kiedy zacznie mówić??

29.01.06, 22:24
Dziewczyny!

Jestem mamą Dominisia, ur. w 30 tyg. ciąży, z hipotrofią, waga 810 g. Obecnie
to 20 miesięczny łobuziak, bez żadnych problemów zdrowotnych, oczywiście
drobniejszy i mniejszy niż rówieśnicy:) Tylko ta mowa... Nie jest tak, ze nic
kompletnie nie mówi, ale najczęściej, jak coś chce, to pokazuje paluszkiem i
wydaje z siebie odgłosy typu: yyy czy coś w tym rodzaju. Mówi również: mama,
tata, dziadzia, baba, coś w rodzaju: cio(e)cia, nieraz uda mu się
powiedzieć "daj". Powiecie, ze to wcale nie jest mało - ja też tak bym
uważała, tylko jest jedno "ale", synek nie wymawia tych słów w związku z daną
sytuacją. Chodzi mi o to, że mówi to wszystko zupełnie "w oderwaniu od
rzeczywistości", tzn. np. chodzi i tak sobie wymawia to to, to tamto słowo.
Nie jest to natomiast świadome mówienie, bo nigdy nie powiedział np. mama,
gdy wracam z pracy, czy "tata", na widok męża, czy "baba", jak zobaczy
babcię, itd., itd. "Daj" też nigdy nie powie, gdy coś chce:( Dziewczyny,
strasznie mnie to martwi, bo widzę, że on nie kojarzy związku przyczynowo-
skutkowego. Co o tym myślicie? Poradźcie coś. Czy Wasze dzieciaczki miewały
podobne zachowania? Kiedy zaczęły "świadomie" mówić? PLEASE! Czekam na jakieś
pocieszenie, bo zaczynam wariować i reszta rodziny ma mnie już stanowczo
dosyć:) Poza tym jest to bardzo dobrze emocjonalnie rozwinięty chłopczyk -
uśmiecha się (nawet do obcych, a szczególnie do dzieci). Nawet, jak ostatnio
przebywaliśmy (niestety) w szpitalu, bo przypałętało się zapalenie ucha
środkowego, a potem rotawirus, pielęgniarki były nim zachwycone i były pewne,
że Dominik chodzi do żłobka, "bo jest taki kontaktowy, radosny i nikogo się
nie boi". Będę bardzo wdzięczna za wszelkie opinie! Wiem, że mogę na Was
liczyć. Z góry serdecznie Wam dziękuję!

