all1501
01.12.06, 20:40
Mamy problem. Młody kończy 3 lata od 3 miesięcy mozna go w koncu zrozumieć
(dużo nowych słów i równowazniki zdań).Do 2,5 roku zycia nie mówił wlasciwie
nic. I teraz jest problem. Mówi mało wyrażnie a najgorsze jest to ze zamienia
litery np uwaga -ugaga, pingwin - gingin, babcia- jabcia, ratunku - katunku.
co to jest?? czy ktos sie z tym spotkał?? czy często towarzyszy to opóznieniu
mowy? Logopeda po jednorazowych konsultacjach w złobku stwierdziła ze
poczekamy jeszcze chwile. Ja i tak ciesze sie z tego co jest bo w końcu sie
dogadujemy.