przedszkole - co robić?

16.10.06, 11:02
Za radą naszej logopedy posłałam synka do przedszkola. Chodzi już drugi tydzień. A może dopiero drugi tydzień?
Chodzi o to, że mały płacze, nie chce zostawać w przedszkolu. A mi serce pęka jak zostawiam go płaczącego a on woła "mama".
I teraz nie wiem co robic? Czy zrezygnować z tego przedszkola? On ma dopiero 2 lata i 8 miesięcy.
Panie w przedszkolu mówią, że on się przyzwyczai, że potrzeba trochę czasu, że wszystkie dzieci tak na początku reagują.
Logopeda twierdzi, że przedszkole bardzo pomaga w rozwoju mowy.
A ja już sama nie wiem co robić.
Z jednej strony widzę, że w domu mu się strasznie nudzi, ale jak ma tak płakać w przedszkoli to czy warto? W przedszkolu pewnie nikt go nie rozumie. W domu znamy jego mowę, wiemy o co mu chodzi a tam z nikim się nie dogada.
Zostaje tam tylko na 4 godziny i płacze tylko rano, później już jest ok.
Co radzicie?
    • neomia Re: przedszkole - co robić? 16.10.06, 12:46
      Daj jeszcze czas synkowi na oswojenie się z przedszkolem. Nie jest źle jak
      placze tylko rano i chwilkę w przedszkolu. Moje dzieci przez pierwsze 2
      tygodnie nie puściły ani łezki, ale po tygodniu przerwy codziennie rano przy
      rozstaniu byl płacz. Po półtora tygodnia minęło. Córcia tylko mówi od wczoraj,
      że nie pójdzie do przedszkola, ale grzecznie się ubrała i poszła do atobusiku.
      Moje dzieci należały do tych mniej gadających, dopiero w wakacje nabrały
      rozpędu. I tak jakby bardziej się rozgadali po przedszkolu, więc chyba jest
      trochę prawdy, że przedszkole rozkręca niegadułki. Moje Miśki na koniec
      września skończyły 3 lata. Posłuchaj rad pań.
    • wewska Re: przedszkole - co robić? 16.10.06, 15:39
      No i właśnie o to chodzi, że Wy go rozumiecie więc on jakby nie ma motywacji,
      żeby być zrozumianym przez inych. Wiem, że na pewno Ci ciężko, bo ja też
      strasznie się bałam że Paweł nie da sobie rady albo że będzie płacz przy
      rozstaniu. Ale spróbuj jakoś to wytrzymać, będzie dobrze tylko zaciśnij zęby.
      I pamiętaj, żeby obserwować, czy synek nie zamykja się w sobie, wtedy dopiero
      zrezygnuj. To jest naprawdę dla jego dobra.
      PS Od dzisiaj Paweł nie chodzi już do przedszkola, bo na mocy rozporządzenia
      pieprzonego ministra zamykają jego przedszkole (chodził do SOSW), a właściwie
      nie tyle zamykają co ogranczają do 8 godzin miesięcznie :(
      • diara Re: przedszkole - co robić? 16.10.06, 16:28
        Dzięki.
        Umocniłyście mnie w przekonaniu, że robię dobrze. Rano zostawiając go płaczącego czuję się naprawdę podle. Ale już jak po niego przychodzę to jest rozbawiony. Może z czasem będzie coraz lepiej. No i może zacznie mówić:)
        • neomia Re: przedszkole - co robić? 17.10.06, 13:06
          Diara miałam podobne uczucia, a raz nawet łzy mi poleciały jak moje Miśki
          rozdarły się w busie... I jest coraz lepiej, choc dziś rano oboje mówili "Do
          przedszkola nie". Ale mam za to postępy w mowie i samodzielności1 tak jakby
          wydoroślały moje Brzdące.
    • anika99 Re: przedszkole - co robić? 19.10.06, 13:25
      W przedszkolu pewnie
      nikt go nie rozumie. W domu znamy jego mowę, wiemy o co mu chodzi a tam z nikim
      się nie dogada.


      i własnie o to chodzi, że jak go nie będą rozumiec to go powinno zmotywować do
      mówienia
Pełna wersja