Czy to autyzm?

24.05.06, 13:39
Witam, mam na imię Magda, mam 3 - letniego synka.
Mój synek nie mówi. Nigdy w zasadzie nie zaczął. jego słownictwo jest na
poziomie rocznego dziecka : mowi mama, tata, daj pic, daj, chodź, kot, nie,
tak... słowem, kilka słów, do tego niewyraźnie.
Mamy za sobą szereg badań: endokrynologiczne ( taryczyca w porządku )
neurologiczne ( łącznie z tomografią i EEG - zadnych zmian) na candidę, na
drożdze ( nic nie wykazaly badania ) metaboliczne ( nic ). Nie jesteśmy pod
opieką psychologa ( psycholog, do którego trafiliśmy w rejonwej PPP nie
zauważyla, oprocz braku mowy nic niepokojacego) ani też psychiatry ( mieszkam
pod warszawa, mamy jedego psychiatrę dziecięcego, prowadzi też dzieci
autystyczne, zdiagnozował synka jako zaburzenia rozwoju psychoruchowego )
jestesmy także po diagnozie SI w Helenowie, ktora nie wykazała zadnych
odchyleń w obu ukladach (przedsionkow i ten drugi ) jak i w zmysłach samku,
dotyku, słuchu.
Sunek chodzi do żłobka, od września pojdzie do masowego przedszkola ( bylismy
z synkiem na rozmowie z wychowawczynią i dyrektorką , został przyjęty )
Niestety, ja mam wrażenie, że to nie jest tylko proste opóźnienie mowy. Synek
wydaje mi się być inteligentny ( obsługuje proste programy komputerowe, bawi
się w zabawy symboliczne, udaje dużo rzeczy, bawi się w chowanego, w "idzie
rak nieborak" - także naprzemiennie, sam je, ubiera się, sam śpi w nocy -
przesypia spokojnie całą) Synek nie ma też zadnych natręctw ( nie macha ręką,
nie podskakuje, nie kręci się ) nie jest nadpobudliwy ani też przesadnie
spokojny. Nie ma utartych zwyczajów ani rytuałów, jest ufny, szybko się
przystosowuje do zmian, do nowch ludzi czy miejsc. Lubi dzieci, sam je
zaczepia, dzieli się zabawkami, potarfi bawić się we wspolne budowanie
klockami czy gotowanie.
To, co mnie niepokoi, to brak rozwoju mowy i czeste jakby nierozumienie co do
niego mowię. Czyli : włącz telewizor - właczy, podaj mi ( z pokazaniem
rzeczy gdzieś daleko ) - da, idziemy, wracamy, szybko, nie wolno, siadaj,
wstań ot takie podstawowe wykonuje ale już : daj mi misia z innego pokoju czy
przynieś masło z lodowki to już nie.
Niepokoi mnie też brak pokazywania. Czyli: syn lubi koty i na ulicy widząc
kota będzie go pokazywal paluszkiem i krzyczał : kot, kot, pokaze, co go
interesuje, ale poproszony, by pokazał coś, co go nie interresuje ( np.
drzwi, buciki na nogach) nie pokaże, wcale nie zareaguje.
Jesteśmy w tarkcie diagnozy w Poradni dla dzieci autystycznych na
Sobieskiego. w zeszły czawrtek bylismy na drugiej wizycie obserwacyjnej. Po
pierwszej zadna z pan nie chciala nic powiedzieć. W czwartek trochę jedną
przycisnęłam, ale... wizyta byla w czasie, kiedy synek regulaminowo śpi w
złobku i był bardzo zmęczony. O ile normalnie synek to mala przylepka ładnie
wchodząca w kontakt wzrokowy, tak na Sobieskiego nie chcial , zeby go pani
dotykala i prawie nie patrzyl jej w oczy. Pozwolił się dotknąc, gdy
prowadzila go po bieżni, bawil się w a kuku i cieszyl do niej, ale jak bawili
sie samochodani, to się na nią nie patrzył.
Pani powiedziala, ze nie umie jednoznacznie postawić diagnozy.... bo.... bo
kontakt wzrokowy jest kiepski. Ze nie postawi diagnozy autyzm bo synek bawi
się w zabawy symboliczne ( zdrówko! ) i nasladował po niej bardzo ładnie
zarówno ruchy jak i towarzyszące temu dzwiękonasladowcze ( krówkę, pukanie,
samochód ) więc nie potrafia nic powiedziec, wahają się, a w ogole to czy ja
musze mieć konkretną nazwę choroby....
Niby nie muszę. Ale wydaje mi się,ze dobra diagnoza to krok do dobrej
erhabilitacji, a jak dotąd chodzimy tylko do logopedy, bo inni lekarze
mowią : to nie jest problem z mojej dziedziny.
czy mozna zdiagnozować autyzm na podstawie tego że dziecko nie patrzyło w
oczy? Wydawalo mi się, ze musi wystepować triada zachowań. Pani tez
powiedziala, ze nie ma czegoś takiego jak opożniony rozwoj mowy i
komunikacji. W kazdym razie chcą zobaczyć synka jeszcze raz ....
Do Synapsis jesteśmy zapisani, cha cha cha, na styczeń....
    • miltonia77 Re: Czy to autyzm? 25.05.06, 10:23
      Nie powiem Ci tylko po opisie, co to moze byc. Objawy, ktore opisujesz, budza
      niepokoj. Nie napisalas, czy synek mial robione jakiekolwiek testy
      psychologiczne. Sa takie, rowniez dla dzieci niemowiacych.
      Polecam Ci udanie sie na bezplatna konsultacje na Huculska. Oni pracuja z
      takimi maluszkami. Po tej wizycie nie dostaniesz diagnozy, ale moze powiedxza
      Ci cos sensownego i co robic dalej.Sa dobrzy w diagnozie, ale jest to juz
      platne.Huculska 6, 8511686
      • kropelka16 Re: Czy to autyzm? 25.05.06, 10:37
        Czy sprawdzałaś słuch u swojego dziecka? Może on nie dosłyszy i dlatego
        wykonuje polecenia tylko te, które widzi.
        • rudzero Re: Czy to autyzm? 26.05.06, 12:16
          hej moj maly jak mial 3 lata tez prawie nic nie mowil takie podstawowe slowka
          reszte mowil po "swojemu" . pierwszy rok w przedszkolu byl straszny. nikt go
          nie rozumial mial swoj swiat. utrudnialo to tez ze byl bardzo ruchliwy . teraz
          ma 4,5 latka mowi coraz wiecej mozna sie z nim dogadac . ciezko mu tworzyc
          zdania ale jest coraz lepiej. nie wszysko mowi wyraznie. mnie tez martwilo jego
          zachowanie ciagle sie martwie co bedzie dalej zerowka , szkola itd ale cieszy
          mnie to ze sie odbil i sa jakies postepy. jezeli nie robilas badania sluchu to
          zrob koniecznie . i mysle ze jak nie ma kontaktu wzrokowego to wcale nie
          oznacza ze mu cos dolega.u mojego synka o kontakt wzrokowy bylo bardzo ciezko
          tym bardziej ze byl ciagle w biegu.
    • granna Re: Czy to autyzm? 26.05.06, 15:13
      Dokładnie jak poprzedniczka, tylko słuch bym mu zbadała.
      Moj syn zaczął robic postępy w mowie miesiąc przed 4 urodzinami. Mowił swoim
      kodem, nie wymawial kilku głosek, ale rozumiał. Na swój sposób umial sie z
      każdym porozumieć :)
      NIe odbierz tego jako krytyki, ale ja o sobie dotąd myślałam, ze jestem
      przewrażliwiona i nadgorliwa, ale Twój post uświadomił mi, że nie tak bardzo jak
      myślałam :)))
      Kiedy Ty zdązyłaś zrobic mu te wszytskie badania? :))
      Patrząc na Twój opis, moj syn wykazywał więcej ewentualnych symptomów autyzmu
      niz Twój :)) np reagował na polecenia jak mu się podobało :))
      Rozgadał sie jak dałam mu spokój :) POwiedzialam, ze kiedys nauczy sie mówic i
      ma się tym przestac przejmować. Przestalam zwracać uwagę jak zdarzyło mu ise cos
      nowego wymówic, bo zauważyłam, ze go to peszy, dałam spokoj logopedzie, bo po
      co, skoro dziecko nie mówi :))
      Nie chcę Ci tutaj mówic, zebys nic nie robiła, ale jeżeli w tylu miejscach, po
      tylu badaniach nic nie znaleziono, to moze naprawde nic nie ma? I moze dziecko
      Ci się trochę zblokowało, bo wie , ze jego mowa jest problemem dla Ciebie?
      I jezeli coś z tą komunikacją dłuższych zdań jest nie tak, to jedynie słuch bym
      sprawdziła, ale nie chce mi sie wierzyc, zebyś jeszcze tego nie zrobiła:))

      PS Syn mojej koleżanki nie mówił nawet tego co mówi TWój syn i jak skończył 3
      lata po prostu sie rozgadał. Serce mi wtedy podchodziło do gardła bo moj stał
      nadal :( A są rówieśnikami :)

      POzdrawiam i życzę spokoju :))

      Zajrzyj na homeopatię forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • anies75 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 14:54
        hmm
        mój nie mówi, ma 3 lata
        w sumie nie robiłam żadnych badań oprócz wizyty u logopedy , który tez kazał
        czekać do 3,5 roku i wtedy przyjść
        • anies75 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 14:54
          no i syn mówi tylko
          tata
          papa
          bach
          • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 15:07
            ja przepraszam, na co masz czekać??
            • anies75 Re: Czy to autyzm? 22.08.06, 17:41
              logopeda stwierdził że wiele dzieci do 4 roku zycia ma problemy z mową
              powinno pomóc pojscie do przedszkola
              • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 24.08.06, 10:59
                hehehe, szkoda, że tylko "powinno" . "Powinno" robi wielką różnicę. A w ogóle
                dlaczego do 4 a nie 3 czy 5??
    • magduniar3 Re: Czy to autyzm? 26.05.06, 23:06
      Nie chcę bagatelizować twojego problemu. Na pewno dobrze robisz, że czuwasz nad
      dzieckiem, ale nawet zdrowe dzieci nie zawsze są grzeczne i nie zawsze chcą
      wykonywać polecenia lub pokazywać co umieją na zawołanie. Może to problem ze
      słuchem, a może po prostu zwykły brak koncentracji. A może za dużo od niego
      wymagasz. Nie pamiętam już dokładnie jak zachowywali się moi starsi zdrowi
      chłopcy, ale czy koniecznie trzylatek musi umieć znaleźć masło w lodówce? A
      może prosisz go o to gdy się bawi. Mój średni syn też miał kłopoty z mową -
      późno zaczął mówić i długo seplenił i mówił niewyraźnie. Teraz jest w 4 klasie
      i ogólnie radzi sobie w szkole dobrze - tyle że ma dysleksję. Żałuję, że od
      samego początku nie chodziłam z nim do logopedy i nie ćwiczyłam intensywnie.
      Za to mój najmłodszy chłopak jest autystykiem.
      Ma 3 latka i 5 miesięcy.
      Nie mówi.
      Nie pokazuje.
      Nie bawi się zabawkami.
      Nie bawi sie w zabawy symboliczne.
      Nie naśladuje ani ruchów, ani tym bardziej dźwięków.
      O ile wiem, to właśnie naśladowanie, zabawy symboliczne, pokazywanie palcem i
      potem mowa są ważne przy wystawianiu diagnozy - autyzm.
      A to chyba lepiej, że pani w poradni nie wydaje opinii po jednym spotkaniu, a
      zależy jej na kilku. Ma szansę poznać dziecko dokładniej.
      Jestem ostatnią osobą, która by nawoływała do bagatelizowania, ale może więcej
      luzu daj dziecku- obserwuj, baw się, dużo mu czytaj.
      Może zainteresuj się uczeniem globalnym Domana - bity obrazkowe i wyrazy.
      Mam nadzieję, że wszystko z twoim małym będzie dobrze.
      Pozdrawiam
      • ewika-uk Re: Czy to autyzm? 27.05.06, 15:44
        Kasper:2,5 roku
        -zaczal chodzic w wieku ok 16 m-cy
        -zero kontaktu wzrokowego do ok roczku,
        -mowi..duzo powiedziane,trajkocze ale po swojemu,normalnych slow ok 10 (moze!)
        -na widok meza,raz wolal Adas(tak ma na imie tatus) a raz tatus..teraz cos mu
        sie przestawilo i wola tadas
        -na moj widok..czessscc...ale nigdy mama(przykro troche)
        widze ze on nie ma potrzeby zawolania mnie mamo,prosze go..synku powiedz ma-
        ma,wymawia slicznie czysto mama,ale nie zawola jak trzeba..nie mam pojecia co
        jest grane...
        naczytalam sie o dzieciach z autyzmem,i w glowie mi sie namieszalo,teraz mysle
        juz tylko o tym.. albo podswiadomie przygotowywuje sie do diagnozy,na razie
        lekarze nic nie chca powiedziec,ale wiem ze cos jest nie tak
        -nie lubi rysowac,czytac ksiazeczek,wogole brak jakiejkolwiek
        koncentracji,pokazuje kiedy chce,zadne zabawki nie zajma go dluzej niz 5-10 min
        (jak jest nowa)natomiast samochodziki to jego pasja(to wlasnie zastanawia
        lekarza)ciagle sie nimi bawi,misie go nie interesuja....i rzecz najgorsza
        chyba,wrecz wstydliwa dla mnie samej..kiedy przyjdzie do mnie jakas
        kolezanka,siostra,mama,i jak zobaczy ze ktoras ma na sobie rajstopy to juz nie
        odpusci,bedzie siedzial przy tej osobie i glaskal nogi,do tej pory wzbudzalo to
        smiech,ale zastanawiam sie czy to jest normalne, bo tak lubi sie tulic,czy to
        juz jakis symptom choroby,poza tym nieziemski nerwus,jak cos nie po jego
        mysli,to potrafi sam siebie uderzyc np.w glowe,poza tym mania szypania,wrecz
        wredne szczypanie ,ale tylko mnie,i nawet moj krzyk nie reaguje,oczywiscie
        przestanie ale za chwile to samo..
        nasladowac,nasladuje,ostatnio wszystko i wszystkich..nawet spiewa razem ze
        mna ..no buczy ale przyjmijmy ze spiewa..
        duzo zalezy jaki ma humor,wtedy wiem jak beda wygladac danego dnia nasze
        relacjie
        -sluch ok,przebadany
        to by bylo na tyle,niewiem co myslec,na co sie szykowac,bo prostu moje dziecko
        to jest jedna wielka tajemnica dla mnie,a moze to ja za bardzo przezywam...po
        prostu nie wiem
        pozdrawiam
        --
        KlubMatki Polki w UK
        • magduniar3 Re: Czy to autyzm? 27.05.06, 16:18
          Mój synek miał pasję - wyciągał sznurowadła ludziom z butów. Czasami jeszcze to
          robi. A większość kobiet też atakuje, tzn. szczypie za łydki, szczególnie z
          upodobaniem gdy mają rajstopy.
          Robi wiele dziwnych rzeczy.
          • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 29.05.06, 08:16
          • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 29.05.06, 08:26
            BTM jest takas "nadrozopoznawalność" autyzmu. W moim, jak by nie było, małym
            miscie ( 80 tyś mieszkanców ) jest 50 zdiagnozowanych dzieci o których wiadomo
            ( KTA ) podejrzewam, że drugie tyle nie jest w stowarzyszeniu i jakiś procent
            jest niezdiagnozowany. Moja najbliższa koleżanka ma synka z autyzmem, babka w
            sklepie ma wnuka autystycznego. W zasadzie gdzie się nie obrócę, tam albo w
            rodzinie albo wsród znajomych ktoś zna dziecko z autyzmem. Dzieciaczków 3-
            letnich w siedleckim KTA jest okolo 8, sporo, zważywszy, że to male dzieciaczki.
            Ktoś mi niedawno powiedzial, że jeśli jedzie się do poradni, gdzie diagnozują
