andaef
11.12.06, 12:33
moje niemowiace dziecko wreszcie przemowilo, tak na prawde to byl jeden dzien
jej "gadulstwa", pozniej juz nie chciala gadac,
w piatek robilam Natalci inhalacje, oczywiscie przy telewizji, bo inaczej sie
nie da, po czym nagle Niunka mowi "bedzie deszcz", na to ja "bedzie deszcz?"
ona "tak", a kto Ci powiedzial" ona "pap" - czytaj pan i pokazala na pana w
telewizji,
pozniej jedziemy do lekarza, kobieta zajechala mi droge, zatrabilam na nia i
slysze jak moje dzieciatko mowi "slepa baba!", zamurowalo mnie (skad jej sie
to wzielo?), szkuam miejsca do parkowania i moja madralinska pokazuje
paluszkiem krzyczac "tutaj, tutaj miese" czyt. miejsce,
w domku gotowala dla lal obiadek i slysze jak mowi do siebie "jeszcze pieprz i
sol", wieczorem zas powiedziala przez telefon do mojej siostry "czesc ciocia
Asia", zamurowalo nas obie........
przez nastepne dwa dni byla cisza, mam nadzieje, zo cos sie ruszylo na stale i
bedziemy szly juz do przodu,
za 1,5 m-ca stukna juz jej 4 latka, wiec wypadaloby zaczac mowic :)
wiecej wyrazow laczy tez ze slowem "chce" i "nie chce",
trzymajcie kciuki, zeby to nam jakos nie umknelo i nie okazalo sie krotkim snem,
a poza tym, to jestem tak szczesliwa i zaszokowana, ze jeszcze czasami nie
wierze w to co slysze, tym bardziej po regresie spowodowanym zle dobranymi
lekami :)
rzycze Wam wszystkim, zebyscie mogly p5zekazac nam podobne wiadomosci :)
trzymam kciuki za Wasze dzieciaczki :)
Ania