ikaes
26.10.05, 11:51
zmuszony wczoraj przez dziadka, który powiedział, że nie odsunie mu krzesełka
od stołu (tego wysokiego) żeby mogł zejść, dopóki nie powie, co jadł na
śniadanie. Burbel powiedział: jajko z niewielkimi trudnościami, ale
powiedział. Nie mogę zmusić taty, żeby przestał kazać małemu ciągle coś
mówić, bo mój tata ciągle do niego a powiedz to a powiedz tamto, a mały nie i
nie