            autyzm, to jeśli dziecko nie mowi i nie jest chętne do pokazywania i nie za
            specjalnie wykonuje polecenia, a niech jeszcze nie patrzy za specjalnie w oczy
            to jest to dla badajacego wystarczajaca podstawa do stwierdzenia autyzmu. Nie
            musi wystepować cała triada zachowań. Wydawało mi się kiedyś,że autyzm , przy
            całej różnorodności zaburzeń w nim wystepujacych, MUSI charakteryzować się
            pewnymi symptomami w każdym jednym przypadku. Tak nie jest.
            My czekamy na badania metaboliczne - mam nadzieję, ze nam coś rozjaśnią.
            • magduniar3 Re: Czy to autyzm? 29.05.06, 23:41
              Trudno mi się wypowiadać jednoznacznie, ale może to pewna nadgorliwość w tym
              ośrodku. W moim małym mieście nie ma KTA, a w naszym nowo powstałym
              stowarzyszeniu jest tylko 8 dzieci. Wiem, że są jeszcze inne dzieci, ale trudno
              powiedzieć ile - szacunkowo ok. 30-tu.
              U mojego synka jest cała triada, chociaż wcześniej w KTA w mieście woj.
              stwierdzono tylko cechy, to w Synapsis powiedziano już o autyźmie
              wczesnodziecięcym. Oczywiście można rozpocząć dyskusje na temat tego co to są
              cechy - czy to jest autyzm czy nie.
              Mi się wydaje, że trochę lepiej jest jeśli więcej dzieci jest objętych terapią
              niż mniej.I lepiej dla tych dzieci, jeśli po jakimś czasie okaże się, że są
              zdrowe - albo błąd stawiających diagnozę, albo dobre efekty terapii.
              Co więcej czym wcześniej rozpoznana choroba tym lepiej - lepsze efekty daje
              terapia. Więc wcale mnie nie dziwi liczba 8.
            • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 14:41
              z tym autyzmem to jest chyba tak że jest autyzm i jego pochodne i tu mamy całe
              spektrum autyzmu gdzie może występowac tylko część objawów charakterystycznych.
              Dla mnie to jest tak jak ze zdolnościami ś adzieci zdolniejsze i mniej zdolne
              ale są i takie które których możliwości umysłowe są zdecydowanie poniżej normy.
              Poza tym raczej nie kazde dziecko z dysfunkcją tego typu ma od razu rozpoznanie
              autyzm. Czasem jest to np. zachowania autystyczne
              • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 14:53
                Nie ma takiej jednostki chorobowej jak "zachowania autystyczne" autyzm to
                autyzm - zajrzyj do ICD 10, to klasyfikacja, posługuje się nią właśnie Scolar i
                np Synapsis. O spectrum autyzmu bym powiedziala : całościowe zaburzenia
                rozwojowe" pod które m. in. podpada autyzm, ZA czy zespół Rettera.
                A możesz wyjaśnić dysfukcję jakiego typu masz na mysli? Autyzm nie musi iść w
                parze z upośledzeniem umysłowym tak samo jak upośledzenie umysłowe nie oznacza
                autyzmu, to oczywiste.
                Nie ma czegoś takiego jak "pochodne autyzmu" i nie diagnozuje się stopnia
                autyzmu.
                • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 15:31
                  spektrum autyzmu to zdaje się znane określenie?
                  Ja mam na wypisie mojego dziecka "zaburzenia rozwojowe o charakterze
                  autystycznym".
                  Z tym ze u nas to raczej była jednak reakcja neurologiczna na antybiotyki.
                  Co do upośledzenia i autyzmu to nie miałam na myśli ze to się łączy raczej to
                  że jeśli chodzi o poziom intelektualny dziecka wprowadzono jakieś granice i tak
                  są testy także dla małych dzieci których wynik determinuje taką a nie inną
                  diagnoze.
                  I tak ld autyzmu w jednym z testów masz 3 czy 4 ważne punkty9ja juz nie
                  pamietam dokładnie)
                  jak kontakt z ludżmi
                  zabawy
                  sprawność motoryczna
                  w tym jeszcze kilka i jeśli dziecko wyraźnie odbiega w zdaje się 2 punktach po
                  jednym a w 3 w 2 podpunktach lub w 2 punktach po 2 podpunkty to mówi się o
                  autyżmie(chyba nie pomyliłam choć pewnie i tak)a rozpoznawanie zlaezy wtedy od
                  tego jaką miare przyłożymy dziecku bo ta zdaje się nie jest obiektywna. Więc z
                  tą nadrozpoznawalnością to jest tak ze może stosuje się b. rygorystyczne normy.
                  • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 15:39
                    Więc z
                    > tą nadrozpoznawalnością to jest tak ze może stosuje się b. rygorystyczne
                    normy.
                    I dobrze.
                    Miało jeszcze być.
                  • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 21:15
                    Owszem, znane okreslenie. Ale nie ma takiej jednostki chorobowej, nie można
                    zdiagnozować "spectrum autyzmu" Można zdiagnozować całościowe zaburzenia
                    rozwojowe ( F 84 ) i pewnie o to chodzilo w waszej diagnozie.
                    Nie, uposledzenie umysłowe i autyzm nie łączą się ze sobą. To dwa rózne
                    uposledzenia, mogą , ale nie muszą wystepować razem. I jesli dziecko jest
                    uposledzone, to nie znaczy, że automatycznie ma autyzm, chociaż by nie wiem jak
                    bardzo uposledzone umysłowo było. Dzieci z Zespolem Downa moga być uposledzone
                    umysłowo - czy to znaczy, ze mają tez autyzm?
                    Nie wiem, o jakich punktach piszesz, bo podajesz jakąś punktację z kosmosu,
                    podejzewam, ze chodzi Ci o DSM/IV lub ICD10 czyli zaburzenia: 1. w interakcjach
                    społecznych 2. w komunikacji 3. wzorec zachowań ( powtarzajace się i
                    stereotypy ) a w tym - zabawa suymboliczna lub oparta na wyobraźni. Ale nie ma
                    w tym słowa o motoryce dużej czy malej, to zajęcie dla specjalisty SI a nie
                    znawcy autyzmu. owszem, dzieci z uatyzmem podobo zawsze mają zaburzenia SI (
                    cieawe, bo moj synek nie ma zaburzeń SI a autyzm ma zdiagnozowany ) za to można
                    mieć zaburzenia SI i nie miec autyzmu.
                    Normy..jak w kazdej chorobie której nie mozna dotknąc, zwazyć, obejrzeć,
                    wszystko jest subiektywne.
                    • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 22:16

                      > Nie, uposledzenie umysłowe i autyzm nie łączą się ze sobą. To dwa rózne
                      > uposledzenia, mogą , ale nie muszą wystepować razem. I jesli dziecko jest
                      > uposledzone, to nie znaczy, że automatycznie ma autyzm, chociaż by nie wiem
                      jak
                      >
                      > bardzo uposledzone umysłowo było.
                      oj to wie każdy laik po skończeniu ok 15 roku życia :-)albo i wcześniej

                      co do testów i moich błędów zapewne masz racje.
                      Prawda jest taka ze na ich podstawie jest autyzm diagnozowany :-)
                      > Normy..jak w kazdej chorobie której nie mozna dotknąc, zwazyć, obejrzeć,
                      > wszystko jest subiektywne.
                      nie masz racji normą jest to ze dziecko(no jakaś tam średnia) uczy się pewnych
                      rzeczy na jakimś tam etapie rozwoju i konkretne opóźnienia sa powodem do
                      niepokojów ale
                      można je tłumaczyć na korzyść dziecka
                      np. chorobami, szczepionkami, charakterem itd. i czekać z pomocą
                      albo nie tłumaczyć tylko od razu starać się pomóc odpowiednia terapią

                      Co do chorób których nie można zważyć i zmierzyć nie można
                      ja np nigdy nie mam gorączki jak jestem chora żadnego kataru czy kaszlu nic nie
                      mierzy nic nie waży ale wystarczy ze lekarz zajrzy do mojego gardła i wie co mi
                      jest. Subiektywne? być moze ale świetnie się sprawdza.
                      • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 08:24
                        cóż, jeśli masz lekarza, ktory wróży z gardła... gratuluję. Wiesz, ślepa wiara
                        w umiejętności lekarza może prowadzić do poważniej choroby. Niestety, lekarze
                        też są omylni i popełniają duzo błędów.
                        • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 09:44
                          magdalenkaaa78 napisała:

                          > cóż, jeśli masz lekarza, ktory wróży z gardła... gratuluję.
                          Nie wróży po prostu widzi moje migdały i krtań przyjmuje do wiadomości ze boli
                          mnie głowa stawy i jest mi słabo. Słucha co do niego mówie i ocenia subiektywnie
                          • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 11:41
                            wiesz, jest subtelna różnica między chorym gadłem, ktore mozna obejrzeć a
                            autyzmem, którego tak obejrzeć się nie da. Gardło bedzie chore i w domu i w
                            przychodni i nie zacznie się zachowywać inaczej niż zwykle tylko dlatego, że
                            jest w obcym miejscu.
                            • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 12:05
                              magdalenkaaa78 napisała:

                              > wiesz, jest subtelna różnica między chorym gadłem, ktore mozna obejrzeć a
                              > autyzmem, którego tak obejrzeć się nie da. Gardło bedzie chore i w domu i w
                              > przychodni i nie zacznie się zachowywać inaczej niż zwykle tylko dlatego, że
                              > jest w obcym miejscu.
                              tak i dlatego oprócz obserwacji ważne jest tez słuchanie co rodzice mówią choć
                              uważam że nie ma to jak oko specjalisty. Laik nawet douczony nie ma zwykle
                              doświadczenia bo i gdzie miał je zebrać porządny specjalista zobaczy czasem i w
                              ciągu 2-4 godzin to czego ty nie dostrzeżesz przez 24.
                              • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 13:34
                                To powiedź mi, czemu od kilku specjalistów z tej samej dziedziny mam rózne
                                diagnozy/ I do tego każdy był pewien że jego jest ta słuszna. Wydaje mi się, ze
                                specjaliści często tak powpadali w rutynę, że diagnozują tę chorobę,na ktorej
                                znają się najlepiej. jeśli mam dziecko, u którego podejrzewam autyzm i idę z
                                nim do poradnii, gdzie diagnozują dzieci z autyzmem, to jest duża szansa, ze
                                specjalista zdiagnozuje właśnie autyzm a nie bedzie się zastanwaiał nad innymi
                                mozliwościami.
                                • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 14:09
                                  no wiesz ..
                                  mój lekarz nie musi dobrez zdiagnozować mojej choroby co się objawia tak
                                  specyficznie byle by dobrze dobrał lekarstwo-czyli antybiotyk. Co tam sobie
                                  wpisze w karte jego sprawa więc.. w razie złej nawet diagnozy choroba jest
                                  wyleczona.
                                  W kwestii autyzmu i kilku innych sprawa jest troszke inna, bo niby nie
                                  wyleczysz, z tym ze możesz nauczyć ;-)
                                  A co do diagnozy to niech tam sobie diagnozują co chcą mi tam nie zalezało.
                                  Prawdą jest natomiast że na pewnym etapie nie jest potrzebna sama diagnoza
                                  tylko poprawa tego co poprawić można i trzeba. Objawowo.
                                  • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 14:44
                                    Ja wypisałam synka od pediatry, która przepisywała mu"dobre" lekarstwo -
                                    antybiotyk. Złudna jest wiara we wszechmocne działanie antybiotyku. Podany bez
                                    przemyślenia czyni więcej szkody niż porzytku. I dziwię się kobietom, które
                                    lecą do lekarza z okrzykiem : antybiotyk!
                                    Co to znaczy: nie wyleczysz? Jeśli mowię : mój syn jest/ będzie zdrowy tzn, że
                                    się wyleczył. A np empatii ( a tej często autystom brakuje ) nie da
                                    się "nauczyć".
                                    Diagnoza jest potrzebna. jak nie masz diagnozy, nie wiesz, co to to jak masz
                                    leczyć? W ciemno przepisywać antybiotyki? I liczyć, ze może, może któryś
                                    zadziała? Inaczej przebiega leczenie dziecka autystycznego inaczej dziecka
                                    upośledzonego umysłowo. Ja pytałam się o różne formy terapii ( na część wydałam
                                    spore pieniądze ) a doktor, która zdiagnozowała Kubusia jako nie-autystycznego
                                    powiedziała: Ale to są wszystko terapie dla dzieci autystycznych. Nie dla Kuby.
                                    Tyle osob wychwalało terapię behawioralną. O ile wiem, owa doktor jest jedną z
                                    jej czołowych propagatorek. I znowu: to nie jest terapia dla Kuby. A inna
                                    psychiatra, ktOra uważała, że to autyzm zachwalała tę terapię pod niebiosa.
                                    Widzisz, źle dobrany lek , źle postawiona diagnoza może bardzo zaszkodzić.
                                    • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 14:55
                                      magdalenkaaa78 napisała:


