erika26
25.01.06, 22:38
Moja córeczka ma 1 rok i 10 miesiecy. Martwi mnie to ze niewiele mówi.
Pediatra powiedziala ze do 2 lat musi mowic proste zdania. A ona odkrywa
dopiero pierwsze slowa.
Mówi następujace rzeczy:
- nazywa wszytkie teletubisie po imieniu, oporcz tinky whinky(nieumie
powiedziec i go lekcewazy)
- Miau , kici kici- oznacza kota
- mniami- jedzenie
- mama , tata
- piapcia -oznacza babcia
- aja - lala
- twiatek- kwiatek
- ampa - lampa
- papa
- cześc
- jesc
- mo - motyl
- brum- samochód
- czasem lączy np mama papa, mniam,
- bucik
poza tym wciaz pokazuje paluszkiem na rozne rzeczy i kaze nam mowic jak sie
nazywaja (ale nie mowi "co to")
Czesto czytamy ksiazeczki, tzn. ona pokazuje jakies obrazki, a ja mowie co
to, w telewizji oglada tylko teletubisie lub bajki edukacyjne np. ulice
sezamkowa. Duzo rysujemy, i ja i ona.. uwielbia rysowac. Ja cos rysuje a ona
mowi co to, np. ja rysuje motylka a ona mowi mo..zLubi piosenki dla dzieci, i
np na piosence krasnoludki pokazuje jak robią "ojoj" albo na "zaplacze
niezabudka" przeciera lapką oczka.
Lubi tez kolorowac kolorwanki.
czy mam sie martwic i udac sie z nią do logopedy? czy dac jej troszke czasu,
na prawdziwe rozgadanie.
POzdrawiamy