Wizyta u foniatry

10.05.06, 16:11
W przyszłym tygodniu mamy wizytę u foniatry z naszyn dwuletnim synkiem w CZD.
W książeczce napisali nam, że dziecko ma być na czczo. Czy możecie mi
powiedzieć jak wygląda taka wizyta i dlaczego dziecko ma nie jeśc? Ja
oczywiście teraz dopiero zauważyłam ten dopisek "na czczo".
    • magdalenkaaa78 Re: Wizyta u foniatry 11.05.06, 09:47
      Ja byłam. Z Kubą właśnie w CZD w Międzylesiu na oddziale Audiologii i
      Foniatrii. Jeszcze wtedy synek, 2,5 letni nie mial orzeczenia autyzmu - to
      znaczy mial opinię od psychiatry z CZD że nic mu nie jest. Ale do rzeczy
      pani doktor zapytala synka , gdzie jest okno i gdzie jest coś tam, a on nie
      pokazal. Zatem autorytatywnie stwierdzila, że ...dziecko jest upośledzone. W
      ogole nie zbadala go foniatrycznie. zapytała tylko, czy się ślini. Gdy
      odpowiedzialam, ze nie, powiedziala, że przy nieprawidłowo funkcjonujacym
      aparacie mowy dzieci się ślinią. I to była cala wizyta. Wyszlam wsiekła, bo
      kosztowala mnie dojazd,, dzień wolny z pracy i nic się nie dowiedzialam.
      Powiedzialam tylko na odchodne, ,ze to , że dziecko nie pokazuje nie znaczy, że
      nie rozumie, i że powinna przyjmować jako psycholog a nie foniatra skoro stawia
      diagnozę poo dwóch minutach.
      Mam nadzieję, że trafisz do kogoś innego :(
      • izabela1976 Re: Wizyta u foniatry 11.05.06, 20:12
        Moje dziecko owszem pokaże, nie koniecznie okno. A i tak dopiero od dwóch tygodni pokazuje rączką. Dodatkowo moje dziecko jest opóźnione psychoruchowo, więc jeśli nazwie moje dziecko uposledzonym to nie zapanuję nad słowami.

