Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, pomóżcie, co mam robić? czekać?

06.04.06, 09:26
Jestem mama 2,5 rocznego Michałka i mam straszny dylemat. Mój synek mówi
około 50 słów + dzwiękonaśladowcze, dom, mama tata, baba, niania, prąd, kant,
jajo, umie powiedzieć "nie ma", raz nawet powiedział "nie ce" (nie chce).
Generalnie jak się go bardzo poprosi powtórzy wyraz, czasami bardziej czasami
mniej prawidłowo, lub po swojemu np. słoń to kąk.
Michał jest bardzo sprawny ruchowo, w dniu pierwszych urodzin zaczął chodzić,
na rowerku z kółkami bocznymi jeździ od ukończenia 2 roku życia, nie boi sie
zjeżdzalni, jest szybki, sprytny. Czasami zastanawiałam się czy nie jest
nadruchliwy (ADHD), ale potrafi skupić się na oglądaniu bajki, książek,
potrafi segregować klocki.
Reaguje na wszystkie moje polecenia: podaj ręcznik, który leży na szefe w
łazience.
Jedynie martwi mnie mowa. W wieku 2,2, lata byłam z nim u logopedy i od
tamtej pory opanował doskonale dmuchanie bankiem, świeczek, zlizywanie
czekolady z nosa.
Nie wiem do kiedy czekać, nie ma kontaktu z rówieśnikami, od września
zamierzam posłać go do przedszkola, tylko jak on sobie poradzi?
Może znaczenie ma fakt, że poród był powikłany i Michał urodził się
niedotleniony (krótkotrwałe, ostre jak napiali lekarze niedotlenienie, 6
punktów a potem 8.
Czy udać się z nim do neurologa? Słuch ma dobry.
Żal mi go bo się irytuje, gdy chce pokazać bardziej złożoną czynność a ja go
nie rozumiem. Może psycholog?
Nie ukrywam, że moje zmartwienie jest tym większe jak widzę dzieci w jego
wieku które pięknie buduja zdania i potrafią sie wykomunikować. Co mi
radzicie, jak Wy na to patrzycie, bo moi bliscy każą mi uzbroić się w
cerpliwość tłumacząc, że problem byłby wtedy, gdyby nic nie mówił i nie
rozumiał co sie do niego mówi.
Obserwuj wątek
    • mamisio Re: Dziewczyny, pomóżcie, co mam robić? czekać? 06.04.06, 10:12
      Ale Michał generalnie szybko "łapie" nowe wyrazy, i choć mówi je po swojemu
      (np. dół to gog) to niektóre mówi baardzo wyrażnie i szybko sie uczy. Ostatnio
      nauczył sie pięknie mówić dom (wystarczył jeden dzień), wczoraj prosiłam,żeby
      jak coś chce powiedział daj - powtórzył. Tylko opornie mu to idzie.I nie wiem
      co robić czekać czy zacząć go diagnozować? Czy to nie jest tak,że ja nauczyłam
      się jego jezyka i go rozumiem i nie ma potrzeby komunkowania się w naszym
      jezyku skoro jest rozumiany.
      W sobotę przebił wargę i od tamtej pory mówi: mniam mniam nie, waga(czyli
      smoczek nie,bo boli go warga). Eh, nie wiem już nic.
    • mamisio Re: Dziewczyny, pomóżcie, co mam robić? czekać? 06.04.06, 10:29
      Byłam z nim u logopedy, zasugerowała kontakt z dziećmi, ćwiczenia (dmuchanie
      baniek, świeczek, zlizywanie czekolady z nosa, ma opanowane do perfekcji), nie
      widzi wad anatomicznych, u neurologa byliśmy jak miał 5 miesięcy, ale
      neurlogicznie wydaje mi się że jest ok, tym bardziej że cały czas ma w jego
      wgląd nasz pediatra z CZD, który uważa że Michał rozwija się prawidłowo.
      Czuję się jak w matni, bo chciałabym pomóc mojemu dziecku z z drugiej nie chcę
      naciskać aby go nie zrazić zupełnie.
      • sonic33 Re: Dziewczyny, pomóżcie, co mam robić? czekać? 06.04.06, 11:17
        A ja cię zachęcam byś posłała synka do przedszkola. Mój syn zaczął chodzić w
        wieku 3 lat i nie mówił nic prócz "mama" i "OOOO". Naprawdę! (oczywiście
        logopeda, badanie słuchu, psycholog, psychiatra - wszystko przeszliśmy). Z tego
        co piszesz, uważam że twój mały świetnie sobie poradzi, będzie w grupie z
        maluszkami , które w miarę dobrze przyjmują słabo mówiącego kolegę. Zobaczysz
        bardzo szybko efekty. Mój Mateusz ma teraz 4,5 roku i mówi. Ma wprawdzie wadę
        wymowy, ale logopedka jest dobrej myśli. Komunikujemy się bez problemu. Ale
        teraz Mati jest w grupie średniaków i jest problem z integracją w grupie. Takie
        starsze brzdące potrafią być niemiłe i nie chcą się bawić z kimś kto od nich
        odstaje ( ma problemy z wypowiedzeniem literek F, K, W, G i zdarza się że mówi
        niepoprawnie pod względem gramatycznym). Zaznaczam, że mój syn chodzi z grupą
        dzieci które nie były z nim w "maluchach". Tak więc bardzo, bardzo cię
        namawiam - spróbujcie przedszkola jak najwcześniej ( zawsze można wypisać jak
        będzie coś nie tak). Jak my zaczynaliśmy to Mati zostawał w przedszkolu tylko
        do 12.30. Dopiero z czasem wydłużaliśmy mu pobyt w przedszkolu. I nie martw
        się, twój syn już mówi - a że mało to nic. Ma czas. Mowa dziecka rozwija się do
        5-6 roku życia. Powodzenia i serdecznie pozdrawiam
    • neomia Re: Dziewczyny, pomóżcie, co mam robić? czekać? 06.04.06, 11:35
      Twój malec mówi naprawdę dużo. Moje Miśki mają też 2,5 r., ale mowa dopiero
      teraz rusza u nich i 50 słów to dla nas marzenie.
      Dobrym rozwiązaniem może być przedszkole, by zmotywować dziecko do mówienia.
      Tak nam radzi logopeda.
      Wg norm neurologicznych dziecko w wieku 4 lat powinno mówić prostymi zdaniami.



        • mamaud Re: Dziewczyny, pomóżcie, co mam robić? czekać? 06.04.06, 12:32
          Tak było z Klarą w tym wieku.Przeszliśmy bad.u neurologa,psychologa a nikt nie
          wpadł na fachowe badanie słuchu.Bo to ,że słyszy z metra lub dwóch nie
          znaczy,że słyszy dobrze i z dali.Natychmiast zrobiliśmy bad.ABR i
          diagnoza:obustronny niedosłuch 50 i 75 dB.Nie chcieliśmy wierzyć, przecież
          często reagowała na polecenia itp.Ale nie słyszała wszystkiego i słyszała
          zniekształcone słowa i dlatego nie potrafiła ich powtórzyć właściwie.Wszystko
          zmieniło się odkąd nosi aparaty słuchowe.Teraz serce to serce, a nie
          keśke.Teraz tata to tata, a nie kaka.Nie słyszała wszystkich spółgłosek i
          zastępowała je innymi.To nieprawdopodobne,ale niestety.Teraz ćwiczenie z
          logopedą,psychologiem i przedszkole.Ma 4 latka,aparaty od pół roku i ruszyła z
          mową właściwą.Zbadajcie słuch koniecznie ABRem.Oby było w porządku,życzę
          powodzenia.My badaliśmy w CZD u dr Radziszewskiej-wspaniałej doktor.
          Pozdrawiam.Magda.
    • mamisio Re: Dziewczyny, pomóżcie, co mam robić? czekać? 06.04.06, 14:18
      I wiem,że to żadne pocieszenie, ale mam na ulicy dziewczynkę która do 4 lat nie
      mówiła kompletnie nic, zero, biegali z nią po lekarzach, nikt nie widział jak
      jej pomóc, kiedyś się zgubiła, znalazła się na komendzie i nijak nie można było
      się dowiedzieć jak się nazywa ale na pytanie policjantów czy pokaze gdzie
      mieszka zaprowadziła ich do sowjego domu (mieszkam pod Warszawą). I skończyła 4
      lata. Pewnego dnia obudziła się i zapytała: "Mamo Prosiaczek nie zawsze lubił
      kangurzycę" (to z bajki Prosiaczek i przyjaciele"). I mówi wyraźnie, nie
      przekręca wyrazów. Są różne przypadki, ja wiem, że jako matka zwariowałabym
      gdybym nic nie zrobiła, ale takie figle płata nam czasami życie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka