kultura na czacie...

12.01.04, 03:17
w wykonaniu niejakiego mr. jedi.
To raptem moj 3 post na forum, fakt...udzielam sie tu sporadycznie, preferuje
bowiem "zywe" rozmowy na czacie, ale dzisiaj stalo sie cos, co spowodowalo,
iz zdecydowalam sie z Wami podzielic kilkoma uwagami.
Jak wiele osob wie...mieszkam od lat w USA, a pojawiam sie na czacie by miec
staly kontakt z Rodakami, by zrozumiec obecna sytuacje w Polsce tak
polityczna jak i ekonomiczna, by nie zapomniec polskiego jezyka, by nie
zapomniec polskiego barszczu z uszkami w okresie swiat, by nie odwyknac od
polskiej goscinnosci i serdecznosci.
Lubie czytac, poznawac opinie obcych, czesto bardzo ciekawych i madrych
ludzi, lubie dzielic sie wlasnymi doswiadczeniami, kocham donosic o tym co
nowe / przynajmniej w moim skromnym przekonaniu.../
Tak tez stalo sie dzisiaj na czacie / niedziela /, w pokoju 40+, okolo godz.
6 po poludniu mojego czasu.
Podzielilam sie z obecnymi tam osobami swoimi wrazeniami po obejrzeniu nowego
filmu z Nicole Kidman i slynna juz nowa gwiazda hollywoodzka Renee Zellweger,
ktory to film zatytuowany jest " Cold Mountain ".
Poniewaz nie wszyscy slyszeli o tym nowym, naprawde godnym uwagi obrazie,
przedstawiajacym inne oblicze Civil War, oblicze okrutnej walki, bol,
cierpienie, wielka milosc, trwala i dojrzala, oblicze radzenia sobie w
sytuacjach ekstremalnych....pozwolilam sobie, zreszta nie po raz pierwszy!!!
zamiescic link do strony pilotujacej wejscie na ekrany kin tego 4
gwiazdkowego filmu.
Na moje nieszczescie, a moze szczescie? / bo doswiadczylam czegos nowego/, na
czacie PANOWAL wowczas, co prawda chwil kilka, ale zawsze, nie zapoznawszy
sie z tematem, niejaki mr.jedi.
Wyrzucil mnie z czatu w momencie, gdy kliknelam na klawisz ENTER, uprzednio
podajac pomocny link.
Zszokowana, weszlam ponownie na czat, by spytac co takiego zlego uczynilam,
by zostac wyrzucona?
W odpowiedzi, oprocz kilku pajacowatych uwag jakiegos nie znanego mi nicka,
uslyszalam od pana jedi, ze powinnam sie cieszyc, ze nie trafilam na innych
operatorow, tylko na jego Milosciwosc, dlatego tez dostalam tylko KOPA!!!
cytuje doslownie....hmmmmmmmmmm
Poza tym zapytal mnie, czy jestem dlatego oburzona, bo mlodsza ode mnie
osoba...czyli ON, wykopala mnie z czatu...hmmmmmmmmm
Powinnam juz wowczas zapytac....czy Pan jedi jest w stanie odczytac wiek
uczestnika z addressu IP?
Pomijam fakt, ze zwracal sie do kobiety, pomijam fakt, ze otwarcie napisalam
o jego skandalicznym zachowaniu, pomijam fakt, ze zwrocilam uwage iz moglam
nie wiedziec, ze zamieszczenie linku POMOCNEGO!!!! moze skutkowac wyrzuceniem
z czatu, pomijam jego lekcewazacy stosunek do mnie, osoby, o ktorej nic nie
wie, chociaz sam przyznal, ze spotykal mnie na czacie juz wielokrotnie, co by
sugerowalo, ze zna moje zachowania i upodobania, zatem powieszenie przeze
mnie linku do strony pornograficznej jest zdecydowanie wykluczone....
Ale zgodze sie z tym, ze nalezala mi sie sie sluszna uwaga, iz nie nalezy
zawieszac adresow do www....kwestia tylko jak powinno sie owa uwage zwrocic?

Panie jedi.
Proponuje Panu emigracje do kraju wielowyznaniowego i wielokulturowego.
Poznasz Pan smak wolnosci slowa, poziom kultury, charakterystyke
tolerancji...a co najwazniejsze...zanim cos Pan powiesz badz uczynisz....2
razy, co najmniej, pomyslisz.
Mam nadzieje, ze ten watek sie utrzyma i nie zostanie zdjety...mam rowniez
nadzieje / mimo iz jest ona matka glupich, ale przeciez kazda matka kocha
swoje dzieci;)/, ze cos sie zmieni...nie nie chodzi tu o netykiete..chodzi o
zwykla kulture, tak slowa jak i czynu.
Dziekuje za uwage.


bubu

    • kamila77 Re: kultura na czacie... 12.01.04, 09:10
      Od jediego to wszyscy są starsi :-)))
    • she1961_lodz Re: kultura na czacie... 12.01.04, 09:38
      bubu_bubu napisała:

      > Jak wiele osob wie...mieszkam od lat w USA, a pojawiam sie na czacie by miec
      > staly kontakt z Rodakami, by zrozumiec obecna sytuacje w Polsce tak
      > polityczna jak i ekonomiczna, by nie zapomniec polskiego jezyka, by nie
      > zapomniec polskiego barszczu z uszkami w okresie swiat, by nie odwyknac od
      > polskiej goscinnosci i serdecznosci.

      Gratuluję Ci pięknej polszczyzny - jak widać można nawet na emigracji :))).
      Przez chwilkę zrobiło mi się głupio - zwyczajnie jakos poczułam się
      przedstawicielką "tych w kraju". Oj dżedaj, dżedaj...
      • rena_gd Re: kultura na czacie... 12.01.04, 10:48
        dzedaj dzedaj... najpierw ostrzegaj:))
    • sza.raczek Re: kultura na czacie... 12.01.04, 11:31
      Eno, chłopak zrobił swoją robotę i już - od tego jest :))
    • settembrini Re: kultura na czacie... 12.01.04, 12:42
      Wniosek jeden wyplywa, nalezaloby raczej upominac anizeli karac wyrzuceniem z
      czatu. Bo jaki cel takiego wyrzucania jeśli nie chec pokazania „kto tu
      rzadzi” :) ? No chyba, ze chodzi tu o wzgledy prewencyjne i wychowawcze a poza
      tym to był tylko jeden niewinny link.
      Bubu, nie smuc się już :))
    • runek Re: kultura na czacie... 12.01.04, 15:04
      bubu_bubu napisała:

      > Panie jedi.
      > Proponuje Panu emigracje do kraju wielowyznaniowego i wielokulturowego.
      > Poznasz Pan smak wolnosci slowa, poziom kultury, charakterystyke
      > tolerancji

      he he he :) tylko ciężko się tam dostać :) .A wizyta w ambasadzie może nasunąć
      inne wnioski :) (mowa o USA)
    • marudny Re: kultura na czacie... 12.01.04, 15:27
      obawiam sie ze bubu masz racje ... widzialem linkowanie przez w/w operatora na
      czacie, a kiedy zapytalem dlaczego to uslyszalem ze w celu rozwiania obaw
      czatusiow (kwestia platnego gg)

      no coz widze ze sa rowni i rowniejsi ...
      • agni_me Re: kultura na czacie... 12.01.04, 17:07
        jak się zaczynał ten wierszyk Brzechwy? ;-)))
        • nonstop Re: kultura na czacie... 12.01.04, 17:33
          Mię się wydaje, że
          "Na bazarze w dzień targowy..."
          :)
          choc coś mi się przypomina jakieś "Ptasie radio"
          • she1961_lodz Re: kultura na czacie... 12.01.04, 17:37
            nonstop napisał:

            > Mię się wydaje, że
            > "Na bazarze w dzień targowy..."
            > :)
            > choc coś mi się przypomina jakieś "Ptasie radio"

            a to nie toowim?
        • kriek Re: kultura na czacie... 12.01.04, 18:03
          agni_me napisała:

          > jak się zaczynał ten wierszyk Brzechwy? ;-)))

          sklerotyczny ze mnie ojciec, ale za to pamiętam coś ze srodka

          Pchła stuknęła parasolką:
          Jestem pchłą, lecz przy tym Polką!
          Żądam większej galanterii,
          Panie słoniu z menażerii!
          • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 13.01.04, 00:58
            Pchła Szachrajka rzekła: "Lubię
            Czasem w pchełki zagrać w klubie!"
            Więc ubrana jak z igiełki
            Pojechała zagrać w pchełki.
            W klubie bywa tyle osób,
            Że przecisnąć się nie sposób.
            Pchła krzyknęła: "Dajcie drogę!
            Jestem mała, przejść nie mogę!"
            Tłum rozstąpił się, a ona
            Przeszła środkiem niewzruszona.
            Już do stołu mknie czym prędzej
            I wyjmuje stos pieniędzy.
            "Postawiłabym trzy grosze
            Na zielone..."
            "Bardzo proszę."
            Pchełki skaczą jak szalone,
            Tu niebieskie, tam czerwone,
            Tu wygrana, tam przegrana...
            "Na zielone, proszę pana!"

            Pchła Szachrajka była mała,
            Między pchełki się wmieszała
            I po stole sama skacze.
            "Co to znaczy? - myślą gracze -
            W którąkolwiek spojrzeć stronę
            Wygrywają wciąż zielone."
            Nim się gracze połapali,
            Pchła Szachrajka wyszła z sali
            I z wygraną swą do domu
            Pojechała po kryjomu.

            Pomyślała: "Po tej próbie
            Nie pokażę się już w klubie."
            Taki dała więc telegram:
            "Więcej z wami w pchełki nie gram"

            ;))))))))))))))))))))))))))))))))

            Kochani!
            Serdeczne dzieki za kazdy, indywidualny wpis w tym watku...nie powiem Bog Wam
            zaplac...bo zaraz zaczna sie pytania: a w jakiej walucie?/ hehe wiadomo w
            zielonej/.....albo, co gorsza...ktos bedzie mi kazal udowodnic,ze istnieje Bog,
            wzglednie bym podala dowody na jego nie istnienie;)
            Przeczytalam wszystkie posty z nalezyta starannoscia i....co najwazniejsze...w
            dobrej wierze;)
            Nad niektorymi pochylilam czola, inne wprowadzily mnie w swiat zadumy nad
            sensem zycia;)))/dodam, ze czatowego/, a jeszcze inne ubawily mnie do
            lez;)))))))

