AUTYZM czy nie?

07.07.08, 16:14
Łzy lecą mi po policzkach jak to pisze i czytam różne posty.
Moje dziecko ma 2lata i 5 miesięcy, z bardzo dużym bagażem chorób za sobą.
Moja intuicja uratowała mu kiedyś życie i teraz coś mi mówi że rozwój umysłowy
jest bardzo w tyle. Zaniepokoiło mnie to że nie mówi niccccccccccccccc,
powtarza po mnie jak jest wypoczęty mama i tata, nie pokazuje paluszkiem na
rzecz którą chce tylko krzyczy, wpada w ataki histerii krzyczy ryczy,
większości poleceń nie rozumie,nie radzi sobie z emocjami, uwielbia leżeć na
podłodze i bawić sie samochodami, obracać piłke oraz inne przedmioty w zasięgu
ręki.
Moje podejrzenia padły na AUTYZM. Pare dni temu byłam w ośrodku diagnozującym
tą chorobe po wywiadzie trwającym prawie 2 godziny jestem pewna że chodzi o tą
chorobę, chodz lekarze chcą dziecko opserwować i może pod koniec roku wydadzą
diagnozę.
Co robić nie daje sobie rady ze sobą jestm na lekach nie śpie nie jem. Mam
przed oczmi moje dzieko, które jako dorosły człowiek nie da sobie rady.
Potrzebuje wsparcia od mam mających dzieci chore na autyzm chciałaby pogadać
oswoić sie i może wezme sie w garść.
Jestem beznadziejną mamą, mam siebie dość
dziękuje wszystkim za odpowiedzi
pozdrawiam
    • koteczka12 Re: AUTYZM czy nie? 08.07.08, 09:48
      Kochana mamofilki,
      Bardzo dużo zależy od tego, w jakim mieście mieszkasz - w różnych
      ośrodkach różny jest rodzaj i poziom diagnozy i dalszej terapii
      dzieci. Najwięcej informacji znajdziesz na forum Inny świat -
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034 poszukaj też na
      dzieciach wolniej rozwijających się -
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23522 . Do zdiagnozowania
      autyzmu nie wystarczy wywiad z rodzicem, w zalecanym standardzie
      jest dłuższa jednoczesna obserwacja przez psychiatrę, psychologa i
      trzeciego lekarza dzieicęcego (nie pamiętam jakiego).
      Po pierwsze, może to nie autyzm, tylko opóźnienie, wywołane
      wcześniejszymi kłopotami Twojego dziecka. Po drugie - jeśli to
      autyzm, w wielu wypadkach można dziecko znacząco usprawnić, chociaż
      całkiem "zwykłe" nie będzie nigdy. Jednak wczesna terapia (a to
      właśnie Twój przypadek - przed skończeniem 3 lat) bardzo dużo daje!
      Jesteś bardzo dzielna, że zgłosiłaś swoje wątpliwości już teraz,
      wielu rodziców czeka do 3, często i 4 lat. To na pewno Twojemu
      dziecku pomoże. Teraz bardzo ważne jest, żebyś w miarę szybko
      otrzymała diagnozę i zaczęła terapię, im wcześniej tym znacznie
      lepiej! Zresztą są ośrodki, które przyjmują tylko dzieci do trzech
      lat, więc sama rozumiesz. No i zajrzyj na ten Inny świat, tam
      dostaniesz znacznie więcej porad, tylko nie zapomnij napisać skąd
      jesteś.
      • mamafilki Re: AUTYZM czy nie? 08.07.08, 21:08
        Kochana bardzo ci dziękuję za odpowiedz, nie wiem jak to będzie ale
        .............................musi być
        dzięki
        • agnieszkaep Re: AUTYZM czy nie? 09.07.08, 10:58
          mamofilki
          wszstko się może zdarzyć i naprawdę wiele zależy od nas
          wiem to zwłasnego doświadczenia i zawszepodstawą mojej wiary była świadomość, że umysł dzieckajest bardzo chłonny i że ćwicząc można wiele zdziałać
          Mój synek też miał wstępną diagnoze autyzm, twierdzili, ze nigdy nie pójdzie do normalnej szkoły... a teraz, po latach ćwiczeń i naszej walki.... od września idzie do pierwszej klasy :)
          Dodam,że mój syn pierwsze słowo mama powiedział, gdy miał skończone 4 lata!!! Bardzo późno.

          Skąd jesteście? Chętnie polecę naszego lekarza specjalistę.
          Trzymaj się cieplutko.
          Jeśli będziesz miałą ochotę pogadać albo będziesz miałą jakieś pytania - pisz
          • mamafilki Re: AUTYZM czy nie? 09.07.08, 12:25
            dziękuje za odpowiedz jestem z pod warszawy moge dojechać wszędzie i zrobić
            wszystko tylko co ja mogę?????????????????????
            Aż kręci mi sie w głowie od przepływu informacji a teraz obserwując moje dziecko
            mam wrażenie że nie rozumie nic co do niego mówie parzy sie i śmieje. Boze ile
            trzeba mieć siły i skad ją brać żeby sie zmierzyć codziennie z nowym doświadczeniem
            • de_la_hoya Re: AUTYZM czy nie? 09.07.08, 14:10
              W warszawie jest trochę ośrodków.
              Ja byłam ze swoim w Synapsis i w Skolarze (płatna diagnoza ok 600zł).
              Jestem zadowolona z Synapsis, choć tam się dostać graniczy z cudem i teraz chyba
              przyjmują dzieci po 3 roku życia ale jak się teraz zgłosisz to zanim przyjdzie
              czas diagnozy to 3 lata skończy.
              W Skolarze zdiagnozowali u mojego syna (miał wtedy 22,5 miesiąca) opóźnienie
              rozwoju mowy, mimo, że znał ponad 100 słów, mówił wyraźnie więc jak na dziecko w
              tym wieku to nieźle.

              Ja zaobserwowałam niepokojące objawy jak miał 11-12 miesięcy.
              Nie załamałam się, bo jak ma mieć autyzm to moja depresja mu nie pomoże a może
              nawet zaszkodzić. A jak nie stwierdzą autyzmu to dlatego, że go nie ma a nie
              dlatego, że nie spałaś po nocach.

              Mojemu minęło jak go do żłobka posłałam.
              Do dziś nie wiem czy to żłobek czy zakończony cykl szczepień.
              Tam zaczął kontaktować, mówić i zachowywać jak dziecko. Gdy skończył 2 latka był
              lepszy od rówieśników, mówił, wymawiał nawet R, był bardziej sprawny fizycznie i
              był bardziej kumaty.

              Nie martw się!
              Zdiagnozuj go w kilku miejscach (tylko nigdzie nie mów, że już gdzieś byłaś czy
              idziesz, niech się wysilą) i jak zdiagnozują autyzm to się będziemy martwić.
              • mamafilki Re: AUTYZM czy nie? 09.07.08, 15:01
                dzięki kochana, masz racje na to nie wpadłam nie będę sie przyznawać bo to nic
                nie da niech sie wysilą, no zobaczymy co dalej już nie mogę czytać forum
                wszystkie objawy mam dzieci autystycznych pasują w 100% do mojego
                • mamamisiasia Re: AUTYZM czy nie? 09.07.08, 21:19
                  mojego przedszkolanki tez podejrzewaly o autyzm. Zreszta mial wiele podobnych
                  objawow- nie mowil do 3,5 r.z.. Okazalo sie, ze ma zaburzenia integracji
                  sensorycznej. U tak malego dziecka chyba trudno jest zdiagnozowac autyzm.
    • 1magdalen Re: AUTYZM czy nie? 09.07.08, 23:07
      Tak naprawdę jest wiele zaburzeń które są bardzo zblizone do
      autyzmu. Mam swoje zdanie na temat diagnoz. Tzn mam ich 4
      (każda inna) m.in. autyzm. Zaczęliśmy intensywną terapię, teraz
      maje dziecko jest w szkole masowej i w miarę sobie radzi. Robiłaś
      ABR na Pstrowskiego lub w Kajetanach. Nie wiem z której strony W-wy
      mieszkasz. Jedź tam gdzie masz bliżej, może tam też dostaniesz sie
      do poadni rehabilitacyjnej. W razie czego pytj, pytaj i słuchaj
      swojej intuicji (mnie nie zawiodła) :)
      • mamafilki Re: AUTYZM czy nie? 22.09.08, 11:29
        jednak sie potwierdziło jestem po djagnozie w synaspsis to AUTYZM, na razie nie
        mogę nic pisać bo brakuje słów
        dziękuje wszystkim za odpowiedzi, pocieszenie i takie tam
    • alicja0 Re: AUTYZM czy nie? 21.09.08, 01:14
      ja może nie w kwestii autyzmu, ale w kwestii oceniania/diagnozowania
      przez amatora... bo takim niestety jesteś.
      Choć oczywiście czujność mamy najczęściej pozwala dostrzec pewne
      nieprawidłowości i wczesną interwencję medyczną..
      Co chcę powiedzieć: moja córka ma pewne wady genetyczne i od ponad 2
      lat genetycy głowią się co to może być. Po pierwszej wizycie u
      genetyków w CZD dowiedziałam się, że córka ma duże
      prawdopodobieństwo zespołu Pradera Willego. Oczywiście poczytalam w
      internecie na ten temat i wszystko w 99% mi się zgadzało. Co
      oczywiście mnie podłamało "z lekka". Po badaniach genetycznych -
      wykluczono ten zespół.
      I tak mam co pół roku - coś tam poobserwują, postawią wstępną
      diagnozę i dopiero po badaniach wykluczają. Takie życie...
      (teraz mamy opcję zespołu, którego nie da się zbadać "z krwi", tylko
      z obserwacji wieloletniej... dobrze, że ja już się nauczyłam patrzeć
      na to wszystko z dystansem :))
      I w czym rzecz: to, że przeczytałaś o autyzmie, to jeszcze nie
      przesądza, że dziecko Twe ma autyzm. Zwłaszcza, że to bardzo trudne
      do zdiagnozowania, co zresztą widać po ostrożności ośrodka
      diagnozującego. Nam też w wywiadzie wychodziło bardzo piknie zespół
      PW.. i co? I nie ma.
      Oczywiście warto czytać, bo można pewne sprawy dać do oceny przez
      specjalistów dużo wcześniej, zanim będzie większy problem, ale też
      nie ma co się tak nastawiać, że to już autyzm na 100%, bo Ty
      naprawdę nie masz porówniania do innych dzieci autystycznych.
      Pewne cechy są opisane słownictwem, z którego wiele nie wynika, bo
      akurat występują w różnych, odmiennych zaburzeniach np. klasyczna
      wiotkość u dzieci jest zarazem u dzieci z lekka opóźnionych w
      rozwoju psychoruchowym, a i jest w kilku, nawet wykluczających się
      zespołów wad genetycznych. I żeby to tylko jedna cecha, ale tego
      jest multum, dlatego proszę, nie dręćz się, że dziecko jest
      autystyczne na 100%. Niestety trzeba cierpliwości, aby poczekać na
      diagnozę i jest to też czas na to, aby bliżej poznać chorobę, jak z
      nią sobie poradzić, gdyby jednak to było to.. Wiem, że to żadne
      pocieszenie, ale dzieci autystyczne żyją i jeśli mają kochajacych
      rodziców, to naprawdę nie jest to życie tragiczne. A może być udane,
      nawet w tych trudniejszych przypadkach.
    • mrowkastowka Re: AUTYZM czy nie? 21.09.08, 06:13
      Mamafilki prosze Cie bardzo nie pisz o sobie w ten sposob. "TO: moze sie
      przyadazyc kazdemu. Nie mozesz miec siebie dosc, muszisz byc silna dla swojego
      dziecka Ono Cie teraz potrzebuje najbardziej.
      Jezeli przejrzalas forum to pewnie czytalas ten post.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17669&w=77225895&a=84665650
      Moge dodac, ze bardzo wazne jest by nie czekac na diagnoze jeszcze kilka
      miesiecy tylko dzialac. Jakkolwiek tego nie nazwa, sa jakies problemy i na tym
      nalezy sie skupic. Nie zawsze jest latwo dostac diagnozem wazne jest poznac
      problem i walczyc z nim. Nie mowi, pomoc w ta strone, nie umie sie skupic,
      usiedziec 1 min. terapia w ta strone itd. Przede wszystkim nie szczep na razie i
      zastosuj diete, o ktorej pisalam, GFCG. Nie kazdy ma tak swietne wyniki jak
      synek kolezanki jednak warto sprobowac, nie jest ona latwa i kosztuje duzo
      poswiecenia i pracy ze strony matki. Synek kolezanki po 3 tyg. na diecie zyskal
      10 slow, nawet nie nowych poniewaz nie mowil, tylko 10 pierwszych slow. Zrobila
      to zanim dostala diagnoze a byla o 4 lekarzy, dopiero ostatni zajal sie nimi
      wlasciwie.
      I moge z reka na sercu napisac, iz dziecko z autyzmem mozna "odzyskac". Mam
      dowod. Trzeba ciezkiej, dlugotrwalej i kosztownej pomocy ale mozna. Zycze
      wytrwalosci i sily, walcz bo jest o co.
      • ag-ha Re: AUTYZM czy nie? 21.09.08, 12:51
        Mój syn ma diagnozę autyzmu. Tak naprawdę od samego poczatku nie
        bylismy i nie jesteśmy przekonani czy to to.Drugi rok chodzi do
        przedszkola, specjalnego. Długo by tu opisywać jaka była droga i
        jakie przygody i "specjalistów" spotykaliśmy na naszej drodze. Od
        wakacji zaczął powtarzać i mówić niektóre słowa . Ma 5 lat. Po
        wakacyjnej przerwie tylko nasza logopedka z przedszkola powiedziała,
        że cieszy się z postepów Grzesia i wie, jak duzo pracy w to
        włozytlismy my-rodzice. Reszta specjalistów przeszła nad tym do
        porządku dziennego , jakby to było naturalne, że zawsze po
        poniedziałku jest wtorek. To właśnie nasza logopeda powiedziała, że
        Grzesiu jest jednym z dzieci, któremu ma trudnośc wystawić opinię,
        bo .. nie jest pewna jego autyzmu. Być może Grzesiu jest dzieckiem
        afatycznym. Przykre, że spotykamy specjalistów, którym to my mówimy,
        czym jest autyzm. To my szkolimy się, wyszukujemy innych speców, bo
        nikt nie wie, gdzie nas skierować. Długa droga przed nami. Ale za
        nami kawał! Od 2 lat ciagle badamy, nie popadamy w skrajności,
        działamy na forum, czytamy. Nie ma dnia byśmy czegoś nie poznawali.
        Nie można dać sobie przyzwolenia na nicnierobienie. Każdy dzień jest
        nowym doświadczeniem dla dziecka. Nawet jeśli tylko rysuje kredkami
        i układa klocki. Ważne byśmy byli obok:) Bez względu na diagnozę.
        Choć to wcale nie jest łatwe. Życzę Wam i sobie wielu sił, radości z
        każdego usmiechu i umiejętności cieszenie się z tego co już
        osiągnęliście. To bardzo ważne:)
    • martad73 Re: AUTYZM czy nie? - do mamafilki 21.09.08, 17:32
      Jestem z okolic W-wy, podobnie jak Ty. Napisz do mnie na GG6458534,
      mam już trasę diagnozy za sobą.
      pozdr
      • mamafilki Re: AUTYZM czy nie? - do mamafilki 22.09.08, 11:36
        jednak sie potwierdziło jestem po djagnozie w synaspsis to AUTYZM, na razie nie
        mogę nic pisać bo brakuje słów
        dziękuje wszystkim za odpowiedzi, pocieszenie i takie tam
    • kasiaimichael do de_la_hoya i do autorki watku 22.09.08, 17:44
      "Mojemu minęło jak go do żłobka posłałam.
      Do dziś nie wiem czy to żłobek czy zakończony cykl szczepień."
      Czy to oznacza, ze wydaje Ci sie ze szczepienia mialy negatywny wplyw na rozwoj
      Twojego dziecka?
      Mi tez sie wydaje, ze mojemu zaszkodzila 3 dawka blonnicy, tezca i krztusca.
      Dokladnie pamietam ten dzien kiedy dostal te szczepionke. nie wiedzialam wtedy
      jeszcze NIC o szczepionkach, ale pamietam ze martwilam sie bo cos mi nie gralo.
      Dziecko przespalo po tym szczepieniu prawie caly dzien, dzwonilam do lekarza i
      pytalam czy to normalne, powiedzieli ze tak. Po tym nie zaobserwowalam u niego
      jakiegos cofniecia juz nabytych umejetnosci ale do tej pory zastanawiam sie czy
      szczepienia nie mialy negatywnego wplywu na rozwoj mowy. coz nigdy sie nie
      dowiem... w kazdym razie moja corka nie byla na nic szczepiona i zyje i ma sie
      dobrze. Wiem, ze dziewczynka itp ale w wieku 14 miesiecy jest na takim samym
      etapie rozwoju mowy na jakim prawie 3.5 latek byl przed wakacjami.
      Synowi dawalam tak jak juz mowilam tran ale tez niektore rzeczy, ktore polecaja
      lekarze DAN! (te oczywiscie ktore mozna uzyc bez ryzyka i kontroli lekarskiej
      jak np dodawanie soli morskiej do kapieli- odtruwa) Zamierzam tez zrobic mu test
      na obecnosc metali ciezkich i zobacze czy potrzebne bedzie odtrywanie z
      prawdziwego zdarzenia.
      Co do autorki watku- Twoja historia przypomina mi te opisana tu:
      www.camsvoice.com/
      To dziecko nie reagowalo na polecenia, mialo stwierdzony autyzm,bardzo pomoglo
      mu odtruwanie. Wejdz na strone dzieci.org.pl i zobacz co pisza inne mamy dzieci
      chorych na autyzm. Czasem zatrucie metalami ciezkimi (ktorych mnostwo w
      szczepionkach: mni: rtec, alluminium!) daje objawy podobne do autyzmu. Czesto
      dzieci bardzo zle reaguja takze na cukier , mleko i gluten, sztuczne dodatki do
      zywnosci- odstawienie tego wszystkiego zmienia dziecko czasem nie do poznania
      • urszula.wojcikowska Re: do de_la_hoya i do autorki watku 23.09.08, 13:25
        Dziewczyny, jak czytam powyższe wątki utwierdzam się tylko w
        przkonaniu,że moje własne obserwacje i intuicja chyba mnie nie
        zawodzą....
        Moja córeczka ma 26 m-cy i mówi tylko mama i tata.Jest bardzo
        impulsywna, gdy coś jest nie po jej myśli wpada w histerię, potrafi
        biegać w kółko albo w tę i z powrotem, i wtedy nic do niej nie
        dociera, nie chce za bardzo wykonywac poleceń chociaz wiem,że słyszy
        i rozumie.Czasem mam wrażenie,że ciężko do niej dotrzeć.Już miałam
        obawy o ADHD, autyzm też przerabiałam, ale u lekarza jeszcze nie
        byłam - nie mam odwagi, cały czas czekam....
        Ostatnio stwierdzono u niej zaburzenia chodu i postawy w związku z
        obnizonym napięciem mięśniowym.W głowie mi się nie mieści, że
        zdiagnozowano to dopiero teraz.Tylu lekarzy ją widziało!
        Ogólnie wydaje mi się,że jej rozwój przebiega w wolniejszym tempie.
        A o wszystko obwiniam szczepionkę, 3 dawkę Infanrix IPV HIB, po
        której dostała wstrząsu.Od tamtej pory wszystko się zaczęło :
        alergie, candida, późne chodzenie itd.
        Dobrze,że można się wygadać :)
        pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
        • urson77o2.pl Re: do de_la_hoya i do autorki watku 24.09.08, 16:01
          Muszę to z siebie wyrzucić,mój młodszy synek Antoś niedługo skończy dwa
          latka,mówi tylko baba i iiii,jak był młodszy mówił mama.Często porównuje go do
          starszego Adasia,że umiał już pokazywać zwierzątka,naśladować odgłosy,a mały nie
          umie,może to kwestia że Adasiowi poświęcaliśmy więcej uwagi a póżniej jak
          urodził się mały trzeba było podzielić uwagę na dwóch chłopców.(jest 1 rok
          różnicy między nimi)Antoś lubi grać w piłkę,cieszy sie jak wracamy do
          domu,czasami bawią sie z Adasiem klockami,mąż i moja mama mówią że przesadzam ze
          wszystko jest ok ale ja nie jestem przekonana...
          • annab72 Re: do de_la_hoya i do autorki watku 25.09.08, 12:56
            Pozwólcie, że opiszę Wam nasze doświadczenia w kwestii autyzmu u
            Alusia. Aluś jest naszym trzecim dzieckiem, zawsze był rozpieszczany
            i traktowany jak maskotka . Zauważyłam, że jego rozwój jest inny niż
            dwójki starszych dzieci, późno zaczął chodzić jak miał 16 mcy, jako
            niemowle niechętnie wyciągał rączki po zabawki i nie gugał. Jednak
            tłumaczyłam sobie, że jest to mały człowieczek i że nie musi
            rozwijać się szablonowo jak pozostałe dzieci. Gdy miał 25 miesięcy
            koleżanka, przedszkolanka z przedszkola integracyjnego zwróciła nam
            uwagę, że mały ślizga się wzrokiem i nie nawiązuje kontaktu
            wzrokowaego z innymi. Do teko brak mowy jedynie jakieś tam digi-
            digi. I zaczęło się, neurolog, Towarzystwo zajmujące się
            diagnozowaniem autyzmu. WG neurologa autyzm. Ja nieprzespane noce,
            łzy w oczach przez cały dzień. Wiem o czym tu piszecie dziewczyny i
            co przeżywacie. chodziliśmy od specjalisty do specjalisty. Dawaliśmy
            z siebu dla małego wszystko, a nie było to łatwe, bo zbiegło się to
            chorobą i śmiercią mamy. Tak więc było cężko. Na naszej drodze powił
            się po prostu porządny lekarz, psychiatra. To ona powiedziała nam
            jak postępować z naszym synkiem, to ona wprowadziła nas w pierwsze
            ćwiczenia do terapii sensorycznej. Od kwietnia tego roku, jak Aluś
            miał już 3 latka, otworzona w naszej mieścinie salę do terapii
            sensorycznej i mały zaczął tam uczęszczać raz w tygodniu. Nie wiem
            czy to ta terapia, czy przyszedł na niego czas. Mały odblokował sie,
            zaczyna mówić całymi zdaniami. Ma nadal problem z patrzeniem nam w
            oczy, ale cały czas nad tym pracujemy. Dopóki nie mówił, też szybko
            wpadał w histerię, wrzeszczał , po prostu był sfrustrowany, że
            otoczenie go nie rozumie i nie wie o co mu chodzi. A jak powiedziała
            nasza Pani psychiatra, dzieci nie mówiące zawsze będą wykazywały
            pewne cechy autyzmu, to jest natularne, bo przez brak mowy są
