sewerynki
16.04.06, 22:19
Dawno się nie odzywałam. Wojtek ma teraz 3,3 mc. Ostatni raz pisałam chyba w
strasznym dole po diagnozie o podejrzeniu cech autystycznych.
Od września ruszyliśmy z ostrymi działaniami:
logopeda 1x tydzien
hipoterapia 1x tydzien
terapia wspomagania rozwoju w osrodku wczesnej pomocy psychologicznej - 1x
terapia w osrodku dla dzieci autystycznych - 1x 1h
+ studentka w domu 2-3x w tygodniu ktora duzo z nim cwiczy itp i ogolnie nam
pomaga.
Przezylismy narodziny siostry i kryzys z tym związany
efekty - widmo autyzmu się oddala, oddala - wiem ze mamy odetchnac z ulgą jak
skończy 4 lata
mowi duzo dużo - choc oczywiscie nie jest to mowa na poziomie dzieci w jego
wieku - ale sa juz zdania, mase echolalii, dużo tekstów z bajek ale we
własciwym konteksie, poprawiany - powtarza np. "chcesz soczek" - powiedz "ja
chce soczek" - wtedy mowi.
wada wymowy jest - strasznie sepleni, nie ma r ale to pikus, logopeda pomoze
grunt ze komunikacja jest i coraz mniej akcji na ziemi i ryku.
A jesli chodzi i odpowiadanie na pytania innych i pocieszenia - chyba teraz
odpowiedziałabym wtedy
"Wojtek nie mowi, bardzo sie tym martwimy i z pomoca specjalistów cwiczymy,
wiem że są chłopcy którzy zaczeli pozno, chciałabym żeby tak było w naszym
przypadku ale nie zawsze tak sie dzieje, a mówienie że bedzie dobrze przy
jego braku postepów jest frustrujące. Mam nadzieje ze zrozumiesz."
Dziewczyny - pisze tylko zeby was napełnic nadzieją, ja ciesze sie z tego co
jest - choć jeszcze długa droga przed nami.