nanadomi
23.07.06, 12:26
Cześć Dziewczyny.
Opiszę Wam moją sytuacje z Logopedą.
Zaczęłam chodzić z Dominiką od marca.Też nie mówi a ma 3,5 roku.Mówi tylko
niewiele:mama,tata,baba,ciocia,dziadzia, macin(marcin),cici, na psa-ma,
samochód-bu. na krowe-mu,jak pies szczeka-ałałała.nana (natalia)
,am,si(siku)ania,paja(pajac),maja,nie,be-jak chce kupke.Poza tym nie mówi ale
stara się budować jakieś swoje zdania,np. nie ja am(nie chce jeść).ja bu
ciocia(jade do cioci)tata be(tata jest brzydki)tata be bu(tata jest brzydki i
ma jechac). a wracając do logopedy,pochodze z małej miejscowości i na całe
miasto jest 1 poradnia logopedyczna, udając się tam na wizyty, Dominika była
zainteresowana tylko przez pierwsze 5 minut a póżniej chodziła i zabawiała się
zabawkami, oczywiście jakoś chciała udawać ,że pokazuje ale nie udawało jej
sie to. trochę zaniepokoiła mnie sama Pani Logopeda,ponieważ gdy wyciągnęła
puzzle do układania,odrazu było ich ok 40 a Dominika gubiła się w tym ,jakie
ma znależć, na około pełno zabawek, wiadomo dzieciak nie usuedzi na miejscu. a
to jej dała lizaka i zamiast ćwiczyć z nią to kazała jej go jeść.wizyty trwały
30minut a po 2 miesiącach dochodziły nawet do 20. marzec ,kwiecień,połowa maja
-wizyta co miesiąc a póżniej co 2,3 tyg zależy jak miała pani miejsce w
kalendarzu.sama powiedziała właśnie ,że dzici mają czas na mowe dokładnie do
momentu gdy pójdą do przedszkola.W przypadku Dominiki,powiedziała ,że powinna
do Gwiazdki zacząć mówić.Dominika słyszy wszystko dobrze, czasami jest nie do
zniesienia ale to każdy maluch taki jest.
Poda,przyniesie,ukocha,ucałuje.wszystko ok.
Po ostatniej wizycie u pani logopedy w czerwcu dałam sobie juz spokój z tymi
spotkaniami,dlaczego,dlatego,że Moja wspaniała pani Logopeda przez piersze 10
minut patrzyła jak Dominika się bawi a pózniej tak sobie chodziła,porządkowała
puzzelki i papa. Dzieki za taką pomoc. Nie poszłam więcej do niej.
Bedę czekać do gwiazki,wówczas Dominika skończy 4 latka i zobacze co dalej...