ikaes
14.02.07, 12:58
i wiem co mówię (a właściwie piszę), bo kiedyś też byłam bywalczynią tego
forum, też był logopeda, laryngolog, badania słuchu, psycholog. Mój synek
zaczął mówić jak miał 3lata i 3 miesiące, tak po prostu. Wcześniej mówil
tylko mama, tata(i to szeptem), baba, bum, nie i tak. Potem kilka słów więcej
(jak już miał ponad 3 lata) i nagle od razu pełnymi zdaniami (miał 3 lata i 4-
5 miesięcy). Od tego czasu (minęło prawie rok)wiele razy już mówiłam "czy
mógłbyś na chwilę przestać mówić", wielokrotnie też opanowywał mnie
histeryczny śmiech, bo już nie wiedziałam co mam robić z tym karabinem
maszynowym.
Logopeda była nim załamana, bo nie potrafił powtórzyć za nią najprostszych
słów, mimo, że się starał (miał też już ponad 3 lata)i czarno to widziała.
Okazuje się, że niektóre dzieci mają jakąś blokadę psychiczną i tak chcą
mówić (a mały bardzo chciał),że aż nie mogą. Pod koniec to już nawet płakał,
ze chce coś powiedzieć, stara się, a my nie rozumiemy.
Nie martwcie się - będzie dobrze.