Wróciłam po weekendzie:)

02.11.05, 13:18
Kochani,
Przepraszam, ze przez ostatnie dni nie odpisywałam na posty i na maile.
Wykorzystałam kilka dni wolnego, by odwiedzić mój dom rodzinny, który jest
daleko. Zebrałam siły do pracy, której mam bardzo dużo i najszybciej jak moge
nadrobię zaległości. Listów od Was dostaję bardzo wiele. Chcę na nie
odpowiadac najbardziej rzetelnie jak potrafie, dlatego niektóre wymagają
głębszego przemyślenia i stąd czasem odpowiadam później.
Pozdrawiam serdecznie:)
    • anatemka Re: Wróciłam po weekendzie:) 02.11.05, 17:35
      witaj, jak widzisz nniecierpliwiłam się bardzo i poganiałam Cię troszkę:))
      Bardzo się cieszę, że z nami jesteś:)
      • mgosia69 Re: Wróciłam po weekendzie:) 02.11.05, 19:59
        Witaj!
        Ale mam nadzieję, że troszkę odpoczęłaś od pracy.
    • all1501 pomoc 25.12.05, 21:55
      Mam problem z moim bratankiem. Chłopak kilka dni temu skończył 2latka i
      właściwie nic nie mówi L. Jego pediatra twierdzi ze wszystko jest ok. bo jest
      bardzo ruchliwym dzieckiem i wg niej nie będzie mówił prze 3 rokiem życia. Ale
      mi to nie daje spokoju ponieważ studiuje fizjoterapie w CMUJ i wiele się
      napatrzyłam na chore dzieci. To fakt mały jest nadpobudliwy…ale np. ze snem
      nigdy nie miał problemu śpi spokojnie nawet w dzień jeszcze 2-4 godz. Potrafi
      się zająć zabawkami oglądaniem bajek, nieraz leży prawie bez ruchu przez 1,5
      godz i ogląda. Ma strasznie dużo energii, potrafi tańczyć biegać skakać bardzo
      długo. Czasami nie można go zatrzymać. Wydaje mi się ze słuch jest ok. słyszy
      np. z drugiego pokoju odgłos rozpoczynającej się reklamy. Taki ciekawy przykład
      na słuch reklama z ubezpieczeniami w której cala rodzinka krzyczy bo zgasło
      światło<nie wiem czy czegoś nie pokręciłam> on wie już wczesniej ze będą
      krzyczeć i krzyczy razem z nimi J z W chwili obecnej mówi: papa, baba,
      baa<bajka> tego uzywa bardzo często, tata mama aaa <spać> opa <na rączki> bam
      <piłka> titi <ptaszek> i to by było na tyle, no może jeszcze buuu <mikser albo
      auto>. Nie chce nic powtarzać nawet najprostszego lala, uśmiecha się wtedy do
      mnie tylko jakby chciał powiedziec daj sobie spokój!!! Rozumie co się do niego
      mówi, przyniesie cos, zgasi światło, będzie próbowac ubierać buciki, otworzy
      drzwi, oczywiście jak mu się chce i nie buntuje się. Od października chodzi do
      żłobka ale ponieważ często choruje ostatnio częściej tam nie bywa niż bywa.
      Bardzo lubi dzieci choć zabawkami nie umie się dzielic jak to dwulatek. No i co
      z nim robić?? Czy faktycznie zwalić to na jego ruchliwość i czekać?? Czy tez
      gdzieś się udać mimo braku zaleceń pediatry. Dodam ze ciężko młodego zmusić do
      czegoś i nie bardzo wyobrażam sobie jego wizyte u lekarza bo zazwyczaj rozwala
      naszej pani doktor gabinet, więc może być różnie. Acha mały ma naczyniaka
      płaskiego w buzi. Na wewnętrznej stronie policzka i cześciowo na języku.
      Podobno troche się zmniejsza ale ostatnio nie dał się zbadac więc nie wiem jak
      wygląda sytuacja i nie wiem czy to może mieć jakiś wpływ na mowe. Proszę o
      jakieś wskazówki co robić

Pełna wersja