15. mies. - czy to jeszcze norma?

14.12.06, 16:16
Witajcie, jestem tu pierwszy raz. Przeszukałam już archiwum pod kątem wątków
o dzieciach w podobnym wieku, ale takiego przypadku jak mój synek nie
znalazłam.

Emiś ma 15 mies. i nie mówi nic, ani jednego słowa. W ogóle jego aktywność
wokalna jest dość ograniczona, częste są jedynie dźwięki nieartykułowane w
rodzaju "eee" i "yyy", których używa do zwracania na siebie uwagi,
pokazywania nam czegoś itp. Z pozostałych w miarę często pojawiają się "am"
i "em"; "am" nauczył się w sytuacji "jedzeniowej", ale nie traktuję tego jako
słowa, ponieważ pojawia się w najróżniejszych momentach, bez związku
logicznego z jedzeniem.

Z rzadka (raz na parę dni, czasem jest i ponad tydzień przerwy) ma dni, kiedy
coś sobie gada, buduje nawet dłuższe "wypowiedzi" w języku sobie znanym,
jednak nie kierowane do nas, np. podczas zabawy albo jazdy samochodem. Te
wypowiedzi są zmienne, ale opierają się na powtarzaniu mniej więcej tych
samych dźwięków, z przewagą "jejeje" "dadada" i czegoś w rodzaju "edzia
jedzie" ;-)

Przeczytałam już X artykułów na temat rozwoju mowy u dziecka, poważną różnicą
w porównaniu z Emisiem jest gaworzenie w drugiej połowie życia. Emisiowi
niezmiernie rzadko i to dopiero w okolicach roku zdarzało się (i zdarza)
budować ciągi sylab typu "mamama" (słyszałam to może z 10 razy, częściej
ciągi z "dada" oraz "jeje'). Nie próbował i dalej nie próbuje naśladować
wyrazów (sylab) wypowiadanych przez nas, czy raczej robi to w taki sposób:
Mąż: "powiedz mama"
Emiś "em"
M. "mama"
E. "em"
itd, potrafi tak kilka razy, po czym się denerwuje albo nudzi. Tak naprawdę
nie wiem, czy to jego "em" to próba powtórzenia, czy raczej odpowiedź...
Co ciekawe, naśladuje, albo próbuje naśladować inne dźwięki, jak cmokanie,
mlaskanie itp.

Niepokoi mnie też niewielka liczba głosek, jakie wypowiada, stale pojawia się
jedynie a, e, y, m, j, w miarę często d i coś w rodzaju dź, rzadko b, t
słyszałam raz, u też raz, pozostałych nie przypominam sobie wcale.

Słuch moim zdaniem ma dobry, reaguje nawet na ciche dźwięki z drugiego
pokoju, których źródła nie widzi, lubi zabawki wydające dźwięki. Trudno mi
powiedzieć, ile rozumie z tego, co do niego mówimy, ale mam wrażenie, że
sporo. Reaguje na polecenia typu "przynieś", "daj", "uważaj" (gdy chce
dotknąć czegoś gorącego), gdy siedzi na jeździku wie co to znaczy "do przodu"
i "do tyłu", na pewno wie, co to jest kto i pies itp. Natomiast nie potrafi
pokazywać, pytany "gdzie jest mama/tata/kot" nie pokazuje, a zwykle nawet nie
szuka wzrokiem.

Emiś urodził się w terminie, z prawidłową wagą i bez komplikacji, 10 pkt
Apgar, nie choruje, jest karmiony piersią do tej pory. Nie używał nigdy
smoczka i nie pił z butelki, natomiast ssie kciuk - już znacznie mniej niż
kilka miesięcy temu, ale jednak stale. Mieliśmy niewielkie problemy z
rozwojem ruchowym (WZM w kończynach górnych, osłabione w tułowiu, lekka
asymetria), od wieku 4,5 chodziiśmy na rehabilitację, do siódmego miesiąca
regularnie, a potem tylko na kontrole co kilka tygodni, teraz już wszystko
jest w porządku. Gdy miał 8 mies. zaczął raczkować i siadać, chodzić w 13.
miesiącu. Manualnie jest w miarę sprawny (tak naprawdę nie mam porównania z
innymi dziećmi), zaczyna układać klocki, zamykać/otwierać małe pudełka,
bierze w palce okruszki (i zjada...), sprawnie je rękami rzeczy typu kanapki
czy owoce. Ma w tej chwili 12 zębów i już nieźle radzi sobie z gryzieniem i
żuciem. Emiś ma bardzo rzadko kontakt z innymi ludźmi poza rodzicami.

Wybaczcie długość tej epistoły, ale chciałam zawrzeć wszystkie istotne
szczegóły. Czy Waszym zdaniem powinnam szukać jakiegoś specjalisty, czy dać
mu jeszcze czas? Doczytałam, że pierwsze słowo powinno pojawić się najpóźniej
do 18. miesiąca życia, więc jeszcze trochę czasu zostało, ale nie chciałabym
zaniedbać możliwości terapii, jeśli jest ona wskazana już wcześniej... Co
radzicie?
    • miltonia77 Re: 15. mies. - czy to jeszcze norma? 15.12.06, 01:02
      Nie jestem specjalista od mowy, ale problemy z napieciem miesnowym moga
      przelozyc sie i na to. Zeby wydac dzwiek, pracuja miesnie jezyka, warg i pare
      innych. Moze u Twojego synak te miesnie nie pacuja tak sprawnie i pomimo jego
      staran, efekty nie sa zadawalajace? Czasami tak jest, ze dzieci
      sa "przyblokowane" jesli chodzi o mowe i odpowiednia stymulacja moze im bardzo
      pomoc. Radze isc na konsultacje do neurologopedy. Taki specjalista zbada rozwoj
      narzadow mowy i wytlumaczy Ci czy jest w czyms problem i co warto robic.
      • alex.x Re: 15. mies. - czy to jeszcze norma? 15.12.06, 21:08
        moje dziecko jest w tym samym wieku i wydaje mi się że z tego co opisujesz
        wszysto z Twoim maluchem w porządku, moje też mówi po swojemu i nie
        wypowiada 'mądrych" słów a jedynie po swojemu + mama tata baba itp ale też nie
        na zawołanie pozdrawiam
      • bonkreta Re: 15. mies. - czy to jeszcze norma? 19.12.06, 14:38
        Dzięki za odpowiedź. Problemy z napięciem mięśniowym już dawno za nami, mniej
        więcej w wieku 6 miesięcy już nie istniały. Nie wiem, czy mogą się odbijać po
        takim czasie.
Pełna wersja