Dodaj do ulubionych

opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe

05.04.07, 15:22
Witam,

Mam ogromny dylemat, chciałabym poznać wasze opinie na nurtujący mnie problem.
Moja córka z zaburzeniami rozwoju mowy miała zrobiony zapis EEG w czasie snu.
W opisie mam napisane "zmiany napadowe w czasie snu". Jeden neurolog chciał
od razu zapisać jej leki antypadaczkowe natomiast dwaj inni, do których
poszłam w celu konfrontacji stwierdzili, że te zmiany nie kwalifikują się do
leczenia lekami.
Efekt był taki, że nie podałam jej tych leków, ale teraz nie wiem czy dobrze
zrobiłam. Mam wrażenie że mała trochę idzie do przodu choć bardzo powoli. NIe
wiem może jednak te leki odblokowałyby ją? Ona ma problemy zarówno z mową
czynną jak i bierną.
Co sądzicie o lekach antypadaczkowych w przypadku zaburzeń rozwoju mowy?
Obserwuj wątek
    • wewska Re: opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe 05.04.07, 15:34
      Ja też jestemn bardzo ciekawa waszych doświadczeń w tym temacie, pierwsze nasze
      EEG wyszło źle, to znaczy też jak u poprzedniczki napady uogólnione trwające
      nawet 5 sekund, ale żadnych objawów zewnętrznych tych napadów nie ma. W
      przyszłym tygodniu będziemy mieli powtórzone EEG i zrobiony rezonans.
      Z tego co wyczytałam to dzieci z opóźnionym rozwojem mowy po Depakinie miały
      widoczne poprawy, może ktoś z tu obecnych ma podobne doświadczenia??
      Natychniast piszcie mi tu co wiecie, bo jak nie to ... :)))
    • agaga1 Re: opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe 11.04.07, 13:53
      U nas pierwsze eeg robione było prawie rok temu – Bartek miał wtedy 2 lata i 7
      miesięcy. Był nadaktywny ruchowo i wymawiał zaledwie kilka słów/dźwięków: nie,
      pa-pa, o, a. Słuch bez zarzutu, rozumienie w normie. Miał wyizolowane
      zachowania autystyczne (określenie lekarza). EEg wykazało zmiany padaczkowe.
      Neurolog zalecił orfiril, potem po 2 miesiącach orfiril+topamax, po kolejnych
      dwóch miesiącach zmiana na depakine+topamax. Jednocześnie Bartek został objęty
      terapią – głównie logopedyczną. Dużo pracowaliśmy w domu. Do przedszkola nie
      chodzi, ma w domu starszego o 1,5 roku brata – strasznego gadułę.

      Kolejne eeg wykonane w lutym, zapis w porównaniu z poprzednim pogorszył się.
      Rozwój mowy nastąpił, ale mam wrażenie iż głównie dzięki codziennej żmudnej
      pracy z Młodym. Teraz ma 3lata 7 miesięcy – wymawia wszystkie samogłoski,
      większość spółgłosek, zaczął chętnie powtarzać sylaby. Posługuje się słowami
      złożonymi z jednej sylaby, dwóch takich samych (mama zacząl mówić zaledwie 4
      miesiące temu), oraz samogłoska + sylaba (a-la, u-la). Tworzy kilka zdań
      typu : „Mimi ała” (Michał się uderzył), baba brr (chcę jechać do babci). Dużo
      pokazuje – na migi i obrazki w książkach. Rozumie wszystko, uwielbia zabawy
      edukacyjne. Testy psychologiczne wykazały rozwój intelektualny powyżej normy.
      Po zastosowaniu diety m.in. bezcukrowej i bezchemicznej mocno się wyciszył –
      choć wciąż jest w ciągłym ruchu, zachowania autystyczne właściwie zanikły.
      Zdecydowaliśmy się na zmianę neurologa. Niepokoiły mnie opinie innych lekarzy
      (nie neurologów) i innych matek dotyczące podawania leków przeciwpadaczkowych
      przy braku napadów.
      No i jesteśmy w trakcie odstawiania leków. Depakine niemal od ręki , bo okazało
      się, że pozom leku we krwi nie osiągnął dawki terapeutycznej. Teraz stopniowo
      odstawiamy topamax.
      Argumenty Pani Doktor przekonały nas, że w przypadku Młodego leki
      przeciwpadaczkowe nie są konieczne.
      Bartek nigdy nie miał napadów. Nie nastąpił spodziewany rozwój mowy. Pani
      Doktor zaleciła sporo badań krwi, konsultację u specjalisty zaburzeń
      metabolicznych. Oczywiście tran i , który brał już kilka miesięcy dzięki waszym
      podpowiedziom oraz magnez.
      Zobaczymy co z tego wyniknie. Jakoś spokojniejsza jestem, że kończymy z lekami.
      Ja również ciekawa jestem waszych doświadczeń. Lekarze mają bardzo różne
      podejście do tego zagadnienia. A i każdy przypadek jest inny...
      Pozdrawiam Agnieszka
      • andaef Re: opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe 11.04.07, 15:49
        u nas podobnie na pierwszym EEG (1,5 roku temu) wyszly zmiany padaczkowe, jeden
        z lekarzy zalecil leki (depakine), inni twierdzili, ze nie ma potrzeby, po 10 m-
        cach powtarzalismy badanie, zapis sie pogorszyl (glownie we snie), wprowadzono
        dodatkowo Topamax, ktory zamienilismy po 3 tygodniach na Sabril (Topamax bardzo
        zle tolerowala), po tym badaniu wszyscy lekarze stwierdzili padaczke, leki
        caly czas podawalismy, mimo ze nie bylo napadow, byl moment, ze zastanawialismy
        sie nad ich odstawieniem bo nic zlego sie nie dzialo,
        niestety w piatek Natalka dostala strasznie wysokiej goraczki (ponad 40 %),
        ktora udalo nam sie zbic, pozniej w czasie snu znowu poszla do gory, niestety
        bylo juz za pozno na zbijanie, mala dostala ataku padaczki, drgawki zaczely sie
        od ukladu pokarmowego, przeszly na cale cialo, byla nieprzytomnna, atak trwal
        prawie 2 godziny, nawet nie chce pisac, jak to dokladnie wygladalo i co w tym
        czasie przezylismy,
        lekarze zwiekszyli jej dawke Sabrilu, a ja na pewno nie odstawie lekow do czasu
        az zapis EEG bedzie prawidlowy,
        co do mowy, to poltora roku temu Natalka mowila tylko mama, tata, choc, wez.
        Mama i tata znaczyly dla niej to samo (do mamy mowila raz mama raz tata, do
        taty tak samo, jak chciala zby ja wziasc to mowila albo choc albo wez, jak jej
        wyszlo). Teraz jej zasob slow przekracza chyba 100, sa to jednak proste wyrazy,
        nie zawsze zrozumiale, laczy je w proste zdania, 2, 3 i nawet 4-ro wyrazowe.
        nie wiem jednak co spowodowalo postep, leki przeciwpadaczkowe, terapia, praca w
        domu, leki na pobudzenie pracy mozgu, czy to naturalny rozwoj.......

        pozdr.

        A
    • zuzanna292 Re: opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe 11.04.07, 21:27
      Witam,
      mój syn też ma zmiany w eeg i opóżnioną mowę(dotyczy to aktualnie właściwie
      tylko artykulacji).Rezonans nie wykazał zmian.Jeden neurolog zalecił
      lamitrin,ale postęp w mowie był według mnie na tym samym stałym poziomie co bez
      leku.Inny neurolog stwierdził,że dawka nie była nawet terapeutyczna,a zapis eeg
      po leku był gorszy niż przed.Żadnych napadów jak do tej pory mój synek nie
      miał.Lek odstawiliśmy i w przyszłym tygodniu jedziemy na kontrolne eeg.Cieszę
      się ,że chociaż daliśmy spokój jego wątrobie.Samego złego zapisu podobno się
      nie leczy,sporo ludzi ma nieprawidłowe eeg bez żadnych objawów,no ale w
      praktyce jednak lekarze stosują leki.
      • yoka1 Re: opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe 02.06.07, 20:08
        nie bardzo rozumiem dlaczego dzieci biorą leki, skoro nigdy nie miały ataków? Gdyby nie badanie (dlaczegow ogóle je robiłyście?skoro nie było żadnych napadów?), to nie wiedziałybyście o zmianach w falach mózgu. Co te leki mają tak na wyrost zapobiec atakom? Proszę, nie traktujcie moich słów jako napaść na was, po prostu ciekawi mnie to i jednocześnie dziwi, a już mówię czemu - otóż mój syn, obecnie 4,5-latek, też ma opóźnioną mowę. Do 4 roku życia właściwie mówił pojedyncze słowa i to w kółko to samo. Potem sięruszyło głównie dzięki intensywnej pani logopedzie,ki tórej udało siędo niego dotrzeć i zmusić do współpracy. W kwietniu miał pierwszy b. silny atak padaczkowy z 2-minutowym bezdechem, był to pierwszy raz i nie wiedzieliśmy, że to padaczka, bo ten bezdech niczym nie przypominał padaczki jaką sobie ludzie wyobrażają. Zabrało nas pogotowie i EEG pokazało zmiany padaczkowe. I nie bierzemy leków, bo lekarze twierdzą, że nie bierze sięleków po pierwszym incydencie, bo on może tak naprawdę nigdy się nie powtórzyć, a leki na padaczkę są poważnym obciążeniem dla maluszka. I wierzę im i nie chciałabym go faszerować nawet jeśli to przyśpieszyło mowę. I dziewczyny nie życzę, abyście przeżyły w swym życiu te 2 minuty, najgorsze 2 minuty w moim życiu, podczas których myślałam ,że właśnie skończyło mi się życie z wesołym 4-latkiem. Nieważne, że nie mówi, jak jego rówieśnicy, to naprawdę jest rzecz mało ważna.
        • agaga1 Re: opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe 03.06.07, 14:35
          Dzieci biorą leki, które przepisują im lekarze... Nie słyszałam, żeby ktoś
          faszerował lekami przeciwpadaczkowymi dziecko, bo tak sobie sam postanowił...
          A lekarze mają różne podejście do tematu "wpływ leków p/padaczkowych na rozwój
          mowy przy zmianach w zapisie eeg" , co zresztą pokazuje treść tego wątku.
          • malgosia_111 Re: opóźnienie mowy a leki antypadaczkowe 13.06.07, 16:10
            Dzieci które mają zmiany w EEG wcale nie muszą mieć widocznych napadów jednak te
            napady są i nie jest to padaczka dlatego biorą leki antypadaczkowe,z
            doświadczenia wiem że np. Depakina nie pomaga w mowie jednak syn jest bardziej
            wyciszony i po 9 miesiącach jest poprawa w zapisie EEG.
            Koleżanka pytała czy mój syn rozumie polecenia tak rozumie i to bardzo dobrze
            jednak nie raz zachowuje się tak jak by nic nie rozumiał i ma nas wszystkich
            gdzieś jak do Niego mówimy.Innym razem zrobi wszystko o co Go poproszę a nawet
            więcej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka