sewerynki
26.08.05, 04:52
Chyba powinnam założyć wątek z historią Wojtka ale jakoś nie mam weny. W
skrócie, w czerwcu jedna pani p. postawiła nam podejrzenie autyzmu - związane
z różnymi zachowaniami i opóźnieniem mowy, szukaliśmy dalej specjalistów i po
przerwie wakacyjnej dotarliśmy do kogoś innego.
Jesteśmy po pierwszej wizycie, a po dwóch miesiącach moje dziecko też ruszyło
do przodu, bez żadnej szczególnej terapii poza przytuleniami, uczeniem
sikania, itp. Zaczął mówić zlepki zdań, pojedyncze słowa, nazywac
przedmioty, pokazywać je ręką i pytać o nazwanie ich. Nauczył się
zwrotu "mama prosze daj" itp
I na razie wygląda to dalej od autzymu a bliżej zaburzeń SI. Mamy spotkania
co tydzień indywidualne a potem grupowe.
I wiecie co, jednak jest SI w Krakowie. Strasznie zamknięty ten nasz mały
Kraków, dużo jest a tak ciężko znaleźć odpowiednią pomoc.