de_la_hoya
21.03.07, 19:51
Witajcie,
trzy miesiace temu pisalam o synku kolezanki który nic nie mowił:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17669&w=54420095&a=54420095
od tego czasu sytuacja niewiele się poprawiła. Pojawiło się słowo mama i tyle.
Chłopczyk umie pokazać palcem ale tylko kilka bardzo znajomych rzeczy, umie
bić brawo i nauczył się robić papa. Chodzi do żłobka od 9 miesiąca zycia i
dzieci w jego grupie, te w jego wieku mają trochę lepszy słownik. Moj syn w
tym wieku, mimo zawieszenia (podejzenie autyzmu) wypowiadał ok 10-15 słów.
Ja się martwię, koleżanka podchodzi do tego bez stresu, bo słyszała od
lekarza, ze chłopcy zaczynają mowić poźniej i zeby się zaczeła martwić jak
bedzie miał 3 latka i nie bedzie gadał. Przyjaźnimy się ale nie mogę jej
namowić na jakiegoś lekarza, bo ona wiekszy stres ma jak dzieciak zaśnie w
porze obiadu i zupkę zje godzinę poźniej...
Gdzie ją zaciągnąć? Neurolog? Badanie słuchu?