                                      > Diagnoza jest potrzebna. jak nie masz diagnozy, nie wiesz, co to to jak masz
                                      > leczyć? W ciemno przepisywać antybiotyki? I liczyć, ze może, może któryś
                                      > zadziała? Inaczej przebiega leczenie dziecka autystycznego inaczej dziecka
                                      > upośledzonego umysłowo.
                                      Ale akurat dziecko uposledzone bardzo łatwo od autystycznego odróżnić. Autyzm
                                      generalnie "leczy się"/uczy przede wszystkim objawowo
                                      I akurat w kwestii empatii to jednak da się nauczyć :-) wystarczy troche
                                      lepiej poznac siebie.
                                      • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 15:00
                                        Wiesz co...bzdury opowiadasz. Nie da się nauczyć empatii. Można się nauczyć
                                        postepować w konkretnych sytuacjach - uczysz się zachowań społecznych. Jak ktoś
                                        się przewróci to nie wolno się z niego smiać. Już widzę, jak autystyk "zaglada"
                                        w siebie ;/
                                        Mowisz, ze łatwo rozróżnić dziecko upośledzone umysłowo od autystyka? Wiesz co,
                                        ja się dziwię, że Ty dzieci nie diagnozujesz, boś chyba wyrocznia. Jak
                                        zdiagnozujesz dziecko z autyzmem nie mówiące i nie spełniające poleceń?
                                        Wywróżysz z oczu? Bo nie ma testów, które można przeprowadzić bez współpracy
                                        badanego. Łatwo to odróżnić dziecko z mongolizmem od dziecka zdrowego.
                                        • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 15:07
                                          magdalenkaaa78 napisała:

                                          > Wiesz co...bzdury opowiadasz. Nie da się nauczyć empatii. Można się nauczyć
                                          > postepować w konkretnych sytuacjach - uczysz się zachowań społecznych. Jak
                                          ktoś
                                          >
                                          > się przewróci to nie wolno się z niego smiać.
                                          ale mozesz mu przypomniec pamiętasz jak sie przewróciłeś dwa dni temu??? bolało?
                                          tego można się nauczyć, trzeba dziecko nauczyć jednej lekcji żeby odszukał jak
                                          najszybciej takie wydarzenie ze swojego życia jakie spotkało teraz tego
                                          człowieka i przypomniał sobie jak się czuł. Trzeba pomóc mu nazwac te uczucia
                                          ale w tym trzeba też pomóc zwykłemu dziecku)
                                          Już widzę, jak autystyk "zaglada"
                                          >
                                          > w siebie ;/
                                          > Mowisz, ze łatwo rozróżnić dziecko upośledzone umysłowo od autystyka? Wiesz
                                          co,
                                          >
                                          > ja się dziwię, że Ty dzieci nie diagnozujesz, boś chyba wyrocznia. Jak
                                          > zdiagnozujesz dziecko z autyzmem nie mówiące i nie spełniające poleceń?
                                          zalezy ile ma lat:-)miesięcy
                                          dziecko uposledzone bardzo póżno np. nauczy się wkładac określone kształty do
                                          sortera:-) generalnie dużo jest oznak. Np moje dziecko w wieku 14 m przesuwało
                                          sobie krzesło z jednego miejsca w pokoju do drugiego żeby po nim wspiąć się na
                                          stół.
                                    • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 06.07.06, 15:00
                                      antybiotyki ze swoimi działaniami ubocznymi to świetna sprawa. Nie wyobrażam
                                      sobie nie podania antybiotyku przy ostrym zapaleniu ucha bo można zrobić
                                      większą krzywde. Otóż największą krzywdą w tym przypadku będzie nie podanie
                                      antybiotyku i o takiej sytuacji mówie.
                                      Nie wyobrażam sobie żeby lekarz nie podał mi antybiotyku jak nie moge iść do
                                      pracy nie moge się zająć ani dzieckiem ani sobą. Potrzebuje wtedy pomocy w
                                      postaci odpowiedniego leku bo infekcja nie leczona ciągnie się tygodniami i raz
                                      mnie gardło boli ew robi się z tego angina.
        • wgra Re: Czy to autyzm? 30.05.06, 11:01
          Mój synek ma obecnie 3,5 roku i pod wieloma względami zachowywal sie podobnie
          jak twój.Wiem jak bardzo boli serce matki i jakie targają nim niepokoje.Gdy mój
          syn miał 2,5 roku trafiłam na lekarkę,która powiedziała mi,że jest opóźniony bo
          nie mówi, nadpobudliwy bo po 10 min oczekiwania na nia w gabinecie przeszdł
          pokoj i sięgnął po leżącą na pólce zabawkę,powiedzialam jej,że nie mówi więc
          napisała mi w karcie,że nie nazywa obrazkow choć wchodząc do niej do gabinetu
          pokazal na kotka na kalendarzu i powiedział ci ci,opóżniony bo nie jeżdzi na
          rowerku 3 kołowym choć jej tłumaczylam,że jeździ na 2 kołowym(oczywiście z
          bocznymi kolkami) i wiele innych negatywnych cech, jednym słowem sugerowała
          autyzm.Wyszlam od niej kompletnie oszołomiona i prosto od niej pojechaliśmy do
          innego lekarza.Opowiedzialam mu o wizycie i rewelacjach,które uslyszalam a on
          mi powiedział"Ta stara krowa sama ma autyzm,gdzie ona tu widzi cechy
          autystyczne?Powiedzial,czy pani przypadkiem nie za duzo chodzi po lekarzach i
          dziecko pod wplywem stresu nie zaczęło się coraz bardziej zamykać.Czy nie jest
          pod zbyt dużą presją?Poradzil,zeby zapisać malego do przedszkola i dyskretnie
          obserwować co się dzieje nie naciskać(synek nie chciał ćwiczyć,dmuchać ani
          powtarzać).Posłuchalam,choć muszę przyznać,że targaly mną wątpliwości i mialam
          wiele chwil zalamania(ziarno zwątpienia zasiała mi jednak ta lekarka i gdzieś
          tam tkwiło,a jesli ma racje?).Dziś moj synek zaczyna gonić rowieśników,jeszcze
          im nie dorównuje pod względem mowy ale mowi coraz więcej jedne wyrazy pięknie
          inne mało wyraźnie i doczekalam się tego mama ,mamo a nawet niedawno
          mamusia.Nadal ma niechęć do powtarzania np. wczoraj bardzo ladnie policzył
          jajka w wytlaczance( bylo 10 jaj) ale jak chcialam,zeby zrobil to jeszcze raz
          w obecności taty to za boga nie i zmienił temat.Przez ten rok w przedszkolu
          zrobil duże postepy ,naprawdę sporo już mowi i dzieci w przedszkolu bardzo go
          lubią, mimo że balam się odzucenia niemowy.Nie powie jeszcze samodzielnie
          żadnego wierszyka ale ladnie liczy do dziesięciu,nazywa kolory i zna sporo
          literek,probuje podśpiewywać piosenki z bajek, zna wszystkie dzieci po imieniu
          i chętnie się z nimi bawi.Mam nadzieję,ze wkrotce dogoni swoich rowieśnikow a
          ja bedę mogla wreszcie przestać podczytywać fora o autyźmie,opoźnieniu mowy i
          dzieciach wolniej rozwijających się.
          • de_la_hoya Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 00:58
            wgra napisała:

            > Nadal ma niechęć do powtarzania np. wczoraj bardzo ladnie policzył
            > jajka w wytlaczance( bylo 10 jaj) ale jak chcialam,zeby zrobil to jeszcze raz
            > w obecności taty to za boga nie i zmienił temat.

            Na zawołanie to woda w kranie jak to mowiła moja mama zawsze gdy zaczynalismy
            rozmowe na temat zachowań (a w zasadzie ich braku) naszego 26 miesiecznego
            synka. Moj ktoregos dnia zaczał liczyc do 4 a za dwa dni, schodzac po schodach,
            do siedmiu (tyle jest stopni). Nikt go tego nie uczył wiec pojęcia nie mam skad
            wie jak sie liczy ale jak chcialam pokazac mezowi to nie dało rady, mowi wtedy
            jeden, dwa, cztery, szcesc i patrzy jakbym wymagała niemozliwego hahaha ale jak
            idzie sam ze mna albo jak inne mamy sie chwala umiejetnosciami swoich dzieci to
            on zaczyna nagle liczyc paluszki (te mają lepiej niz schody bo liczy do 9)...
            Czasami mysle, ze on chce pocieszyc mamusie, ktora wylała tony łez widzac zyjace
            w swoim swiecie dziecko...



            > Mam nadzieję,ze wkrotce dogoni swoich rowieśnikow a
            > ja bedę mogla wreszcie przestać podczytywać fora o autyźmie,opoźnieniu mowy i
            > dzieciach wolniej rozwijających się.

            Oj nie przestaniesz... mnie sie tez tak wydawało a czytam te fora namietnie,
            chyba boje sie ze kiedys ta sielanka sie skonczy i ze bedzie jak wczesniej, zero
            mowy, zero kontaktu...
            Wczesniej czytalam, zeby wiedziec, ze nie jestem sama, ze sa bardziej chore
            dzieci i ze chyba nie jest tak zle, teraz czytam, bo rozumiem co czuja matki
            "innych" dzieci i dlatego zeby umiec sie cieszyc z postepów swojego synka.
    • de_la_hoya Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 00:25
      Moj synek, w wieku 22 miesiecy, miał zdiagnozowane zaburzenia rozwoju mowy.
      Diagnoze taką postawił Scolar, bo Miki nie za bardzo chciał mówic przy obcych
      paniach. W tym czasie Miki znał ok 50 słów (wszystkie zapisywałam odkad zaczął
      mowic) ale panie chyba nie za bardzo dawały temu wiarę (tak jak przy kontakcie
      wzrokowym Twojego dziecka). W Synapsis bylismy gdy Miki miał skonczone 24
      miesiace i tez nie chciał gadac przy paniach ale tam maja lustra weneckie wiec
      gdy zostalismy sami to sie chłopak rozgadał i diagnoza brzmi ZDROWY!
      Fakt, jak nie mowił to do 19 miesiaca a jak zaczął to teraz majac 26 miesiecy
      jest na poziomie 3,5 letniego dziecka. Ciesze sie, bo my poza brakiem mowy
      mielismy 100% objawow autyzmu wczesnodzieciecego, ktore nagle ustapiły.
      Miki tez swego czasu nie pokazywał, wykonywał tylko proste polecenia pod
      warunkiem, ze rzeczy o ktore prosilam byly w zasiegu wzroku a z pokazywaniem to
      bylo tak ze jak nie chcial to mowil nie albo odwracał głowe. Dzis jedyną
      "przypadłościa" jest to ze prawie nie odpowiada na pytania. Na jakies proste,
      codzienne w stylu: jemy objadek? idziemy na spacer itp odpowie i nawet uzasadni
      odpowiedz ale zapytany o to co robił w zlobku, w co sie bawił itp mowi nie, nie
      chce albo udaje ze nie słyszy/nie rozumie. Po jakims czasie, juz w domu, sam
      zaczyna opowiadac co robił, z kim sie bawił... Psycholog mowi ze nie ma sie czym
      przejmowac wiec sie nie przejmuje, bo jest jeszcze mały...
      Szczerze mówiac, zrobiłaś juz tyle badań, wszystkie wyszły pomyslnie wiec moze
      nalezy jeszcze troche poczekac? Do Synapsis bym sie jednak przeszła, tak dla
      swietego spokoju...
      • iwpal Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 08:08
        Jeżeli były objawy i przeszły, to moze świadczyć o tym,z ę organizm był
        zatoksykowany (moze po szczepionce) i jakimś cudem sam sie odtruł. Inne
        wyjasnienei nie przychodzi mi do głowy, bo takie czary rzadko same z siebie sie
        zdarzają.
        Znam dzieci, które "otarły sie" o autyzm, ale go potem wykluczono, jednak tak
        czałkiem czyste to nie sa , bo maja np. zaburzenia SI.