        A poza tym jeśli idę do foniatry to znaczy, że ktoś mnie tam skierował, a nie dla mojego widzimiesię.
    • magdalenkaaa78 Re: Wizyta u foniatry 11.05.06, 09:47
      A, nam nie zalecano byia bez jedzonka, synke zjadl normalne śnaidanie.
    • ewok2 Re: Wizyta u foniatry 12.05.06, 07:18
      Witaj
      może dlatego zalecono by dziecko było na czczo dlatego, że jeśli będzie badany,
      może mieć cos wprowadzane do buziaczka i może mieć dziecko odruchy wymiotne - i
      może wlasnie dlatego. Powodzenia
    • wewska Re: Wizyta u foniatry 12.05.06, 13:20
      Najlepiej tam zadzwoń i zapytaj, czy to konieczne (żeby było naczczo), powiedzą Ci dokładnie co i jak. My nie byliśmy u foniatry więc nie wiem.
      Pozdrawiam, wewska.
    • waxi Re: Wizyta u foniatry 14.05.06, 19:15
      My byliśmy ze 3 tygodnie temu. Za jednym zamachem mieliśmy foniatrę i
      audiologa w jednej osobie w CZD. Nie znam nazwiska lekarki ale nie była zła :)
      Wkurzała mnie tylko bo co kawałek zwracała mojemu 3 latkowi uwagę nie rusz tego
      nie rusz tamtego, pani go trzyma, pani siądzie z nim tam żeby tego nie
      ruszał... Powinna cały ten sprzęt postawić w takim miejscu żeby dziecko nie
      miało dostępu. Zajrazała do uszu, do buzi a resztę to byłarozmowa z nami i
      bserwowanie dziecka. Powiedziała że to najprawdopodobniej autyzm tym bardziej
      że synek pogniewał się na nią i przez cała wizytę siedział w kącie. Na razie
      był neurolog, foniatra i audiolog. Teraz czekam na logopedę, psychologa i
      psychiatrę.
      • klara02 Re: Wizyta u foniatry 14.05.06, 23:04
        no jak widze, nie tylko ja mam zle wspomnienia z wizyty u foniatry w CZDZ.
        Mozna sobie dartowac, dla pani doktor chyba wszystkie dzieci ktore nie pokaza
        okna, domku w ksiazeczce sa dziecmi autystycznymi i opoznionymi. Mojego syna
        tez nie badala ( bylo to rok temu) tylko bardzo sie dziwila dlaczego tak
        dziwnie oddycha. Po wizycie w prywatnej klinice okazalo sie ze ma ogromny 3
        migdal, ktory usunelismy po miesiacu. Pani foniatra nawet do gardla nie
        zajrzala, tylko stwierdzila ze cos z tym oddechem trzeba zrobic. No tak, tylko
        prywatnie bo jak widac w Polsce panstwowa sie nie da.
      • magdalenkaaa78 Re: Wizyta u foniatry 15.05.06, 08:31
        A nie zasugerowałaś pani zmiany profesji? Na psychiatrę dziecięcego? Może
        foniatra będzie stawiał diagnozę psychiatryczną a ginekolog odbierał porody?
        Specjaliści mają problem : autyzm - nie autyzm a ta jak wyrocznia , wrrrrrrrr
        Ja byłam u logopedy w CZD i to była porażka porównywalna z foniatrą. Synek
        wszedł z orzeszkami, przywital się z nią i usiadł, traf chcial, że na przeciwko
        lustra. My lustra na wysokości buzi synka w domu nie mamy, zatem podobalo mu
        się bardzo. Baba ( bo lekarz to o niej nie powiem ) powiedziala: proszę mu
        zabrać te orzeszki, on tak spokojnie je je. Qrcze, a jak ma jeść??
        Orzeszków nie zabrałam. Logopeda tez zasugerowala autyzm ( proszę pani, my mamy
        autystyczną dziewczynke u której autyzm polega nia nielubieniu cytrusów i
        napadach agrecji ) Była bardzo zdziwiona, ze psychiatra w CZD dwa miesiące
        wcześniej wykluczyła autyzm. Poukladała z nim jakieś układanki, powiedziala, ze
        nic nie powie, bo to za krótko a w ogóle to potrzebuje opinii ...pedagoga.
        Do pedagoga się zapisałam w CZD ale już nie poszłam. Wszystko załatwiam
        wszędzie, byle nie tam
        Natomiast audiologa ( prowadzila nas kierownik audiologii, niestety, nie
        pamietam nazwiska ) chwalę sobie bardzo, uczynna, życzliwa, powstrzymujaca się
        od komentarzy lekarka, ktora bardzo chciala pomoc ( badanie słuchu, badanie
        słuchu w ktorym trzeba leżeć bez ruchu, badanie słuchu ttpu "behawioralne" ABR,
        pomogła nam załatwić wizytę u psychiatry w ciągu miesiaca - gdy my sami
        dzwoniliśmy, proponowano nam termin za pol roku ).
    • izabela1976 To mnie zmartwiłyście 15.05.06, 10:22
      Zmartwiłyście mnie dziewczyny informacjami, jakie podejście mają tam lekarze do
      dzieci.

      Moje dziecko jest opóźnione (mniej więcej o połowę życia) i mam nadzieję, że
      tylko z tego powodu nie każą nam przyjśc za rok.

      Jesteśmy teraz na turnusie rehabilitacyjnym, gdzie raz w tygodniu mamy zajęcua
      z logopedą. I wiecie co? Została nakrzyczana dlaczego nikt do tej pory nie
      skierował nas do logopedy. Powinnismy być pod opieką logopedyczną przynajmniej
      od ukończenia 1 roku.

      Jesteśmy dopiero po pierwszych zajęciach ale już teraz mogę powiedzieć , ze
      nasza logopedka jest wspaniała. Tyle, że za 3 m-ce turnus się skończy a my
      przecież musimy być pod jakąs opieką na stałe.
      • pumka.pumek Re: To mnie zmartwiłyście 15.05.06, 12:03
        Witajcie,
        ja byłam z moim trzylatkiem u foniatry w szpitalu na Banacha, pani była bardzo
        miła, zajrzała malcowi do gardła , sprawdziła wędzidełko języczka, zajrzała do
        noska, zadała mu pare pytań, Kacper coś tam pokazał, bo przecież niemówi, nie
        odpowiedział na wszystkie pytania, ale pani nie wydała opini typu że ma autyzm
        czy jest opóżniony, również mi zadała parę pytań, i niebył na czczo, do
        audiologa jeździłam do instytutu matki i dziecka, gdzie przed wizytą idzie się
        do laryngologa. Dziewczyny opinię o autyźmie może wydać tylko psychiatra i
        współpracujący z nim psycholog, to są trzy spotkania psychiatry z dzieckiem w
        tym wywiad lekarza z tatą i mamą, i zajęcia z psychologiem, dopiero oni
        wspólnie wystawiają opinię, więc nie słuchajcie logopedy jeśli dziecko
        niebędzie chciało z nim współpracować, bo może mu nieodpowiada logopeda, lub
        już się znudził wykonawanymi zadaniami. Czasami warto chodzić do kilku
        logopedów; do poradni psychologiczno- pedagogicznej i do jakiegoś logopedy w
        szpitalu, do tego drugiego jest potrzebne skierowanie. w poradni pedagogicznej
        można wystąpić o opinię wczesnego wspomagania, wtedy dziecko będzie miało
        ćwiczenia z logopedą kilka razy w tygodniu,
        czyba z bardzo się rozpisałam nie na temat,
        • magdalenkaaa78 Re: To mnie zmartwiłyście 15.05.06, 12:57
          Zasadniczo zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś, oprocz jednego - "można
          wystąpić o opinię wczesnego wspomagania, wtedy dziecko będzie miało ćwiczenia z
          logopedą kilka razy w tygodniu," co niestety prawdą nie jest :( U nas w PPP
          logopeda raz na miesiąc :(
          Ale jeśli u Ciebie jest inaczej to tylko zazdroszczę :)
          Co do stwierdzenia autyzmu to w Ośrodku Wczesnej Interwencji na Pilickiej w
          Warszawie orzekają o chorobie podczas jednego, 6- godzinnego pobytu.
          > ćwiczenia z logopedą kilka razy w tygodniu,
          • pumka.pumek Re: To mnie zmartwiłyście 16.05.06, 23:10
            my mieszkamy w ursusie i tu chodzimy do logopedy od półtora roku mamy zajęcia
            raz w tygodniu, właśnie wczoraj byłam na komisji orzekającej w sprawie opini o
            wczesnym wspomaganiu, komisja głosowała za , więcej informacji uzyskamy za 2
            tygodnie, ale przez te półtora roku poznałam wiele mam i ich pociechy, któe
            mają też problemy z mową, niektóre spotykają się z logopedą nawet 4 razy w
            tygodniu, ale to już dzieci z diagnozą stwierdzającą autyzm,
            nasza neurolog sierowała nas do instytutu psychiatri i neurologi na sobieskiego
            9 , mówiąć że właśnie będą to trzy spotkania parogodzinne, ale niestety niema
            zapisów do końca czerwca a podobno od lipca dok. Kozielec idzie na rok
            bezpłatnego urlopu, a ona jest podobno znakomitym fachowcem, znowu wczoraj na
            komisji powiedziano mi że przenoszą się na puławską, jesteśmy zapisani na 20
            czerwca do psychiatry w instytuci matki i dziecka na kasprzaka, neurolog
            poleciła dok. Tanc, ale ta przeniosła się na Koszykową, tam mamy zadzwonić pod
            koniec maja, i czekać na miejsce na oddziale,
            • magdalenkaaa78 Re: To mnie zmartwiłyście 17.05.06, 11:35
              A mnie się udało załapać na Sobieskiego, we wtorek za tydzień mam wizytę u
              szanownej pani doktor :)
              • martad73 Re: To mnie zmartwiłyście 17.05.06, 13:25
                Witam,
                trochę odbiegnę od tematu... padło tu nazwisko doktor Tanc..miałam kiedyś
                znajomą pediatrę o takim nazwisku, czy ktos może wie coś więcej o tej pani
                doktor, tzn. imię i w jakim jest wieku
                pozdrawiam
                Marta
    • izabela1976 Porażka 18.05.06, 10:40
      Byłam wczoraj u foniatry ilogopedy w CZD i obie wizyty mogę okreslić jako JEDNA
      WIELKA PORAŻKA.

      Wizyta u foniatry ograniczyła się do przeprowadzenia wywiadu ze mną, zapytania
      się dziecka gdzie sławetne okno i drzwi. I pytanie czy mały nie jest czasem
      opóźniony. Ręce normalnie mi opadły. Pani dr zajrzała do uszu i nosa (a ja
      myślałam, że foniatra jest od krtani, najwyraźniej nie). I kazała się pokazać
      po wizycie u psychologa. Pytam się jej pod koniec wizyty po co dziecko miałobyć
      na czczo. A ona na to: a kto pani kazał? A taką adnotację miałam w książeczce.

      Pani logopeda zaczęła wizytę od 15 min spóźnienia. Nie będę tego komentować.
      Omówiła ze mną słownie masaż logopedyczny, bo po co pokazywać na dziecku.
      Zmarnowałyby się rekawiczki. I kazała pokazać się za m-c. I się tak właśnie
      zastanawiam po co? Na dobrą sprawę na obu wizytach dziecko było niepotrzebne.
      • magdalenkaaa78 Re: Porażka 18.05.06, 11:49
        Obawiam się,że trafiłaś na tą samą finoatrę co ja... mi też kazała przynieść
        dokumentację od psychiatry ... tylko że ja już nie wróciłam
        Co do logopedy dośwadczenia mam podobne , ale jeszcze gorsze mam z psychologiem
        ( "niepokoi mnie to samo , co panią" i " nie wiem, czemu taki inteligentny
        chłopczyk jeszcze nie mowi" i" skoro psychiatra stwiedzila, ze to nie autyzm to
        nie autzym, ja nie wiem" ) na kolejną wizytę już się też nie stawiłam... Mam
        też skierowanie do pedagoga w CZD ale też nie pojdę..
        Przykro mi, że też jesteś zawiedziona :(
    • izabela1976 Re: Wizyta u foniatry 18.05.06, 15:13
      najlepsze jest to, że mogę porównać wizytę u logopedy w CZD i wizytę u logopedy
      w ośrodku w Helenowie.
      W Helenowie pani zaczęła od zejścia na dywan by być bliżej dziecka i od zabawy
      z nim. Wywiad ze mną prowadziła jakby przy okazji. Masaż logopedyczny wykonała
      na dziecku i żądając ode mnie powtórzenia czy aby na pewno wszystko dobrze
      zapamietałam. Obecnie mamy w Helenowie turnus rehabilitaczjny i pryed nami
      jeszcze 10 spotkan. Mam nadzieję, że przez ten czas coś się ruszy u Michałka w
      mowie, bo nie wiem kiedy dostaniemy się na kolejny turnus.

      A foniatra dostała ode mnie aktualną opinię psychologa. Stwierdziła tylko, że
      na ten czas nic się nie będzie robić i mam przyjsć za pół roku.