Marzka, mama Dominisia
    • bartoszekd Re: kiedy zacznie mówić?? 30.01.06, 11:56
      Witam serdecznie
      Mam na imię Anka mam 29 lat i jestem mamą dwóch cudownych łobuziaków: Bartoszka
      i Michasia. Michaś ma teraz 16 m-cy a Bartoszek właśnie 28 stycznia skończył 3
      latka.Bartoszek urodził się całkowitym rozszczepem podniebiemia miękkiego,
      lewostronnym rozszczepem poniebienia twardego i obustronnym rozszczepem wargi.
      Jesteśmy już oczywiście po operacji - Bartoszek miał 4 miesiące jak był
      operowany- czeka nas teraz przeszczep wyrostka, czekamy na opinię
      ortodontyczną, ponieważ od niej będzie zależał termin operacji. Ale nie o tym
      chciałam pisać. Otóż Bartoszek też miał problemy z mówieniem.Bardzo wcześnie
      (ok. roczku) zaczoł mówić słowa: "mama, nie, nie ma, am, gum" i na tym koniec,
      mijały kolejne miesiące a Bartoszek operował tym samym słownictwem. Wszystko
      doskonale rozumiał, uwilbiał słuchać bajek, oglądać bajki, słuchać piosenek i
      tańczyć przy nich ale mówić nie chciał. Nie chciał nawet próbować. Jak np.
      zachęcałam go zeby powiedział tata na tysiąc różnych sposobów to jeśli w danej
      chwili Paweł był z nami to pokazywał poprostu palcem że jest tutaj i mówił "o",
      a jak nie było to mówił "nie ma" i już zachęcany dalej, że np. to zawołaj wtedy
      przyjdzie i tak dalej Batuś kategorycznie mówił "nie" i tak było z każdym
      jednym jednym wyrazem. Jeździliśmy do logopedy (w IMiDz w Warszawie)i tam Pani
      logopeda wyzaczała nam kolejne wizyty kontrolne co dwa miesiące. Mijały kolejne
      miesiące a Bartoszek "mama, nie, nie ma, am, gum" logopeda nie zalecała żadnych
      konkretnych ćwiczeń oprócz tego żeby dużo do niego mówić, czytać itd., zleciła
      oczywiście badanie słuchu, które zresztą z góry wiedzieliśmy że będzie wszystko
      ok ponieważ to było widać, że Bartoszek słyszy doskonale, wykonuje poelcenia,
      słyszy nawet słowa mówione szeptem wiec niedosłuch raczej nie wchodził w grę,
      ale badanie potwierdzające zrobiliśmy. Po tym badaniu Pani logopeda stwierdziła
      więc że Bartek napewno należy to tej grupy dzieci które najpierw zaczynają
      wszystko rozumieć i kojarzyć fakty przyczynowo-skutkowe a dopiero ok. trzciego
      roku życia zaczyna się obserwować u nich bujny rozwój mowy. Ja się wcześniej
      oczywiście bardzo denerwowałam i z niecierpliwością oczekiwałam każdego nowego
      słowa, chciałam ćwiczyć i byłam wściekła jak wracałam z kolejnej wizyty bez
      żadnych konkretnych zeleceń. Ale w przypadku Bartoszka teoria logopedy
      potwierdziła się w 100%. Ok 4 m-cy temu tj. jak Bartoszek miał ok. 2 lat i 8 m-
      cy z dnia na dzień zaczoł mówić i to prawie wszystko, oczywiście zniekształca
      wyrazy tak jak to robią dzieci, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Do
      logopedy chodzimy nadal i sama jest o zdziwiona, że Bartoszek ma bardzo bogaty
      zasób słownictwa jak na 3 letnie dziecko. I teraz już mamy konkretne zalecenia
      od logopedy co do ćwiczeń. Obecnie ćwiczymy wymawianie głoski "p" ponieważ przy
      niektórych wyrazach słychać jakby Bartoszek ją w wygłosie pomijał. Jeśli
      mogłaby coś poradzić Marzko w Twoim przypadku to proponuję przede wszystkim
      nie denerwować sie tak bardzo na zapas i oddać się w ręce specjalistów.
      Logopeda zobaczy dziecko i oceni jak postępować dalej, trzeba zdać się na ich
      wiedzę i doświadczenie. Pozdrawiam serdecznie Anka.
      Jeśli mogłabym w czymś pomóc to proszę pisać: dopadko@op.pl
      • marzka1 Re: kiedy zacznie mówić?? 30.01.06, 12:58
        Kochana, bardzo dziękuję za odpowiedź! Bardzo, bardzo podniosła mnie na
        duchu!:) Miło usłyszeć, że jakaś mama już przez to przechodziła i wszystko
        skończyło się dobrze:) Naprawdę, kamień spadł mi z serca. Oczywiście, nadal
        będę obserwować Dominisia i, w razie wątpliwości na pewno udam się do logopedy -
        tak, jak radzisz:)Mam jednak nadzieję, że nasza historia będzie podobna do
        Waszej i wszystko skończy się dobrze.

        Bardzo serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoich łobuziaków:)

        Marzka, mama Dominisia
    • upendo Re: kiedy zacznie mówić?? 30.01.06, 18:50
      Marzka wysłałam Ci na adres Gazety trochę zabaw oddechowych i usprawniających
      narządy artykulacyjne.
      Trzeba wziąć pod uwagę to, że chłopcy zazwyczaj później
      zaczynają mówić, do tego wcześniaki muszą gonić rówieśników.
      Najważniejsze, ze Dominiczek rozumie mowę, że nie ma uszkodzeń słuchu.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów.
      Ania
Pełna wersja