        DObrze, ze u Was wszystkowszystko sie wyczyściło
        • de_la_hoya Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 10:53
          iwpal napisała:

          > Znam dzieci, które "otarły sie" o autyzm, ale go potem wykluczono, jednak tak
          > czałkiem czyste to nie sa , bo maja np. zaburzenia SI.

          Pytanie za 100 pkt, co to jest ta integracja sensoryczna? Jak mogą wyglądac
          zaburzenia SI? U nas wykluczono autyzm i dano rozpiske, gdzie z dzieckiem biegac
          tzn po jakich lekarzach, miedzy innymi polecono nam terapie SI mowiac, ze nie
          zaszkodzi a to swietna zabawa hmmm zabawe ma w zlobku, potem z dziecmi na
          podworku, z mama i tata w domu... Zalecono nam tez diete bezcukrowa (tez mowiac
          ze nie zaszkodzi) i podawanie dwa razy do roku przez dwa tygodnie lakcidu. Diety
          nie stosujemy bo cukier jest tez w mleku ktore pija Miki a dodam, ze to jego
          ulubiony trunek wiec nie widzialam powodu dla ktorego mialabym pozbawiac go tej
          przyjemnosci. Powiem Ci, ze moj syn rozwija sie tak wspaniale i tak szybko, ze
          zaczynam sie powoli bać. Ma teraz 26 miesiecy i z dziecka niemówiącego w pół
          roku!!! stał sie dzieckiem z poziomem mowy trzy i pół latka a rozwój mowy ciagle
          postepuje.
          Mam jeszcze pytanie odnosnie zabaw symbolicznych (widze, ze chyba jestes
          ekspertem w tym temacie), czy to chodzi o to ze on bierze np klocek i udaje ze
          to aparat fotograficzny? ze bierze patyk albo cos dluzszego i udaje ze to
          pistolet i bawi sie tym wszystkim jakby to byl ten jego pistolet?


          > DObrze, ze u Was wszystkowszystko sie wyczyściło

          Wyczysciło to chyba złe słowo, no chyba, ze mózg dziecka to komputer i ktos mu
          pewnej nocy zrobił formatowanie dysku i wgrał od nowa wszystkie programy.
          16 grudnia 2005 kładłam do łóżeczka moja małą "roslinkę" która zyła sobie swoim
          zyciem obok nas a 17 grudnia wstał wesoły chłopiec, ktory przyszedł do nas i
          powiedział mamo! tato! nie śpać! i zaczął sie bawic (czego wczesniej nie robił),
          zaczął sie przytulac, mówic (w 99% po swojemu ale to zawsze cos)...
          • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 11:04
            Właśnie. Zawsze mnie intrygowało, czym różni się zabawa "tematyczna" od
            symbolicznej" Jak bawię się w sklep to symboliczna czy tematyczna? A udawanie
            picia? gadanie przez babnana robiącego za komorkę?
            • de_la_hoya Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 12:23
              magdalenkaaa78 napisała:

              > Właśnie. Zawsze mnie intrygowało, czym różni się zabawa "tematyczna" od
              > symbolicznej" Jak bawię się w sklep to symboliczna czy tematyczna? A udawanie
              > picia? gadanie przez babnana robiącego za komorkę?
              >

              Ja mam właśnie ten sam problem...
              Jak moj synek bierze patyk i udaje ze strzela lub przychodzi do mnie i mowi:
              zobacz mamo, znalazlem fajny pistojet, to ja sie zachwycam jaki on piekny a inne
              dzieci, starsze i w jego wieku mowia mu, ze to nie pistolet tylko patyk. Miki
              lubi bawic sie lalkami, wozkami itp wiec ma lale, wozeczek (wczesniej bił
              kolezanki jak sie nie chcialy swoimi dzielic) i wspaniale sie nia opiekuje, pyta
              co jakis czas czy jest głodna a jak lala "mowi" ze jest to zawsze znajdzie cos
              co bedzie robiło za butelke z mlekiem i ja karmi. Teraz w zasadzie nie
              potrzebuje zabawek bo umie sobie wyobrazic ze np klocek jest aparatem albo
              autkiem... Zauwazylam, ze dzieci w jego wieku i troche starsze nie potrafia sie
              tak bawic, dla nich patyk to patyk a kamien to kamien i nie ma wybacz. Ostatnio
              ojciec kolegi Mikolaja z dziwna mina zapytal czy Miki ma jakis nawrot choroby
              psychicznej (czytaj: zachowan autystycznych) bo dzień wczesniej podlecial do
              niego z kawałkiem jakiejs zabawki, wycelował i krzyknal: wujek Paweł, stoj,
              poicja! Wiec pytam ale o co chodzi? bo myslalam ze czepia sie tego strzelania a
              on ze rozumie ze dzieci tak sie bawia ale on celował z kawałka plastiku a nie z
              pistoletu wiec trzeba go zbadac skoro mysli ze plastik to pistolet...
              Sama nie wiem, czy moj syn taki genialny czy inne dzieci (i cho rodzice) tacy
              opoznieni?
          • iwpal Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 11:44
            de_la_hoya napisała:
            Pytanie za 100 pkt, co to jest ta integracja sensoryczna? Jak mogą wyglądac
            zaburzenia SI?<
            Do poczytania o SI:
            www.integracjasensoryczna.org.pl
            www.pstis.org - na tej stronie jest przesiewowy kwestionariusz dla
            rodziców
            • de_la_hoya Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 12:27
              Dzieki wielkie, poczytam sobie.
              Niestety ani w Scolarze ani w Synapsisie nie oswiecili nas co jest co. Ja wiem,
              ze dla nich SI jest rzecza tak normalna jak dla mnie oddychanie ale brzmi
              "groznie" wiec chcialam zglebic temat.
              A co powiesz na zabawy naszych dzieci? Symboliczne? Tematyczne? No i czy moj syn
              (26 miesiecy) nie za wczesnie tak sie bawi? Nie zebym sie martwila tylko gdzies
              czytalam, ze to zabawy trzy-cztero letnich dzieci...
              • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 12:34
                Mój w wieku dwóch lat już tak się bawił. Sam z siebie - nie chodził do żłobka,
                nie ma rodzeństwa.
                Scolar to jedno wielkie badziewie ;)
                • de_la_hoya Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 13:44
                  magdalenkaaa78 napisała:

                  > Scolar to jedno wielkie badziewie ;)

                  Oj wiem, wiem... powiem Ci ze jak tam weszłam to sie załamałam. Za tą kase którą
                  oni biorą za diagnozowanie to lepszych warunkow sie spodziewałam... No i w ogole
                  jaki cennik: 180zł dla babki ktora spisala odpowiedzi na pytania, 2x120zł za
                  czterdziestominutowe spotkania (wczesniej informuja ze godzinne) z dzieckiem na
                  ktorych za cholere nie chciały słuchac tego co mamy do powiedzenia na temat
                  dziecka i jego zachowań a potem 120zł za wreczenie papierka z diagnozą (ktora
                  wszyscy juz obsmiali, psycholodzy, psychiatrzy i logopedzi) i drugiej kartki z
                  adresami kilku prywatnych placowek z terapia SI... Wiem, ze autyzm to nie
                  angina, ze nie da sie po krotkim badaniu stwiedzic co sie dzieje ale moim
                  zdaniem 2x40 minut to tez za mało, zwarzywszy ze w ogole nie obchodzi ich co
                  rodzic ma do powiedzenia a przeciez to my 24/24 siedzimy z naszymi dziecmi i
                  wiemy jak reaguja na rozne rzeczy... Poza tym strasznie mnie wkurzyło to, ze
                  trwa diagnozna, ogladaja sobie dzieciaka a tu wchodzi jakas baba i mowi ze
                  musimy juz konczyc bo ktos inny przyszedł. Zrobiło sie troche niemiło, bo
                  powiedziałam, ze zapłaciłam za to i nie obchodzi mnie to, ze ktos przyszedł i
                  nie maja go gdzie upchnąc bo maja tylko jedna sale. Wiec siedziały dalej ale
                  dzieciak ktory czekał na swoja kolej strasznie sie dobijał i robił sceny wiec
                  tak czy siak musielismy skonczyc.
                  Potem idac do Synapsis, na darmową diagnoze, myslalam, ze trafie do jakiejs
                  ruiny gdzie beda trzy zabawki na krzyz a tu miłe zaskoczenie! No i nikt nas nie
                  wyganiał, po wszystkim powiedziano nam ze za 30 minut ktos bedzie potrzebował
                  tej sali ale jak Miki chce to niech sie jeszcze troche pobawi.
                  Ale do Synapsis tez ludzie maja zastrzezenia. Rodzina meza to sami lekarze,
                  roznych specjalnosci i ostrzegali mnie, ze Synapsis czesto wyolbrzymia diagnoze,
                  zeby potem miec wiecej kasy za zajecia z tymi biednymi dziecmi... Faktycznie,
                  jak na placowke utrzymywana przez NFZ i z darowizn radza sobie bardzo dobrze...
                  • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 14:12
                    Nie byłam w Synapsis, może, może dostanę się we wrześniu. Nie wiem tylko, czy
                    jest sens, bo już mi powiedzieli, że zajmują się tylko dziećmi z warszawy. Mam
                    diagnozę ze Scolara ( podobnie jak u Ciebie skrytykowaną przez innych
                    specjalistów ) i mam diagnozę od Dr Kozielec ( wykluczającą autyzm ) z Poradnii
                    Autyzmu Dziecka w Instytucje Neurologii i Psychiatrii na Sobieskiego w
                    Warszawie.
                    A pod opisem Scolara podpisuję się nogami i rękami - nic dodać, nic ująć. Swoją
                    drogą... nie wiem, jak teraz, ale jeszcze niedawno mieli na swojej stronie
                    info, ze diagnozuje u nich dr Kozielec co prawdą niestety nie jest.
              • iwpal Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 12:51
                > A co powiesz na zabawy naszych dzieci? Symboliczne? Tematyczne? No i czy moj
                sy n> (26 miesiecy) nie za wczesnie tak sie bawi?<
                Kazdy wiek ma trochę inne jakosciowo zabawy symboliczne - inne dla 2-latka,
                inne dla 3-4 latka

                Zabawa symboliczna – polega na zastępowaniu jednych przedmiotów innymi –
                dziecko asymiluje świat do swojej rzeczywistości; dziecko do 4. r. ż. –
                dokonuje projekcji symbolicznych ( np. udaje płacz misia); występują proste
                identyfikacje jednego obiektu z drugim (kota z klockami), zastępowanie
                rzeczywistych scen wyobraźniami (kąpie lalki);
                Zabawa tematyczna polega na odgrywaniu fabularyzowanych historii lub scenek i
                można ją określić jako zabawę w "Coś" tj. dzieci bawią się w szpital, dom,
                sklep, lub zabawę w "Kogoś" tj. dzieci bawią się w policjantów, strażaków itd.
                Zabawę tematyczna zwykle stosuje sie jako forme edukacji, współuczestniczy w
                tym osoba dorosła, która "narzuca" zasady i reguły. Zabawa tematyczna ma jakiś
                cel (edukacyjny czy wychowawczy).

                Wasze dzieci bawią sie symbolicznie, ale czy robia to w sposób właściwy dla
                wieku (pod względem ilości i jakosci), tego już niestety poprzez opis nei
                jestem w stanie stwierdzić.
                • magdalenkaaa78 Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 13:25
                  o, właśnie to jest odopiedż na jaką czekałam.
                  A moze orientujesz się, czy są, ja wiem, jak to nazwać...szablony, przedzaiły
                  które moze by porównać? Chodzi mi o to, żeby "wiedzieć" co dziecko w danym
                  wieku powinno umieć, w jaki sposob się bawić żeby wiedzieć czy to jest w normie
                  czy nie?
                  Napisałam w niezwykle pokręcony, niegramatyczny sposób, ale mam nadzieję, ze
                  zrozumiesz.
                  Dr Kozielec nie zauważyła u Kubusia odchyleń w zabawie, i na podstawie moich
                  obserwacji dzieci w wieku synka ( 3,5 roku ) mogę powiedzieć,że bawi się tak
                  jak "normalne" dzieci.
                  • iwpal Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 21:20
                    >magdalenkaaa78 napisała:
                    > o, właśnie to jest odopiedż na jaką czekałam.
                    > A moze orientujesz się, czy są, ja wiem, jak to nazwać...szablony, przedzaiły
                    > które moze by porównać? <
                    Hmmm, sa szblony i przedziały, część nawet dostępna w ogólnie znanych
                    podrecznikach rozwoju dzieci, ale potrzeba duzego doswiadczenia klinicznego i
                    widzenia ok. setki dzieci, aby porównać czy to jest norma czy normą już nie
                    jest. Opis to opis, może być mylący.
    • de_la_hoya Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 00:27
      a co do autyzmu, to jak przypomne sobie zachowania mojego syna lub dzieci
      autystycznych to moim zdaniem na autyzm to nie wygląda...
      • mkolaczynska Re: Czy to autyzm? 05.07.06, 15:35
        de_la_hoya napisała:

        > a co do autyzmu, to jak przypomne sobie zachowania mojego syna lub dzieci
        > autystycznych to moim zdaniem na autyzm to nie wygląda...
        Ja widziałam jedno dziecko z autyzmem "pełnoobjawowym" tylko tak moge to nazwać
        i po tym dziecku widać było dla laika jakim jestem że to autyzm.
        Po reszcie też bym nie przypuszczała.
        Tak jak już wcześniej pisałam ludziom się nie mieści w głowach że układa klocki
        i... autyzm?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja