padaw
13.12.08, 19:31
Nasz synek, 2,5 m-ca zaczął właśnie mówić
pieknie "mama", "tata", "baba", "papa" i "daj" oraz "mleko"...Jest
to dla nas wielka radośc, biegaliśmy z nim po lekarzach, miał
badanie słuchu,ocenę rozwoju u psychologa, wizyte u psychiatry-
wykluczyła autyzm...
Niestety jest to u niego mowa bez zrozumienia jakby, ona powtarza po
nas albo sobie to mówi pod nosem bezznaczeniowo. Ostatnio biega o
domu i ciągle mówi swoje neologizmy, są to jego wymyslone wyrazy
typu: kajko,bojko,kaka,bejeb itp.
Dla mnie wygląda to tak jakby teraz był na etapie niemowlaka, który
sobie cwiczy układ mowy. Oczywiscie cieszy nas ten jego postep bo
dotychczas nie mówił kompletnie nic,było tylko "yyyyy", "eeeee' i
pokazywanie palcem.
Trochę się jednak niepokoję tym, że nie zwraca sie do nas osobowo,
może musimy jeszcze na to poczekac.
Nieraz słyszałam wsród znajomych, że znają przypadki gdy dziecko, po
wczesniejszym duzym opóźnieniu mowy, po prostu z dnia na dzien
zaczynalo mówić wprost pełnymi zdaniami.
Jak to było z Waszymi dziećmi?
Pozdrawiam i wspieram myślami wszystkich rodziców, którzy jeszcze
czekają na to pierwsze słowo.Ta chwila jednak nadchodzi i wszystkim
tego życzę :)...