Czy naprawdę nic nie mówi?

14.02.07, 10:50
Drogie mamy!
Mam dla Was propozycję... Pewnie część już to stosuje ale dla innych może się
to okazać pomocne, przy kontaktach z lekarzem i przy pocieszaniu własnej osoby
w dniach załamania...
Kupcie sobie zeszyt i podzielcie na 2 części.
Jedna część to słowa jakie wypowiada (mama, tata, daj...)
Druga część to "słowa" określające daną rzecz lub czynność (pitu na picie, hau
hau na psa itp).
Zeszyt taki pomoze przy wizycie u lekarza, bo wiadomo, ze pamięc ludzka bywa
zawodna. Podniesie Was tez na duchu bo zobaczycie ze Wasze dzieci nie do końca
są "niemowami"...
Jak ja spisalam wszystko to okazalo sie ze jak na wiek mojego syna był
wgadany, mimo, ze wydawało mi sie, ze nie jest i mimo diagnozy: zaburzenia
rozwoju mowy...
    • bonkreta Re: Czy naprawdę nic nie mówi? 19.02.07, 13:27
      Może i dobra rada, ale jak dla mnie załamująca... Nie miałabym co wpisać w
      takim zeszycie, ani jednego maleńkiego słówka...
      • de_la_hoya Re: Czy naprawdę nic nie mówi? 19.02.07, 18:14
        Przykro mi...
        Jest to o tyle dobre, moim zdaniem, gdyz czasami człowiek zapomina o np 3
        słowach a trzy słowa w przypadku dzieci ktore mają problem z mową to duzo...
Pełna wersja