      • magdalenkaaa78 Re: Wizyta u foniatry 18.05.06, 20:34
        Możesz coś więcej powiedzieć o turnusie w Helenowie?
        My tam robiliśmy SI, jestem bardzo zadowolona
        • izabela1976 Helenów 19.05.06, 09:35
          Pewnie :)
          Dostalismy sie na 3 m-czny turnus rehabilitacyjny. Przez ten okres mamy po 12
          zajęć z rehabilitacji ruchowej indywidualnej, hipoterapii i logopedę. Poza
          faktem, że godziny zajęć są idiotycznie rozłożone (jedne zajęcia w pon na 15,
          drugie we wtorek na 8, trzecie we wtorek na 16 i ja przy tym chodząca do pracy)
          to wszystkich 3 terapeutów mamy wspaniałych.

          Zajęcia z logopedą trwają 40 min i jakoś pani nie przeszkadza fakt, że mały nie
          mówi, nie wszystko rozumie i ogólnie jest opóźniony. Wykonuje własnoręcznie
          masaż Michałkowi a potem bawi się z nim zabawy dziekonaśladowcze (ogólnie całe
          40 min siedzi z nim na podłodze) i próbuje pobudzić go do wydawania jakiś tak
          dzwieków. I daje dużo ciekawych pomysłow na zabawy z Michałkiem w domu. Dlatego
          tez porównując z Helenowem to logopeda w CZD to jedna wielka pomyka.

          My mamy jeszcze rehabilitację ruchową połaczoną z elementami integracji
          sensorycznej. Pani stara się wszystkie ćwiczenia wykonać w formie zabawy.

          Jakbyś chciała coś jeszcze wiedzieć to pytaj.
          • iwpal Re: Helenów 19.05.06, 10:47
            Iza, to co napisałaś >W Helenowie pani zaczęła od zejścia na dywan by być
            bliżej dziecka i od zabawy z nim. Wywiad ze mną prowadziła jakby przy okazji.<
            to powinien być standard u logopedów, psychologów i pedagogów pracujacych z
            małymi dziećmi. Nie da sie z małym dzieckiem nawiązać dobrego kontaktu przez
            szerokość stolika.
            • izabela1976 Re: Helenów 19.05.06, 12:08
              Byłam na dwóch wizytach u psychologa państwowo. Pani przez 40 min obserowowała
              dziecko zza biurka.
              Logopeda w CZD - dziecko z jednej strony stolika czymś się tam bawiło (to co ja
              mu podałam) pani po drugiej stronie, zero zainteresowania bezpośredniego
              dzieckiem.
              Foniatra - podczas wizyty 30 min, od biurka odeszła dosłownie na 3 min, a może
              nawet na krócej.

              Nie wiem dlaczego tylko w Helenowie spotkałam prawidłowe podejście do dziecka.
              A też nas załatwiają w ramach NFZ.

              I teraz zastanawiam się gdzie pójść do psychologa. Niby jesteśmy umówieni w CZD
              (na 29 listopada :) ale przy tym ich podejściu to zastanawiam się czy warto
              tracić czas. Z prywatnej psycholog byłam zadowolona, ale to kosztuje.

