martad73
08.07.05, 09:46
Witam
moja córeczka (2 i 2/12) mowi bardzo mało i tylko jak jest do tego zmuszona -
tzn. mama, nie , cii (cicho)i jakieś sylaby, które nie oznaczają nic
konkretnego. Słyszy i rozumie wszystko, ale nieraz mam wrazenie, jakby po
prostu nie miala ochoty się odzy wać. Pediatra kazala poczekać jeszcze do 2,5
roku, ale chciałabym coś z tym zrobić. Myślę o wizycie u neurologopedy, z
logopedą rozmawialam i powiedziała, że ewelinka może jeszcze nie chcieć
współpracować bo jest za mała:((. Poradźcie, czy mój wybór neurologopedy jest
odpowiedni, czy zacząć od czegoś innego.