Dodaj do ulubionych

czekam na pytania:)

20.10.05, 22:27
Witam,
Od opiekunki tego forum dostałam zaszczyny tytuł eksperta. Jestem lekarzem i
logopedą i pomogę wszystkim na ile pozwoli na to internet. Odpowiedzialam na
ostatnie posty, jezeli chcecie odpowiedzi na jakies poprzednie, dajcie mi
znac, bo nie wiem czy otrzymaliscie wyczerpujace odpowiedzi. Ja sukcesywnie
przeczytam wszystkie posty i będę odpowiadać. Jeśli sprawa jest bardziej
prywatna- czekam na maile. Pytajcie:)
Pozdrawiam serdecznie!!!
Obserwuj wątek
    • galmire1 Re: prośba o radę:) 21.10.05, 14:45
      Witam serdecznie,
      Może zadam standardowe pytanie, ale biorąc pod uwagę różne poglądy na ten temat
      chętnie poznam pani opinię.
      Mój syn za 2 miesiące skończy 3 lata. Mówi niewiele mama, tata, baba, dziadzia,
      nie ma, tu, tam oraz ti ti (pociąg) brum brum (samochód) au au (piesek) guu
      (Igor młodszy syn) pi pi (ptaszek) cicia (kot) Abi (pies Albert) atipo
      (hulajnoga) am am (jeść). Niestety od roku nie widzę postępów. Jest dzieckiem
      otwartym, bardzo lubi czytać książeczki z mamą lub tatą, lubi gdy opowiada mu
      się obrazki. Potrafi wszystko pokazać na obrazkach. Kojarzy różne rzeczy i
      miejsca. Uwielbia samochody i potrafi rozpoznać marki smaochdów mamy brum baby
      brum itd. Jest chętny do zabawy i otwarty. Mieszkamy z daleka od placów zabaw i
      ludzi więc konakt jest rzeczywiście trochę ograniczony. Ale widzę
      zainteresowanie dziećmi, choć jest b. wstydliwy. Poza tym jest bardzo sprawny
      fizycznie. Skoki na jedenj lub dwóch nóżkach to nie problem. Jazda na rowerze
      lub samochodziku to istne mistrzostwo. Pięknie posługuje się nożyczkami dla
      dzieci, kredkami oraz b. lubi układać puzzle i układanki. Uwielbia Kubusia
      Puchatka i kreskówki i książeczki. Śpi z pluszowym prosiaczkiem.
      I pomimo, że pediatra kazał nam jeszcze czekać jestem pełna obaw. Wiem, że po
      pierwsze medycyna poszła naprzód i można już pomagać dzieciakom ale z drugiej
      strony wiem, że komercja rozwinęła się zaraz przy medycynie. Stram się ufać
      naszmu pediatrze, przez cały okres naszej znajomości potwierdził swój
      profesjonalizm i wiedzę (ciągłe problemy zdrowotne z młodszym synkiem), a
      jednak szukam potwierdzenia co robić?
      Będę wdzięczna za pani opinię
      • logopeda.wroclaw Re: prośba o radę:) 22.10.05, 11:18
        Witam,
        Odpisuje dopiero teraz, bo za soba mam nielekki dyżur:) Po pierwsze przeczytaj
        moja odpowiedz, ktora napisalam w wątku: Adaś nie chce mówić ... Tam tez
        zamieściłam kilka rad. Z Twojego postu wynika, iż poza mową wszystko jest w
        porządku. Tak jak pisalaw w wyzej wymienionym poscie, do 5 roku zycia,
        zwlaszcza u chlopcow tak po prostu moze byc. To, ze chlopiec jest wstydliwy,
        lezy z pewnoscia w jego charakterku, a ten sie bedzie nieustannie zmienial. Ja
        jednak radze zadbac o czestsze kontakty z rowiesnikami. Ja osobiscie polecam
        dac dziecko do przedszkola, gdy przyjdzie na to czas, teraz sa mozliwosci by
        dziecko bylo tam nawet tylko 2 godzinki. A z moich obserwacji wynika, ze nawet
        po poczatkowych protestach, dzecko po takim kontakcie z rowiesnikami rozwija
        sie duzo lepiej, jest odwazniejsze, latwiej mu potem pojsc do szkoly. Poszukaj
        mam z dziecmi w wieku Twojego synka, wspolne spotkania moga byc bardzo pomocne.
        U tak malego dziecka przyczyn niepowodzen w mowieniu szuka sie przez
        wykluczanie, jesli nic nie wskazuje na problem warto poczekac. Sama pracuj z
        synkiem i obserwuj go. Teraz nie ma powodu do zmartwien!
    • rysa9 mowa a zapamiętywanie i opowiadanie 21.10.05, 15:06
      Witam,
      Mój synek ma sześć lat i coraz lepiej mówi. Jeszcze nie ma aż tak bogatego
      słownictwa jak rówieśnicy ale coraz częściej pojawiają się zdania nawet złożone.
      Niepokoi mnie fakt, że mój synek ma problem z zapamiętaniem tekstów piosenek i
      wierszy. Czy fakt, że mowa jest opóźniona ma tu jakieś znaczenie, czy przyczyny
      należy szukać gdzie indziej? Jak ćwiczyć pamięć?
      Moje dziecko ma też problem, jak chce coś dłuższego opowiedzieć. Gdy
      przeczytamy jakąś bajkę i zadaję pytania, to prawie wszystko pamięta ale sam
      wszystkiego nie opowie. Z czego to może wynikać? Jak pracować z dzieckiem?
      • logopeda.wroclaw Re: mowa a zapamiętywanie i opowiadanie 22.10.05, 11:28
        Witaj,
        Napisałaś mi zbyt mało danych o synku, bym mogła udzielić porządnej rady.
        Piszesz o opóźnionym rozwoju mowy, czyli kłopoty Twojego synka zaczęły się
        wcześniej? Czy ma dobry słuch?
        Czy ma inne problemy ze zdrowiem, neurologiczne?
        Czy synek przechodził jakąś terapie?
        Jak przebiegał jego rozwój do tej pory?
        Moze gdzies na forum opisywalas dokladniej swojego synka? Jesli tak przeslij mi
        link do tego wątku.
        Czekam na dalsze informacje, wtedy przesle Ci tez trochę propozycji ćwiczen.
        Pozdrawiam!
    • mgosia69 Re: czekam na pytania:) 21.10.05, 20:09
      Witam
      Cieszę się z fachowca na forum i również mam parę pytań. Mój mały ma 6 lat i co
      prawda jego mowa troszeczkę ruszyła, ale gdzie jeszcze................ do
      rówieśników. Niestety poza mową mamy również problem z rozumieniem. Te
      codzienne, podstawowe słowa, polecenia już rozumie, ale jak tylko sie pojawi
      dłuższa wypowiedź - leżymy (nie rozumie). Nie rozróżnia liczby poj. i mn.,
      końcówki (rodzaj żeński, męski i ..) są abstrakcją. Niestety poinformowano
      mnie, że jest "za dobry" na orzeczenie i nikt mi go nie da. Co ja mam robić?
      Czy może miała Pani do czynienia z takimi dziećmi? Niedługo zerówka - a mnie
      ogarnia rozpacz.
      Pozdrawiam
      Gosia
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 22.10.05, 11:32
        Tak, spotkałam się z takimi dziećmi. Przyczyn może być wiele. Dlatego prosze o
        więcej informacji. Mogą byc wyslane na maila. Przede wszystkim jak przebiegal
        jego rozwoj od urodzenia? Jak ksztaltowala sie mowa? Czy sa problemy ze
        sluchem? Inne problemy zdrowotne, neurologiczne? Czy byl pod opieką
        specjalisty? Przechodził jakies badania?
        Gdy bede znała więcej szczegółów łatwiej mi będzie poradzic dalsze
        postępowanie, ćwiczenia.
        Pozdrawiam!
    • ewg Re: czekam na pytania:) 22.10.05, 00:28
      Jestem też mamą prawie 6-cio latka.
      Mam zamiar zapisać go do logopedy. Na podstawie własnej obserwacji mogę stwierdzić, ciągle utrzymuje się u niego szereg nieprawidłowości w wymowie.
      Głoski "k" i "g" wymienia na "t" i "d", głoski "r" i "l" zamienia na "j", głoski szeleszczące na syczące.
      Udało mi się dzięki różnym ćwiczeniom wywołać głoskę "k", "g" i "l". Jednak synek mówi poprawnie tylko wtedy, kiedy się stara, kiedy zwrócę mu uwagę.

      No i okazało się, że mój mąż jest przeciwny. On uważą, że to norma, że wada wymowy Michała, ustąpi wraz z wiekiem (przecież bardzo krótki okres mówi). I że niepotrzebni są żadni specjaliści. Niepotrzebne jest ciąganie Michała i zamęczanie go bzdurnymi ćwiczeniami.
      A wada wymowy wcale nie przeszkadza, ważne, że Michał ma duży zasób słownictwa czynnego i mówi zwykle poprawnie gramatycznie.

      Ja uważam, że mozna by było Michałowi pomóc i zapisać na terapię logopedyczną. Wg mnie wszelkie opóźnienia w mowie mogą się odbić niekorzystnie na nauce np. głoskowania i pisania. Że przez tę wadę, będzie mu trudniej w zerówce i poczatkach szkoły.

      Może jeszcze trochę historii:
      Michał długo nie mówił. W wieku 3 lat posługiwał się około dwudziestoma słowami dwusylabowymi - ludzkimi i ogromną ilością odgłosów. Wspaniale naśladował zwierzęta i odgłosy natury (teraz już nawet tak nie umie).
      Byliśmy wtedy u logopedy, który na podstawie obserwacji stwierdził, że synek jest upośledzony umysłowo (takich słów użył) i szybko nie będzie mówił. Byłam załamana. Mąż poszedł z synkiem na konsultacje do innego logopedy i ta stwierdziła, że jest wszystko w porządku. Że Michał nie mówi, bo jest zbyt zajęty obserwowaniem świata, że jest bardzo ciekawski i ruchliwy.
      Trochę odetchnęłam z ulgą.
      W wieku 3 lat i 8 miesięcy poszedł do przedszkola i od razu zaczął gadać pełnymi zdaniami. A pierwszym trzysylabowym wyrazem była "meduza". Używa w tej chwili wielu bardzo trudnych słów. Interesuje się zwierzętami, prehistorią i przyrodą. Potrafi podać nawet niektóre nazwy łacińskie!

      Czy czekać, czy jednak lepiej synka zapisać do logopedy?



      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 22.10.05, 13:10
        Witam,
        Moje zdanie jest takie, ze należy z synkiem koniecznie isc do logopedy!!!Z tego
        co piszesz wada Twojego dziecka jest złożona:
        -kappacyzm (k na t)
        -gammacyzm (g na d)
        - rotacyzm (r)
        -sygmatyzm (seplenienie - szumiące na syczące)
        Kappacyzm i gammacyzm jest fizjiologiczny do 3-4 roku zycia, sygmatyzm do ok.
        5, natomiast rotacyzm moze utrzymywac sie dluzej. Prawda jest taka, ze im
        wcześniej rozpocznie się terapię, tym lepiej. Dzieci są niesłychanie
        elastyczne, szybko poddaja sie profesjonalnej terapii i efekty sa widoczne
        bardzo szybko.
        Nie wiem czy Twoj mąż ma wyksztalcenie w tym kierunku i czy jego niechęć do
        terapii jest podparta niepodwazalnymi argumentami. Bo wady wymowy same nie
        ustępują, jesli są obecne w wieku, w ktorym juz ich byc nie powinno. Terapia z
        dobrym logopeda nie jest zamęczaniem dziecka, a wręcz przeciwnie. Ciekawe
        ćwiczenia bardzo mobilizują rozwój dziecka.
        Michał pójdzie do szkoły, a wada wymowy wtedy moze zacząć mu przeszkadzac.
        Dziecko zobaczy ze mowi inaczej niz inne dzieci, ktos mu zwroci uwagę, zacznie
        wstydzić się mowic, pojawia sie kompleksy.
        Dlatego warto pomoc dziecku. Specjalista pokaze Wam najlepsze cwiczenia, ktore
        beda zarowno bawic jak i uczyc:)
        Jest w Twoim poscie cos warte jeszcze podkreslenia. To ze Twoj synek mowil
        bardzo malo i jak poszedl do przedszkola sytuacja diametralnie odmienila sie na
        lepsze. Rodzice często sie pytają czy warto dać dziecko do przedszkola. Ja
        jestem zawsze za tym by dac. Twoja historia jest tego najlepszym przykladem.
        Spotkanie z duza liczbą rówiesnikow mocno stymuluje i mobilizuje dziecko do
        mowienia. Dzieci sa malymi leniuszkami i często nie chce im sie do nas mowic,
        bo po co skoro my rozumiemy ich polsłówka, gesty. A przedszkole stwarza
        sytuacje, które wymagają mocnej mobilizacji i to jest naszym pociechom
        potrzebne.
        Pozdrawiam!
        • ewg Re: czekam na pytania:) 22.10.05, 17:41
          Dziekuję za odpowiedź. Potwierdziła moje niepokoje i na pewno wybierzemy sie do
          logopedy. Bedę twarda wobec meża!!!
          Mąż nie ma nic wspólnego z edukacją czy logopedią i zupełnie nie zna się na tym.
          • ewg Re: czekam na pytania:) 25.10.05, 23:42
            Udało nam się zapisac do logopedy. Jurto mamy badanie i pewnie niedługo rozpoczniemy terapię. Udało nam się przez NFZ, bo w poradni psychologicznio- pedagogicznej są okrutne kilku miesięczne kolejki.
            Czy logopeda, który ma kontrakt przez NFZ jest lekarzem???
            • upendo Re: czekam na pytania:) 26.10.05, 13:30
              To, że logopeda pracuje w porozumieniu z NFZ, nie znaczy, że jest lekarzem.
              Wszyscy logopedzi kończą studia logopedyczne o zbliżonym programie i ustalonej,
              minimalnej ilości godzin dydaktycznych. Jedni kończą je jako specjalność na
              studiach magisterskich, a inni jako studia podyplomowe. Oczywiście może się
              zdarzyć lekarz, który po ukończeniu medycyny zostaje logopedą, ale może nim
              zostac tak samo pedagog, psycholog, polonista i inni. Poprostu etaty dla
              logopedów sa zarówno w oświacie jak i służbie zdrowia.
              Pozdrawiam
        • mama.dominiki Re: czekam na pytania:) 29.10.05, 00:03
          Witam mam na imię Ania. Jestem mamą 2-letniej Dominiki, która urodziła się z
          śekwencją Pierre Robin (rozszczep podniebienia i cofnięta bródka). Jak
          skończyła 4 m-ce miała operację rozszczepu w IMiDz. Do operacji była karmiona
          sondą. Po operacji zaczęła pic z butelki, ale piła jeszcze zbyt mało i do 9-
          tego miesiąca była dokarmiana jeszcze sondą. Gryźc zaczęła jak skończyła 1,5
          roku. Jest pod opieką dwóch logopedów: w Warszawie i w miejscowości, której
          mieszkamy (Sępólno Kr., woj. kuj.-pomorskie). Wykonuję jej masaże twarzy ,
          jezyka i podniebienia (chociaz jest to bardzo uciążliwe, gdyż mała gryzie). Od
          niedawna zapisałam ją do poradni psychologiczno-pedagogicznej na terapię
          wczesnego rozwoju mowy. Terapia ta polega na zabawach, słuchaniu piosenek itp.
          Dominika jest pogodnym, wesołym dzieckiem, rozumie polecenia. Mówi takie słowa
          dwusylabowe jak: mama, tata, dada, baba, didi,(na smoczek), am, tu, tam, jaja,
          koko, kaka, tapa (na czpkę), czesc. Zauważyłam, że nie potrafi wymówic
          głoski "l", na lala mówi łała. Przy tej głosce nie podnosi języka do góry. Na
          razie przy wymawianiu tych słów nie nosuje.
          Jak pani ocenia jej rozwój mowy w tym wieku? Czy będzie miła duże problemy z
          mowa?
          Proszę o odpowiedz.
          Pozdrawiam
          Ania, mama Dominiki.
          • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 02.11.05, 13:58
            Witam,
            Bardzo trudno jest mi ocenić rozwój dziecka, gdy go sama nie zbadałam, a
            jeszcze trudniej jest mi prognozować dalszy rozwój.
            Z Twojego postu mogę stwierdzić, że terapia córeczki przebiega bardzo dobrze.
            Szybko została zoperowana i jest pod stałą opieką logopedów i poradni
            psychologiczno - pedagogicznej, są widoczne postępy.
            Piszesz, że nie podnosi języka podczas wymawiania głoski "l" - logopeda z
            pewnością zaleci Ci szereg ćwiczeń, które ten język usprawnią.
            Sekwencja Pierre Robin wiąże się z niedorozwojem żuchwy, tylnym położeniem
            języka i uszkodzonym zamykaniem tylnego podniebienia. Dlatego właśnie po
            korekcji operacyjnej najważniejsze od strony logopedycznej jest usprawnianie
            języka i wyćwiczenie odpowiedniego nosowania. Terapia na pewno musi być długa,
            ale jeśli będziecie systematycznie ćwiczyć na pewno efekty będą wspaniałe.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!
            • mama.dominiki Re: czekam na pytania:) 04.11.05, 21:17
              Dziękuję za odppwiedz
              Pozdrawiam - mama Dominiki
    • eve28 Re: czekam na pytania:) 29.10.05, 16:01
      Jestem mamą 4-letniego Wiktorka.Mój synek prawie nie mówi.Od roku chodzi do
      przedszkola i tam uczęszcza na zajęcie logopedyczne.Niestety odbywają się one
      tylko raz w tygodniu.Staram się z nim ćwiczyć w domu.Po wakacjach jest
      lepiej-pojawiło się trochę nowych słów,ale daleko jest mu do rówieśników.Poza
      tym jest wesołym chłopcem.Wykonuje wszystkie polecenia,jest bardzo
      kontaktowy,ładnie koloruje,gra na komputerze,itd.Wszyscy mówią,żeby czekać,że
      zacznie mówić normalnie.Ale mnie trudno w to uwierzyć.Martwię się i chciałabym
      żeby ktoś postawił diagnozę-co się dzieje,dlaczego nie może mówic jak jego
      koledzy?Dodam,że urodził się zdrowy,dostał 10 pkt w skali Apgar.Proszę poradż mi
      do kogo mam się zgłosić?Czy odwiedzać następnego logopedę,czy zrobić eeg,a może
      wybrać foniatrę?Z góry dzięki za odpowiedż!
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 02.11.05, 13:33
        Witaj,
        Bardzo podobny problem omawiałam, teraz skopiuję Ci tamtą odpowiedź:
        "Witam,
        Jeżeli Twoj synek dobrze rozumie mowe,a słabo mowi - mamy do czynienia z
        opoznieniem mowy czynnej. Teraz nie jest to nic niepokojącego, ponieważ do 5
        roku życia dziecko moze byc fizjologicznie niedojrzałe do mowy, co wiąże się z
        niewykształconymi osłonkami mielinowymi. Najczęściej z taka sytuacja mamy do
        czynienia wlasnie u chlopcow. Stosunek chlopcow do dziewcząt z tym problemem
        wynosi 5:1. Jeżeli synek potrafi doskonale komunikować się pozawerbalnie -
        mimiką, gestami, mysle ze warto jeszcze poczekac i poobserwowac go. Jeżeli poza
        mową rozwój przebiega bez zastrzeżeń, to spróbuj skorzystać z tych kilku
        rad. Zostały one opracowane przez logopedów dla rodziców do samodzielnej pracy:
        Poniżej Ci je kopiuje:)

        1-Zachęcajmy dziecko do naśladowania odgłosów otoczenia, samemu dając przykład,
        ale uważnie przysłuchując się efektom uzyskanym przez dziecko.

