Potrząsanie dzieckiem

06.06.08, 23:30
dziecko.onet.pl/4028,0,9,nie_potrzasaj_mna,artykul.html
kiedyś czytałam ten artykuł i tak mnie natchnęło podczas
dzisiejszego spaceru jak zdenerwowana mamusia energicznie potrząsała
wózkiem coby uspokoić/uśpić malutkie dziecko.

hmm...co myslicie o tym, może jakieś zapomniane juz w/w zdarzenia
mają wpływ na dzieci z opoźnioną mową ?

dodam, że moj synek z tych popóźnionych z mowa, jednak nigdy nim nie
potrząsałam ani nie telepałam na rękach, wózkiem itd.
    • fogito Re: Potrząsanie dzieckiem 07.06.08, 08:56
      Telepanie dzieckiem w wózku jest bardzo powszechne i bardzo
      niebezpieczne dla dziecka i jego mózgu. Jeśli już ktoś 'musi' bujać
      dziecko to najlepiej w kołysce, kiedy to całe ciało się buja
      delikatnie i rytmicznie a nie tylko głowa lata.
      Chyba potrzebna jest jakaś akcja uświadamiajaca jakie szkody takie
      telepanie dzieckiem może przynieść.
      Dorosły by tego nie zniósł a co dopiero niemowlak.
      • maminka-2 Re: Potrząsanie dzieckiem 12.06.08, 15:49
        etam, gdyby to była prawda, to nie mówiłyby wszystkie dzieci bab z marginesu,
        dresiar i róznych żulic, które z kiepem w kąciku ust potrząsają wózkami jak
        szalone. kolejna teoria niewiadomopoco.
        • fogito Re: Potrząsanie dzieckiem 12.06.08, 18:06
          W tym wypadku nie chodzi o sama mowę tylko o mikrouszkodzenia mózgu
          wywołane potrząsaniem. W każdym dobrym sklepie z wózkami powinnaś
          otrzymać informację o szkodliwości potrząsania wózkiem na mózg
          dziecka. Ja 4 lata temu kupując Bebecar'a wysłuchałam wykładu
          specjalisty, który tam pracuje.
          A potrząsanie może u jednego dziecka spowodować problemy z mową a u
          drugiego z nauką w szerszym pojeciu tego słowa.
Pełna wersja