maaharet
05.10.06, 08:33
Mój synek ma niespełna 3 lata. Cały czas mówi własnym językiem, mówi też
niektóre wyrazy ( mama, tata, noga, odgłosy zwierząt, nazwy niektórych liter
itp.) Mówi coraz więcej, stara się powtażać wyrazy, chociarz czasem mówi coś
zupełnie innego. Jest bardzo energicznym dzieckiem, wesołym i bardzo
kontaktowym. Nie ma lęków przed obcymi, czy nowymi sytuacjami. Często nie
wykonuje poleceń, nie reaguje na prośby. Neurologopeda stwierdził, że może
mieć niedosłuch ( nie jest pewna), lekarz od terapii dzwiękowej natomiast, że
on napewno dobrze słyszy inaczej nie powtarzał by tak dobrze głosów zwierząt,
mówiła też, że dzieci z niedosłuchem są raczej spokojne. Mój synek ma
problemy z koncentracją, ale potrafi też długo bawić się jedną rzeczą, czy
obejrzeć nawet długą bajkę. Bez przerwy mówi gada, gada i gada. Nie mówi
głośno, normalnie. Byłam z nim u otolaryngologa, który wykrył wysięk z ucha.
Mały dostał leki i zrobiliśmy tympanogram, który wyszedł ok. Byłam z nim też
u swojego pediatry, która twierdzi, że synek napewno dobrze słyszy. No i
teraz nie wiem co dalej. Czy bawić się w robienie Abr czy czekać. Dodam, że z
dnia na dzień przybywa nam jedno słowo , czasem mówione niewyraźnie, czy bez
końcówki, ale jednak. Napiszcie co o tym sądzicie? Czy któraś z was ma
podobny problem?