Czy powinnam zacząć się martwić (2 lata 9m)?

11.03.08, 13:15

Mój synek ma 2 lata i 9 miesięcy. Mąż jest Brytyjczykiem od 1 ½ roku mieszkamy
w Polsce, wcześniej mieszkaliśmy w UK. Kuba mówi: mama, tata, baba, dzidzi,
Ala, auto, car, juice, ball, daj, bump, no, nie. Ostatnio nas jednak zaskoczył
i powiedział nagle drzwi ! To co mówi mówi poprawnie. Zna też język migowy.
Miał badany słuch jako niemowlę i było ok. Rozumie, co do niego mówimy w obu
językach. Ja w jego wieku używałam już zdań zlożonych, mąż podobnie. Mam
jednak wujka, który jest adwokatem I nie powiedział słowa do 3 roku życia a od
tego czasu buzia mu się nie zamyka. Zaczynam się martwić, bo widzę że mimo
znajomości migowego dziecko jest sfrustrowane brakiem mowy. Co o tym myślicie?
Kaśka
    • jakasienka1 Re: Czy powinnam zacząć się martwić (2 lata 9m)? 15.03.08, 15:34
      Filip wychowuje się w rodzinie dwujęzycznej, a takie dzieci bardzo często później mówią. Piszesz, że zna język migowy - dlaczego, czy znakami tego języka posługuje się więcej i chętniej niż mową, czy duzo czasu spędza z osobami migającymi? Kolejna sprawa, to że jako niemowlę miał prawidłowy słuch nie znaxczy, że nie ma obecnie problemów ze słyszeniem. Może mieć takie, szczególnie jeśli często przechodził infekcje kataralne, anginy, zap ucha... Na odległość nie rozwieję Twoich wątpliwości, doradzam wizytę u logopedy (poradnia psychologiczno-pedagogiczna, bez skierowania lub logopeda w przychodni w ramach umowy z NFZ - tu ze skierowaniem od lekarza rodzinnego, który oceni poziom rozwoju mowy, biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki oraz ewentualnie powie jak pracować z synkiem.
      • kasiaimichael Re: Czy powinnam zacząć się martwić (2 lata 9m)? 16.03.08, 07:01
        Dziekuje za odpowiedz. Mieszkalismy w UK i tam duzo dzieci uczy sie teraz
        migowego jako niemowleta. Pomaga zanim dzicko nauczy sie mowic a poza tym
        powinno pomoc nie opoznic rozwoj mowy.
Pełna wersja