            wyobcowane. Nasza praca wsparta była również dietą bezglutenową
            bezcukrowa i bezmleczna. U małego stwierdzono candidę, również miał
            terapię homeopatyczną na candidę. Obecnie jest na terapii
            detoksykacyjnej , syrop Dr josefa Jonasa. codziennie dostaje
            Kidabion zawierający Omega 3. Chodził do żłobka, obenie zaczął
            chodzić do przedszkola integracyjnego gdzie będzie miał kontynuowaną
            terapię sensoryczna i zajęcia z logopedą.
            Po co to wszystko Wam opisuję, bo nie ma przypadków beznadziejnych,
            w zeszłym roku pogodziłam się już z faktem, że moje dziecko ma
            autyzm, czemu przeczą obecne postępy. Stwierdziłam, że to iż moje
            dziecko jest inne od pozostałych rówieśników nie oznacza że jest
            gorsze i to co się z nim dzieje to jest nasza norma. Wiem, że
            czasami brakuje sił, dopada bezilność, ale to mija a nasze
            dzieciaczki zostają i to na nas ciąży cały ciężar przygotowania ich
            do życia. Pozdrawiam Was gorąco i życzę wytrwałości w codziennej
            walce.
            • kasiaimichael do annab72 26.09.08, 09:46
              Czy kidabion nie ma czasem sztucznych slodzikow? Aspartamu np?
              • kasiaimichael Re: do annab72 26.09.08, 09:52
                sama sprawdzilam:
                www.tanie-leczenie.pl/apteka-produkty/kidabionsyrop150ml-531.html
                i nie podoba mi sie: sacharoza, guma arabska, substancje wspomagajace smak i
                zapach, substancja konserwujaca, sol sodowa hydroksybenzoesanu metylu. Bardzo
                przetworzony jest ten tran i do natury mu daleko. Na Twoi miejscu kupilabym cos
                innego.
                • annab72 Re: do annab72 26.09.08, 12:12
                  Może macie i rację dziewczyny, obecnie mamy zacząć podawanie Eye Q,
                  nie wycofując kidabionu. Rano łyżeczka kidabionu, wieczorem łyżeczka
                  Eye Q. Niezależnie od tego jakie świństwa znajdują sie w tych
                  specyfikach, u mojego dziecka widać wyrażna poprawę. Mamy z nim
                  kontakt, odpowiada na nasze pytania, powoli zaczyna opowiadać co się
                  dzieje w przedszkolu. Są to pojedyńcze zdania, ale cieszą, czasami
                  łzy się kręca w oku. W lipcu urodziła się nam córeczka. Początkowo
                  bałam się jak to wpłynie na mojego małego. Owszem pierwszy miesiąc
                  był trochę niepokojący. Aluś nad wyraz dobrze przyjął niemowle,
                  cieszył się i chciał i nadal chce być blisko niej. Jedynie noce były
                  troche uciążliwe. Czasami budził sie nad ranem z płaczem i wołał,
                  uwaga wołał - mamę. Wcześniej nie wołał ani mnie ani męża. Nocki
                  były dla mnie wędrówką od jednego łóżka do drugiego, ale warto było.
                  Teraz Mały juz jest spokojniejszy, wie że jak zawoła to mama zawsze
                  przyjdzie i nocne pobutki skończyły się. Nie jestem w stanie opisać
                  Wam jaka jestem szczęśliwa. Oczywiście widze , że mały nie dogonił
                  jeszcze w rozwoju swych rówieśników, choc Panie w przedszkolu
                  twierdzą, że przesadzam, mają w grupie niby dzieci, że tak brzydko
                  napiszę normalne, które gorzej daja sobie radę od mojego małego i w
                  mowie i w samodzielnosci. swiatełko w tunelu zawsze jest, tylko
                  trzeba umieć je dostrzec, a co do kidabionu to dzięki za zwrócenie
                  uwagi, przyjrze się jemu dokładnie. Pozdrawiam.
                  • mamamisiasia Re: do annab72 27.09.08, 14:58
                    ja jeszcze zaczelam malemu podawac olej wiesiolka oprocz tranu. Co prawda jak
                    sie pytalam neurologopedy z osrodka, czy tran wplywa pozytywnie na rozwoj mowy,
                    to stwierdzila, ze sie z taka opinia nie spotkala. Ale z drugiej strony moj
                    synek jest uczulony i ma diete jednak okrojona. Zauwazylam, ze jak zwiekszam mu
                    ilosc tluszczow w posilkach, to zachowuje sie zupelnie inaczej. I tak doszlam do
                    wniosku, ze po prostu ma zle zbilansowana diete.
                    • annab72 Re: do annab72 28.09.08, 20:37
                      Ja też mam nieodparte wrażenie, że te wszystkie problemy mego syna
                      mają związek z okrojoną dieta. Mały ze względu na skaze białkową nie
                      jadł przetworów mlecznych wołowiny cielęciny drobiu, jajek i
                      wszelkich produktów zawierających jajka i pochodne mleka. Wbrew
                      pozorom dieta była bardzo okrojona. Póżniej ze względów
                      terapeutycznych doszła jeszcze dieta bezcukrowa i bezglutenowa, no
                      ale po tej diecie to akurat ruszyło się z mową.
                      • bucia34 Re: do annab72 29.09.08, 12:12
                        Witam,
                        jestem mamą 16-sto miesięcznego Mateusza, który właściwie do lipca
                        włącznie nie wykazywał żadnego zainteresowania otoczeniem. Dodam, że
                        też jest dzieckiem opóźnionym psychoruchowo z dużym bagażem chorób -
                        od urodzenia stopa końsko-szpotawa i unieruchomienie do końca
                        szóstego miesiąca życia oraz do dzisiaj 9 kuracji antybiotykowych: 2
                        razy zapalenie płuc, kilka razy zapalenie oskrzeli i gardła. W
                        chwili obecnej na kuracji przeciwgrzybiczej (candida) zrobił duże
                        postępy ale nie wiem czy to tylko wynik kuracji. Zmieniliśmy
                        rehabilitanta na takiego z prawdziwego zdarzenia, który zwraca uwagę
                        nie tylko na swoją działkę czyli ruchowość ale na całokształt.
                        Dopiero Pani Maciejewska powiedziała nam, że jak Matyś ma schowany
                        kciuk w dłoni to będzie miał kłopoty z mówieniem i z otwartą ciągle
                        buzią. Pracuje nad jego przykurczami i wogóle wieloma sprawami, o
                        których poprzedni rehabilitant nawet słówka nie pisnął. Ogólnie
                        teraz Matyś sam siada, zaczyna zabierać się za raczkowanie a z mową
                        trafiliśmy do super logopedy. Nie powiem żeby efekty w mówieniu były
                        ale to dopiero początek. Ktoś może myśleć że mój wpis to tak ni z
                        gruszki ni z pietruszki ale chciałam doradzić coś donośnie
                        naturalnych wspomagaczy rozwojowych. Od dwóch miesięcy podaję
                        Mateuszowi olej lniany ale taki z pierwszego tłoczenia i to na
                        zimno. Jest to olej, który przetrzymuje się w lodówce z
                        dwumiesięcznym terminem ważności. Taki olej można kupić w sklepie ze
                        zdrową żywnością ale trzeba być pewnym, że to ten właściwy lodówkowy
                        olej a nie jakieś tam popłuczyny. Olej ten to czysty kwas Omega 3.
                        Ja miałam okazję też kupić olej lniany mieszany z olejem
                        słonecznikowym, który zawiera kwas Omega 6. Taka mieszanka podobno
                        dobrze robi dziciaczkom na mózg. Dodatkowo Mateusz dostaje trzy razy
                        dziennie po 2 kropelki Barium Carbonicum D12. Nie wiem co skutkuje
                        ale Mateusz ma bardziej rozumny wzrok i jest wogóle bardziej
                        kontaktowy a to dopiero dwa miesiące. Może dalej będzie jeszcze
                        lepiej. Wiem też o takich tabletkach tzw. "neuroprzekaźnikach". W
                        Polsce ten lek nie jest dostępny ale można go kupić za granicą. Za
                        zachodnią jest drogi a za wschodnią tani. Za zachodnią nazywa się
                        gammalon i jest to lek japoński a za wschodnią nazywa się aminałon.
                        Skład podobno ten sam. Załatwiam sobie ten lek za granicą. Podobno w
                        Polsce można zdobyc zgodę Ministra Zdrowia na sprowadzenie tego leku
                        i wtedy jest tańszy.
                        Pozdrawiam
                        • kasiaimichael bucia34 29.09.08, 15:51
                          bucia34
                          Najnowsze badania wskazuja, ze tran jest jednak lepszym zrodlem omega 3 niz olej
                          lniany:
                          articles.mercola.com/sites/articles/archive/2002/04/03/evolution.aspx
                          poza tym jakims cudem przyczynia sie do raka prostaty (nie wiem jak dokladnie,
                          bo sie w to nie wglebialam) ja mam podobnie jak Ty chlopca wiec z tego powodu
                          zrezygnowalam z oleju lnianego i daje tran + olej z wiesiolka, ktory ma bardzo
                          duzo kwasu gamalinolenowego.
                          Co do kciuka- jego reprezentacja korowa wyglada tak:
                          www.scottsdalecc.edu/ricker/psy101/readings/section_2/images/motor.jpg
                          czyli bardzo duzy obszar mozgu kontroluje kciuk, dlatego jego terapi jest tak wazna.
                          Poza tym bardzo polecam Ci jeszcze raz olej z wiesiolka i tran bo oba dzialaja
                          przeciwzapalnie i wzmacnaja odpornosc z z tego co widac Twojemu Malemu to sie
                          przyda. Antybiotyki tylko w ostatecznosci bo wyjalawiaja i sprzyjaja rozwojowi
                          grzubow, dobry probiotyk tez by sie przydal i moze homeopatia na choroby albo
                          sprobuj Padmy 28. Moj brat mial ciagle zapalenia oskrzeli jak byl maly i slawny
                          prof.immunologii Brzosko wyleczyl go wlasnie Padma i boragoglandyna (olejem z
                          wiesiolka)
                          Zycze powodzenia :)
                          • bucia34 Re: bucia34 29.09.08, 15:58
                            Witaj!!!
                            Olej z wiesiołka podaję codziennie na czczo 3-4 kropelki. Poczytam o
                            tym oleju lnianym ale nasza rehabilitantka nic nie mówiła o tej
                            prostacie. Dodatkowo jako probiotyk dostaje codziennie dicoflor 30,
                            który ma 4 mln jakichś "dobrych składników". Od dwóch tygodni podaję
                            też eye q w ilości 2x2,5 ml. Zobaczymy jak to pójdzie. Kciuk robimy
                            i nad resztą też pracujemy.
                            Pozdrawiam
                            Aga
                          • bucia34 Re: bucia34 29.09.08, 16:14
                            Jeszcze raz ja. Szukałam czegoś po polsku na temat prostaty i oleju
                            lnianego i znalazłam coś zupełnie odwrotnego od tego co pisałaś.
                            Link poniżej:
                            www.olejlniany.zdrowe-produkty.pl/index.php?go=olejlniany
                            Kilka innych stronek jakie mi znalazł google mówią mniej więcej to
                            samo. Więc jak to jest z tym olejem?? Po angielsku szkodzi a po
                            polsku leczy ??? :)))))
                            Pozdrawiam
                            Aga
                            • kasiaimichael Re: bucia34 29.09.08, 20:14
                              Ja czytalam to badanie, ktore jest przytoczone na stronie mercoli, Mercola tez
                              jest tym zdziwiony ze wysokie ALA podnosi ryzyko raka prostaty. Do tej pory
                              sadzono inaczej.
                  • kasiaimichael Re: do annab72 29.09.08, 16:05
                    Kidabion ma tez malo tego omega dwie kapsulki tylko 260 mg a ultimate omega 2
                    zawieraja 1280mg. Ja dawalam mojemy 3 dziennie, bo tak przeczytalam w "The late
                    talker", ze mala dawka dla dzieci z opoznieniem mowy nie jest wystarczajaca,
                    mozna nawet dawac do 4 mg omega dziennie. sprawdzilam eye-q notabene dostepne w
                    kazdym sklepie w UK- i tez jest filtrowane i sprawdzane czy nie ma dioksyn i
                    metali ciezkich. Procz tego eye-q ma nie tylko tran ale tez olej z wiesioka no i
                    kapsulki nie sa zrobione z zelatyny.
                    Procz tego zauwazylam tez ze firma zaleca zeby, podobnie jak w the late talker-
                    na poczatek przez jakis czas podawac 3 lyzeczki dziennie a potem 1 na
                    podtrzymanie efektu.
                    www.equazen.com/default.aspx?pid=26
                    Ja pametam stare dobre czasu jak bylam w przedszkolu i codziennie rano
                    ustawialismy sie w kolejke po lyzke trany i kromke chleba z sola ;)
                    • aga72bb Re: do bucia34 29.09.08, 20:21
                      Mam pytanko do ciebiew związku z podawaniem eye Q. Mój synek ma też 16 m-cy i
                      mówi tylko mama , nie i coś po swojemu . Do tej pory wstrzymywałam się z
                      podawaniem tego płynu bo tam jest wskazanie od 2 roku życia . Teraz zastanowił
                      mnie twój post , bo widzę, że ty już swojemu maleństwu podajesz. Czy to lekarz
                      ci zalecił podawanie eye q ? Pytam , bo żaden z lekarzy których o to pytałam
                      nie wiedział o co chodzi.
                      • bucia34 Re: do bucia34 30.09.08, 08:48
                        Witaj,
                        ja zaczęłam podawać ten eye q po konsultacji z lekarzem, który nie
                        wiedział co to za preparat. Jak mu powiedziałam co to jest to
                        powiedział, że w sumie nie zaszkodzi i jeżeli jest zastrzeżenie, że
                        od dwóch lat to żeby podawać mniej np. pół dawki. Jak pisałam eye q
                        podaję od dwóch tygodni. Mój synek obecnie wogóle nic nie mówi.
                        Wydaje dźwięki typu aaaaa, yyyyyy, eeeee. Póki co zaczęliśmy terapię
                        z logopedą i zobaczymy.
                        Pozdrawiam
                        Aga
                        • aga72bb Re: do bucia34 30.09.08, 09:48
                          Dzięki za odpowiedź. Bardzo się wahałam co zrobić, ale dzięki tobie idę kupić
                          ten płyn.
        • de_la_hoya Re: do urszula.wojcikowska 09.10.08, 23:37
          idź lepiej do specjalisty
          po pierwsze, na wizytę czeka się miesiącami
          po drugie do 3 roku życia, przy dobrej diagnozie i leczeniu można dziecko z
          wielu rzeczy wyciągnąć
      • de_la_hoya Re: do kasiaimichael 09.10.08, 23:25
        kasiaimichael napisała:

        > Czy to oznacza, ze wydaje Ci sie ze szczepienia mialy negatywny wplyw na rozwoj
        > Twojego dziecka?

        Być może, jednak szczepiłam tylko irfanixem (czy jak to się zwie) który jest
        uznawany za bezpieczną szczepionkę.
        Nikt nie wie co miało wpływ na jego rozwój wiem tylko, że on pamięta WSZYTSTKO z
        tamtego okresu...


        > Dokladnie pamietam ten dzien kiedy dostal te szczepionke. nie wiedzialam wtedy
        > jeszcze NIC o szczepionkach, ale pamietam ze martwilam sie bo cos mi nie gralo.
        > Dziecko przespalo po tym szczepieniu prawie caly dzien, dzwonilam do lekarza i
        > pytalam czy to normalne, powiedzieli ze tak.

        Sen to akurat opcja która przytrafia się po szczepieniach większości dzieci.
        Miki nie był nigdy senny po szczepieniach...


        > Synowi dawalam tak jak juz mowilam tran ale tez niektore rzeczy, ktore polecaja
        > lekarze DAN! (te oczywiscie ktore mozna uzyc bez ryzyka i kontroli lekarskiej
        > jak np dodawanie soli morskiej do kapieli- odtruwa) Zamierzam tez zrobic mu tes
        > t
        > na obecnosc metali ciezkich i zobacze czy potrzebne bedzie odtrywanie z
        > prawdziwego zdarzenia.

        Mój ma candide.


        > Co do autorki watku- Twoja historia przypomina mi te opisana tu:
        > www.camsvoice.com/
        > To dziecko nie reagowalo na polecenia, mialo stwierdzony autyzm,bardzo pomoglo
        > mu odtruwanie.

        Nie znam i czytać nie będę, bo to przeszłość.
        Co najwyżej mogę się dzielić doświadczeniami ;)


        > Wejdz na strone dzieci.org.pl i zobacz co pisza inne mamy dzieci
        > chorych na autyzm. Czasem zatrucie metalami ciezkimi (ktorych mnostwo w
        > szczepionkach: mni: rtec, alluminium!) daje objawy podobne do autyzmu.

        Stronę znam, pisałam tam ale po drugiej diagnozie która wykluczyła autyzm (w
        chwili diagnozy, bo wcześniej miał jak nic) przestałam tam zaglądać.


        > Czesto
        > dzieci bardzo zle reaguja takze na cukier , mleko i gluten, sztuczne dodatki do
        > zywnosci- odstawienie tego wszystkiego zmienia dziecko czasem nie do poznania

        Oj zmienia. Wiem to nie na okoliczność autyzmu ale wścieklizny która mi syna
        półtora roku temu dopadła.
        Poszliśmy do psychiatry z Synapsis i zaleciła dietę bezmleczną, bezglutenową i
        bezcukrową. Do tego oczyszczanie organizmu enterolem i colonem C przez miesiąc.
        Dziecko jak nowe. Zero agresji, zero wścieklizny...
    • mrowkastowka Mamafilki 05.10.08, 17:17
      Bardoz mi przykro, ze macie diagnoze. Jednak z drugiej strony wiesz co jest i
      mozesz dzialac. Zycze "odzyskania" dziecka. Powodzenia i trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja