Dodaj do ulubionych

Dobre wieści ws. grypy w Polsce

09.12.09, 01:53
"w pierwszym tygodniu grudnia PZH zarejestrował 96 tys. przypadków
zachorowań na grypę i podejrzeń zachorowań. Średnia zapadalność
wyniosła w tym czasie 36,04 na 100 tys. osób.

Dla porównania, w ostatnim tygodniu listopada odnotowano prawie 134
tys. zachorowań, a średnia zapadalność wyniosła 43,91 na 100 tys.
osób."
wiadomosci.onet.pl/2092035,11,dobre_wiesci_ws_grypy_w_polsce,item.html


I dalej:
"Do tej pory na terenie Polski laboratoryjnie potwierdzono 1520
przypadków zakażenia wirusem A/H1N1, 55 osób zmarło."

Jeśli 55 z 1520 zmarło, to oznacza to 3,6% wskaźnik śmiertelności...

"Od początku września [do 24XI] stwierdzono już ponad 107 tys.
przypadków grypy."
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/juz;680;przypadkow;ah1n1;w;polsce,225,0,560353.html


"podtyp najczęściej diagnozowanego wirusa grypy. Obecnie jest to
głownie wirus nowego typy A/H1N1"
www.luxmed.pl/dla-pacjentow/aktualnosci/informacje-dotyczace-grypy-w-sezonie-2009-2010.html

"Over 99% of subtyped influenza A viruses in Europe were pandemic
H1N1 2009."
www.who.int/csr/don/2009_12_04/en/index.html

Dokonajmy skromnego oszacowania. Przyjmując roboczo za WHO, że
obecnie praktycznie 100% zachorowalności na grypę w Europie to ah1n1
i, że epidemię mamy 6 tygodni, dostajemy w Polsce 300 tys.
zachorowań na tę chorobę (200 razy więcej niż mówią oficjalne dane);

przy wskaźniku 3,6% oznaczać to może, że w Polsce na ah1n1 zmarło
już nawet do 10,800 osób, dla których przyczyny zgonu
zakwalifikowano inaczej, gdyż nikt nie sprawdził u nich obecności
tego wirusa...

oznacza to również, że w ciągu kolejnych 20 tygodni w Polsce może
zachorować nawet 2 mln osób...
a zatem do 1 maja 2010 na ah1n1 umrzeć może w Polsce w podobny
sposób ("niezauważalnie") nawet do 72 tys. osób...
z tego oficjalnie ("zauważalnie") na ah1n1 zachoruje nie więcej niż
10 tys., a umrze nie więcej niż... 360 osób...

czy to możliwe, że władze zdecydowały się na oficjalny przelicznik
200, aby nie wywoływać paniki, skoro i tak nic już nie są w stanie
zrobić, bo limity w chorych kasach już się wyczerpały?
Obserwuj wątek
      • bonobo44 Miała 40 stopni, lekarz nie skierował do szpitala 09.12.09, 10:12
        pogotowie odmówiło. Zmarła...

        Gość portalu: Rece opadają napisał(a):

        > Trolu !

        a może tak merytorycznie, gościu, który nawet nie masz stałego
        nicku?
        który z punktów mojego wywodu uważasz za niedorzeczny?

        > Polacy potrafia myśleć

        właśnie dlatego przedstawiłem swój wywód, ze w odróżnieniu od ciebie
        potrafię myśleć, a nie uciekać się w "dyskusji" wyłącznie do
        inwektyw ... i staram się wynikami tych swoich przemyśleń podzielić
        z innymi na forum, które do tego służy... dlatego, że uważam, że
        każdy człowiek ma prawo do możliwie pełnego (i możliwie
        niezafałszowanego) obrazu otaczającej go rzeczywistości...

        a jeśli tak jak w przykładzie niżej wygląda praktyka dnia
        codziennego, a dokładnie tak wygląda, to kto z nas dwu ma rację,
        gościu?

        <<Dorota Orlicka z Bartoszyc przez tydzień walczyła z 40-stopniową
        gorączką. Lekarze nie skierowali jej do szpitala, nie zlecili
        dodatkowych badań, a pogotowie odmówiło przyjazdu. Kobieta zmarła w
        domu.
        Choroba przyszła pod koniec listopada, gdy w mediach pełno już było
        informacji o epidemii grypy i pierwszych pacjentach
        hospitalizowanych z powikłaniami pogrypowymi. Kobieta dostała 40-
        stopniowej gorączki. Objawy wskazywały na przeziębienie. Chora
        poszła do lekarza rodzinnego w Bartoszycach. Lekarka zaleciła leki
        przeciwgorączkowe i odesłała do domu. Stan kobiety jednak się
        pogarszał. Doszedł ból w płucach i kłopoty z oddychaniem. Trzy dni
        później Dorota Orlicka poszła do tej samej przychodni, przyjął ją
        inny lekarz. Ale i on nie skierował jej ani do szpitala, ani na
        prześwietlenie płuc. - Aparat rentgenowski jest w tej przychodni
        piętro wyżej - mówi Bartłomiej Orlicki, syn zmarłej. - Lekarka
        stwierdziła tylko, że to grypa, zapisała lek i wysłała mamę do domu.

        Mimo leku stan chorej nie poprawił się i ciągle miała 40 stopni
        gorączki. - Dwa dni po tej wizycie było już tak źle, że zadzwoniłem
        po pogotowie - wspomina Ryszard Orlicki, mąż zmarłej. - Dyspozytorka
        pogotowia poprosiła o rozmowę z żoną, ale uznała, że karetki nie
        trzeba wysyłać. W nocy stan żony się pogorszył. Umierała.
        Zadzwoniłem znowu na pogotowie. Dyspozytorka powiedziała mi, jak mam
        reanimować żonę i kazała czekać na karetkę.

        Gdy lekarz dotarł na miejsce, kobieta już nie żyła. Rodzina
        zawiadomiła prokuraturę. Beata Ewert, zastępca prokuratora
        rejonowego w Bartoszycach potwierdziła, że prokuratura wszczęła
        śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Sekcja zwłok
        wykazała, że Dorota Orlicka zmarła na zapalenie płuc.>>

        i chyba najważniejsze w tej informacji:

        << - Od zmarłej pobrano też wycinki do badań, aby ustalić, czy
        chorowała na grypę, ale jak powiedział biegły, teraz będzie to
        trudne do ustalenia
        - mówi Beata Ewert.

        Prokuratura nie wyklucza, że potrzebna będzie dodatkowa opinia, czy
        mogło dojść do błędu w sztuce lekarskiej. - Wydaje mi się, że
        niewłaściwe jest postępowanie lekarzy, gdy przy długo utrzymującej
        się wysokiej gorączce nie kierują pacjentki na dodatkowe badania -
        dodaje Ewert.
        (...)
        Bliscy zmarłej snują przypuszczenia, że gdyby lekarka w przychodni
        skierowała chorą kobietę na prześwietlenie, dziś by żyła. Dlaczego
        stało się inaczej? - To rutyna lekarzy przyczyniła się do śmierci
        mojej żony - mówi Ryszard Orlicki. A syn podejrzewa, że medycy
        chcieli zaoszczędzić na prześwietleniu, które kosztuje około 25 zł i
        dlatego nie wystawili skierowania. - Zgodnie z prawem, stawka
        kapitacyjna [pieniądze dla lekarza rodzinnego na "obsługę" jednego
        pacjenta - red.] jeżeli nie zostanie wykorzystana w ciągu roku,
        zostaje u lekarzy, nie trzeba jej zwracać do NFZ - tłumaczy
        Magdalena Mil, rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia w Olsztynie i
        zaznacza, że obowiązkiem lekarza jest zapewnienie takiej opieki
        lekarskiej, by nie narażać pacjentów na zagrożenie życia. Jak dodaje
        jednak, może się zdarzyć, że w niektórych przychodniach lekarze
        oszczędzają na skierowaniach. - Na wniosek rodziny [Doroty
        Orlickiej - red.] możemy skontrolować placówkę w Bartoszycach, aby
        zbadać, czy nie został popełniony błąd w realizacji umowy z NFZ -
        dodaje rzeczniczka funduszu.>>
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7344633,Gdyby_lekarz_z_Bartoszyc_skierowal_zone_na_badania___.html
        • ollaboga77 Re: Miała 40 stopni, lekarz nie skierował do szpi 09.12.09, 10:27
          to jest kolejny dowód na to, że liczy się kasa a nie życie! I każdy kto tę
          kasę posiada będzie żył długo i szczęśliwie, choć przy tym warto jeszcze być
          mądrym. (bogaci też umierają na zawały, czy maja udary, które paraliżują).

          Kobieta mogła iść prywatnie do lekarza, ale być może ją nie było stać. Służba
          zdrowia już dawno stoi w opozycji do dobra pacjenta, bo finanse to pierwsze ich
          ogranicza i wcale mnie to nie dziwi.

          U mnie gdyby nie pomoc lekarza prywatnego i trafiona diagnoza (ok 5 lat
          chodziłam do lekarzy rodzinnych oraz laryngologów ale państwowych) moje życie
          byłoby dość niskiej jakości ...bo stan zapalny w organiźmie by sie pogłębiał OB
          =30. (norma dla kobiety 10)
    • karolina-81 Re: Dobre wieści ws. grypy w Polsce 09.12.09, 10:54
      bonobo44 napisał:

      > I dalej:
      > "Do tej pory na terenie Polski laboratoryjnie potwierdzono 1520
      > przypadków zakażenia wirusem A/H1N1, 55 osób zmarło."
      >
      > Jeśli 55 z 1520 zmarło, to oznacza to 3,6% wskaźnik śmiertelności...


      > "podtyp najczęściej diagnozowanego wirusa grypy. Obecnie jest to
      > głownie wirus nowego typy A/H1N1"

      A przeliczenie tego ile osób umrze mnie przeraziło. To jest dla osób myślących
      rzeczywiście ale z tych Twoich dwóch informacji wyciągnąłeś wniosek totalnie nie
      mysląc...

      To że obecnie jest juz tylko nowy A H1N1 to prawda. Od stuleci było tak, ze
      przeważnie jeden typ wirusa zastepował drugiego (tylko od końca lat 70. do
      chwili obecnej mieliśmy 2 typy: A H3N2 i A H1N1 (ten sem typ jednak na tyle inna
      budowa od obecnego wirusa, ze szczepionki nie działają i dlatego obecnego
      nazywamy nowy A H1N1)) ale zaszłam z tematu. Skoro w Europie (i w związku z tym
      w Polsce też) mamy tylko A H1N1 i to wskaźnik śmiertelności jest duuuużo
      niższy !!!

      A "potwierdzone przypadki" to są te którym zrobiona badania laboratoryjne bo
      inaczej nie da sie potwierdzic tego wirusa!!! Ale czy zauwazyłeś by w
      przychodniach gdy ktoś ma grypopodobne objawy kierowali go na badania
      laboratoryjne - których zreszta sie nie wykonuje w całej Polsce!

      Tak więc jak słusznie zauwazyłeś jak ktoś ma grype to na 99% jest to A H1N1 a
      umarło 55 osób (jak piszesz bo nie znam czy na dzień dzisiejszy liczba ta nie
      wzrosła) więc przy prostym dzieleniu wskaźnik śmiertelności będzie typowy dla
      grypy, a może nawet nieco niższy

      ludzie!! nie siejcie niepotrzebnie paniki!!!

      myślcie!!!

        • karolina-81 Re: Brawo Karolina-81 09.12.09, 17:52
          :) No ja tez juz nie mam sił, a jak czytam co ludzie wypisują na różnych forach
          to przecież aż wstyd za taką ogólnokrajową głupotę
          Śmiertelny wirus, śmiertelne szczepionki...
          No normalnie aż cud, ze jeszcze żyjemy - ale pewnie niedługo bo albo zabije nas
          grypa (wg jednych) albo szczepionka (wg drugich)...

          Szkoda, że nikt nie porównuje statystyk z każdego innego sezonu zachorowania na
          grypę - choć rzeczywiście o takie statystyki niezwykle trudno. Szkoda, ze media
          nie porównują tych statystyk zanim napiszą jakiś siejący panikę artykuł... a
          największa szkoda, ze ludzie wierzą we wszystko i co gorsza dorabiają do tego
          jeszcze bardziej niestworzone rzeczy niż media...

          A ja uważam, ze w sumie powinniśmy się cieszyć, ze nowy typ A H1N1 nie okazał
          sie taki groźny jak rzeczywiście mógł sie okazać...
          • bonobo44 Re: Dobre wieści ws. grypy w Polsce 09.12.09, 21:55
            karolina-81 napisała:

            > Tak więc jak słusznie zauwazyłeś jak ktoś ma grype to na 99% jest
            > to A H1N1 a umarło 55 osób (jak piszesz bo nie znam czy na dzień
            > dzisiejszy liczba ta nie wzrosła) więc przy prostym dzieleniu
            > wskaźnik śmiertelności będzie typowy dla grypy, a może nawet nieco
            niższy

            sugerowany przez ciebie poziom 0,018(3)%(=55/300000)
            śmiertelności jest 100 razy niższy niż w rozwiniętych krajach z
            dostępem do terapii ECMO przy której ratuje się 80% terminalnych w
            Polsce przypadków...


            /zachowujesz się jak zwolennicy wybranego zapisu z raportu MAEA,
            którzy wyczytali w nim 25 ofiar Czarnobyla (pomijając zupełnie
            zawarte nawet tam szacunki kilku tysięcy dalszych zgonów), które to
            25 ofiar jak mantrę powtarzają do dzisiaj oficjalnie lobbyści
            atomowi.../


            podobnie ty w zaparte trzymasz się tych oficjalnych 55
            (bo wolisz trzymać głowę w piasku, niż przynajmniej starać się
            przygotować na każdą ewentualność),
            nawet nie zauważając pod jakim doniesieniem się tak
            bezkrytycznie wypowiadasz:
            "Od zmarłej pobrano też wycinki do badań, aby ustalić, czy
            chorowała na grypę, ale jak powiedział biegły, teraz będzie to
            trudne do ustalenia"

            olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,7344633,Gdyby_lekarz_z_Bartoszyc_skierowal_zone_na_badania___.html

            naprawdę myślisz, ze to taki odosobniony przypadek?
            • karolina-81 Re: Dobre wieści ws. grypy w Polsce 11.12.09, 13:39
              bonobo44 napisał:
              >
              > sugerowany przez ciebie poziom 0,018(3)%(=55/300000)
              > śmiertelności jest 100 razy niższy niż w rozwiniętych krajach z
              > dostępem do terapii ECMO przy której ratuje się 80% terminalnych w
              > Polsce przypadków...

              >

              :/
              HELP!!! a gdzie ja napisałam, ze jest taki niski wskaźnik śmiertelności
              (0,018)!!! Napisałam, ze jest podobny do tego za zwykłej grypy, przynajmniej do
              tej pory (albo z danych z połowy listopada - przedstawione przez prof. na
              którego danych się opieram) a nie wynoszący znacznie więcej - a może Ty z tych
              wg których śmiertelność nowej grypy wynosi co najmniej 30%, albo jeszcze lepiej
              - 50%!!! Sorki ale nie nie mam czasu i nie chce mi sie ściągać jaki jest typowy
              wskaźnik śmiertelności i nie będę strzelać bo zwyczajnie nie do końca pamietam i
              nie chcę sie pomylić, bo Ty i Tobie podobnie sie doczepicie nawet 1% pomyłki,
              ale nie wynosi on 0,018%! - jest wyższy, ale napisane "szacowania" są
              przesadzone - I TYLKO TO PRÓBOWAŁAM NAPISAĆ!!!
              Należy liczbę przypadków śmiertelnych podzielić przez liczbe zachorowń a liczba
              zgonów po powikłaniach pogrypowych jest zapewnie większa niż 55 osób! Natomiast
              to, że zachorowań jest więcej niż te ileś tam (1550? - nie chce mi sie
              sprawdzać) to się zgodzę.

              I jeszcze jedno - uwielbiam jak ktoś zaczyna dorabiac inne teorie - a gdzie ja
              napisałam cokolwiek o Czarnobulu???!!! Czy ja cokolwiek wspomniałam, ze zmarło
              tylko 25 osób?? Bo sobie nie przypominam :/ - ale pewnie Ty masz racje i
              napisałam to a nie pamietam <lol>
              I na temat Czarnobyla sie nie wypowiadam bo nigdy nie szukałam i nie sprawdzałam
              danych na ten temat!
              Nie wiem czy dobrze zrozumiałeś to "dorabianie tego co NA PEWNO SĄDZĄ INNI" -
              tak więc pozwól, ze zobrazuje to na Twoim przykładzie. Zapewne jesteś z tych,
              którzy nie dość, ze twierdzą, ze na grype umrze co najmniej 1/3 globu to jeszcze
              twierdzi, ze wirus HIV wystepuje u 29,97 mln osób w Polsce a w ostatnim
              tygodniu zanotowano 17 przypadków wirusa Ebola i 173 przypadki wąglika!!! :D to
              się nazywa sądzenie co myślą inni (no bo ja przed chwila dowiedziałam się, ze
              głoszę że przez Czarnobyl zmarło 25 osób :D:D:D)

              pozdr. i zyczę przyjemnej zabawy z wymyslaniem co sądzą inni zwłaszcza na tematy
              na które sie nie wypowiadali :D
          • morekac Re: Brawo Karolina-81 10.12.09, 12:07
            Te statystyki, które przedstawia PZH a propos gryp w poprzednich
            sezonach to są.. hm takie dziwne. Z jednej strony minister od
            zdrowia twierdzi, że co roku z powodu grypy i powikłań umiera ok 400
            osób, z drugiej strony jak się zajrzy na oficjalną stronę PZH -
            www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/Ryc_1d.jpg
            to tych zgonów jest kilkanaście w 2008 i 2007.
            To jak lekarze ewidencjonują te wszystkie zachorowania - skoro dla
            niektórych 40st temperatura przez 7 dni nie jest powodem do paniki?
            Skoro nie wszystkich bada się na rodzaj grypy? Skoro ludzie umieraja
            na zapalenie płuc po 'jakimś' niezdefiniowanym przeziębieniu - a
            kilka takich przypadków było...
    • nikki30 Re: Dobre wieści ws. grypy w Polsce 09.12.09, 14:02
      A wiesz, że na zapalenie płuc w Polsce corocznie umiera 10 tys całkiem zdrowych
      ludzi w tym na wirusowe zapalenie płuc choruje 5-20% wszystkich zarażonych.Ilość
      zgonów przy nowej grypie z tego powodu nie jest wcale niczym niezwykłym.Nie do
      pomyślenia prawda?
          • nikki30 Re: Wirusowe zapalenie płuc i grypa to nie to sam 09.12.09, 15:41
            Nie jest prawdą że tylko ludzie starsi!Wirusowe zapalenie płuc jest powszechne
            głównie u dzieci.Wiem, bo moje dziecko przeszło takie zapalenie płuc, a na
            oddziale dzieci z takim schorzeniem masa.Dokładnie takie samo śródmiąższowe
            zapalenie płuc na które umierają ludzie zakażeni Ah1N1!Nie wiem, czy nie gorsze,
            bo zapalenie płuc było całkowicie bezosłuchowe, bezobjawowe, bo o jakich
            objawach możemy mówić jak dziecko nie ma gorączki, i kaszle tylko rano? Gdyby
            nie rtg zlecone w ostatniej chwili i odpowiednie leczenie nie miałby szans na
            przeżycie!Cała zabawa trwała 2 dni!Do dziś jest pod kontrolą pulmonologa i
            dlatego wiem co pulmonolodzy mówią na temat Ah1n1!Każdy wirus może spowodować w
            sprzyjających okolicznościach wirusowe śródmiąższowe zapalenie płuc które
            prowadzi do całkowitego zniszczenia nabłonka płuc i śmierć w przeciągu 24 h!Nie
            jest to żadna nowość.Szanse na wyleczenie to 50/50.
            • Gość: Daria Re: Wirusowe zapalenie płuc i grypa to nie to sam IP: 65.200.138.* 09.12.09, 18:30
              1. zapalenie pluc moze powstac po niezdiagnozowanej grypie, ktora
              lekarze okreslaja jako "jakas wirusowka" tylko objawowo. S.
              pneumonia jest bakteria oportunistyczna, jest w organizmie i czeka
              na okazje. Grypa, w tym przypadku H1N1, ogromnie oslabia organizm i
              odpornosc wiec toruje droge dla innych oportunistow.
              2. h1N1 grypa atakuje dolne partie ukladu oddechowego, niz
              sezonowka i to ten wirus sam z siebie powoduje zapalenie pluc.

              NIe kloc sie ze statystyka, na H1N1 zapadaja i umieraja w wiekszosci
              mlodzi ludzie i dzieci, starsi stanowia maly procent tego zniwa, bo
              maja odpornosc, mlodzi ludzie nie.
              • nikki30 Re: Wirusowe zapalenie płuc i grypa to nie to sam 09.12.09, 23:21
                Gość portalu: Daria napisał(a):

                > 1. zapalenie pluc moze powstac po niezdiagnozowanej grypie, ktora
                > lekarze okreslaja jako "jakas wirusowka" tylko objawowo. S.
                > pneumonia jest bakteria oportunistyczna, jest w organizmie i czeka
                > na okazje. Grypa, w tym przypadku H1N1, ogromnie oslabia organizm i
                > odpornosc wiec toruje droge dla innych oportunistow.


                Pneumokoki są tylko jednym z patogenów mogących wywołać zapalenie płuc.Na nasze
                szczęście gro zapaleń płuc wywołują bakterie.

                Grypa, w tym przypadku H1N1, ogromnie oslabia organizm i
                > odpornosc wiec toruje droge dla innych oportunistow.

                Dlatego nawet przy wirusowym zapaleniu płuc podaje się antybiotyki obok leków
                przeciw wirusowych.

                Tak sobie czytam i widzę że śródmiąższowym wirusowym zapaleniem płuc nie było ci
                się dane zetknąć.I dobrze:)Wirusowe zapalenie płuc może spowodować wirus grypy A
                lub B, paragrypy, adenowirusy ( i tu jest najczęściej bezobjawowe), a nawet
                wirus ospy, czy odry.Każdy z tych wirusów może utworzyć stan zapalny, który
                przechodzi często do wnętrza pęcherzyków płucnych tworząc np.stan krwotoczny,
                który nieleczony zajmuje miąższ płuca i w krótkim czasie prowadzi do śmierci
                pacjenta.Jakbyś poczytała statystyki to byś wiedziała, że tego typu zapalenie
                płuc jest częste wśród osób ,mieszkających w koszarach, internatach, wśród
                przedszkolaków.Dotyka głównie ludzi młodych.Jak zaatakuje adenowirus(popularny
                wirus przeziębienia czy rotawirus) to jest to zapalenie, które praktycznie w
                pierwszej fazie choroby jest bezobjawowe.
                Wierz mi że tego typu zapalenia płuc o których trąbią media przy okazji "nowej
                grypy" nie są niczym nowym.Rocznie w Polsce z tego powodu niestety umiera
                kilkaset osób:( I to również po przeziębieniu...
                  • nikki30 Re: Wirusowe zapalenie płuc i grypa to nie to sam 10.12.09, 11:29
                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                    > > Pneumokoki są tylko jednym z patogenów mogących wywołać zapalenie
                    > płuc.Na nasze
                    > > szczęście gro zapaleń płuc wywołują bakterie.
                    >
                    > Streptococcus pneumonia jest bakteria

                    A czym jest niby streptococcus ?Jest patogenem ożywionym:)
                    >
                    > Zapominasz o jednym, że w tym przypadku jest to choroba, ktorej
                    > mozna zapobiegac, jest szczpionka, zapobiegasz, zmniejszasz ryzyko.

                    Tylko zmniejszasz ryzyko ale nie jesteś w stanie całkowicie zapobiec.Szczepionka
                    chroni jedynie przed 7 serotypami SP a w rzeczywistości jest ich prawie
                    setka.Fakt, że wyizolowano bakterie najbardziej odporne na antybiotyki, a
                    szczepionka znosi nosicielstwo,a to już dużo! Niestety doświadczenie w leczeniu
                    pneumokoka też mam.Długo żałowałam, że wcześniej nie zaszczepiłam...
                      • nikki30 Re: sprostowanie nikki, sa w Polsce dostępne ... 10.12.09, 23:05
                        polakwalczy napisał:

                        > ... 21 walentne szczepionki przeciw Streptoccocus Pneumoniae.

                        Nawet 23 szczepy

                        Tylko ich skuteczność u dzieci poniżej 5 roku życia jest wątpliwa.Szczepionką tą
                        powinny być szczepione dzieci powyżej 5 roku życia z czego rodzice nie zdają
                        sobie sprawy.

                        >Jim Hansen , tworca muppetów
                        Jak już to Jim Henson:)
                          • sylwina76 Re: sprostowanie niki dla niki od niki dla niki 10.12.09, 23:35
                            Hm... też mi się wydawało, że ta szczepionka jest przede wszystkim dla dzieci
                            poniżej 5 roku życia. Szczepiłam dzieci rok temu Prevenarem - synek 5 lat 2
                            dawki, córeczka roczek 3 dawki. Koleżanka swojego sześciolatka chciała
                            zaszczepić na pneumokoki, lekarz powiedział, że dziecko ZA DUŻE, zalecił
                            szczepienie na meningokoki???? My też się "zbieramy" na to szczepienie....
                          • nikki30 Re: sprostowanie niki dla niki od niki dla niki 11.12.09, 11:57
                            Oczywiście, że jest potrzebna tylko pneumo 23 to szczepionka polisacharydowa.Nie
                            zawiera specjalnego białka, które powoduje powstanie trwałej i swoistej
                            odporności na określone serotypy SP tak jak to jest w prevenarze.Dziecko do 5
                            roku życia nie ma w pełni wykształconego układu odpornościowego dlatego też
                            słabo wytwarza przeciwciała przy szczepionce polisacharydowej.Szczepionka nie
                            skoniugowana nie znosi też nosicielstwa, co jest bardzo istotne.Dlatego też moje
                            dzieciaki zostały zaszczepione szczepionką skoniugowaną.
                            Teraz widzisz różnicę?:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka