Mój "niegadułek" poszedł do przedszkola!

02.09.05, 13:28
Chociaż właściwie trudno go już nazwać niegadułkiem, bo nawija jak najęty
tyle, że dalej okrutnie przekręca wiele wyrazów. Ma teraz 3,5 roku i buduje
fajne zdania, ale nadal czasem trudno go zrozumieć. Bałam się, że nie będzie
się mógł porozumieć z paniami w przedszkolu i innymi dzieciakami, ale wczoraj
byłam świadkiem jak sobie fantastycznie radzi. Rozmawia na przykład z panią i
mówi: "Posie pani, ce siusiu." "Dobrze, pójdziemy do łazienki" - pani na to.
A on "Ale ce atło" A pani nieco zdziwiona: "Chcesz wziąć auto do
łazienki?". "Nie, atło nie eci"(światło nie świeci)- pani się uśmiała a ja
byłam radosna, że się nie zblokował i podobno kiedy panie mają problem, żeby
go zrozumieć, to stara się jakoś innymi słowami wyjaśniać o co mu chodzi.
Jejku, mam nadzieję, że tak dalej będzie. W poniedziałek ustalam program
pracy nad maluchem z przedszkolną logopedką. Narazie jestem pełna nadziei i
straaaaasznie szczęśliwa.
    • mami4 Re: Mój "niegadułek" poszedł do przedszkola! 02.09.05, 13:55
      Bardzo się cieszę i trzymam kciuki za dalsze postępy:) Wczoraj było mi smutno,
      ponieważ mój Filipek w tym roku nie pójdzie ze swoimi rówieśnikami do
      przedszkola:( Pani logopeda i psycholog w jednym, stwierdziła, że dla niego to
      za wcześnie i może przynieść raczej negatywne skutki. Ale po przeczytaniu
      Twojego postu, bardzo radosnego- i mnie ogarnął na nowo optymizm. Może za rok
      Filip zasili czterolatków?! I się z nimi porozumie?! Byłoby cudnie...
      Dzięki za ten post....i dużo radości z przedszkolaka!
      Pozdrawiam
      Monika
    • grakad Re: Mój "niegadułek" poszedł do przedszkola! 05.09.05, 10:27
      Mój niegadułek też ma 3,5 roku i też poszedł do przedszkola. Mówi pojedyńcze
      wyrazy ale jestem dobrej myśli bo do przedszkola chodzi z uśmiechem (dzisiaj
      trzeci dzień). Cieszę się, że sobie radzi i czekam na efekty. Pozdrawiam
Pełna wersja