              Logopedę mamy na 3 m-ce a co dalej?
              • magdalenkaaa78 Re: Helenów 19.05.06, 13:26
                Ja bylam z Psychologa w CZD bardzo niezadowolona, godzinna wizyta, kilka zabaw
                wybranych przez dziecko, niedowierzanie ( naprawdę sam zaklada buciki?? ) i ,
                jak już pisalam, coś , co powaliło mnie z nóg: "nie wiem, czemu taki
                inteligentny chłopczyk nie mówi" i "niepokoi mnie to samo, co panią" Wrrrrrr,
                podobną diagnozę mogę sobie sama postawić bez marnowania czasu.
                Chodzimy do Instytutu Psychiatrii na Sobieskiego, taka młoda psycholog, widac,
                ze jeszcze jej się chce, bawiła się z Kubusiem, podobała mi się.
                Chodzę na terapię do Loganna, wiem, ze we wtorki będzie tam grupa dzieci
                prowadzona przez psychologa, z Loganna też jestem bardzo zadowolona :)
                • izabela1976 Re: Helenów 19.05.06, 13:41
                  A mogłabyś mi powiedzieć coś więcej o Logannie? Co to za terapia? I ile
                  kosztuje? A na Sobieskiego jak można się dostać? Trzeba mieć tam skierowanie?
                  Długo się czeka?
                  • magdalenkaaa78 Logann i Sobieskiego 19.05.06, 14:52
                    Najpierw o Sobieskim. O ile wiem, zapisów już nie ma, bo dr Kozielec (
                    psychiatra ) idzie na bezpłatny roczny urlop. Ale psycholog zostaje, więc moze
                    można jakoś dogadać się z samą psycholog, podejrzewam, że jak wszyscy , pracuje
                    w kilku miejscach. Z dostaniem się na wizytę do psychologa nie było problemów (
                    szybki termin )
                    Jesli chodzi o Loganna, to szukałam neurologopedy. Trafiłam do dr
                    Woźniakowskiej ( o ile nie przekręcam nazwiska ) Logann reklamował się, jako
                    poradnia prowadzaca terapię mowy dla dzieci autystycznych. Doktor przyjęła nas
                    bardzo szybko ( dwa dni) owszem, przeczytała Kubusiową diagnozę o autyzmie,
                    powiedziala, ze od kilkunastu lat pracuje z dziećmi autystycznymi, autyzmu u
                    Kuby nie doszukała się , zdiagnozowała "zaburzenia mowy i komunikacji " i
                    zaproponowała terapię mowy grupową z dziecmi zdrowymi ( nie mowiącymi ) i
                    terapię indywidualną. Chodzimy raz w tygodniu na indywidualną ( pół godziny na
                    Fundusz ) i raz na grupową ( 45 min - 30 zł ). Grupa jest fajna, ale musze Kubę
                    z niej zabrać - nie daje sobie rady, a od przyszłego tygodnia powstaje nowa
                    grupa dla małych dzieci, 3 - 4 dzieciaczki w grupie.
                    Kubuś w tej grupie co jest nie daje rady, gdyż jest najmłodszy ( większość
                    dzieci ma 5 lat, jest ich 5 - 6 )a tempo jest bardzo szybkie. Dzieci kleją,
                    rysują, pracują w grupie, naśladują zwierzątka, tańczą w kółeczku, pokazują.
                    Dla mnie super, liczę, ze w młodszej grupie więcej skorzysta - tu było za dużo
                    i w pewnym momencie Kubuś nie dawał rady - zaczynał marudzić co przeszkadzalo
                    innym dzieciom.
                    Grupę prowadzi logopeda i psycholog.
                    Wiem, ze we wtorki powstala grupa z elementami SI prowadzona przez psychologa.
                    Niestey, nie jestem z Warszawy i na to nie dam rady pojechać :(
                    Panie tam pracujące wydają się znać na rzeczy, są bardzo sympatyczne, dobrze
                    nastawione do dzieci ( zero zbędnego gadania do rodzica, praca z dzieckiem na
                    podłodze ) a jednocześnie są stanowcze i nastawione na realizację programu.
                    Z zadnej innej placówki nie byłam tak zadowolona.
    • pumka.pumek Re: Wizyta u foniatry 21.05.06, 11:20
      około 2 tygodni temu, dostałam od znajomej mojej siostry taki link o Afazji
      www.resmedica.pl/zdart12996.html
      skonsultowałam to z logopedą i dowiedziałam się że dokońca niewiadomo czy ta
      choroba występuje tylko po urazach, jest na razie w okresie badań, czy coś
      takiego, ale z innego źródła wiem że w krakowie istnieje grupa zajęć dla dzieci
      z afazją, spotykają się raz lub dwa w tygodniu na terapi.
      • pumka.pumek Re: Wizyta u foniatry 21.05.06, 11:28
        i jeszcz tutaj
        logos.pomorze.pl/logos19/index.htm
Pełna wersja