do mam o porade...

29.06.06, 17:33
do dzis myslalam, ze wszystko z moim synkiem jest w porzadku, ale po
przeczytaniu kilku postow zaczelam sie niepokoic. Wiem ze nikt tu nie postawi
diagnozy ani nie rozwiaze problemu, wiem ze od tego sa specjaliści, ale mam
pytanie do doświadczonych mam: synek ma 20 m-cy i praktycznie nie mówi, mówi
mama, tata, baba, nie, ale mam wrazenie ze on to mowi bez zrozumienia, tzn,
jak mu sie uda to powie jak nie to nie, i na pytanie gdzie jest mama, gdzie
jest tata nie potrafi odpowiedziec. Pokazuje gdzie jest nosek i ze mu smakuje
ale niewiele wiecej. Drogie mamy powiedzcie czy to powod by zglosic sie do
specjalisty z synkiem? nie chce robić niczego na siłę ale też nie chce
przegapic, a o tym tez juz tu czytalam. Prosze o porade.
    • neomia Re: do mam o porade... 03.07.06, 13:37
      Jesli masz wątpliwości co do rozwoju synka, to nie czekaj i idź do psychologa,
      logopedy, który oceni rozwój twojego dziecka. Jeśli są kłopoty, to wcześniejsza
      terapia może dać szybciej efekty.
      • agaschm Re: do mam o porade... 03.07.06, 20:33
        Też jestem za tym aby nie zwllekać. Moją czujnośc też uśpiły panie z
        przedszkola, które nie widziały poblemu, podobnie lekarz pediatra.
        Jeśli Tobie joko matce coś podpada, to poprostu działaj i nie czekaj.
    • de_la_hoya Re: do mam o porade... 03.07.06, 22:43
      Nie jest to sytuacja beznadziejna ale mozesz isc do pediatry albo od razu do
      psychologa... Najgorsze jest to, ze jak czlowiek poczyta sobie troszke to i
      swojego dziecka wiele znajdzie...
    • mkolaczynska Re: do mam o porade... 04.07.06, 14:03
      dzemma napisała:
      tzn,
      > jak mu sie uda to powie jak nie to nie, i na pytanie gdzie jest mama, gdzie
      > jest tata nie potrafi odpowiedziec. Pokazuje gdzie jest nosek i ze mu smakuje
      > ale niewiele wiecej.
      A od kiedy próbujesz tak z nim "porozmawiać" aha odpowiedzieć znaczy dla ciebie
      pokazać pójść do mamy czy np powiedzieć w kuchni np.
      No nie przesadzajmy dziecko nie musi robić też wszystkiego na twoje życzenie,
      ma swoje chcę nie chcę teraz tak a teraz nie. Ja bym sie np. martwiła gdyby za
      każdym razem jak widzi tate mówił "oo tata". Do pediatry a w razie czego
      psychologa bym jednak na wszelki wypadek poszła.
Pełna wersja