        2-Łączmy nazywanie z konkretnym obiektem, a więc z obrazkami czy widzianym
        przez dziecko przedmiotem, osobą, zjawiskiem. Posługujmy się książkami i
        ilustracjami o wyrazistym rysunku lub komentujmy aktualne wydarzenia z
        najbliższego otoczenia w czasie ich trwania.

        3-Organizujmy wspólne "zabawy buzią": dmuchanie baniek mydlanych, nadmuchiwanie
        gumowych zabawek, gwizdanie, nadymanie policzków, parskanie czy syczenie.

        4-Starajmy się łączyć wydawanie różnych dźwięków i naśladowanie odgłosów z
        ruchami rąk i całego ciała, tzw. mowa ciała.

        5-Zwróćmy uwagę na ćwiczenia dłoni. Zręczność rąk ma związek ze sprawnym
        artykułowaniem i mówieniem. Pomagajmy dziecku nawlekać koraliki, budować wieżę
        z klocków, domek z kart lub twórzmy z nim świat z modeliny lub plasteliny.

        6-Starajmy się nie wyręczać dziecka w wypowiadaniu życzeń i opowiadaniu wrażeń.
        Nie podpowiadajmy mu bezustannie, co ma powiedzieć. Pozostawmy mu swobodę w
        doborze słów. Starajmy się sprowokować wypowiedź, a te dopiero poprawiajmy.

        7-Gdy dziecko mówi po swojemu, powtarzajmy po nim tę samą treść w poprawionej
        gramatycznie formie.

        8-Opowiadając dziecku bajkę czy interpretując scenkę przedstawioną na obrazku
        starajmy się mówić prostymi, krótkimi zdaniami. Nie zasypujmy dziecka lawiną
        słów, których znaczenia nie rozumie i nie będzie potrafiło ich wykorzystać. W
        taki sam sposób odpowiadajmy dziecku na jego pytania. Sprawdzajmy, czy śledzi
        tok naszych myśli, rozumie wszystkie wyrazy, zadając mu pytania i ewentualnie
        podpowiadając odpowiedzi. W tym celu naprowadzajmy dziecko na właściwy wyraz,
        pokazujmy daną rzecz na obrazku mówiąc początek wyrazu.

        9-Komentujmy możliwie często to, co sami robimy i co robi dziecko, np: "teraz
        mama prasuje, a później będzie gotowała zupę".

        10-Nigdy nie krytykujmy mowy dziecka w jego obecności ani w obecności innych
        dzieci, nie porównujmy go z rówieśnikami, nie stawiajmy ich za przekład pod tym
        względem. Uświadamianie bowiem dziecku, że jego mowa jest dla rodziców
        problemem i zmartwieniem, że są z niej niezadowoleni, wywoła skutek odwrotny do
        zamierzonego, zniechęci i zablokuje.

        To na razie tyle ode mnie. Ale pamiętaj, ze dziecko powinno robić stałe
        postępy. Jesli nie bedziesz ich zauważać, warto udać się do specjalisty, który
        wykluczy ewentualne wady aparatu artykulacyjnego, słuchu, układu nerwowego.
        Pamiętaj tez ze najlepszym terapeutą dla dziecka sa rodzice, więc ćwiczcie z
        synkiem według powyższych punktów. Zyczę, by szybko zaczął zalewać Was mową:)))"

        Jeżeli jednak sytuacja Cię niepokoi radzę wybrać się do doświadczonego
        logopedy, który po zrobieniu odpowiednich testów udzieli Ci rady i pokieruje do
        specjalistów. Najważniejsze, abyś była spokojna i nie zamartwiała się. Logopeda
        po zbadaniu dziecka wykluczy możliwe przyczyny, a jeśli coś wyda mu się
        podejrzane skieruje do odpowiedniego specjelisty.
        Pozdrawiam serdecznie!!!
        • eve28 Re: czekam na pytania:) 03.11.05, 08:08
          Dziękuję za poradę.Mam nadzieję,że niedługo mój synek zacznie mówić.To moje
          największe marzenie.Pozdrawiam
    • kropelka16 Re: czekam na pytania:) 02.11.05, 11:50
      Moja córka ma 5 lat, zaczeła mówić jak miała 4 lata. W tej chwili mówi dużo ale
      niewyraźnie. Przyznano nam logopedę w poradni 30 min na dwa tygodnie czy takie
      zajęcia mają sens?
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 02.11.05, 13:24
        Witam,
        Każde zajęcia mają sens, ale wiadomo, że im większa systematyczność, tym
        szybszy i lepszy efekt. Ja tez pracuję w przychodni i mamy podpisany kontrakt z
        Narodowym Funduszem Zdrowia, który starcza na dwa zajęcia z dzieckiem w
        miesiącu. Z rodzicami umawiamy sie tak, że za dwa kolejne zajęcia płacą, jeśli
        taka jest ich wola. Dodatkowo zobowiązują się do codziennych kilkuminutowych
        ćwiczeń w domu z dzieckiem. Jeśli spotkania odbywają sie raz w tygodniu i jest
        rzetelna praca w domu, efekty są bardzo szybkie i wszyscy są wtedy zadowoleni.
        Dlatego ja zalecam taką formę pracy.
        • badrak Re: czekam na pytania:) 04.11.05, 19:10
          Witam Panią bardzo serdecznie!
          Jestem mamą 8 miesiecznej Dominiki. Moja córeczka urodziła się w 35/36 tygodniu
          ciąży, Apgar 7. Od 3 miesiąca jest rehabilitowana metodą NDT z powodu
          obnizonego centrum. Jeśli chodzi o rozwój motoryczny to córeczka pełza,
          przyjmuje pozycję czworaczą, robi siad podparty- boczny. Bardzo niepokoi mnie
          jej rozwój mowy. Córeczka nie gaworzy. Wydaje różne dźwięki, samogłoski a, e,
          ostatnio b, wa. Troche piszczy, dużo jęczy, jednak nie składa sylab. Mówi tez
          coś tam po swojemu. Jednak wydaje mi sie, ze jak na 8 miesięczne dziecko bardzo
          mało mówi. Bardzo prosze o radę, o jakieś wskazówki.

          Dziękuję

          Pozdrawiam
          • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 07.11.05, 14:38
            WItam,
            Trudno mi odpowiedzieć, gdy nie mam możliwości zbadania Twojej córeczki.Metoda
            NDT Bobath to jedna z częściej stosowanych obecnie metod leczenia zaburzeń
            neurorozwojowych i ogniskowych uszkodzeń mózgu. Metoda ta pomaga zdobyć lub
            odzyskać umiejętności ruchowe, przywrócić pełen zakres ruchomości stawowej, ale
            także pobudza wiele ośrodków w mózgu, więc pośrednio wpływa także na ogólny
            rozwój dziecka. Myślę, że powinnaś porozmawiać o swoich obawach odnośnie mowy z
            neurologiem, który przeprowadzi odpowiednie testy. Zbyt mało wiem o Twojej
            córeczce, nie wiem czy miała jakieś zaburzenia ośrodkowego układu nerowego, czy
            były robione dodatkowe badania? Lekarz, który zbierze dokładny wywiad,
            przeprowadzi badania z pewnością będzie mógł więcej Ci powiedzieć,
            pozdrawiam!

            • badrak Re: czekam na pytania:) 07.11.05, 16:07
              Moja córeczka jest pod stałą opieka neurologa. Takze na ostatniej wizycie
              zwróciłam pani doktor uwagę na rozwój mowy córeczki. Powiedziła, ze nic teraz
              nie można zrobić, prócz kapieli słownej. Takze tak robimy, dużo, dużo mówimy i
              śpiewamy do córci. Jeśli chodzi o badania to miała badany słuch i wszystko
              wyszło dobrze. Czy sa jakieś masaże narządów artykulacyjnych dla niemowląt?
              Bardzo prosze o odpowiedź.
              • badrak Re: czekam na pytania:) 07.11.05, 16:12
                Zapomniałam dodać, ze córeczka miała robione w 5 dobie życia USG
                przezciemiączkowe, które również wyszło ok. Zapomniałam tez napisać, ze
                córeczka przechodziła hiperbilirubinemie, najwyższy poziom bilirubiny to 19,6.
                Czy myśli pani, ze tak wysoka bilirubina moze mieć wpływ na brak gaworzenia lub
                obniżone centrum?
    • testbest Bardzo proszę o pomoc 05.11.05, 00:13
      Ale zbieg okoliczności bo my jesteśmy z Wrocławia.
      Jestem mamą 4 letniej dziewczynki wcześniaka urodzonego w zamartwicy. Rozwój
      fizyczny był wręcz przyspieszony, niestety mowa katastrofa. W wieku 3 lat
      mówiła 3 słowa, teraz ma 4 lata i po roku w przedszkolu mówi dużo, zadaje
      pytania, ale... często mówi niewyraźnie, wydaje mi się, że nieprawidłowo
      pracuje językiem. W dodatku nie ma 4 przednich górnych zębów :(
      Powiem, że przeszłiśmy już 4 logopedów i wszyscy mówili trzeba coś zrobić, ale
      ćwiczenia były w stylu proszę mówić dużo czytać itd a to nic nie daje.
      Jesteśmy zdesperowani do tego dochodzą problemy z rozwojem społecznym. Asia nie
      chce się bawić w grupie odcina się, ma niską samoocenę.
      Zapisałam się na EEG i do oceny czy nie ma cech dziecka autystycznego. Jestem
      zmęczona i przerażona, nie umiem jej zwyczajnie pomóc
      • testbest Re: Bardzo proszę o pomoc 05.11.05, 00:26
        Acha w kwestii słownictwa to nie jest takie ubogie, ale to raczej efekt
        przedszkola gdzie bardzo dużo z dziećmi pracują. Np dzisiaj opowiadała, że
        jaskółki i bociany białe odlatują do ciepłych krajów.
        Ale jak sie rozkręci to wszystko się zlewa i niewiele się rozumie
        • logopeda.wroclaw Re: Bardzo proszę o pomoc 07.11.05, 14:49
          Witaj,
          Z tego co piszesz mogę wnioskować, że Twoja córeczka potrzebuje bardzo
          intensywnej, wielokierunkowej terapii. Oprócz walki o mowę, trzeba położyć
          silny nacisk na rozwój społeczny dziecka. Bardzo dobrze, że zrobisz badania w
          kierunku autyzmu. Ja bym widziała tu wykorzystanie metody psychostymulacyjnej.
          Czy któryś z logopedów pracował tą metodą z Twoją córeczką? Uważam, że
          ćwiczenia w stylu dużo czytać bardzo tu nie pomogą. Terapia musi być
          wielobodźcowa, ułożona indywidualnie pod Twoją córeczkę.
          Kiedy masz badanie EEG i w kierunku autyzmu?
          Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało, także na mojego maila.
          pozdrawiam!
    • maggielisek Re: czekam na pytania:) 09.11.05, 00:45
      Moj syn ma 3 lata i nadal jego wymowa jest na poziomie 1-5 rocznego dziecka.
      Zamiast powiedziec "jestem glodny" mowi "am am", itp. Jest bardzo radosnym
      dzieckiem, lubi bawic sie z dziecmi, wiem ze sluch ma doskonaly, a mimo to
      nie chce budowac zdan, nowe slowa przelatuja bez echa. Ksiazki go nie
      intersuja, moge czytac mu w powietrze. Mieszkamy w USA, w domu mowimy tylko
      po polsku, ale poza tym wszedzie slyszy angielski. Czy to moze byc przyczyna
      jego opoznien? Jestem zalamana. Nie wiem jak zmobilizowac go do mowienia.
      Zasob jego slow jest bardzo ubogi. Czekac? Chcemy zeby przede wszystkim mowil
      po polsku, a tu nie ma polskich logopedow. Prosze o porady!!
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 09.11.05, 18:15
        Witaj,
        Na początek przeczytaj moje poprzednie odpowiedzi w tym watku. Pisałam o tym,
        że opóźnienie rozwoju mowy do 5 roku zycia zwłaszcza u chlopcow nie musi byc
        patologia.
        Zapraszam Cie na forum o dwujezycznosci, tu tez uzyskasz sporo informacji.
        banda.pl/dzieci/viewtopic.php?t=14
        Ponizej wklejam Ci fragment ciekawego artykulu:

        "Małe dziecko, w pierwszej fazie swojego życia, wchłania wszystkie informacje
        jak gąbka wodę. Obcuje przede wszystkim ze swoimi rodzicami. To dzięki nim
        poznaje świat, sposób komunikowania się z innymi ludźmi. Naturalne jest więc,
        że przejmuje od nich również język. Dziecko mieszkające za granicą ale w
        rodzinie złożonej z Polaków prawdopodobnie będzie mówiło lepiej językiem
        ojczystym, czyli tym używanym w domu. Przynajmniej na początku. Jeśli jeden z
        rodziców jest cudzoziemcem sytuacja przedstawia się nieco inaczej. Aby dziecko
        równocześnie korzystało z możliwości poznania dwóch języków (ojczystego matki i
        ojca) zaleca się rodzicom tzw. 'podział ról'.

        Każdy rodzic zwraca się do dziecka we własnym języku.
        Jest to sposób na to, aby dziecku nie pomieszały się oba języki. Początkowo
        wydaje się ono nie postrzegać różnicy miedzy nimi. Reaguje odpowiedziami w
        sposób automatyczny tworząc w głowie, w sposób nieświadomy, zbiór słownictwa z
        każdego języka. Magazynuje wszystkie informacje. Mózg funkcjonuje jak komputer,
        który kieruje kodami lingwistycznymi w tym samym czasie i selekcjonuje język do
        komunikacji.Można to porównać do zróżnicowanego sposobu zwracania się do osób
        na poszczególnych szczeblach hierarchicznych lub w różnych sytuacjach. Innego
        słownictwa użyjemy rozmawiając z prezydentem, innego z naszymi rodzicami i
        odmiennego komunikując się z naszymi przyjaciółmi. Dziecko czuje to
        spontanicznie i reaguje odpowiednim językiem na 'odpowiednią komendę'.

        Bardzo ważne jest aby rodzice dzieci dwujęzycznych wykazali się cierpliwością,
        gdyż dziecko, wykorzystując swój potencjał poznawczy 'wchłania' ilość słów
        zbliżoną do tej co jego rówieśnicy z tą jednak różnicą, że na każdy język
        przypada połowa słów poznanych przez malucha.
        Jeżeli dziecko dwujęzyczne poznało 1000 słów, po 500 słów przypadnie na każdy
        język. W tym samym czasie jego rówieśnicy operują 1000 słów, ale jest to zasób
        słownictwa z jednego języka. Oznacza to, że początkowo dziecko dwujęzyczne ma
        mniejszy zasób słów z języka otoczenia w porównaniu ze swoimi towarzyszami.
        Później, około 5 roku życia 'dogania' a nawet wyprzedza lingwistycznie swych
        rówieśników.

        Zostało udowodnione, że dzieci dwujęzyczne rozwijają zdolność uwagi
        zwaną 'uwagą selektywną'.Dzięki niej są w stanie skoncentrować się na ważnych
        szczegółach.Ignorują czy odrzucają błędne informacje.

        Posłużmy się przykładem aby lepiej to zrozumieć.

        Otóż przeprowadzono, wśród dzieci jedno i dwujęzycznych, badania na
        Uniwersytecie York w Toronto, w Kanadzie.
        Zabawa nazywała się 'grą w wieże'. Dzieci bawiły się klockami Duplo i Lego.
        Rozmiar tych klocków różnił się: Duplo były prawie dwa razy większe. Każdy
        klocek symbolizował jedną rodzinę. Wieża z klocków Lego składała się z 7
        bloków. Posługując się klockami Duplo można było zbudować wieżę o tej samej
        wysokości używając zaledwie 4 klocków.Dzieci miały odpowiedzieć na pytanie: 'W
        której z wież mieści się więcej rodzin?'.Okazało się, że wśród dzieci
        jednojęzycznych, poprawnej odpowiedzi na to pytanie udzielały 5-latki.
        Natomiast dzieci dwujęzyczne były w stanie zrobić to już w wieku 4 lat.Skąd
        takie zdumiewające rezultaty? Wiąże się to z faktem posługiwania się dwoma
        językami we wczesnym wieku i umiejętności operowania nimi w zależności od
        sytuacji.

        Większość specjalistów zgadza się ze stwierdzeniem, że ucząc dziecko dwóch
        języków symultanicznie, sposób myślenia dziecka staje się bardziej otwarty
        (kulturowo i abstrakcyjnie) i ma większą pojemność pamięci. Ćwiczenie pamięci
        odbywa się poprzez codzienne ćwiczenia, poznawanie, uczenie się czegoś nowego.
        Przed ukończeniem 6 lat maluch jest nakierowany, jak już wcześniej
        wspomnieliśmy na rodzinę, przez co łatwiej utrzymać język ojczysty w domu( w
        przypadku emigracji rodziców).
        Nieco później pojawiają się w jego życiu towarzysze zabaw - inne dzieci. Dzieje
        się to wówczas, gdy dziecko udaje się do żłobka czy też przedszkola.

        Mieszkając za granicą asymilacja języka odbywa się w sposób bardzo naturalny.
        Mimo, iż czasami słyszy się o przypadkach osób, które mimo licznych lat
        spędzonych za granicą nie umieją posługiwać się językiem swego otoczenia
        zakłada się, iż jest to raczej zjawisko odosobnione. Kiedy dziecko idzie do
        szkoły 'wygrywa' język otoczenia. Wiąże się to z zaspokojeniem jednej z
        podstawowych potrzeb jaką jest potrzeba społeczna, utożsamienia się z grupą.
        Dziecko w domu mówi językiem dom(często ojczystym), ale na zewnątrz porozumiewa
        się językiem otoczenia(obcym). Pojawia się tu zjawisko zwane dwujęzycznością.
        Zawiera ono w sobie zdolność mówienia ale także myślenia w dwóch językach, w
        zależności od sytuacji.
        Dziecko kojarzy język z którymś z rodziców lub kolegów.
        Jest to posługiwanie się językiem rodzimym z taka sama płynnością jak językiem
        nabytym. Czasami tłumaczenie z języka na język mogą sprawić trudność u takiego
        dziecka, gdyż poznawanie drugiego języka odbywało się bez uciekania się do
        tłumaczenia."
        A teraz ode mnie: Prowadze terapie czterolatka, ktory ma tate mowiacego w innym
        niz polski jezyku. Mama mowi po polsku. Sytuacja na początku wygladala
        nieciekawie. Zalecilam wyslanie dziecka do przedszkola i nastapila ogromna
        poprawa. Dziecko, by komunikowac sie z rowiesnikami szybko zaczelo nadrabiac
        jezyk polski. Nie wiem czy istnieja tam polskie przedszkola? A moze znajdziesz
        rowiesnikow synka mowiacych po polsku? Glowny tor terapi to atakowanie go ze
        wszystkich stron polska mowa.
        Gdybys miala jeszcze jakies pytania pisz smialo!
        Pozdrawiam!
        • maggielisek Re: czekam na pytania:) 09.11.05, 20:08
          Bradzo dziekuje za pomoc! Bedac na emigracji, czasem czujemy sie bardzo
          osamotnieni, szczegolnie w problemach. Pani odpowiedz bardzo pomogla mi troche
          wyluzowac, a ponadto wiem, ze zawsze jest ktos kto chce pomoc! To bardzo
          pocieszajce. Jeszcze raz dziekuje!
    • badrak Re: proszę o odpowiedź 09.11.05, 18:49
      Wątek powyżej.
      • logopeda.wroclaw Re: proszę o odpowiedź 09.11.05, 20:58
        Witaj,
        Masaże artykulacyjne można stosować u niemowląt. Są specjelne techniki. Radze
        udać się do logopedy, który pokaze sposób ćwiczeń. Ważne jest, by robić je
        systematycznie!!!

        "Ćwiczenia motoryki aparatu mowy należy rozpoczynać jak najwcześniej. Musimy
        dziecku zapewnić prawidłowe ssanie i połykanie, a w dalszym rozwoju żucie,
        gryzienie, zapobieganie ślinieniu się itd.

        Odpowiedzialność za ten pierwszy etap spoczywa na rodzicach, którzy mogą
        wskazane przez logopedę ćwiczenia włączyć do codziennego rozkładu dnia.

        Pracę z małym dzieckiem (ze względu na brak możliwości wykorzystania
        naśladownictwa) rozpoczynamy od ćwiczeń biernych, które możemy wykonywać
        niezależnie od woli i udziału dziecka. Są to masaże wszystkich dostępnych
        części aparatu artykulacyjnego, a więc: policzków, żuchwy, okolic przełyku,
        warg, języka, dziąseł, podniebienia twardego i miękkiego.

        Masaże są nieprzyjemne i dziecko broni się przed nimi już od 5. miesiąca życia.
        Jeśli jednak rozpocznie się je bardzo wcześnie, a więc wtedy, gdy wszystkie
        zabiegi pielęgnacyjne, nawet mniej przyjemne, dziecko przyjmuje jako naturalne,
        nie tylko nie trzeba przełamywać trudności z tym związanych, lecz jest większe
        prawdopodobieństwo uzyskania lepszych wyników."

        Niestety nie potrafie opisac Ci tutaj technik masażu. Musisz sama to zobaczyć.
        Ja zawsze pokazuje rodzicom kilka razy, a potem doskonale radzą sobie sami:)

        Co do wysokiego poziomu bilirubiny to trudno mi bez dokladnego badania
        stwierdzić czy miała wpływ na rozwój Twojej córeczki. Taki poziom jest
        graniczny Przyjmuje się, ze bilirubina powyzej 20 moze doprowadzic do żółtaczki
        jąder podkorowych mózgu (kernicterus). Ale gdyby to miało jakiś wpływ na pewno
        poinformowałby Cię o tym lekarz neurolog, ktory prowadzi Twoja coreczke.

        Pozdrawiam!
        • 28.27.06r Re: proszę o odpowiedź 21.11.05, 20:45
          cześć mam syna Jakuba ma w tej chwili 4 lata i 9 miesięcy, od 1,5 roku chodzimy
          do logopedy raz w miesiącu, i logopeda sugeruje abym usunęła dziecku trzeciego
          migdała,gydż pomoże Jakubowi w mowie, mowa jest niewyrźna,zasób słów mały w
          porównaniu z rówieśnikami, wyrzuca litery, skraca wyrazy, odnoszę wrażenie, że
          czasami nie rozumie co się do niego mówi co robić kiedy on nie chce
          współpracować z logopedą, a ja mogę tylko przemycać niektóre ćwiczenia takie
          jak: dumuchanie baniek,, żucie gumy, je czerstwy chleb,co mogę jescze zrobić,
          czy usunięcie migdała pomoże przyspiesz rozwój mowy
          • malinka555 Re: Ciąg dalszy 14.04.06, 00:14
            Chciałabym jeszcze dodac że wszystko rozumie , ma dobrą pamięć , dobrze
            kojarzy, normalnie się bawi , układa puzzle przeznaczone nawet dla dzieci od 4
            lat
    • mieszko02 Re: czekam na pytania:) 09.11.05, 22:31
      córeczka mojego brata (6 lat) najprawdopodobniej cierpi na mutyzm. Nikt do tej
      pory nie postawił diagnozy (psycholog, psychiatra), ale sama mam wykształcenie
      pedagogiczne (tylko teoretyczne niestety)i wg mnie, to właśnie to. Mam pytanie,
      czy i na ile mógłby jej pomóc logopeda? Mieszka w małym mieście, w przedszkolu
      jest jednak logopeda. Mąła co prawda była już u niej, ale oczywiście nie
      powiedziała słowa. W domu gada jak najęta, choć do nas, bliskiej rodziny, także
      babci, odzywa się od ok. pół roku. Ma też wadę wymowy, sepleni. Niedługo
      pójdzie do szkoły, więc im pomożemy jej szybciej, tym lepiej. Serce mi sie
      kraje, jak patrzę na małą:( Dziś wzięłam ją na zabawy ruchowe przy muzyce (z
      moimi dziećmi), widać, że rwie się do dzieci, ale nie może czegoś w sobie
      przełamać. Długo by opisywać...
      proszę o małą podpowiedź
      z góry dziękuję
      • badrak Re: czekam na pytania:) 10.11.05, 12:31
        Dziękuje za odpowiedź. Z pewnością wybierzemy się do logopedy, ale jeszcze
        chciałabym Panią o cos zapytać. Zauważyłąm tez u mojej córeczki, ze jej język
        jest ciągle "przyklejony" do podniebienia. Co to może oznaczać? Czy śwaidczy to
        o jakiś nieprawidłowościach? I jesczze jedno pytanie, czy sa dzieci, które nie
        gaworzą i normalnie potem mówią? Czy gaworzenie jest niezbędne do prawidłowego
        rozwoju mowy? I co mamy rozumieć pod pojęciem gaworzenie- czy wydawnie przez
        dziecko dźwięków, czy może składanie sylab? Spotkałam się z różnymi opiniami. Z
        góry dziękuję za odpowiedź.

        Pozdrawiam mocno i jeszcze raz dziękuję
        • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 11.11.05, 12:02
          "Etapy rozwoju mowy.

          Rozwój mowy nie przebiega u wszystkich jednakowo. U jednych
          szybciej, u innych wolniej. Niejednakowa jest tez kolejność przyswajania sobie
          przez dziecko poszczególnych głosek. Rozwój mowy warunkowany jest genetycznie.
          Zależy on jednak nie tylko od wrodzonych właściwości organizmu człowieka, ale
          także od warunków społecznych, kontaktu ze środowiskiem, z innymi mówiącymi
          ludźmi (H. Spionek). Rozwój mowy dziecka możemy podzielić na cztery okresy.

          I okres – melodii – od 0 do 1 roku życia
          Początkowo dziecko komunikuje się z otoczeniem za pomocą krzyku, po którym mama
          rozpoznaje jego potrzeby (głód, mokro, niewygodnie itp.). Około 2 – 3 miesiąca
          życia pojawia się u niemowlęcia głużenie. Jest to odruch bezwarunkowy, który
          oznacza dobre samopoczucie u dziecka. Pojawia się zazwyczaj, gdy jest ono
          zdrowe, syte, wyspane itp. W wyniku głużenia powstają dźwięki zbliżone do
          samogłosek i spółgłosek. Brzmią jak gli, tli, gla, ebw itp. Dźwięki wydawane w
          okresie głużenia są najprawdopodobniej jednakowe u wszystkich dzieci na
          świecie. Początkowo głużenie ma charakter samorzutny a następnie pojawia się
          już jako reakcja na widok bliskiej osoby. Towarzyszą temu nieskoordynowane
          ruchy kończyn i całego ciała. Głużenie występuje u wszystkich dzieci, nawet u
          głuchych i niedosłyszących. Stąd pomyłki, gdy głużenie to uważa się za mowę i
          zapewnia lekarza, ze dziecko mówiło, a potem przestało. U dzieci głuchych
          głużenie stopniowo zanika i nie pojawia się kolejny etap kształtowania mowy –
          gaworzenie.

          Około 6 miesiąca życia dziecko zaczyna gaworzyć. Jest to czynność zamierzona
          (odruch warunkowy), polegająca na powtarzaniu zasłyszanych dźwięków z
          otoczenia. Wielką radość sprawia dziecku parskanie, prychanie, powtarzanie
          szeregu sylab: ma-ma...,ba-ba..., ta-ta..., la-la.... Sylaby te nie posiadają
          jeszcze konkretnego znaczenia. Na tym etapie zaczyna się zabawa dźwiękiem,
          która jest treningiem słuchowym, bowiem dziecko przekonuje się o tym, że
          odpowiednie ułożenie narządów mowy powoduje wydawanie określonych dźwięków. Nie
          gaworzą dzieci niesłyszące.

          Około 9 miesiąca życia pojawia się tzw. echolalia, która nie jest jeszcze mową.
          Dziecko powtarza własne i zasłyszane słowa, które doskonali metodą prób i
          błędów. Kojarzenie wielokrotnie powtarzanych dźwięków ze wskazaniem odpowiednie
          osoby lub przedmiotu prowadzi do wypowiadania ze zrozumieniem pierwszych słów:
          mama, tata, baba, lala... Umiejętność te zdobywa dziecko ok. 1 roku życia.
          Poprawnie wypowiada już samogłoski, takie jak: a, e, i, o, u, y oraz spółgłoski
          m, n, p, b, t, d. Mówienie w tym okresie do dziecka jest bardzo istotne. Im
          więcej osłucha się w pierwszym roku życia, tym szybciej i mądrzej będzie
          posługiwało się mową.

          Rozwój mowy w tym okresie postępuje równolegle z rozwojem fizycznym: fazie
          głużenia odpowiada umiejętność unoszenia głowy; gaworzeniu – umiejętność
          siadania, pierwszym wyrazom – pozycja pionowa, stawanie na nóżki.

          II okres - wyrazu – od 1 do 2 roku życia
          Burzliwy rozwój ruchowy dziecka, pozwala na intensywne poznawanie otaczającego
          środowiska, nazywanie interesujących go przedmiotów i odkrywanie ich cech.
          Maluch rozumie o wiele więcej słów, wyrażeń i zdań, niż jest w stanie
          samodzielnie wypowiedzieć. Komunikuje się z otoczeniem za pomocą wyrazu, ale
          mowa jest nadal bardzo uproszczona. Nazywa poprzez podawanie pierwszej lub
          ostatniej sylaby wyrazu, np.: jeszcze – esce, daj – da, pomidor – midol, nie
          ma – ima ...

          Dziecko w tym okresie zna ok. 300 słów. Wymawia wszystkie samogłoski a, e, i,
          o, u, y oprócz nosowych (ą, ę) oraz spółgłoski: p, b, m, t, d, n, k, ś, czasem
          ć. Pozostałe głoski zamienia na inne: ciocia – tota, dzieci - deti

          III okres – zdania od 2 do 3 roku życia.
          Jest to czas budowania zdań. Początkowo są to zdania proste, złożone z dwóch
          lub trzech wyrazów (w 2 r. ż.), stopniowo przechodzą w wypowiedzi dłuższe 4 – 5
          wyrazowe (ok. 3 r. ż.). Dziecko nie potrafi jeszcze wypowiadać poprawnie
          wszystkich głosek, ale słyszy błędy w wypowiedziach innych, np.: dziecko
          poprawia nas mówiąc ne eka, a eka – kiedy mówimy do niego zeka, a nie rzeka.
          Zatem ważne jest mówienie do dziecka w sposób poprawny, bez spieszczania i
          używania tzw. języka dziecinnego.

          W tym okresie dziecko powinno prawidłowo wymawiać następujące głoski: p, pi, b,
          bi, m, mi, w, wi, f, fi, ś, ź, ć, ń, i, ki, gi, k, g, ch, t, d, n, l oraz
          wszystkie samogłoski. Pod koniec tego okresu pojawia się s, z, c, dz, które
          wcześniej zastępowane były przez ś, ź, ć, dź. Wymienione głoski nie zawsze
          realizowane są w sposób poprawny ze względu na małą sprawność narządów
          artykulacyjnych, zwłaszcza w trudniejszych zestawieniach, czy dłuższych
          wypowiedziach bywają zamieniane przez głoski łatwiejsze. Dziecko około 3 roku
          życia może w dalszym ciągu zamieniać głoski /s, z, c, dz/ jak i sz, ż, cz, dż –
          3 na ś, ź, ć, dź, głoska / r/ może być wymawiana jako / j / lub / l /,
          ewentualnie jako / ł /. Zamiast / f / występuje często / ch / i odwrotnie. Mowa
          dziecka staje się już zrozumiała nie tylko dla najbliższego otoczenia.

          Najczęstsze zmiany językowe pojawiające się u trzylatków, (które mogą
          utrzymywać się do 5 roku życia) to:

          opuszczanie sylaby początkowej lub końcowej (zupa pomidorowa = zupa midolowa,
          lokomotywa – komotywa);
          przestawianie głosek w wyrazie (ławka = wałka);
          tworzenie nowych wyrazów (zadzwonić + telefonować = zatelefonić, żelazko =
          prasowaczka, nabiorę na widelec = zawidelcuję).
          IV okres – swoista mowa dziecka – od 3 do 7 lat.
          Jest to okres doskonalenia prawidłowej mowy. Dziecko zaczyna odróżniać / s, z,
          c, dz / od / ś, ź, ć, dź /. Czterolatek powinien już poprawnie używać głosek /
          s, z, c, dz /. Głoski / sz, ż, cz, dź / może jeszcze zamieniać na / ś, ż, ć,
          dź / lub na / s, z, c, dz /. Potrafi już opowiedzieć zdarzenie, bajkę. Jeśli
          tak jest w istocie, to możemy uznać, że mowa dziecka jest już dostatecznie
          rozwinięta, by można było bez obaw wprowadzać naukę drugiego, obcego języka.

          Około 5 – 6 roku życia pojawiają się głoski / sz, ż, cz, dż /, chociaż w mowie
          potocznej mogą być jeszcze zamieniane na / s, z, c, dz /. Głoska / r / powinna
          być już w tym okresie wymawiana często nawet nadużywana ( wcześniej dziecko
          pomijało ją lub zastępowało inną, np.: rower = jowej, lowel), dziecko może
          zamieniać /l / na / r /, np.: lalka = rarka, korale = korare. Jest to typowy
          objaw hiperpoprawności, z którego dziecko samoczynnie wyrasta. Jeśli w tym
          okresie nie pojawiają się powyższe głoski jest to dobry moment, aby wspomóc
          rozwój mowy poprzez odpowiednie ćwiczenia artykulacyjne.

          Wymowa dziecka 6-letniego powinna być poprawna pod względem artykulacyjnym, a w
          wieku 7 lat również prawidłowa pod względem gramatycznym i składniowym.
          Prawidłowo ukończony rozwój mowy przed podjęciem obowiązku szkolnego jest
          bardzo ważny.

          Według badań T. Bartkowskiej u znacznej liczby dzieci w wieku przedszkolnym i
          wczesnoszkolnym (ok. 30%) występują zaburzenia i opóźnienia rozwoju mowy. Wtedy
          należy niezwłocznie skontaktować się z logopedą.

          Normą rozwojową jest, jeśli dziecko w wieku:

          0 –1 roku - komunikuje się z dorosłymi za pomocą krzyku, głuży, gaworzy,
          wymawia pierwsze wyrazy: mama, tata, baba, lala;
          1 – 2 lat – Używa prawie wszystkich samogłosek, z wyjątkiem nosowych (ą, ę)
          oraz wymawia niektóre spółgłoski ( p, b, m, t, d, n, k, ś, ź, ć dź, ch).
          Pozostałe zastępuje innymi. Wypowiada się jednowyrazowo: np.: kaczka – kaka,,
          pomidor – midol;
          3 lat – porozumiewa się prostymi zdaniami, wymawia wszystkie samogłoski i
          spółgłoski (p, pi, b, bi, m, mi, n, ni, f, fi, w, wi, t, d, n, l, li, ś, ź, dź,
          j, k, ki, g, gi, ch);
          4 lat – wymawia głoski / s, z, c, dz /;
          5 –
          • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 11.11.05, 12:11
            Normą rozwojową jest, jeśli dziecko w wieku:

            0 –1 roku - komunikuje się z dorosłymi za pomocą krzyku, głuży, gaworzy,
            wymawia pierwsze wyrazy: mama, tata, baba, lala;
            1 – 2 lat – Używa prawie wszystkich samogłosek, z wyjątkiem nosowych (ą, ę)
            oraz wymawia niektóre spółgłoski ( p, b, m, t, d, n, k, ś, ź, ć dź, ch).
            Pozostałe zastępuje innymi. Wypowiada się jednowyrazowo: np.: kaczka – kaka,,
            pomidor – midol;
            3 lat – porozumiewa się prostymi zdaniami, wymawia wszystkie samogłoski i
            spółgłoski (p, pi, b, bi, m, mi, n, ni, f, fi, w, wi, t, d, n, l, li, ś, ź, dź,
            j, k, ki, g, gi, ch);
            4 lat – wymawia głoski / s, z, c, dz /;
            5 – 6 lat – wymawia głoski / sz, ż, cz, dż, r /;
            7 lat – ma utrwaloną poprawną wymowę wszystkich głosek oraz opanowaną technikę
            mówienia.
            Według T. Zaleskiego gaworzenie powinno pojawić się w 6 miesiącu życia,
            pojedyncze słowa na pierwsze urodziny dziecka. Proste zdanie powinno być
            wypowiedziane w czasie drugich urodzin, zdanie rozwinięte w czasie trzecich
            urodzin, a na czwarte urodziny dziecko powinno umieć opowiedzieć krótką bajkę.

            Opóźnienia w pojawianiu się poszczególnych stadiów rozwoju mowy nie powinny
            przekraczać 6 miesięcy. Demel G. mówi o odchyleniach w jedną lub w drugą stronę
            rzędu jednego roku.

            Półroczne, czy roczne różnice nie wywołują niepokoju, gdy natomiast minie
            trzeci rok życia, a dziecko wypowiada tylko kilka słów, jest to sygnał
            ostrzegawczy, który powinien spowodować badanie foniatryczne, czy logopedyczne."

            Mam nadzieję, że powyższy artykuł wyjaśnił troche Twoich wątpliwości. Jeśli
            masz jeszcze jakieś pytania odnośnie rozwoju mowy pisz śmiało.

            Co do Twojego pytania o trzymanie języka na podniebieniu, to niestety nie mogę
            Ci pomóc bez zbadania córeczki. Żeby stwierdzić czy córeczka tak trzyma języka,
            bo jest jej tak wygodnie i sie do tego przyzwyczaiła, czy też przyczyna jest
            anatomiczna musiałabym ją zobaczyć. Trzeba ocenić przede wszystkim kształt
            podniebienia, wędzidełko, rozmiar i ruchomość języka, odruchy ssania i
            połykania. Poproś o to pediatre lub logopede, a na pewno Ci pomogą.
            Pozdrawiam serdecznie!!!


      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 11.11.05, 11:51
        Witam,
        Z tego, co piszesz wynika, że jest to mutyzm selektywny:
        "W pewnych sytuacjach i z pewnymi osobami dziecko rozmawia, z innymi - nie (ale
        niezależnie od sytuacji widoczna jest niechęć do mówienia w postaci
        odpowiadania monosylabami, braku inicjowania spontanicznych wypowiedzi itp.).
        Na przykład dziecko nie mówi na lekcjach w klasie, ale rozmawia z niektórymi
        nauczycielami i niektórymi rówieśnikami poza lekcjami; może rozmawiać w domu,
        ale nie zawsze ze wszystkimi członkami rodziny (np. tylko z ojcem lub tylko z
        matką lub tylko z rodzeństwem). Czasami, w obecności obcych osób, dziecko
        przestaje rozmawiać nawet z członkami rodziny.

        Oprócz mutyzmu selektywnego występuje mutyzm sytuacyjny, który pojawia się u
        dzieci normalnie mówiących, w sytuacjach nowych czy trudnych, i który wycofuje
        się wraz ze zmianą sytuacji. Na przykład okresowy mutyzm mogą przejawiać dzieci
        w pierwszych dniach (lub tygodniach) pobytu w przedszkolu lub szkole. Gdy
        sytuacja pobytu w przedszkolu lub szkole przestaje być dla nich sytuacją nową,
        zazwyczaj zaczynają normalnie rozmawiać.

        W mutyzmie zachowane jest rozumienie mowy, a w niektórych przypadkach dziecko
        może udzielać pisemnych odpowiedzi (często korzysta się z tej strategii w
        szkole) oraz wykorzystywać komunikację niewerbalną (np. gestykulacja, gest
        potakiwania lub zaprzeczenia, wyraz twarzy, oczu itp.). U niektórych dzieci z
        mutyzmem obserwuje się bardzo żywą gestykulację i mimikę twarzy, u innych
        jednak komunikacja niewerbalna jest także zredukowana, podobnie jak językowa
        (np. dziecko unika kontaktu wzrokowego z rozmówcą, opuszcza głowę, mimika
        twarzy mało wyrazista).

        Dziecko z mutyzmem selektywnym często zachowuje dystans w stosunku do
        otoczenia, reagując ucieczką lub wybuchami płaczu na próby nawiązania z nim
        kontaktu (może tak reagować, gdy terapeuta zbliża się do niego lub gdy chce
        wziąć dziecko za rękę). Negatywne nastawienie dziecka do kontaktu z innymi
        ludźmi często jest wzmacniane przez niechętne nastawienie środowiska. Dziecko
        jest oceniane w szkole jako, mające trudności w uczeniu się, czasami jako
        dziecko z niedorozwojem umysłowym. Nieprawidłowy stosunek otoczenia do
        trudności dziecka może prowadzić do wtórnych zaburzeń emocjonalnych
        (negatywizmu emocjonalnego, zachowań agresywnych lub wycofujących się itp.).
        Nawet osoby najbliższe, albo terapeuci mogą przejawiać niechętny stosunek do
        dziecka, gdy brak kontaktu utrudnia pracę terapeutyczną i nie daje
        spodziewanych efektów. Wczesne poznanie specyfiki zaburzeń dziecka z mutyzmem i
        odpowiednia terapia mogą dawać dobre efekty, tym bardziej, że objawy mutyzmu
        selektywnego są czasami niezbyt głębokie."

        Ważnym elementem terapii jest próba zmiejszania irytacji otoczenia. Gniew
        najbliższych zwiększa lęk dziecka. Terapia zaczyna się od stawiana dziecku
        bardzo prostych zadań. Stopniowo wprowadza się zadania budzące coraz większy
        lęk, przeplatane relaksem. Stopniowo zwiększa się wymagania. Rodzice delikanie
        zmuszają dziecko do mówienia, odmawiaja wsparcia okazywanego do tej pory.
        Powinni stwarzać sytuacje, w których dzieci zechcą mówić(np. zaprosić kolegów),
        gdyż w domu dzieci te całkowicie się zmieniają, bawią są pewne siebie.

        Terapia dzieci dotkniętych mutyzmem bywa żmudna i wymaga zarówno od terapeutów,
        nauczycieli jak i rodziców wiele cierpliwości. Konieczna musi być współpraca
        logopedy i psychologa. Specjaliści muszą objąć opieką całą rodziną, dawać
        ciągle wskazówki co do postępowania wobec dziecka, aby uniknąć złych kierunków
        terapii.
        Poszukajcie dobrego ośrodka, im szybciej zostanie rozpoczęta terapia tym lepiej.
        Powodzenia i pozdrawiam!
        • mieszko02 Re: czekam na pytania:) 11.11.05, 16:03
          dziękuję bardzo. Zastanawiałam się na ile mógłby jej pomóc logopeda, bo to
          jedyny w najbliższym otoczeniu specjalista. Najbardziej irytuje mnie podejście
          przedszkolanek, które tylko rozkładają ręce...a największy "problem" mają one,
          bo jak sobie radzić?! Problemu dziecka nie dostrzegają, a mam wrażenie, że już
          ją włożyły do szufladki "upośledzeni". Mała czyta, pisze od ok. roku, czyli od
          czasu kiedy niewiele "normalnych" dzieci nabywa te umiejętności. Ok. pół roku
          temu nastąpił dla nas wielki przełom. Zaczęła z nami rozmawiać, sama inicjuje
          rozmowy, opowiada oglądane bajki, śpiewa przedszkolne piosenki, recytuje
          wiersze, robi zakupy (i to nie w samoobsługowym!), ale wszystko to dzieje się
          poza przedszkolem, gdzie chodzi CHĘTNIE już czwarty rok, do nikogo się nie
          odzywając. Podobno raz zaczęła rozmawiać z dziewczynkami, po czym wg relacji
          przedszkolanki, małe "zrobiły sensację" i moja bratanica znów zamilkła:(
          Mam nadzieję, że jest na dobrej drodze, ale obawiam się szkoły i tego, że
          wkroczy tam z tą samą grupą, wobec której jest taka nieufna i "zblokowana".
          • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 11.11.05, 16:36
            Z tego co piszesz brdziej potrzebny jest w tej chwili dobry psycholog. Musicie
            zacząć terapię jak najszybciej, bo jest taka możliwość, że w szkole problem się
            pogłębi. Do przedszkola się przyzwyczaiła, a nowe środowisko może mocno ją
            przyblokować. Bardzo ważna jest właśnie mądrość przedszkolanek, nauczycieli, a
            z tym niestety różnie bywa. A rówieśnicy też potrafią być okrutni. Dzieci
            szybko wyłapują negatywne strony innych i potrafią być bezwzględne. Dobrze
            byłoby, gdyby dziewczynka miała bliższe koleżanki, zapraszajcie je do domu, w
            swoim otoczeniu moze łatwiej jej sie bedzie przełamać. Możecie zorganizowac
            małe przyjecie np. urodzinowe, w przygotowanie którego mała bedzie mocno
            zaangażowana, potem zaproponujcie zaproszenie kilku najblizszych kolezanek.
            Moze wtedy poczuje się gospodynią, poczuje się wyrożniona i może choć troszkę
            się przełamie.
            To na ile może pomóc logopeda zależy od... logopedy. Bo nie każdy chce wchodzić
            w aspekty psychologiczne. Ale są też tacy, którzy mają wykształcenie
            psychologiczne, lub po prostu doświadczenie w takiej pracy. Ale tak jak juz
            pisałam - niezmiernie wazna jest praca całego otoczenia, szkoda, że trafiła na
            nieciekawe przedszkolanki. Bo widzisz, z jednej strony chetnie chodzi do
            przedszkola, bo pewnie bardzo pragnie kontaktu z rowiesnikami, a z drugiej
            strony mozliwe, ze gdy jest blisko przelamania ktos nieswiadomie ja blokuje,
            robiac jakas przykrość. Moze przedszkolanki za mało mają chęci, wiedzy, by
            mądrze pomóc dziecku. Dlatego gorąco Wam radzę, abyscie inicjowali kontakty z
            rówiesnikami poza przedszkolem.
            Pozdrawiam!
    • dominigag1 Re: czekam na pytania:) 13.11.05, 12:08
      Wiatm, wysłałam Pani maila na priv. Z góry dziękuję za zainteresowanie moją
      sprawą. Pzdr. Dominika
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 15.11.05, 16:59
        Odpowiadam również na maila,
        Pozdrawiam
    • jovi85 Re: czekam na pytania:) 13.11.05, 12:15
      Witam.

      Mam 20 lat i nie wymawiam prawidłowo "r". To w znacznym stopniu utrudnia moje
      życie, ponieważ w imieniu oraz nazwisku litera ta występuje. Czy w takim wieku
      istnieje możliwość nauczenia sie prawidłowej wymowy? Niestety w moim mieście
      nie ma zadnego logopedy. Czy mogłbym prosić o podanie cwiczeń, które mogą pomóc
      w nauczeniu się prawidłowej wymowy "r"? Wiem, że jest to trochę dziecinne,
      bo 'leczenie' bez odwiedzenia specjalisty pewnie mija sie z celem, ale ja mimo
      wszystko chciałbym spróbować. Czy mógłbym prosić o parę wskazówek na początek?
      Pozdrawiam :)
      • badrak Re: czekam na pytania:) 14.11.05, 22:44
        Dziękuję Pani bardzo za tak bogaty opis- jestem pod wrażeniem. Pozwole sobie
        zadać jeszcze jedno pytanie; czy USG przezciemiączkowe jest wstanie wykryć
        mikrouszkodzenia mózgu? Pytam dlatego, ponieważ u mojej córeczki USG wyszło ok,
        chcę wierzyc, ze to jej opóźnione gaworzenie to taki jej urok, a nie
        konsekwencja jakiś nieprawidłowości :) Zreszta od trzech dni stała się bardziej
        gadatliwa, pojawiło się tez jakieś "ba". Takze jestem pełna optymizmu, ze może
        nareszcie ta mowa jakoś ruszy :)

        Pozdrawiam Panią serdecznie
        • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 15.11.05, 17:28
          Przezciemiączkowe badanie USG jest wiarygodną metodą rozpoznawania krwawień do
          macierzy okołokomorowej, krwawień dokomorowych i zawałów krwotocznych w istocie
          białej u wcześniaków. Mikrouszkodzenia mózgu nie wychodzą czasem nawet w
          badaniu rezonansem czy EEG, właśnie dlatego, że są 'mikro'. Rozpoznaje się je w
          testach psychologicznych, a czynnikami wskazującymi są informacje z wywiadu,
          mp. trudny poród, poważne choroby zakaźne w dzieciństwie.
          Jezeli jednak USG przezciemiączkowe wyszło dobrze, to jest to sygnał, że nie
          było m.in. krwotoków, które często za takie mikrouszkodzenia są odpowiedzialne.
          Cieszę sie ze są postępy, prosze sie nie zamartwiac, bo właśnie optymizm jest
          najbardziej potrzebny i jestem pewna ze wszystko jest na najlepszej drodze do
          radości!
          Pozdrawiam!
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 15.11.05, 16:53
        Witam,
        Trudno mi doradzać bez zobaczenia jak to "r" wygląda. Bo sa różne rodzaje
        rotacyzmu. Wyślę na maila materiały z ćwiczeniami, ale niestety bez pomocy
        logopedy będzie to ciężkie. Mogę dać tylko trochę ćwiczeń, wspólnych dla
        terapii różnych rodzajów rotacyzmu. W wieku 20 lat terapia jest mozliwa, ale na
        pewno będzie bardziej żmudna i długotrwała. Spróbować nie zaszkodzi:) Więc
        proszę odebrać maila z materiałami.
        Pozdrawiam!
        • jovi85 Re: czekam na pytania:) 17.11.05, 23:48
          Dziekuje :) Skorzystam na pewno.
          • badrak Re: czy to gaworzenie? 21.11.05, 15:26
            Pisała juz do Pani parę razy i zawsze otrzymałam fachową odpowiedź dlatego i
            tym razem pozwoliłam sobie napisać. Moja córcia od paru dni mówi gia i bi i
            zastanawiam się czy można to nazwac gaworzeniem? Poza tym bardzo uważnie
            przygląda się naszym wargom, nauczyłam ja tez kląskać- co chyba nie jest łatwe.
            W piątek mamy iść do logopedy, ale nie wiem czy to mam sens, bo pani logopeda
            nie wie, że przed ukończeniem przez dziecko roku, nie możan mówic o MPDz :)-
            bardzo mnie tym do siebie zraziła. No i nie wiem czy ta wizyta miałaby sens,
            teraz kiedy jednak córeczka coś zaczeła "gadać". Pozdrawiam i dziękuje za
            odpowiedź.
            • agatonek2 Re: czy to gaworzenie? 21.11.05, 20:47
              Z tego co piszesz to raczej na razie głuzenie.Bo gaworzenie to powtarzanie
              zasłyszanych sylab. Ale wiesz, pomiedzy tym jest plynna granica. Bardzo ważne
              ze mała Was obserwuje, ze interesuje sie mową.
              Mysle ze mozecie jeszcze poczekac na wizyte u logopedy, w koncu malutka ma
              dopiero 8 miesięcy, prawda? Tym bardziej, ze nie masz zaufania do logopedy i
              mała robi postępy. Obserwuj ją uważnie i szukaj postępów w mowie. Dawaj znac
              jak idzie:) A gdy cos Cie zaniepokoi, wtedy koniecznie szukaj pomocy logopedy.
              Pozdrawiam serdecznie!!!
              • logopeda.wroclaw Re: czy to gaworzenie? 21.11.05, 20:52
                Oj, wlasnie zauważyłam, że poprzedniego posta napisałam będąc zalogowana na
                kuzynke, którą odgoniłam od komputera:) Ale potwierdzam, ze to moja porada:) I
                jeszcze raz serdecznie pozdrawiam!!!
                Agata
    • 28.27.06r Re: czekam na pytania:) 21.11.05, 21:16
      ja jestem mamą Jakuba, zaczął mówić zdaniami prostymi rok temu, jest wieku 4,5
      roku, skaraca wyrazy zamienia głoski, nikt go nie rozumie oprócz mnie, logopeda
      do której chodzimy uważa że Jakub będzie mówił wyraźniej po usunięciu trzeciego
      migdała, jego mowa faktycznie jest nosowa,czy to prawda?
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 22.11.05, 13:29
        Witaj,
        Mowa nosowa może być spowodowana nie tylko przerośniętym migdałkiem gardłowym,
        ale także wadą budowy przewodów nosowych oraz wieloma innymi schorzeniami np.
        alergią. Nie wiem na jakiej podstawie logopedka podejrzewa u synka akurat
        przerosniety migdalek? To moze stwierdzic w zasadzie tylko laryngolog
        przeprowadzając specjelistyczne badania. Czy byłas z synkiem na konsultacji
        laryngologicznej?
        Tu masz objawy przerostu migdałka, czy obserwujesz je u synka?
        Przerost migdałka gardłowego prowadzi do wielu niekorzystnych zmian. Znajduje
        się on na tylnej ścianie nosogardła i powiększając się stale lub okresowo
        upośledza jego drożność, co objawia się zaburzeniami w oddychaniu przez nos
        (dziecko oddycha przez usta, chodzi z otwartą buzią, przybierając gapowaty
        wyraz twarzy) oraz chrapaniem podczas snu. Oddychanie przez usta powoduje, że
        dziecko wdycha suche i zimne powietrze (w jamie nosa powietrze jest nawilżane i
        ogrzewane), przez co łatwiej dochodzi do infekcji w obrębie górnych dróg
        oddechowych.
        Powiększony migdałek gardłowy uciska na znajdujące się w pobliżu ujścia trąbek
        słuchowych. Ich zamknięcie powoduje blokadę naturalnej drogi upowietrznienia
        jam bębenkowych oraz ewakuacji powstającej tam wydzieliny. Zaburzenia te
        objawiają się nawracającymi wysiękowymi zapaleniami uszu, przewlekłym
        zaleganiem płynu w jamach bębenkowych oraz wynikającym z tego niedosłuchem
        przewodzeniowym. Długotrwale zalegający w uchu środkowym płyn gęstnieje,
        prowadząc do pogłębiania się upośledzenia słuchu oraz stanowi podłoże do
        rozwoju łącznotkankowych zrostów. Zrosty te oraz ujemne ciśnienie panujące w
        takim uchu powodują wciąganie błony bębenkowej. Jej nadmierne rozciąganie
        niszczy elementy sprężyste umożliwiając łatwe pękanie, co może doprowadzić do
        wrastania naskórka do jamy bębenkowej i tworzenie perlaka (mas złuszczonego
        naskórka) niszczącego struktury ucha.

        Jezeli chodzi o zaburzenia mowy to bezposrednio, poza mową nosową przerost
        migdałka na nią nie wpływa. Jedynie wtedy, gdy migdałek jest tak duży, że
        upośledza słuch może wtedy powodować opóźniony rozwój mowy spowodowany właśnie
        niedosłuchem. Dlatego zalecam udanie sie do laryngologa , ktory sprawdzi i
        słuch i migdałek.
        pozdrawiam,
        Agata
    • 28.27.06r Re: czekam na pytania:) 22.11.05, 09:19
      piszę już trzeci post w ciągu dwóch dni, czekam cierpliwie na odpowiedź,moje
      ptania się mnożą,co robić kiedy dziecko nie chce współpracować z
      logopedą?,jeśli posługuje się oburącz jednakowo?czy jeśli mówi na etapie
      dziecka dwuletniego jest szansa na to aby poszedł z rówieśnikami do szkoły?,
      jest dzieckiem bardzo wrażliwym, chodził do przedszkola w zeszłym roku,ale
      zrewzygnowaliśmy ponieważ bardzo często chorował, aktualnie nie chce nawet iść
      na plac zabaw w przedszkolu, jak mam go do ego zachęcić, wydaje mi się że
      dzieci śmiały się z niego,prosiłam przedszkolankę aby zwróciła na to uwagę,
      efekt jest taki że syn nie chce słyszeć o przedzszkolu co robić? lubi oglądać
      bajki, z czytaniem bajek i słuchaniem prze niego jest gorzej, jest bardzo
      wrażliwy na krzywdę innych, lubi zwierzęta, lubi je naśladować, od 7 miesięcy
      zadaje pytania, odpowiada na pytania, ale nie zawsze nie wiem czy wynika to z
      tego że nie chce odpowiedzieć danej osobie, pomimo że zna odpowieć? pytałam
      logopedę czy może powinien porozmawić z nim psycholog, ale odpowiedziała że nie
      widzi potrzeby, że rozwija się umysłowa dobrze, czy logopeda może to stwierdzić
      na wizytach godzinnych z moim synem, i po wywiadzie ze mną?, a treaz postaram
      się napisać jakie zrobił postępy c ciągu roku na wyraz Robert mówił najpierw
      o, potem odejt teraz mówił lodelt, na batonika mówił chcę bika treaz mówi
      baika, proszę o odpowiedź pozdrawim serdecznie, cieszę się że mogę podzielić
      się wątpliwoścciami z innymi o podobnych problemach, mam nadzieję że mój syn
      kiedyś zaleje mnie potokiem słów, a wszyscy wokół go zrozumiją pozdrowionka dla
      wszystkick odwiedzających to forum
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 22.11.05, 14:03
        Sprobuje powoli odpowiedziec na Twoje pytania:
        Najpierw sprawa oburęczności. Myślę, że odpowiedź znajdziesz w tym artykule:

        "Zaburzenia lateralizacji

        Rozwój ruchowy człowieka opiera się na daleko posuniętej specjalizacji funkcji.
        Przewaga jednej ręki nad drugą przy jednoczesnej ruchowej ich koordynacji
        pozwala człowiekowi osiągnąć wysoki stopień sprawności i ekonomii motorycznej.
        Za typową uważa się rodzaj przewagi ręki prawej nad lewą.


        Do tej typowości dostosowane zostały wszelkie urządzenia techniczne codziennego
        użytku na całym świecie. Cywilizacja nasza jest cywilizacją praworęczną. Ma za
        sobą wiekową przeszłość i praktykę. W każdym jednak społeczeństwie, które można
        określić jako "społeczeństwo praworęczne" istnieje pewien odsetek osób
        leworęcznych.
        Ogólnie uważa się, że krytycznym okresem w ustalaniu zręczności rąk jest okres
        między 3 a 5 rokiem życia. We wczesnych okresach motorycznego rozwoju dziecka,
        a także w wieku przedszkolnym ujawnia się wiele zjawisk fizjologicznych
        powodujących zaburzenia lateralizacji. Należy to uznać za zjawisko rozwojowe.
        Większa sprawność funkcjonalna jednej strony ciała od drugiej nie ogranicza się
        tylko do pracy rąk. Przewagę tę można zauważyć w zakresie funkcji nóg, oczu,
        ruchów tułowia oraz niektórych parzystych organów zmysłowych. Rozróżniamy trzy
        rodzaje dominacji:
        · dominacja jednostronna-praworęczności towarzyszy prawonożność i prawooczność,
        natomiast leworęczności towarzyszy lewooczność oraz lewonożność;
        · dominacja skrzyżowana-praworęczności towarzyszy leworęczność i prawonożność.
        Praktyka wyróżnia różne rodzaje dominacji skrzyżowanej. Bywają np. dzieci
        leworęczne, lewonożne, a jednocześnie prawooczne bądź też praworęczne, a przy
        tym lewooczne i lewonożne. Powstaje wtedy problem działania ze sobą
        poszczególnych kończyn i organów parzystych;
        · dominacja osłabiona- obustronność, czyli ogólny brak przewagi czynnościowej.
        Trudności w nauce w szkole występują przede wszystkim u dzieci wykazujących
        lateralizację skrzyżowaną i osłabioną.
        Lateralizacja skrzyżowana w zakresie ręki i oka powoduje zaburzenia koordynacji
        wzrokowo-ruchowej. Utrudnia dziecku kontrolę wzrokową pracy ręki. Dzieci te
        mają trudności w pisaniu:
        · niekształtne litery,
        · w nierównych odstępach,
        · opuszczają linijki.
        Napotykają też na trudności w czytaniu:
        · przeskakują litery,
        · opuszczają sylaby,
        · opuszczają wyrazy,
        · zmieniają kolejność liter.
        Lateralizacja osłabiona często wiąże się z ogólnym opóźnieniem rozwoju. Rzadko
        zdarza się, aby dzieci miały obie ręce "prawe", a raczej osłabiona jest
        sprawność obu rąk. Objawy lateralizacji osłabionej podobne są do objawów
        występujących przy obniżonej sprawności manualnej.
        Często z osłabieniem procesu lateralizacji wiążą się zaburzenia orientacji
        przestrzennej. Trudności w zakresie orientacji w schemacie własnego ciała
        przenoszą się na stosunki przestrzenne.
        Decyzja "wyboru ręki" jest sprawą bardzo ważną w skutkach. W licznych krajach
        dzieci leworęczne badane były przez psychologów i lekarzy. Dopiero po nich
        podejmowano decyzję w sprawie wyboru ręki do pracy. Badania wykazały, że dzieci
        różnią się od siebie nie tylko stroną, po której przewaga czynnościowa zaznacza
        się, lecz również tempem oraz siłą procesu lateralizacji. Oburęczność może
        występować na tle ogólnego braku przewagi czynnościowej, mówimy wtedy o
        zjawisku obustronności.
        Dzieci o opóźnionym procesie lateralizacji są zazwyczaj mniej sprawne ruchowo
        od swych silnie zlateralizowanych rówieśników. Często w przypadku oburęczności
        zaznacza się brak koordynacji w pracy rąk. Koordynacja ruchowa jest niezbędnym
        warunkiem precyzyjnego i sprawnego działania. Należy zatem pamiętać, że
        o "typie" dziecka leworęcznego decydują: tempo i siła procesu procesu
        lateralizacji, strona, po której lateralizacja (czyli inaczej przewaga stronna)
        się zaznacza w zakresie kończyn górnych, oczu i uszu, sprawność ruchowa każdej
        z rąk, jak również ich wzajemne współdziałanie.
        Z wiekiem maleje liczba dzieci wykazujących lateralizację osłabioną. U części z
        nich oburęczność jest zjawiskiem przejściowym, są jednak i takie, które
        pozostają oburęcznymi do końca życia. Dzieci z opóźnioną i osłabioną
        lateralizacją wykazują nieraz w pierwszych latach życia tendencję do częstszego
        używania ręki lewej, później natomiast stają się praworęcznymi. Mówimy tutaj o
        dominacji zmiennej. Tak więc zaburzenia procesu lateralizacji są zbyt
        różnorodne i złożone, aby można je było sprowadzać tylko do problemu
        leworęczności. Upraszczanie takie jest niesłuszne i w praktyce nie uzasadnione.
        Zarówno wnikliwe obserwacje jak i szczegółowe badania naukowe wykazują, iż
        dominacja skrzyżowana, osłabiona oraz zmienna wiąże się o wiele częściej z
        różnego typu zaburzeniami niż wyraźna leworęczność występująca na tle ogólnej
        lewostronności dziecka.
        U dziecka leworęcznego z wczesną, silną i jednorodną lateralizacją występuje
        bowiem jedynie odwrócenie dominacji w obrębie półkul, u dzieci oburęcznych
        natomiast mamy do czynienia z brakiem dominacji lub konfliktem dominacji.
        Konflikt taki zaznacza się również w dominacji skrzyżowanej.
        U dzieci o dominacji skrzyżowanej stwierdza się stosunkowo częste występowanie
        trudności w nauce pisania i czytania. Z tego punktu widzenia trzeba wyróżnić
        taki rodzaj dominacji skrzyżowanej, w którym leworęczności towarzyszy
        prawooczność, bądź też lewooczności-praworęczność. Dzieci o tym typie dominacji
        skrzyżowanej zmieniają niejednokrotnie w czytaniu kolejność i znaczenie liter,
        a pisząc-kreślą zamiast liter znaki przypominające odbicie tych liter w
        lustrze. Pismo takie określamy mianem pisma lustrzanego / zwierciadlanego /.
        Przy słabszym nasileniu tego typu zaburzeń dziecko miesza litery o zbliżonym
        kształcie, a odmiennym położeniu np. litery d i b, p i b itp. Dzieci o
        lateralizacji opóźnionej i osłabionej wykazują częściej od innych zaburzenia w
        zakresie orientacji przestrzennej. Długo nie mogą nauczyć się, która strona
        jest prawa, a która lewa. Mylą kierunki "na prawo" i "na lewo", mają trudności
        w odwzorowywaniu kształtów geometrycznych. Dzieci te przejawiają również
        trudności w nauce pisania i czytania. Rozwój ich sprawności ruchowej jest
        zazwyczaj opóźniony, a braki w zakresie orientacji przestrzennej utrudniają im
        rozpoznawanie i odwzorowywanie kształtów liter.
        Dziecko leworęczne
        Dziecko leworęczne znajduje się zazwyczaj w sytuacji o wiele trudniejszej niż
        jego praworęczni rówieśnicy. Szczególnie początki nauki szkolnej, przede
        wszystkim zaś początki nauki pisania bywają trudne, a nawet szokujące.
        Najczęściej w klasie I szkoły podstawowej dziecko leworęczne różni się od
        swoich kolegów. Odrębność ta połączona jest z kłopotami i trudnościami
        technicznymi, a nierzadko z zaburzeniami utrudniającymi naukę pisania i
        czytania. Sprawą niezmiernie ważną jest "wybór ręki", którą dziecko leworęczne
        ma pisać. Nauczyciel od pierwszych dni pobytu dziecka w szkole powinien
        pamiętać o postępowaniu z dziećmi leworęcznymi, powinien też uczulić na to
        rodziców."
        Mysle ze musisz obserwowac synka, czy bardziej sklania sie w strone przewagi
        jednej strony, czy lateralizacja jest skrzyżowana. Lekarz lub logopeda powinien
        Ci w tym pomóc.
        ciąg dalszy w nastepnym poscie.
        • 28.27.06r Re: czekam na pytania:) 22.11.05, 14:25
          z moich obserwacji wynika że je prawą ręką, kopie piłkę lewą na przemian prawą,
          logopeda mówi żeby nic w tym kierunku nic nie robić , niech robi jak jest mu
          wygodnie, że na razi jest na to czas w wieku 6 lat się to ustala, migdałek jest
          byłam z nim u laryngologa , nie jest przerośnięty, synek w nocy nie chrapie
          oddycha nosem , natomiast w dzień oddycha buzią, logopeda uważe że jego problem
          polega na nie rozróżnianiu dźwięków b/p ja zauważyłam że nie rozróżnia b z m
          umie powiedzieć sylabę do a na dom mówi bom, krótki wyraz nie sprawiwa mu
          kłopoty z powiedzeniem matomiast z długiego wyrazy wyrzuca głoski, dziękuje za
          odpowiedź i czekam na następne
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 22.11.05, 14:20
        co robić kiedy dziecko nie chce współpracować z logopedą?
        Najprościej... zmienić logopedę. To nie wina dziecka, że nie współpracuje, ono
        jest za małe by o tym decydować!!! Logopeda powinien dostosowywać dynamike,
        czas i tematykę ćwiczeń do dziecka, znaleźć punkty które je zainteresują i tak
        kierować terapią, by miała efekty. Pisałaś, że chodzicie do logopedy raz w
        miesiącu. Ja myślę, że to za rzadko. Optymalnie jest raz w tygodniu i
        codziennie kilka minut samodzielnych ćwiczeń w domu.

        czy jeśli mówi na etapie dziecka dwuletniego jest szansa na to aby poszedł z
        rówieśnikami do szkoły?
        Za wcześnie o tym wyrokować, gdyż synek nie ma nawet 5 lat. Jest szansa, ze
        braki w mowie szybko nadrobi, dlatego tym bardziej polecam systematyczną pracę
        z logopedą.

        efekt jest taki że syn nie chce słyszeć o przedzszkolu co robić?
        Sprobuj moze zaprosic rowiesnikow synka do domu. Może na swoim terenie łatwiej
        nawiąże kontakty? Starajcie sie mimo wszystko wychodzic z nim do wspólnych
        zabaw z rówieśnikami. Na pewno w koncu się przełamie. A to tylko moze pomóc w
        rozwoju mowy. Moze sie w koncu uda zachęcić go do przedszkola. Duża tu tez rola
        mądrości przedszkolanek, ktore prowokuja wspolne zabawy z dziecmi i nie
        pozwalaja by jedno z nich stalo z boku czy bylo wysmiewane.

        czy logopeda może to stwierdzić na wizytach godzinnych z moim synem, i po
        wywiadzie ze mną?
        Jeśli logopeda jest jednocześnie psychologiem lub ma duże doświadczenie to tak.
        Ale jesli Cię nie przekonał i masz wątpliwości to wez skierowanie do poradni i
        udaj się do psychologa. Najwazniejsze żebyś była spokojna.

        jeśli masz jeszcze jakieś pytania pisz śmiało.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Agata
        • 28.27.06r Re: czekam na pytania:) 22.11.05, 14:40
          bardzo dziękuje że odpisałaś byłam u psychologa dokładnie rok temu, po rozmowie
          ze mną pani psycholog poprosiła syna do siebie przyglądała mu się uważnie,
          powiedziała że nie widzi nic co powinno mnie nipokoić, po tygodniu poszłam do
          drugiej pani psychlog do poradnii gdzie chodzimy do logopedy , i ona też
          stwierdziła że nie ma nic niepokojącego ,ani jedna ani druga nie robiła żadnego
          badania, czy w takim razie powinnam iść jeszcze raz? proszę mi wyjaśnić jak to
          jest że niektóre wyrazy powie bardzo wyraźnie a niektóre wydaje mi się ze
          powinien powiedzieć już poprawnie mówi jak się wcześniej nauczył, kontaktujemy
          się z jego rówieśnikiem, bawią się różnie, czasami poprostu wyrywają sobie
          zabawki, najczęściej oglądają bajki, bawią się zabawkami, biegają mało słyszę
          rozmowy, pozdrawiam serdecznie dziękuje za rady w czwartek jedziemy do
          laryngologa zbadać migdała, i słuch
        • malwa28 Re: czekam na pytania:) 23.11.05, 10:11
          na poczatek pozdrawiam, odkryłam to forum 2 dni temu pisałm już posty,zmieniłam
          dla wygody login i hasło z poprzedniego zostało mi tylko 28, dziękuje za
          wyczerpującą, odpowiedź, logopeda do której chodzimy pracuje 25 lat w zawodzie,
          uspokaja mnie że nadejdzie czas i mój syn usiądzie i będzie ćwiczył z nią,
          zapisałam syna na badania do psychologa, niestety terminy są odległe na styczeń
          prszyszłego roku,czy w takim razie mogę się opierać na 25 letnim doświadczeniu
          logopedy że rozwija się prawidłowo?, mieszkamy w małej miejscowości, nikt nie
          zalecił badań neurologicznych, kto wydaje takie skierowanie? co po takich
          badaniach można stwierdzić? kto może stwierdzić autyzm czy też logopeda?, jak
          objawia się ta choroba? czekam na odpowiedź pozdrowienia
          • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 01.12.05, 19:43
            Witaj,
            Naprawde trudno dawać mi rady, jeśli nie widzę dziecka. Jeżeli logopeda jest
            doświadczony warto opierać się na jego wiedzy, ale uważam, że co psycholog to
            psycholog. Jest dużo nowych testów psychologicznych i mysle ze warto poczekac
            na te badania u psychologa. Badania neurologiczne zleca lekarz pediatra lub
            rodzinny, do którego chodzisz z dzieckiem. On też pokieruje dalej badaniami w
            kierunku autyzmu. Co do samego autyzmu odpowiadam w sąsiednim poście.
            Pozdrawiam,
            Agata
          • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 01.12.05, 19:45
            Czym jest autyzm?
            Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym, które najczęściej ujawnia się w ciągu
            pierwszych trzech lat życia jako rezultat zaburzenia neurologicznego, które
            oddziałuje na funkcje pracy mózgu.
            Autyzm i jego pochodne, jak podaje statystyka, występują raz na 500 osób i
            występuje cztery razy częściej u chłopców niż dziewczynek. Dochody, stopa
            życiowa, czy wykształcenie rodziny nie mają żadnego wpływu na występowanie
            autyzmu.
            Autyzm ma wpływ na rozwój mózgu w sferach rozumowania, kontaktów socjalnych i
            porozumiewania się. Dzieci i dorośli z autyzmem najczęściej mają kłopoty z
            komunikacją w grupie i wspólnych czynnościach. Zaburzenia utrudniają im
            porozumienie z innymi i stosunek do świata zewnętrznego. Chorzy mogą wykonywać
            te same ruchy ciała ( np. machanie ręką, kołysanie się ), nietypowe reakcje
            wobec ludzi, lub przywiązanie do przedmiotów, czy sprzeciwianie się
            jakimkolwiek zmianom w rutynie. W niektórych przypadkach może występować
            agresja i/lub samookaleczanie się.
            Autyzm jest trzecim najczęściej spotykanym upośledzeniem rozwojowym- częstszym
            niż zespół Down'a. Jednak większość społeczeństwa, w tym wielu pracowników
            służby zdrowia, świata nauki, nadal nie rozumie jak autyzm oddziałuje na osoby
            chore i jaki jest najlepszy sposób pracy z osobami cierpiącymi na autyzm.
            Czy istnieje więcej niż jeden rodzaj autyzmu?
            Autyzm jest często określany jako zaburzenie spektralne, co oznacza, ze
            charakterystyka i objawy autyzmu mogą objawiać się dużą różnorodnością
            połączeń, od lekkich do ciężkich. Pomimo, iż autyzm określany jest specyficznym
            rodzajem zachowania, to jednak chore dzieci i dorośli mogą okazywać różne
            kombinacje zachowań i ich nasilenie. Dwoje dzieci z autyzmem mogą się
            całkowicie różnie zachowywać. Lekarze używają trzech innych grup ( PDD-NOS,
            syndrom Aspergera i syndrom Retta ) do określenia osób, które wykazują część,
            lecz nie wszystkie objawy autyzmu. Zdiagnozowanie autyzmu jest możliwe wtedy,
            gdy występuje odpowiednia ilość zachowań niewłaściwych dla danej grupy
            wiekowej. Syndromy Aspergera i Retta wykazują największy kontrast w stosunku do
            autyzmu. Większość znawców zgadza się ze stwierdzeniem, ze nie istnieje typowy
            rodzaj lub typowa osoba autystyczna. Różnice w zachowaniu dzieci są często
            bardzo subtelne. Każda diagnoza polega na obserwacji dziecka.
            Jaka jest przyczyna autyzmu?
            Naukowcy badają różne wytłumaczenia form autyzmu. I chociaż nie ma jak na razie
            jednej odpowiedzi, współczesne badania łączą autyzm z biologicznymi i
            neurologicznymi różnicami mózgu. MRI i tomografia wykazują nieprawidłowości w
            budowie mózgu, z wyraźnymi różnicami w rejonach móżdżku. W niektórych rodzinach
            zauważa się powrót choroby, co może sugerować, iż istnieje genetyczna podstawa
            autyzmu, ale jak do tej pory nie odkryto genu odpowiedzialnego za autyzm. Wiele
            starszych teorii powodów autyzmu zostało obalonych. Autyzm nie jest choroba
            psychiczną. Autystyczne dzieci nie są " niegrzeczne". Autyzm nie jest
            spowodowany złym wychowywaniem.

            W jaki sposób rozpoznać autyzm?
            Nie ma medycznych testów, które umożliwiłyby diagnozę autyzmu. Właściwa
            diagnoza musi mieć podłoże w obserwacji dziecka, jego stopnia komunikacji,
            zachowania i stopnia rozwoju. Jednakże, ponieważ wiele objawów autyzmu
            występuje także w innych chorobach, lekarz musi wykonać wiele dodatkowych
            badań, aby wykluczyć inne przyczyny. Rozpoznanie choroby jest bardzo trudne,
            gdyż objawy są tak zróżnicowane. Ważne jest zatem zlokalizowanie specjalisty,
            który ma doświadczenie w leczeniu autyzmu.
            Jakie są najczęstsze objawy?

            Jak zachowują się osoby z autyzmem?
            Dzieci autystyczne rozwijają się w zasadzie normalnie aż do 24-30 miesiąca,
            kiedy to rodzice mogą zauważyć opóźnienie w mowie, zabawach lub kontakcie z
            dzieckiem. Autyzm może się objawiać w następujących sferach:
            -mowa rozwija się słabo lub wcale, używanie słów bez znaczenia, porozumiewanie
            się gestami zamiast słów, słaba możliwość skupienia uwagi
            -dziecko woli spędzać czas samo niż z innym, nie interesuje się zawieraniem
            przyjaźni, słaby kontakt wzrokowy, mało się uśmiecha
            -nadwrażliwość na dotyk lub brak reakcji na ból, wzrok, słuch, dotyk, ból,
            węch, smak mogą być mniej lub bardziej upośledzone
            -brak spontaniczności lub pomysłowości w zabawach, nie proponuje czynności, nie
            wymyśla zabaw
            -nadpobudliwość lub otępienie, częste wybuchy złego humoru bez powodu, uparte
            przywiązanie do jednego przedmiotu lub osoby, może okazywać agresję lub
            autoagresję.

            Jakie są różnice ?
            Różnice miedzy dziećmi autystycznymi są ogromne. Niektóre, z mniejszym stopniem
            autyzmu, mogą okazywać tylko niewielkie opóźnienie mowy i większe problemy w
            kontaktach ze środowiskiem. Mogą mieć przeciętnie lub ponadprzeciętnie
            rozwiniętą mowę, lecz maja kłopoty z wyobraźnią, lub ze współuczestniczeniem w
            grze z rówieśnikami. Inne dzieci, z większym stopniem autyzmu, mogą potrzebować
            pomocy z codziennymi potrzebami jak przejście przez ulice lub zrobienie
            zakupów. W przeciwieństwie do ogólnej opinii, wiele dzieci i dorosłych z
            autyzmem utrzymuje kontakt wzrokowy, okazuje uczucia, uśmiecha się i śmieje
            oraz okazuje całą gamę innych emocji, ale w różnym stopniu. Tak jak inne
            dzieci chorzy reagują pozytywnie lub negatywnie na środowisko. Autyzm może
            oddziaływać na to jak reagują i utrudnić im kontrolowanie ciała i umysłu.
            Choroba z czasem może zmienić się lub nawet ustąpić. Jakkolwiek nikt nie może
            przewidzieć przyszłości to są osoby autystyczne, które prowadzą samodzielne
            życie. Są też tacy, którzy będą zawsze zależni od rodziny i placówek
            specjalistycznych. Osoby autystyczne mogą także mieć inne choroby związane z
            praca mózgu, np. padaczkę, opóźnienie umysłowe lub choroby genetyczne. Około
            2/3 chorych objawia opóźnienie umysłowe. U około 25-30% może rozwinąć się
            padaczka.

            Czy istnieje lekarstwo na autyzm?
            Wiedza na temat autyzmu pogłębiła się ogromnie od czasu pierwszego
            sformułowania autyzmu w 1943. Niektóre wcześniejsze dążenia do uleczenia wydają
            się dziś nierealne w świetle tego co jest wiadome na temat chorób mózgu.
            Wyleczyć znaczy "przywrócić do zdrowia fizycznego, psychicznego, stanu
            normalnego". W medycznym sensie nie ma leku na wyleczenie zmian w mózgu, które
            są czynnikiem autyzmu. Aczkolwiek ciągle znajdujemy lepsze sposoby rozumienia
            choroby i pomocy chorym w przystosowaniu się. Niektóre symptomy mogą z czasem
            zelżeć, inne mogą zniknąć.
            Przy właściwej opiece wiele zachowań autystycznych może być zmienionych na
            lepsze, nawet do momentu, gdzie mogą one ustąpić. Niestety ,większość dzieci i
            dorosłych będzie okazywała pewne stopnie autyzmu przez całe życie. Możliwe są
            różne rodzaje terapii w zakresie mowy, zachowania, wzroku, słuchu, terapie
            muzyczne, a także leki i zalecenia dietetyczne. Terapie powinny być dostosowane
            do indywidualnych potrzeb chorego.
    • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 23.11.05, 21:09
      Na wszystkie posty i maile odpowiem w weekend. Przepraszam, ale jestem
      strasznie zabiegana, a nie chce na szybko odpowiadać, nad kazdym problemem
      musze sie porzadnie zastanowic:) pozdrawiam serdecznie!!!
    • maggie_red Re: czekam na pytania:) 25.11.05, 09:51
      Witam,
      Proszę o poradę odnośnie jąkania u 4 latka. Dokładny opis konkretnego przypadku
      zamieściłam na tym forum w wątku: Jąkanie u 4 latka - logopeda w Poznaniu.
      Niestety jak na razie żadnego odzewu pod tym hasłem nie było. Podaję link do
      ww. wątku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17669&w=32157370
      Serdecznie dziękuję, Maggie
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 01.12.05, 18:31
        Terapia indywidualna dzieci jąkających się.

        Na całokształt rozwoju dziecka i jego powodzenia szkolne w dużej mierze wpływa
        mowa. Jest ona atutem w nawiązywaniu kontaktów społecznych, daje możliwość
        precyzyjnej komunikacji, stanowi narzędzie w zdobywaniu informacji, pozwala na
        wyrażanie własnych sądów, uczuć i upodobań. Zaburzenia i wady wymowy w znacznym
        stopniu utrudniają osiąganie sukcesów w szkole.
        Jednym z najbardziej przykrych zaburzeń mowy jest jąkanie.
        Jąkanie mówiąc najprościej to zaburzenie płynności mowy. Ma ono charakter
        dynamiczny. Autorzy zajmujący się tym zagadnieniem wiążą jąkanie z:
        - nadmiernym napięciem mięśni narządów oddechowych, fonacyjnych i
        artykulacyjnych;
        - brakiem czasowej koordynacji ruchów mięśni tych narządów;
        - trudnością wynikającą z mimowolnego powtarzania, przeciągania, lub blokowania
        głosek czy sylab;
        - nieprawidłowym zachowaniem werbalnym, z zaburzeniem komunikacji słownej;
        - zaburzeniem adaptacji społecznej człowieka;
        - nieprawidłową reakcją na występujące trudności.

        Ćwiczenia z dziećmi jąkającymi obejmują trzy zasadnicze elementy:
        -prawidłowe oddychanie;
        -regulację tempa i rytmu mowy.
        -rozluźnienie napięcia mięśni narządów mowy poprzez relaks i psychoterapię;


        I. Oddychanie torem przeponowo-brzusznym.

        "Ćwiczenia oddechowe mają na celu pogłębienie oddechu, rozruszanie przepony,
        wydłużenie fazy wydechowej, a także zapobieganie takim zjawiskom, jak: arytmia
        oddechowa, mówienie na wydechu, kolizja między rytmem oddychania a strukturą
        wypowiedzi".
        G. Demel: "Minimum logopedyczne nauczyciela przedszkola".

        W pozycji stojącej
        1.Wdech nosem, wydech ustami.
        2.Wdech z wyciągnięciem rąk przed siebie, wydech z opuszczeniem rąk.
        3.Wdech z wyciąganiem rąk ku górze i przeciąganiem się, wydech z opuszczeniem
        rąk w dół.
        4.Wdech z odchyleniem rąk do tyłu i uwypukleniem klatki piersiowej, wydech z
        opuszczeniem rąk i przywiedzeniem do tułowia.
        5.Wdech z przyciśnięciem rąk, barków do ściany i ugięciem kolan.
        6.Wdech z podniesieniem rąk w górę, w bok, wydech ze skłonem w przód.
        7.Wdech-ręce na biodrach, skłon w bok, wydech w pozycji wyprostowanej.

        W pozycji leżącej
        1.Głęboki wdech z uwypukleniem klatki piersiowej i długi wydech zakończony
        rozluźnieniem całego ciała.
        2.Wdech z przyciśnięciem rąk do materaca, rozstawione palce naciskają na
        materac, wydech wraz z rozluźnieniem całego ciała.
        3.Wydech z uniesieniem nóg i wyciągnięciem rąk jak najdalej od siebie, wydech
        wraz z rozluźnienie, opuszczeniem kończyn.

        W pozycji siedzącej i klęczącej
        1.Wdech-oczy otwarte, wydech z zamknięciem oczu i rozluźnieniem mięśni.
        2.Dziecko siedzące ze skrzyżowanymi nogami: wdech z uniesieniem ramion, wydech
        z opuszczeniem ramion.
        3.Dziecko siedzące ze skrzyżowanymi nogami: wdech w pozycji wyprostowanej,
        wydech przy skłonie w przód.
        4.Wdech przy skłonie w bok, wydech w pozycji wyprostowanej.
        5.Głęboki wdech i długi wydech połączony z dmuchaniem w watkę zawieszoną na
        nitce tak, aby jak najdłużej utrzymywała się w oddaleniu.
        6.Wdech z uniesieniem rąk ku górze w pozycji klęczącej, siad na piętach, wydech
        ze skłonem w przód, ręce oparte na podłodze.
        7.Wdech z uwypukleniem klatki piersiowej, z odchyleniem głowy opartej na rękach
        założonych na karku, wydech z odchyleniem się do przodu.
        8.Wdech ze skłonem w bok, ręce założone na karku, wydech wraz z wyprostowaniem.
        9.Wdech w pozycji siedzącej, wydech podczas kładzenia się na plecy.
        10.Wdech w pozycji leżącej, wydech podczas siadania.
        Jeśli dobrze wyćwiczymy oddech przeponą, to mówimy spółgłoski-m, n, s, z, sz,
        ż, w, f, na wydechu. Mówimy wolno, tak długo, dokąd mamy powietrze ("głos musi
        iść z brzucha").


        II. Ćwiczenia języka i warg.

        1.Ćwiczenia języka:
        -wysuwanie języka na zewnątrz jamy ustnej;
        -dotykanie czubkiem języka nosa i podbródka-na przemian;
        -poruszanie językiem na lewo i prawo, dotykając czubkiem języka kącików ust;
        -dotykanie językiem górnych i dolnych zębów z wewnątrz i z zewnątrz;

        2.Ćwiczenia warg:
        -cofanie kącików ust i obciążanie zębów, a następnie wypinanie warg dom przodu,
        układając je w "dzióbek"
        -podnoszenie i opuszczanie dolnej wargi;
        -oblizywanie wargi wargą-na przemian;
        -parskanie konia;
        -naśladowanie warkotu motoru;
        Masaż:
        Przeprowadzamy go przy zwartych siekaczach ruchem okrężnym, a następnie- w dół
        i w górę (rozciągać wargi palcem).

        3.Ćwiczymy samogłoski (a, o, u, e, y, i), ale bez głosu, tylko same ruchy warg,
        następnie z głosem: a, ao, aou, aoue, aouey, aoueyi - mówimy na wydechu
        (przedłużając);

        4.Łączenie samogłosek ze spółgłoskami:
        a, o, u, e, y, i
        ma, mo, mu, me, my, mi
        ama, omo, umu, eme, ymy, imi
        mam, momo, mumu, meme, mymy, mimi
        am, om, um, em, ym, im


        III. Szept

        - mówimy wyrazy w sylabach, np.; 2, 3-sylabowe: mama, kanapa, materac, itd.
        - wymawiamy ciągi wyrazów na jednym oddechu (lekko przeciągając samogłoski)-
        mama, koło, malarz, masło;
        - wypisujemy zdania, gdzie każdy wyraz zaczyna się od tej samej litery, np.:
        Bajarz brzdącom bajki baje.
        Pani podaje panu parasol.
        - dziecko czyta wiersze np.; J. Brzechwy;
        - dziecko (starsze) czyta teksty, opowiadania.


        IV. Półgłos i szept.

        Wypowiadanie wyrazów, np.: tata (szept), tama (półgłośno), tona (szept).
        Można podkreślić dziecku, które wyrazy ma wypowiadać półgłosem.


        V. Półgłos.

        Wypowiadanie wyrazów na oddechu bez intonacji.


        VI. Półgłos z intonacją.

        -czytanie tekstów początkowo bez intonacji, a następnie z intonacją;
        -wdech z rękami założonymi do góry na szyję, mowa na wydechu-ręce składamy do
        przodu (podczas wymowy łokcie stykają się);


        VII. Czytanie tekstów wierszowanych, np.: "Pana Tadeusza"- z dziećmi starszymi.

        - wspólne czytanie z sensem, z przerwami logicznymi;
        - dziecko czyta samodzielnie z przerwami;
        - głośne czytanie;
        - samodzielne opowiadanie w 5-10 zdaniach, o tym co się przeczytało;
        - wspólne układanie bajki.


        UWAGA!
        Wszystkie ćwiczenia należy wykonywać przynajmniej 30 minut dziennie, aż
        dziecko "dojdzie do wprawy i precyzji". Przy wykonywaniu ćwiczeń należy
        pamiętać o szerokim otwieraniu buzi przy samogłoskach, wydechu z przepony,
        mówić melodyjnie.
        Udanych ćwiczeń!


        TEKST RELAKSU DLA MAŁYCH DZIECI

        Teraz będziemy bawić się w misia. Zobaczymy kto potrafi stać się misiem i robić
        to co on robi.
        "Mały, puszysty miś, z miękkimi włosami i czarnym noskiem, mieszkał z mamusią,
        tatusiem i swym maleńkim braciszkiem w wielkim, ciemnym lesie. Wszyscy
        pracowali całe lato nad przygotowaniem domku na zimę i nad zgromadzeniem
        zapasów jedzenia. Ba jak spadnie śnieg, to żadnego owocu, listka, a nawet
        korzonka do jedzenia już się nie znajdzie. Dziś nasz mały miś napracował się
        bardzo. Ze zmęczenia-aż go bolą rączki i nóżki. Teraz kiedy robi się ciemno i
        mamusia z tatusiem są przy nim, miś może odpocząć. Wchodzi do legowiska i
        układa się na posłaniu z miękkiego, pachnącego sianka. Pod głowę kładzie
        poduszkę z puszystego, zielonego mchu. Teraz miś wyciąga się wygodnie na
        posłaniu. Zamyka oczy. Łapki kładzie wygodnie wzdłuż ciała. Nóżki są
        wyprostowane, leżą swobodnie. Jak dobrze i wygodnie jest misiowi. Miś czuje, że
        jego rączka staje się ciężka! O, jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie
        może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest bardzo ciężka. Taka ciężka,
        jakby w ziemię chciała się zapaść. A teraz miś czuje, że jego nóżka staje się
        ciężka, jakby zamieniła się w bryłę kamienia. Nóżka jest teraz taka ciężka, że
        chce zapaść się w ziemię. I druga nóżka jest już taka ciężka i chce zmienić się
        w bryłę kamienia. Druga nóżka jest już taka ciężka, że miś nie może jej unieść
        do góry. Obie rączki i nóżki misia są bardzo ciężkie, bezwładne, ale misiowi
        jest dobrze i przyjemnie. Miś jest spokojny, odpoczywa, słucha jak wiatr
        szeleści liśćmi i trawą. Ale oto miś spostrzega, że jego rączka zrobiła się
        ciepła. Jest taka ciepła, jakby na nią słonko padało i ogrzewało j
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 01.12.05, 18:43
        Witam!
        Zwykła niepłynność znika u małych dzieci. Rozpoczyna się ok. 3 r. Z a kończy
        ok. 5 r. Ż. Gdy rozwój fizjologiczny jest ukształtowany. Dzieci w tym okresie
        mogą mieć przejściowe trudności. Trzeba umieć odróżnić zwykłą niepłynność od
        jakania. Ale niestety nie pomogę Ci w tym, jeśli nie przebadam dziecka. Nie
        znam tez zadnego logopedy w Poznaniu:( Ten wypadek, ktory synek mial w wieku 3
        lat mogl miec wplyw, ale czy jedyny- trudno mi powiedziec. Jednak z Twojego
        opisu wynika ze jest to raczej jąkanie patologiczne, które wymaga terapii. Tym
        bardziej ze jąkanie sie nasila. W sąsiednim poście wklejam Ci więcej informacji.
        Co do diagnozy psychologa, to nie moge sie z nia zgodzic. Ja prowadze terapie
        jakania czasem przy pomocy psychologa, ale to musi byc naprawde dobry
        psycholog. Radze Ci szukac nadal dobrego logopedy (moze na forum Poznań Ci ktoś
        pomoze?), a on na pewno dalej dobrze ukierunkuje terapie. Jesli masz pytania-
        czekam.
        Pozdrawiam!
    • kasiunia.fm6 Re: czekam na pytania:) 13.12.05, 14:48
      Mam chyba bardzo typowe pytanie. Mój synek urodzony w 31 tc z uwagi na moja
      gestozę z waga 1190 gram skończył już 15 miesiecy. Sądze, że słabiutko radzi
      sobie z mową: wymawia co prawda sylaby ale przpomina to raczej gwaorzenie niż
      mówienie. Wie, że kotek romi miał a piesek hał, mówi mama i nie, ale chyba to
      wszytsko. Polecenia wykonuje ze zrozumienie, poza tym jest wesołym i pogodnym
      chłopcem. Proszę mi powiedzieć, czy mam powód do niepokoju co do jego mowy, czy
      powinnam sie udac do specjalisty aby dokłądnie przyjrzał sie mojemu dziecku?
      Dziekuję za odpowiedz.
      • kakuja Re: czekam na pytania:) 13.12.05, 22:00
        witam ,ja mam pytanie jak zachecic syna[2.8] do sluchania jak czyta mu mama,lub
        tata.jak powiem ,mamusia ci poczyta-to wpada w zlosc.probowalam ukratkiem wziac
        ksiazeczke i zaczelam mu czytac,znowu zlosc krzyczy neenee i zabiera mi ksiazke
        z rak , za to bardzo lubi ogladac ilustracje w ksiazeczkach pokazuje paluszkiem
        i pyta cio to ? oczywiscie mama wszystko opowiada co jest na obrazku.i jeszcze
        jedno,czy to naturalne ,ze moj syn nie powie poprawnie np.babcia tylko powie
        -bsiapcia-a za to powie- tati mniam-nakladalam obiad i synkowi sie kiedys tak
        wyrwalo pokazywal na talerze i tlumaczyl ktory jest czyj - mami mniam -tati
        mniam-ja mniam-zdziwilo mnie to bo tak to brzmialo jakby odmienial-mamy,taty.
        • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 15.12.05, 18:35
          Witaj,
          Należy pamiętać, że dziecko 2-3 letnie może skoncentrować uwagę na 5-10 min.;
          dziecko 5-6 letnie – 15-20 min.; dziecko 7-8 letnie – 25-30 min. Dlatego to nie
          jest czyms niepokojącym. Po prostu Twoj synek jest bardzo aktywnym dzieckiem i
          musisz czesto zmieniac mu zajecia. Mieszac czytanie z zabawą i innymi
          atrakcjami itp. Poza tym maluch wie juz co sprawia mu przyjemnosc i woli
          ogladanie obrazkow niz czytanie i stara sie Ci to pokazac. Poprzez opowiadanie
          o ilustracjach tez mozesz osiagnąć tyle ile czytaniem, a dziecko bedzie
          zadowolone:)
          Dzieci w tym wieku często zniekształcają wyrazy. Zwłaszcvza te dla nich
          trudniejsze. Mama i tata to raczej proste dla dziecka wyrazy, natomiast babcia
          jest zdecydowanie trudniejsza. A proby odminy wyrazow moga sie w ten sposob
          pojawiac.
          Pozdrawiam serdecznie!
          • kakuja Re: czekam na pytania:) 18.12.05, 16:42
            jestem wdzieczna za odpowiedz,bardzo dziekuje.
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 15.12.05, 18:25
        Witam,
        Prześledz inne moje odpowiedzi w tym wątku, bo pisalam juz bardzo wiele o
        rozwoju mowy. Twoj synek ze względu na wcześniactwo na pewno byl badany przez
        neurologa. Jesli rozwoj jest prawidlowy i neurologicznie jest wszystko w
        porządku oraz sluch jest prawidlowy - mysle ze spokojnie mozna poczekac z
        martwieniem sie o mowe. Czytajcie mu jak najwiecej, mowcie duzo do niego. Jesli
        nie bedzie postepow przez dluzszy czas, wtedy mozna zastanawiac sie nad
        konsultacja.
        Pozdrawiam serdecznie!
        • logopeda.wroclaw to odpowiedz dla kasiunia.fm6 15.12.05, 18:36
    • galmire1 Re: czekam na pytania:) 15.12.05, 12:00
      Witam raz jeszcze. Zadałam w tym wątku pierwsze z pytań i bardzo chciałabym
      prosić o odp na moje niepokoje. Mój 3 lat nadal nie ruszył z mową, nieby nie
      wiedzę jakiś szczególnych dziwnych zachowań u niego, ale może po prostu się nie
      znam. Natomiast zmroziło mnie wymienie wśród cech autystycznych "mówienie 'ty'
      na siebie samego". Ja niestety muszę mu przypominać, że on to 'ja'. Czy spotyka
      się to również u dzieci nieautystycznych, czy jednak może to świadczyć o jakiś
      zaburzeniach.
      Bardzo proszę o odp.
      dziękuję
      • logopeda.wroclaw Re: czekam na pytania:) 15.12.05, 18:43
        Witaj,
        Mowienie ty na samego siebie nie musi wcale byc cecha autyzmu. Autyzm to zbior
        bardzo wielu cech, ta moze, ale nie musi wsrod nich wystepowac.
        Dzieci czesto myla pojecia, zdarza sie ze mowia o sobie tak jak slyszą to od
        innych. Mowicie do niego "ty" i on to powtarza. Czestą sytuacją jest tez ze
        chłopcy mowią o sobie jak o dziewczynce i odwrotnie. to wszystko jest
        przejsciowe.
        Dobrze, ze wnikliwie obserwujesz synka, jesli cos bardzo Cie niepokoi lepiej
        udaj sie do specjalisty, bo najgorsze jesli bedziesz sie zamartwiac. Dzieci
        rozwijaja sie bardzo różnie, nie sposób je porównywać. Nie martw sie nigdy na
        zapas!!!
        Pozdrawiam serdecznie!!!
        • malinka555 Re: czekam na pytania:) 14.04.06, 00:11
          Witam i dziękuję za chęć pomocy. Moja Zuzia za 1.5 miesiąca skończy 3 latka i
          mówi mało i niezrozumiale.Mówi np. Zuzia, osioł, dwa, żaba i inne słowa bardzo
          wyrażnie. Mowi też np. ,, Zuzia chce,, ,,MAma kupi,, ,,Chcę pić,,Ale wydaje nam
          się że mówi bardzo mało jak na swój wiek. I teraz pytanie potrafi powiedzieć
          osobno np. ,, PA,, ,, Weł,, a jak prosimy żeby powiedziała Paweł to wychodzi
          coś innego. Proszę napisać czy jest potrzebna pomoc specjalisty , jeśli tak to
          jakiego. Pozdrawiam Iwona
    • ancymonek3 Re: czekam na pytania:) 18.12.05, 12:31
      Witam
      Jestem mamą 17-miesiecznego Szymonka. Synek jeszcze nic nie mówi oprócz
      babababab, (nie w stosunku do babci) tatataa (tez nie w stosunku do taty). Ma
      krótkie wędzideło jezyka chodzimy z nim do logopedy która zaleca nam cwieczenie
      jezyka mam takie pytanie do Pani. Czy cwiczyc jezyk chociaz dziecko strasznie
      placze wrecz krzyczy i w zaden sposób nie chce wspołpracowac? Czy robic to na
      sile? Czy podciecie wędzidełka troche ułatwi sprawe z tymi cwiczeniami (bo
      narazie po trzech dniach cwiczen po 6 razy mam pogryzione palce) Czy to mozliwe
      ze przez cwiczenia dziecko bardziej sie ślini. Wczesniej nie mial problemów ze
      ślina. A jeszcze dodam ze Szymko czesto ma otwarta buźię.
    • all1501 Re: czekam na odpowiedź:) 25.12.05, 21:59
      Mam problem z moim bratankiem. Chłopak kilka dni temu skończył 2latka i
      właściwie nic nie mówi L. Jego pediatra twierdzi ze wszystko jest ok. bo jest
      bardzo ruchliwym dzieckiem i wg niej nie będzie mówił prze 3 rokiem życia. Ale
      mi to nie daje spokoju ponieważ studiuje fizjoterapie w CMUJ i wiele się
      napatrzyłam na chore dzieci. To fakt mały jest nadpobudliwy…ale np. ze snem
      nigdy nie miał problemu śpi spokojnie nawet w dzień jeszcze 2-4 godz. Potrafi
      się zająć zabawkami oglądaniem bajek, nieraz leży prawie bez ruchu przez 1,5
      godz i ogląda. Ma strasznie dużo energii, potrafi tańczyć biegać skakać bardzo
      długo. Czasami nie można go zatrzymać. Wydaje mi się ze słuch jest ok. słyszy
      np. z drugiego pokoju odgłos rozpoczynającej się reklamy. Taki ciekawy przykład
      na słuch reklama z ubezpieczeniami w której cala rodzinka krzyczy bo zgasło
      światło<nie wiem czy czegoś nie pokręciłam> on wie już wczesniej ze będą
      krzyczeć i krzyczy razem z nimi J z W chwili obecnej mówi: papa, baba,
      baa<bajka> tego uzywa bardzo często, tata mama aaa <spać> opa <na rączki> bam
      <piłka> titi <ptaszek> i to by było na tyle, no może jeszcze buuu <mikser albo
      auto>. Nie chce nic powtarzać nawet najprostszego lala, uśmiecha się wtedy do
      mnie tylko jakby chciał powiedziec daj sobie spokój!!! Rozumie co się do niego
      mówi, przyniesie cos, zgasi światło, będzie próbowac ubierać buciki, otworzy
      drzwi, oczywiście jak mu się chce i nie buntuje się. Od października chodzi do
      żłobka ale ponieważ często choruje ostatnio częściej tam nie bywa niż bywa.
      Bardzo lubi dzieci choć zabawkami nie umie się dzielic jak to dwulatek. No i co
      z nim robić?? Czy faktycznie zwalić to na jego ruchliwość i czekać?? Czy tez
      gdzieś się udać mimo braku zaleceń pediatry. Dodam ze ciężko młodego zmusić do
      czegoś i nie bardzo wyobrażam sobie jego wizyte u lekarza bo zazwyczaj rozwala
      naszej pani doktor gabinet, więc może być różnie. Acha mały ma naczyniaka
      płaskiego w buzi. Na wewnętrznej stronie policzka i cześciowo na języku.
      Podobno troche się zmniejsza ale ostatnio nie dał się zbadac więc nie wiem jak
      wygląda sytuacja i nie wiem czy to może mieć jakiś wpływ na mowe. Proszę o
      jakieś wskazówki co robić

    • beataklaudia Re: czekam na pytania:) 02.01.06, 15:32
      Witam i dziękuję, ża jest Ktoś kto czeka na pytania i chce odpowiedzieć i pomóc.
      Otóż ja w sprawie mojej Klaudusi - wczesniaczka z 28 tyg ciązy ur. 09 listopada
      2003 z waga 1000g, spadek fizjologiczny do 870g. Teraz córcia ma prawie 26 mies.
      Żeby nieco naswietlić nasza sytuacje to w skrócie: Klaudia ma zdiagnozowane
      obnizone napięcie mięsniowe w osi - głow , tułów, wzmozone na obwodzie, ale nie
      jakos bardzo - nie ma typowych objawów spastycznych - ładnie rozkłada nózki jak
      żabka, nie wypręża się/odgina, natomiast lubi czasem w podenerwowaniu zaciskac
      piąstki no i wszystkimi paluszkami raczek i nóżek trzymac się "powietrza". Cały
      czas rehabilitujemy się ruchowo, mała raczkuje, siada, wstaje na nózki przy
      czymś, wdrapuje się na meble , wersalki , przełazi przez przeszkody itp...to
      czego nie umiemy to samodzielnie chodzić - krzywi nóżki, robi przeprosty,
      wypycha miednice do przodu i traci równowagę. Nie ma zdiagnozowanego mpdz. Nie
      przechodziła żadnych wylewów itp, usg główki robione w szpiatlau po urodzeniu
      kilkakrotnie nie wykazywało żadnych patologii, kotrolne w wieku 8 mies również
      ok.
      To z czym mamy problem oprócz chodzenie to mówienie ...i co właściwie niedawno
      zauwazyłam gryzienie twardych i większych kawałków. Klaudusia pówi pojedyncze
      słowa typu: mama, tata, baba, dada, da, sisi, be, nie, tak,pa, fe, nunu,
      ojojoj, i mówi je ze zrozumieniem, adekwatnie do sytuacji i bardzo często.
      Oprócz tego ma swój język wszelakich sylab, jak się ją prosi żeby powtórzyła
      jakies słówko, to czasem, ale nie zawsze powtórzy jego pierwsza sylabę
      (szczególnie słowa na litere b). Generalnie mówi wiele tele że po swojemu.
      Uwielbie książeczki - jak się Jej czyta to potrafi siedziec zasłuchana.
      Oczywiście rymowane wierszyki Brzechwy lub Tuwima...bajek typu Kopciusze,
      Piekna i Bestia itp nie lubi..natychmiast mówi "nie" zamyka książęczkę i podaje
      następną. Jest bardzo ekspresyjnym dzieckie - dużą ekspresją reaguje na muzykę
      tj. piosenki dla dzieci - uwielbia ich słuchać. Zawsze leca w tle..i Ona je
      rozumie..bo jak nagle zaczyna się "Szczotka , pasta, kubek, ciepła woda" to
      wpycha palce do buzi i udaje że szoruje zęby.
      Rozumie to co sie do niej mówi, wykonuje to o co sie Ją prosi, oczywiście jak
      ma na to ochotę. No ale nie chce mówić...
      Zauwazyłam też że nie ma problemu, zeby cos ugryźć, natomiast pojawia sie
      problem jak trzeba pogryźć i przeżuć większy i twardszy kawałek. Zazwyczaj
      Klaudia stara się połknąc to czego nie pogryzie (ma 16 zębów), czasem wygląda
      to jakby jej już miało stanąc w gardle ale zazwyczaj sobie radzi..a jesli nie
      to wypluwa.
      Co jeszcze..jakies 1,5 mies temu oglądała ją logopeda (ale nie lekarz) i po
      obserwacji i zapisywaniu sylab, które mała mówi, zaglądaniu do buzi,
      stwierdziła , że predyspozycje do mówienia są, że Klaudia wymawia wszystkie
      sylaby, które sa potrzebne do tworzenia słow..no i żeby czekać..nawet nie
      zalecała żadnych ćwiczeń...
      Zastanawiam się czy to na pewno tak jest , że po prostu na Klaudie przyjedzie
      kolej z mówieniem i ze taki jej urok , że będzie mówic póxniej..martwi mnie ten
      problem z rozdrabnianie/przezuwaniem i jakos go łączę z tym niemówieniem. Co
      Pani o tym sądzi? Może powinnam z małą pójść do neurologopedy? A może na razie
      poprzestać na diagnozie , która mamy i czekac cierpliwie???
      Będę wdzięczna za odpowiedź.
      Pozdrawiam,
      Beata
      • pibrokmarys Re: czekam na pytania:) 13.01.06, 13:07
        Panie Doktorze, napisałam do Pana na adres gazetowy. Bede bardzo wdzieczna za
        odpowiedz. Z gory dziekuje i pozdrawiam.
        • marzka1 kiedy zacznie mówić?? 30.01.06, 14:40
          Jestem mamą Dominisia, ur. w 30 tyg. ciąży, z hipotrofią, waga 810 g. Obecnie
          to 20 miesięczny łobuziak, bez żadnych problemów zdrowotnych, oczywiście
          drobniejszy i mniejszy niż rówieśnicy:) Tylko ta mowa... Nie jest tak, ze nic
          kompletnie nie mówi, ale najczęściej, jak coś chce, to pokazuje paluszkiem i
          wydaje z siebie odgłosy typu: yyy czy coś w tym rodzaju. Mówi również: mama,
          tata, dziadzia, baba, coś w rodzaju: cio(e)cia, nieraz uda mu się
          powiedzieć "daj". Może to wcale nie jest mało - ja też tak bym
          uważała, tylko jest jedno "ale", synek nie wymawia tych słów w związku z daną
          sytuacją. Chodzi mi o to, że mówi to wszystko zupełnie "w oderwaniu od
          rzeczywistości", tzn. np. chodzi i tak sobie wymawia to to, to tamto słowo.
          Nie jest to natomiast świadome mówienie, bo nigdy nie powiedział np. mama,
          gdy wracam z pracy, czy "tata", na widok męża, czy "baba", jak zobaczy
          babcię, itd., itd. "Daj" też nigdy nie powie, gdy coś chce:( Pani doktor,
          strasznie mnie to martwi, bo widzę, że on nie kojarzy związku przyczynowo-
          skutkowego. Co Pani o tym myśli? Bardzo proszę o poradę. Czy dzieciaczki będące
          pod Pani opieką lub też dzieci bez żadnych problemów z mową miewają podobne
          zachowania? Kiedy zaczęły "świadomie" mówić? Czekam na jakieś
          pocieszenie, bo zaczynam wariować i reszta rodziny ma mnie już stanowczo
          dosyć:) Poza tym jest to bardzo dobrze emocjonalnie rozwinięty chłopczyk -
          uśmiecha się (nawet do obcych, a szczególnie do dzieci), śmieje w głos,
          zaczepia po swojemu, biega, krzyczy. Nawet, jak ostatnio
          przebywaliśmy (niestety) w szpitalu, bo przypałętało się zapalenie ucha
          środkowego, a potem rotawirus, pielęgniarki były nim zachwycone i były pewne,
          że Dominik chodzi do żłobka, "bo jest taki kontaktowy, radosny i nikogo się
          nie boi". Będę bardzo wdzięczna za Pani opinię!
          Z góry serdecznie dziękuję!

          Marzka, mama Dominisia
    • kami_sia Re: czekam na pytania:) 03.03.06, 09:49
      Witam.Nie wiem czy jeszcze pani czyta te posty ale jesli tak proszę o rade.Mam
      5 letniego synka który faktycznie odkąd poszedł do przedszkola półtora roku
      temu mówi lepiej ale nie jest tak jak powinno.Większość dzieci w jego wieku
      mówi juz dobrze (poprawnie).Notorycznie pojawiaja sie takie słowa jak mama
      powiedział,mama poszedł ,czy tata zrobiła..Ja oczywiscie go poprawiam a raczej
      pytam mama zrobił?dopiero on sam poprawia zdanie bo wie ze tak nie powinno sie
      mówic ale robi i tak cały czas te same błędy,nie rowumiem tego,czasem jak cos
      do niego mówie to on zachowuje sie tak jakby nie rozumiał o co mi chodzi a
      uzywam naprawde prostych słów dostosowanych do niego,upraszczam zdanie tak
      maksymalnie jak tylko sie da ale to niewiele daje.. Prosze o rade jak i co
      robic zeby ta jego mowa była juz "dobra"
      Pozdrawiam.
    • wgra Re: czekam na pytania:) 03.03.06, 14:38
      Moj syn w grudniu skończł 3 lata.do niedawna mowił tylko mama,tata,hał hał,mu,
      ci ci,ka ka,da,nie ,pa pa.Probowałam z nim ćwiczyć np.dmuchanie piórka lub
      świeczki lub baniek ale nie chciał cwiczyć.Dużo mu śpiewałam i czytałam
      książeczek choć wydawało mi się,że mnie nie słucha jednak o tym że słuchał
      świadczy fakt,ze gdy wróciliśmy do ksiązeczki po kilku miesiącach powiedział
      wskazując na obrazek ,mamo Bambo widzisz lub mamo radio widzisz.Teraz zdmuchuje
      świeczkę ale do innych ćwiczeń czy masażu buzi nie mogę go namowić.Idzie w
      zaparte nie i już.Placze też na sama wzmiankę,że pójdziemy do logopedy.Może
      dlatego ,ze od września poszedł do przedszkola i niestety łapie prawie
      wszystkie infekcje i często bywamy u lekarza.Przedszkole wpłynęło stymulująco
      na synka,Teraz już nie jest ko ko tylko kola lub kogut nazywa wszystkie znane
      sobie zwierzęta, postacie z dobranocek,zasób słow około setki.Niestety zdania
      tylko składające się z 2-3 wyrazów.Zna imiona swoich kolegów z przedszkola ale
      na pytanie jak masz na imię nie odpowiada.Jak mówię Raduś on albo milczy albo
      mówi nie Raduś.Jednak jak go wołam po imieniu to przybiega.Do niedawna nie było
      nawet mowy żeby powtórzył jakieś słowo,pamiętam jak 3 miesiące temu
      chcieliśmy,żeby powtórzył nos i przez kilka minut mowiliśmy na zmianę nos a
      dziecko nic ,cisza i w końcu nie wytrzymal i ścisnął męża za ten nieszczęsny
      nos ale wyrazu nie powtorzył.Teraz z powtarzaniem nie ma problemu chyba,że jest
      zmęczony.Synek rozpoznaje i nazywa już sporo literek,liczy ładnie do pięciu,a
      nawet próbuje z pom yłkami do 10.Niestety nie zna na pamięc żadnego wierszyka
      czy piosenki, choć te ostatnie oglądajć bajki podśpiewuje np,Maję lub
      traktorek. Dzieci w przedszkolu go lubią i on przedszkole też choć dalej z mową
      odstaje od rówieśników.Jest dobrze rozwinięty motorycznie, jeżdzi od dawna na
      rowerku 2-kołowym(oczywiście z bocznymi kolkami) niestety rysuje jedynie jakieś
      bochomazy żadnego domku czu chłopca,nazywa rownież kolory ułty(żółty), ewony
      (czerwony), bieśki(niebieski).Proszę mi podpowiedzieć co jeszcze mogę sama w
      domu zrobić zwarzywszy,że młody nie lubi wspólpracować i jak tylko się
      zorientuje , w jakim celu jest zabawa to po ptakach.Próbowałam się umówić z
      logopedą mającym doświadczenie w pracy z dziećmi(najbliższy mojej miejscowości
      w Płocku) ale pani po raz kolejny mnie odesłała tylu ma chetnych. Poza tym
      obawiam się zeby ta wizyta nie przyniosła takiego skutku jak z tym nosem,zatnie
      się i nic nie powie i koniec (ten wyraz opanował zresztą perfekcyjnie)A może
      moje dziecko jest opóżnione w rozwoju skoro nie powie nawet jak się nazywa ani
      co jadło na obiad.Choć wczoraj jak smażyłam kotlety powiedział o kotlet.
      Wariuję .Może ja zbyt wiele od niego wymagam i za szybko chciałabym efektów a
      może już najwyższy czas na udanie się do specjalistów a ja jestem zła matka,że
      dotychczas tego nie zrobiłam.Proszę o radę?
      • galmire1 Re: czekam na pytania:) 06.03.06, 10:40
        Bardzo bym chciała, aby mój syn (rówieśnik Twojego-grudzień 2002) mówił tyle.
        Mój mówi znacznie mniej, a jest pod opieką psychologa, logopedy i neurologa.
        Nic konkretnego nie mówią, ćwiczyć tyle ile się da i czekać. To jeszcze małe
        dzieci, aby coś konkretnego mogli stwierdzić. Musimy mieć nadzieję, że to
        proste opóźnienie mowy.
        pozdr
        • wgra Re: czekam na pytania:) 06.03.06, 13:04
          Napisałaś,że twoje dziecko jest m.in,pod opieką neurologa.Chciałabym wiedzieć
          na czym ta opieka polega i czy w związku z tym dziecko dostaje jakieś leki.Na
          tym forum czytałam o zbawiennym wpływie vit.B-15 na rozwój mowy ale oprócz
          tego,że lek nie do zdobycia w Polsce nie dowiedziałam się żadnych konkretów.Czy
          ktoś to stosował i z jakim skutkiem.Mam ochotę jakoś zdobyć ten lek ale trochę
          się obawiam,żeby nie zaszkodzić synkowi.Jeśli ktoś coś na ten temat wie proszę
          sie podzielić doświadczeniami.
        • wgra Re: czekam na pytania:) 21.04.06, 11:31
          galmire1 napisała:

          > Bardzo bym chciała, aby mój syn (rówieśnik Twojego-grudzień 2002) mówił tyle.
          > Mój mówi znacznie mniej, a jest pod opieką psychologa, logopedy i neurologa.
          > Nic konkretnego nie mówią, ćwiczyć tyle ile się da i czekać. To jeszcze małe
          > dzieci, aby coś konkretnego mogli stwierdzić. Musimy mieć nadzieję, że to
          > proste opóźnienie mowy.
          > pozdr
          Galmiere napisz co u was słychać,bo mój synek robi postępy.Coraz więcej mowi i
          już coraz bardziej to przypomina 3,4 wyrazowe zdania np,dziś powiedział"mama
          pszedszkola nie,choć jedziemy tit tit",natomiast teraz zaczął przekręcać
          niektóre wyrazy np.szymyna zamiast maszyna, a wcześniej mowił poprawnie.Widzę
          też ,że ladnie kojarzy faktynp. oglądając bajeczkę mowi"śnieg
          pada,zima".Zauwazyłam też ,że trudne wyrazy typu maszyna(szymyna) ,burza, sowa
          itp.mowi grubym głosem.Ogólem dużo nowych pojedynczych wyrazow, niektore mało
          wyrażnie albo gubi początek np.amolot ale generalnie widać duże
          postępy.Niestety w marcu przeszdł szkarlatynę i teraz jak ktoś obok niego
          kichnie to on zaraz chory,zero odporności ale robi się coraz cieplej to może i
          choróbska się skończą.Pozdrawiam wszystkie mamy.
    • iwoonach2 prosze o rade- dziecko 15,5miesiąca 02.06.06, 17:24
      jesli moj synek rozwijal sie ruchowe zawsze swietnie, rozumie co sie do niego
      mowi, zazwyczaj wykonuje polecenia (te, ktore mu sie podobaja), ale nie mowi
      mama, nie umie wymowic w ogole literki m (a takze p), czy powinnam sie martwic?
      mowi w swojej mowie bardzo duzo-uzywa spolglosek t, b i g oraz samoglosek a (np
      a gugu). jesli prosze o powtorzenie slowa baba lub tata, to mowi ta lub ba. czy
      to jest powod do zmartwienia?? z gory bardzo dziekuje

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka