dominigag1
16.07.07, 10:18
Witam, mój 4,5 letni synek ma zdiagnozowaną alalię motoryczną (rozwojową).
Rozwój mowy biernej przebiega bez zastrzeżeń, zaś czynnej - katastrofa...
Mówi zaledwie kilka słów zrozumiałych dla ogółu, reszta dźwiękonaśladowcze, a
i tak niewiele. Nie powtarza, nie wzbogaca słownika. Przy tym jest dzieckiem
bardzo inteligentnym, ma doskonałą pamięć wzrokową, orientację przestrzenną,
myślenie logiczne. Komputer obsługuje lepiej niż mój mąż informatyk... Skąd
nasz problem? Niedotlenienie okołoporodowe, najprawdopodobniej.... Moje
pytanie: czy są mamy których dziecko (w podobnym wieku, nie mówię tu o 1,5
rocznych maluszkach) ma podobny problem? A może ma już postawioną diagnozę? A
może znacie jakiś przypadek z "happyendem", czyli dziecko w końcu zaczęło
mówić? Ja już zaczynam pomału tracić nadzieję, że to kiedykolwiek nastąpi...
Zresztą "specjalisty" zaczynają mnie już chyba pomału przygotowywać na taką
ewentualność... Tylko nie wiem co w związku z tym dalej robić :-(