kasia1302
31.05.06, 12:11
Moje pytanie pewnie podstawowe, ale ja mam z tym problem. Dzieci rozwijają
się róznie, to jest jasne. Jedne mówią gdy mają rok, inne półtora roku, inne
później. W którym momencie niemówienie jest opóźnieniem mowy? Czy dwulatek,
który mówi 5 niewyraźnych słów np. ecie na jeszcze, eci na świeci,ato na
auto, mama i tata jest w normie czy już mamy do czynienia z opóźnieniem,
gdzie nalezy interweniować? Gdzie przebiega ta magiczna granica? Dziękuję za
odpowiedzi.