ikaes
23.08.05, 14:11
byłam wczoraj u internistki, która zawsze pyta się o małego. Jak jej
powiedziałam, że idę do logopedy, bo nie mówi, od razu zapytała się czy
słyszy. Bo bratanek jej zięcia też długo nie mówił (teraz ma 4lata i mówi 3
słowa niezrozumiałe dla otoczenia). Poszli z nim do lekarza, jak miał ponad
3lata i okazało się, że dziecko nie mówi, bo od ok. 1,5roku nie słyszy nic -
kompletnie zatkane uszy (teraz już słyszy. Ja nie rozumiem, jak można nie
zauważyć, że dziecko nie słyszy. Oni nic z tym nie robili,a to ludzie bardzo
wykształceni, robiący kariery naukowe - może dlatego, bo może nie zajmowali
się tym dzieckiem.