Tomografia w szpitalu a pobyt dziecka

16.02.06, 10:14

    • n_nadia Re: Tomografia w szpitalu a pobyt dziecka 16.02.06, 10:22
      Nie wiem dlaczego akurat tak, ale być może będą chcieli synkowi zrobić dodatkowe badania przed podaniem narkozy. Musiałabyś się wypytać dokładnie w szpitalu.
      Jeżeli chodzi o pozostawienie synka na noc, to nie sądze, żeby mały miał tam zostać sam. Rodzice mogą zostawać na oddziale całą noc i nikt się do tego nie może przyczepić. Gdyby jednak było inaczej, to rzeczywiście lepiej zrezygnować z badania w tym szpitalu.
    • magdalenkaaa78 Re: Tomografia w szpitalu a pobyt dziecka 16.02.06, 10:39
      W takim razie dlaczego można zrobic to badanie w warunkach ambulatoryjnych?
      wiem, ze mozna, bo początkowo, zanim powiedzialam, ze mam skierowanie na
      oddzial, zadzwoniłam do rengena i zapisali go, tyle, że na trzy miesiące
      później.
      • gemmavera Re: Tomografia w szpitalu a pobyt dziecka 17.02.06, 10:46
        Moja córka miała robiony rezonans i inne, "mniejsze" badania. Pobyt w szpitalu
        trwał 3 dni (na szczęście nie była sama, tylko ze mną)! Z tego, co mówiła mi
        nasza pani neurolog, to badanie jest drogie i
        mówiąc wprost szpitalowi "opłaca się" przyjąć pacjenta na dłużej niż samo
        badanie (NFZ jakoś inaczej płaci za pobyt pacjenta w szpitalu - czy coś w ten
        deseń ;)). To nasza smutna rzeczywistość. To po pierwsze.
        Po drugie, możliwe, że Twojemu synowi zrobią także inne badania, tak jak to
        było u nas: Zuzce prócz rezonansu robili EEG, hormony tarczycy, próby wątrobowe
        i inne cuda, których juz nie pamiętam. Oglądał ją tez okulista (badanie dna
        oka).
        Może chcą też zrobić jakieś badania przed narkozą i chcą to zrobić w swoim
        labotatorium.

        A dlaczego nie możesz zostać z synem na noc w szpitalu? Przecież teraz to już
        niemal norma w szpitalach.
        • magdalenkaaa78 Re: Tomografia w szpitalu a pobyt dziecka 20.02.06, 09:58
          Kuba ma skierowanie tylko na tomografię i na pewno tylko ją zrobią - inne
          badania wykonujemy we własnym zakresie.
          Dlaczego nie chcę pojść tam na noc. To proste - z wygodnictwa. Nie usmiecha mi
          się spanie na krzesle. Mam chore serce ( wypadanie zastawki mitralnej ) i
          niedoczynność tarczycy, bardzo łatwo się męczę, nie wolno mi wykonywac cięzkich
          prac fizycznych i potrzebuję dużo snu. Poza tym moj skarb od zawsze śpi ze mną
          w łóżku, nigdy praktycznie nie spal w łóżeczku. Wiem z doświadzcznia
          że "odmówi" spania w szpitalnym łózku sam i skończy się na trzymaniu go na ręku
          pzrez całą noc a kazda proba polożenia go samego skończy sie obudzniem i
          skrajna histerią. Dlatego myslalam, że moze mozna go "zapisać" przyjąc na
          oddzial a potem dac przepustkę.
          • gemmavera Re: Tomografia w szpitalu a pobyt dziecka 20.02.06, 11:21
            Spróbuj wypytać, jakie zwyczaje panują w tym szpitalu. Akurat jak byłam z Zuzą
            na badaniach, dostałyśmy duże, "dorosłe" łóżko, gdzie bez problemu spałyśmy
            obie - nikt się temu nie dziwił, bo na tym oddziale jest to normą. Oczywiście,
            że spanie w szpitalnym łóżku nie jest wielką przyjemnością, ale jeśli okaże się
            to konieczne...
            POwodzenia w każdym razie :)
            gemma
Pełna wersja