            Ale niech tam.
            Grunt to zdrowe poczucie humoru!

            klaniam sie Wsiem

            bubu
            • r_u_s_h Re: kultura na czacie... 13.01.04, 01:16
              Jeszcze ja bubu, bo mi wątek przed nosem zamykasz i już dziękujesz...:))
              A mnie nie było w tym czasie na czacie, to sobie napiszę tylko o tym
              co tutaj widzę. Bubu, zaczęłaś znakomicie, kilka zdań i całą ludność
              ojczyźnianą i tę emigracyjną już miałaś za sobą :) Sam jak przeczytałem
              pierwszą część, to aż mi łezka poleciala zwłaszcza gdy czytałem o tych
              uszkach w barszczu :)Wybacz Dżedajowi, bo nie będzie mógł spać ze trzy noce
              teraz - za surowo chłopaka potraktowałaś chyba, bo jest też kilka rzeczy na
              które powinnaś uwagę zwrócić sama. Dżedaj małolat i ma słownictwo jeszcze
              takie a nie inne - jak mu krzyżyk dojdzie jeden, to na pewno będzie używał
              bardziej wyszukanych słów. Na każdego opa link na niebiesko działa jak
              płachta na byka, sama mówiłaś, że nie był w temacie, więc mógł Cię
              automatycznie wyrzucić, a później biedak jakoś się musiał usprawiedliwiać.
              Dziwi mnie jedno, że sama piszesz, że Dżedaj Cię zna, że mógłbyć pewny, że
              to nie strona pornograficzna, to czy Ty z kolei nie mogłaś tego linka podać
              w innej formie? na pewno gdybys go "rozsypała" też ludki by wiedzieli jak na
              tę stronę dotrzeć. No przecież też zasady znałaś, że zero linków
              "niegazetowych". Masz przewagę na Dżedajem w wykształceniu, w doświadczeniu
              życiowym i najnormalniej wykorzystałaś to żeby chłopakowi dokopać, żeby
              swoje jakieś drobne potknięcie usprawiedliwić "prostactwem" Dżedaja. On od
              tego jest i gdyby mi się trafiło link z rozpędu podać, to choć dziwnego
              pytania bym nie zadawał "za co?" Możesz mieć do Niego pretensje o forme (mi
              zresztą też się to nie podoba, bo ciągle tu są równi i równiejsi, a i Maruda
              wspomniał, że Dżedi sam tak robił - a fe... Dżedi), ale nie o
              fakt, który to wszystko spowodował. Podobno to jest nasz wspólny czat, a opy
              też są ludzie, to myślę, że taki nasz wylot na chwile jest niewspółmierny z
              ciskaniem się do opów o każdy link, caps etc. - "bo dlaczego?" Ech... myślę,
              że Dżedi zrozumiał naukę, tylko szkoda, że tak Go podsumowałaś na forum, za
              naprawdę szczegół moim zdaniem. Hmm.... a ja bym Ich wszytkich wyrzucił,
              zrobił z gazety drugi "Onet" i byśmy się chyba spotykali gdzieś między
              Europą, Australią a Ameryką i wtedy rozmawiali o uszkach a linki chyba
              pisali patykiem po wodzie.... pozdrawiam :)))
              • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 13.01.04, 03:45
                "Masz przewagę na Dżedajem w wykształceniu, w doświadczeniu
                > życiowym i najnormalniej wykorzystałaś to żeby chłopakowi dokopać, żeby
                > swoje jakieś drobne potknięcie usprawiedliwić "prostactwem" Dżedaja"


                Drogi Rush.....

                Nikomu, a juz szczegolnie przed nosem, nie zamykam tego watku.
                Wrecz przeciwnie, uznalam, ze powinnam odpisac na pewne posty, co nie oznacza,
                ze w skrytosci ducha nie oczekiwalam na nastepne.
                Powiem Ci szczerze, ze Twoj wpis wiele mi uswiadomil/ popatrz stara;) baba ze
                mnie, a ciagle sie czegos ucze/ i naklonil do pewnych przemyslen.
                Mozesz mi wierzyc badz nie/Twoj wybor, Twoja interpretacja/, ale nie mialam
                najmniejszego zamiaru dokopac jakiemus dziecku, podpierajac sie
                Jego "prostactwem"?
                Moje intecje byly...burzliwe, ale nie zle.
                Faktem jest, ze nie wiedzialam, ze mr. jedi jest mlodym, niedoswiadczonym
                czlowiekiem, moze zagubionym, moze nie okrzesanym...moze zwyczajnie
                impulsywnym.Ale zwaz na taka okolicznosc / lagodzaca moj wystepek /, ze mam
                prawo domniemywac, iz osoba bedaca opem na czacie i to tak poczytnej gazety
                jaka jest Wyborcza przeszla pewnego rodzaju szkolenie,zanim "dorwala" sie
                do "rzadzenia".
                Szkolenie, czy uswiadomienie, ze wszystkie jej poczynania, dokonywac bedzie
                wsrod calej plejady ludzi, z calego niemalze swiata...wlaczajac w to wiek,
                wyksztalcenie, dorobek zawodowy, kulturowy i osobisty urok;))
                Do glowy mi nie przyszlo, ze dzieci;) dopuszczane sa do pelnienia tego rodzaju
                funkcji...bardzo odpowiedzialnych zreszta.

                Ale nie chce juz smucic....czytaj - byc upierdliwa.
                Jezeli faktycznie uwazasz, ze wyrzadzilam krzywde jediemu, to chce Go bardzo
                serdecznie przeprosic, to raczej ja nie spalam bym, gdyby z mojego powodu miala
                cierpiec jakas mloda istota.

                Jedi!
                Co prawda nie odezwales sie w tym watku, ale ja to rozumiem.
                Raz jeszcze osobiscie Cie przepraszam, czego prosze nie potraktuj jako oznake
                slabosci. Umiejetnosci przyznawania sie do bledow uczymy sie czesto przez cale
                zycie...ale uczmy sie...wowczas nie bedzie ono pozbawione sensu.
                I na zakonczenie.
                Mr. Jedi...zapewne niedlugo wejdziesz w prawdziwy kierat doroslego zycia.
                Pamietaj!!! niech Ci chwilowa/czatowa/ wladza nie odbije woda sodowa do glowy.
                Daj sie poznac z najlepszej strony, wowczas ludzie beda Cie szanowac i lgnac do
                Ciebie.

                no dobra....co wiedziala, to napisala

                bubu - pchla przebrzydla.

                :)))))

                ps.Rush... nie wiedzialam, ze nie wolno zamieszczac linkow.

                tez Cie serdecznie pozdrawiam i dziekuje za szczerosc.
                • nonstop Re: kultura na czacie... 13.01.04, 09:40
                  bubu_bubu napisała:

                  > nie mialam
                  > najmniejszego zamiaru dokopac jakiemus dziecku, podpierajac sie
                  > Jego "prostactwem"?
                  > Moje intecje byly...burzliwe, ale nie zle.
                  > Faktem jest, ze nie wiedzialam, ze mr. jedi jest mlodym, niedoswiadczonym
                  > czlowiekiem, moze zagubionym, moze nie okrzesanym...

                  ekhem "nieokrzesanym" pisze się razem, jakby...




                  > Umiejetnosci przyznawania sie do bledow uczymy sie czesto przez cale
                  > zycie...ale uczmy sie...wowczas nie bedzie ono pozbawione sensu.
                  > no dobra....co wiedziala, to napisala
                  >
                  > bubu - pchla przebrzydla.


                  :)
                  • rena_gd Re: kultura na czacie... 13.01.04, 09:57
                    nonstop napisał:

                    > ekhem "nieokrzesanym" pisze się razem, jakby...
                    >


                    bez korekty z rana, nonstopa dopada bol kolana;))
                    (dlugo nad tym myslalam, co by sie zrymowalo;))
                  • urszulka_ma Re: kultura na czacie... 13.01.04, 10:11
                    nonstop napisał:

                    > ekhem "nieokrzesanym" pisze się razem, jakby...


                    ..samo się nie pisze, jakby...tylko ktoś pisze..lub piszemy...


                    czytam ten wątek..i..
                    przyszły mi..na myśl...słowa przez kogoś..kiedyś napisane..

                    .."błąkamy się..między zrozumieniem..a..zupełną jego przeciwnością"..



                    • januar1 Re: kultura na czacie... 13.01.04, 10:34
                      Watek "kultura na czacie " a najmniej kulturalnym czlowiekiem na forum (pewnie
                      na czacie tez) jest nijaki (to jest celne okreslenie na nonstopa!) nonstop ,
                      uwaza sie za kogos taaaak madrego , a kulturalny czlowiek , nie wytyka w taki
                      sposob bledow innych ! Wstyd nonstop , oby mniej tu bylo takich jak ty (to "ty
                      specjalnie napisane z malej litery). Bubu pozdrawiam i nie przejmuj sie
                      oslami;-) Nonstop moze mi teraz dokopac , niech szuka bledow ;-)
                      Wasz styczen ;-)
                      • nonstop Re: kultura na czacie... 13.01.04, 12:54
                        januar1 napisał:

                        > Nonstop moze mi teraz dokopac

                        Dokopać?
                        Nie lubię się kopać z koniem.
                      • nonstop Re: kultura na czacie... 13.01.04, 13:01
                        januar1 napisał:

                        > Wstyd nonstop , oby mniej tu bylo takich jak ty (to "ty
                        > specjalnie napisane z malej litery).

                        O i jeszcze jedno, zaprawdę teraz mi wstyd...
                        ...że odpisałem niejakiemu
                        (bynajmniej nie "nijakiemu" przecież, jakiś bon ton obowiązuje hyhy) januar1
                        • januar1 Re: kultura na czacie... 13.01.04, 13:11
                          nonstop znam prostych ludzi o duzej kulturze i wyuczonych chamow , te nauki
                          nic ci nie daly.
                          twoj "nijaki" a nie niejaki styczen :-)
                    • runek Re: kultura na czacie... 13.01.04, 11:04
                      "Nie dam Ci nic i Ty nie dasz mi nic,
                      Mieszkamy na zupełnie innych drzewach.
                      Do Twoich drzwi nie pasuje mój klucz,
                      Do Moich chyba w ogóle klucza nie ma..."

                      to tak bez związku
                      • rena_gd Re: kultura na czacie... 13.01.04, 11:33
                        Runek... szczeka mi opadla... ;)) jestes w miare wielki;))
                • r_u_s_h Re: kultura na czacie... 13.01.04, 12:18

                  Kochana Bubu... :))
                  (tak sobie pozwoliłem napisać, bo "Droga" wydawało mi się bardzo
                  urzędowo, że nie powiem ironicznie)

                  Zamykanie wątku, to żart i na tyle z tematem nie związany, że aż
                  dziwne, że zaraz o tym na samym początku. Spójrz na godziny wpisów, czytałem
                  je po kolei, od samego początku wiedziałem że chcę napisać i co napisać i w
                  międzyczasie Ty dziękujesz za wpisy. Z uśmiechem na ustach zażartowałem, że
                  jeszcze ja :)
                  Prostactwo Dżedaja (pomijam, że ono w cudzysłów było wzięte) - no aż
                  przytoczyłaś moje słowa i kilka razy je powtórzyłaś. Tak - po przeczytaniu
                  Twojego poprzedniego wpisu tak obebrałem, że Jego zachowanie tak postrzegasz,
                  bo nawet przytaczałaś capsem Jego słowa. Ty tego tak nie nazwałaś, to ja
                  użyłem tego słowa, bo tak odebrałem, a forum od tego jest myślę, żebyśmy
                  pisali o tym jak to odebraliśmy, a nie szukali poklasku.
                  Jeszcze o linkach słowo - jestem na tym czacie jakiś czas i nieraz
                  zdarza mi się widzieć (właśnie to co Ciebie nieszczęśliwie nie spotkało) jak
                  opy po kilka razy dziennie, do granic własnej cierpliwości piszą: "proszę nie
                  pisz capsem", "nie podawaj linka niegazetowego bo wylot" etc. - i jeśli
                  zapytałabyś czy miałaś prawo niewiedzieć o linkach, to powiem, że miałaś, ale
                  czy nie wiedziałaś, to inna sprawa.
                  Nie wnikam w Ich uprawnienia, choć i tutaj mam swoje zdanie, bo chodziło
                  mi o zdarzenie, o fakt, a nie o zabawianie się teraz w ocenianie opów.
                  Dzięki Bubu, z Tobą wymiana zdań zawsze jest konkretna i rzeczowa, ja też
                  jestem daleki od oceniania człowieka, co najwyżej nieraz Jego zachowanie
                  sprowokuje mnie do napisania kilku słów. Od samego początku brakowało mi w
                  tekście, że i Ty błąd mogłaś popełnić, ale drugi wpis wszystko wyjaśnia.

                  Z harcerskim pozdrowieniem - rush :))
                  • marudny Re: kultura na czacie... 13.01.04, 12:30
                    rush byl harcerzem ? a kiedy ? przed ktora wojna ?? :))
                    • r_u_s_h Re: kultura na czacie... 13.01.04, 12:59
                      Maruda - jaka wojna, taki harcerz :)) Dwa razy w stanie wojennym zaniosłem
                      zupę na barykadę i raz z ulotkami mnie złapali :)))
    • lika_26 Re: kultura na czacie... 13.01.04, 20:41
      Tak to jest Bubu;
      nawet taka odrobina władzy nad innymi,jaką jest opowanie na czacie,uderza
      niektórym do głowy.....
      pozdrawiam :)
    • lew_ Re: kultura na czacie... 13.01.04, 20:42
      Bubu nie przejmuj sie tym!!Mnie tez za to wywalili.Tak prawde mowiac to
      nie rozumiem dlaczego nie mozna pisac tych linkow???Przciez ja nie
      reklamowalem onetu albo czaterii:))
      • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 14.01.04, 01:12
        Kochani, nie przejmuje sie;) wierzcie mi.
        Napisalam "kochani"...nie "drodzy", bo Rush zaraz posadzilby mnie o ironie;)
        Wszystkim, ktorzy mnie pozdrowili, przesylam grzecznosciowe uklony!
        ....a juz wyjatkowo serdecznie pozdrawian She...tylko prosze nie pytaj dlaczego
        Ciebie i dlaczego wyjatkowo..ok?...no dobra to od razu odpowiem...a dlaczego
        nie?;)
        Mysle sobie, chociaz niektorzy powiedza, ze myslenie nie jest moja
        najmocniejsza strona;), ze jak ten watek zaczelam... z godnoscia, a
        jakze!!!...to i w podobnym duchu powiennam go zakonczyc.
        Zatem...mam tylko jedno zyczenie, by KULTURA narodzila sie pod szczesliwa
        gwiazda...i zebysmy nigdy nie musieli pisac na Berdyczow.....upssss, niechcacy
        drugie zyczenie mi sie wypowiedzialo;)

        osobno do sympatycznego aptekarza - nonstopa;)
        przypuszczam, ze wszystko co napisales bylo w sensie - well- meaning:)- dlatego
        powstrzymam sie od riposty;)
        Tzn. palce mnie swedza, ale nie odpisze, bo co nie daj Boze, mozesz okazac sie
        kolejnym malolatem...i znowu bede musiala miec jakiegos na sumieniu:)

        bubu - pchla przebrzydla

        • r_u_s_h Re: kultura na czacie... 14.01.04, 04:05
          Bubu spokojnie :)) Dzięki za grzecznośiowe ukłony i ja Ci się kłaniam, bo
          znów sie czegos uczę. Jak chociaż cząstka z tego o czym rozmawialiśmy dotrze
          do właściwej osoby, to już będzie dobrze. He, he.... nie posądzę Cię o ironię,
          ale złośliwości to się trochę doszukałem :-)))

          Jedno cytuje :

          Kochana Bubu... :))
          (tak sobie pozwoliłem napisać, bo "Droga" wydawało mi się bardzo
          urzędowo, że nie powiem ironicznie)

          Odpisujesz:

          Kochani, nie przejmuje sie;) wierzcie mi.
          Napisalam "kochani"...nie "drodzy", bo Rush zaraz posadzilby mnie o ironie;)

          Dlaczego Bubu zarzucasz mi coś czego nie mam zamiaru uczynić? To że ja sobie
          to słowo odbieram jak mi sie podoba, to jeszcze nie znaczy, że Ciebie mam
          posądzać o ironię. Poza tym jest coraz lepiej, bo Bubu zaczynamy się zgadzać
          co do KULTURY i niech ona faktycznie zapanuje wszedzie i dookoła.
          Porozmawiałbym sobie Bubu z Tobą o tym chwile, tu odpuszczam, bo zaczynasz
          mówić o mnie jak o osobie trzeciej, a to już wygląda jak takie skarżenie się
          na rush-a. Myślę, że każdy swój rozum ma, kazdy umie czytać i nikomu nie
          musisz tłumaczyć o co Ciebie posadzi rush - zwłaszcza, że nie posądza i
          takiego zamiaru nie ma.Czepiłem się tematu, bo on mnie zainteresował, nie
          lubię kiedy ludzie zeslizgują się później z tematu na rozmówców których
          wypowiedzi Im nie bardzo pasują. To szukanie takie sztucznego poklasku, ale to
          też tylko moja opinia, nie ze wszystkim trzeba się zgadzać, a można się
          kochać, no nie Bubu? :)) Trzymaj się ciepło w tym dalekim kraju, cieszę się,
          że czat tak bardzo Cię zbliża do ojczyzny i do kultury polskiej i uwierz,
          mówię poważnie, dobrze że jesteś, ot tyle.... Pozdrawiam :))
          • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 15.01.04, 04:26
            Drogocenny Rush:)

            Nie doszukuj sie prosze zadnych zlosliwosci, chcialam sie jedynie odrobine z
            Toba podroczyc;)

            bubu-paskuda
            • r_u_s_h Re: kultura na czacie... 15.01.04, 04:52
              bubu_bubu napisała:

              > Drogocenny Rush:)
              >
              > Nie doszukuj sie prosze zadnych zlosliwosci, chcialam sie jedynie odrobine z
              > Toba podroczyc;)


              Ach to tak? ja myslałem, że Ty o temacie chciałaś porozmawiać, a Ty się
              chciałaś ze mną podroczyć :)) Bubu ostrożnie, bo zaraz Ci przymiotników
              zabraknie, "drogocenny" no, no.... moze za chwile też na obiad się załapię,
              choć nie bardzo wierzę, bo wyraźnie na obiad trzeba zasłużyć :)))) chodź Bubu
              na czat, przedyskutujemy menu i może jakieś wino wspólnie wybierzemy do
              posiłku :)))
              • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 15.01.04, 05:01
                r_u_s_h napisał:

                > bubu_bubu napisała:
                >
                > > Drogocenny Rush:)
                > >
                > > Nie doszukuj sie prosze zadnych zlosliwosci, chcialam sie jedynie odrobine
                > z
                > > Toba podroczyc;)
                >
                >
                > Ach to tak? ja myslałem, że Ty o temacie chciałaś porozmawiać, a Ty się
                > chciałaś ze mną podroczyć :)) Bubu ostrożnie, bo zaraz Ci przymiotników
                > zabraknie, "drogocenny" no, no.... moze za chwile też na obiad się załapię,
                > choć nie bardzo wierzę, bo wyraźnie na obiad trzeba zasłużyć :)))) chodź Bubu
                > na czat, przedyskutujemy menu i może jakieś wino wspólnie wybierzemy do
                > posiłku :)))
              • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 15.01.04, 05:13
                Zlociutki Rush;))))))
                cos poknocilam i zamiast moich wymyslnych przymiotnikow, ukazal sie jedynie
                Twoj post.
                Juz nie mam czasu pisac ponownie, ale chociaz dwa slowa...
                Wybierz wino!, ja sie dostosuje...wierzac w Twoj znakomity gust;)))

                pozdrawiam

                bubu- przymiotnikowa;)
        • nonstop Re: kultura na czacie... 14.01.04, 09:15
          bubu_bubu napisała:

          > osobno do sympatycznego aptekarza - nonstopa;)
          > przypuszczam, ze wszystko co napisales bylo w sensie - well- meaning:)-
          dlatego
          >
          > powstrzymam sie od riposty;)
          > Tzn. palce mnie swedza, ale nie odpisze, bo co nie daj Boze, mozesz okazac
          sie
          > kolejnym malolatem...i znowu bede musiala miec jakiegos na sumieniu:)
          >
          > bubu - pchla przebrzydla
          >

          "Wszystko, co napisałem" tu dotychczas to raptem 46 słów, jakby ze 40 razy
          mniej niż słowa w Twoich wypowiedziach, sympatyczna bubu_bubu. Ech, chciałbym
          się okazać małolatem, dlaczego nie? Ale niestety nie jest to mi (już) dane. :-
          )))

          P.S.
          A co do aptekarza. Chodziło Ci bubu_bubu o miarki w łutach?
          :-)
          • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 15.01.04, 04:32
            nonstop napisał:

            > bubu_bubu napisała:
            >
            > > osobno do sympatycznego aptekarza - nonstopa;)
            > > przypuszczam, ze wszystko co napisales bylo w sensie - well- meaning:)-
            > dlatego
            > >
            > > powstrzymam sie od riposty;)
            > > Tzn. palce mnie swedza, ale nie odpisze, bo co nie daj Boze, mozesz okazac
            >
            > sie
            > > kolejnym malolatem...i znowu bede musiala miec jakiegos na sumieniu:)
            > >
            > > bubu - pchla przebrzydla
            > >
            > > "Wszystko, co napisałem" tu dotychczas to raptem 46 słów, jakby ze 40 razy
            > mniej niż słowa w Twoich wypowiedziach, sympatyczna bubu_bubu. Ech, chciałbym
            > się okazać małolatem, dlaczego nie? Ale niestety nie jest to mi (już) dane. :-
            > )))
            >
            > P.S.
            > A co do aptekarza. Chodziło Ci bubu_bubu o miarki w łutach?
            > :-)


            To ja napisalam w tym watku juz ponad 1840 slow?
            Sympatyczny nonstopie! dzieki za aptekarska dokladnosc;)
            Czy posiadasz jeszcze drugi fakultet?;)))))

            bubu - ciekawska;)
        • kafeteria Re: kultura na czacie... 14.01.04, 19:15
          Bubu, zła pchełko, szalenie mi było miło Cię czytać:) rzadko bowiem, niestety,
          zdarza się tutaj móc przeczytac kilka zdań pisanych poprawną wielce
          polszczyzną:) "kulturą" tudzież obejściem tzw. operatorów jużem dawno przestał
          się przejmować, co przyznaję ze wstydem jednak. ze wstydem, gdyż nie powinno
          się nawet milcząco akceptować złych zachowań, prawda? cieszę się, że gdzieś
          tam, w świecie są Złe Pchełki:) dygam gustownie, uśmiecham sie też:)
          • nonstop Re: kultura na czacie... 14.01.04, 19:53
            kafeteria napisał:

            > Bubu, zła pchełko, szalenie mi było miło Cię czytać:) rzadko bowiem,
            niestety,
            > zdarza się tutaj móc przeczytac kilka zdań pisanych poprawną wielce
            > polszczyzną:) "kulturą" tudzież obejściem tzw. operatorów jużem dawno
            przestał
            > się przejmować, co przyznaję ze wstydem jednak. ze wstydem, gdyż nie powinno
            > się nawet milcząco akceptować złych zachowań, prawda? cieszę się, że gdzieś
            > tam, w świecie są Złe Pchełki:) dygam gustownie, uśmiecham sie też:)


            Nie dawaj tego do gazet <kafeteria>, jeszcze ktoś pomyśli (lub, o zgrozo
            uwierzy), że to po polsku było...
          • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 15.01.04, 04:36
            Kafeteria;)))
            Dzieki za cieple slowa.
            Wiesz... kojarzysz mi sie z jedzonkiem i to dobrym;)
            Zapraszam Cie zatem w ramach sympatii na lunch;)

            co wybierasz?
            smialo!!! ja place;))))))))

            Pozdrawiam

            bubu
    • mietowe_loczki oświadczenie dla prasy 14.01.04, 12:31
      Oświadczam, że niejaki Nonstop, nie mylić z nijakim, jest bardzo dobrym
      aptekarzem, ponieważ gdyż bikoz potrafi zaaplikować terapeutyczną dawkę humoru,
      która wystarcza na dłużej, niż do następnego wpisu.
      :)
    • sarna_z_lasu Re: kultura na czacie... 14.01.04, 16:49
      przeczytałam , wzięłam sobie do rozumku .cześć i powodzenia.
      • kroliczek8 do rozumku 14.01.04, 22:44
        a poniewaz mam go mniej niż sarenka nic
        nie kumam :o)))

        powodzenia wam
    • piotrek2 Re: kultura na czacie... 22.01.04, 21:43

      bubu,

      TY jesteś kochana przez wszystkich mieszkańców kraju nad Wisłą,
      nie tylko Polaków!

      piotrek (Hazim).
      • bubu_bubu Re: kultura na czacie... 23.01.04, 04:03
        Ech, Piotrze Lotrze;))))
        splonelam, dobrze, ze nie na stosie;)

        bubu( futrzak)
    • cwi Re: kultura na czacie... 23.01.04, 12:04
      Cwi

      De Misterium Jedae
      czyli w obronie Jedi'ego Mowa Wielka.


      1. Nie widzę dlaczego Jedi mialby zwazac na plec, Zjednoczenie Stanow Ameryki
      Polnocnej, wiek, doswiadczenie, wage oraz upodobania gastronomiczne
      uzytkownikow. Zobaczyl link - cial wiec niemilosiernie. Bez wzgledow, albowiem
      nie masz Ci już Żyda i nie masz Ci Greka.

      2. Mogl ostrzec - prawda. Lecz ponoc wiele razy juz Twoj nick widywal, mial
      wiec prawo i podstawy sadzic, ze reguly sa Ci znane. Czy reguly sa madre, nie w
      tym akurat kwestia. Ale znane - tak sadzil.

      3. Mogl dac szlaban, dal kopa. Czyli mialo to wartosc de facto ostrzezenia. Bo
      konsekwencji nie bylo, poza krotkim ponownym logowaniem.

      4. Prawda jest, ze jest mlody, lecz bynajmniej cech negatywnych mu to nie
      dodaje. Kulturalny, opanowany, spokojny, rozsadny, slowny, inteligentny - tych
      Jego przymiotow sam doswiadczylem. Zapewne nie sa to Jego jedyne.

      5. Proponuje zdrowa zasade z dwu czesci sie skladajaca: 1) Operator nie jest
      sluga jasniepanujacych uczestnikow; 2) Poki jest sie pewnym, ze nie byloby sie
      lepszym, nie uchodzi poddawac ich krytyce.

      6. Linki mozna podawac na privie. To rozsadniejsze, choc glowe chyle przed
      innym Opem, ktory na ewidentna prosbe opuscil kiedys pokoj na 10 sekund.
      Przyklad moze i nie jakobinski, gdyz oparty nie na rownosci wobec prawa, a na
      przykladzie zaufania. Ale intuicyjnie uwazam to za dobry przyklad szerszego
      fenomenu rozmow czatowych.

      7. A wiec: nie rozumiem w czym rzecz. Czy jest co imputowac biednemu Jedi,
      ktory postapil tak jak uwazal najsluszniej. Ostro, niewatpliwie, ale w
      granicach rozsadku.

      8. "Smak wolnosci slowa, poziom kultury, charakterystyke
      tolerancji". To jest wlasnie symptom najgorszy choroby polonusa. Wiec o czym
      mowie: 11 lat mieszkalem poza Polska. Ale to nie na temat, wiec tylko
      mimochodem zaznacze: Jedi odebral bardzo dobre wychowanie w domu, w ktorym
      tradycje dawnej Rzeczypospolitej, tej wlasnie wielokulturowej (nie tylko
      wielokolorowej), wieloreligijnej i tolerancyjnej byly zywe. Wolnosc slowa
      natomiast rozumiana po amerykansku jest czyms z gruntu rzeczy obca na naszym
      kontynencie. U nas oczywiscie, ze mozesz powiedziec wszystko co zechcesz, ale
      nie potem sioe nie dziw. Tak juz mamy. Za to nie trzymamy wiezniow poltora roku
      bez postawienia zarzutu. I bardzo dobrze.

      7. Wyjatkowo glupie jest owo powiedzenie o nadziei - matce glupich. Ale coz...
      • pikus Re: kultura na czacie... 23.01.04, 12:27
        Dodac wypada, ze naprawde o jednego kicka nie ma co sie burzyc,
        zwlaszcza gdy rzeczywiscie przepis, moze glupi, ale jednak,
        zostal przekroczony. Przez pomylke opa tez mozna czasem wyleciec,
        nie jest wiec to zadna Obraza Majestatu, czy upokorzenie.
        Usmiechnac sie, wykazac dystansem, nastepnego linka podac jak opa
        w pokoju nie bedzie- ot co.

        Pikus
        • rena_gd Re: kultura na czacie... 23.01.04, 12:38
          zgadzam sie z moimi dwoma szanownymi przedmowcami, ale nurtuje mnie jedna
          kwestia... dlaczego na forum niektorzy operatorzy przepraszaja za niesluszne
          bany czy kicki tylko niektorych?? albo wszyscy przepraszaja wszystkich albo
          nikt nie przeprasza nikogo;))
          • wojtek32 Re: kultura na czacie... 23.01.04, 14:12
            rena_gd napisała:

            > dlaczego na forum niektorzy operatorzy przepraszaja za niesluszne
            > bany czy kicki tylko niektorych??

            1) przepraszają tylko niektórzy
            2) i tylko za nieszłuszne

            ergo, na przykładzie isi, albo dostała kicka od opa, który nie przeprasza,
            albo kick był słuszny ;-)))

            wojtek
            • rena_gd Re: kultura na czacie... 23.01.04, 14:15
              wojtek32 napisał:

              > ergo, na przykładzie isi, albo dostała kicka od opa, który nie przeprasza,
              > albo kick był słuszny ;-)))


              tylko kto to wie?? ;)) jak zwykle tylko op?? ;)) nie chce sie czepiac, ale sie
              czepiam;))
              • kleszczo Rozmowa o niczym 23.01.04, 20:03
                Witam,

                Duzo slow, duzo zarzutow i ciagle odbijanie pileczki. Mowiac krotko - bez
                sensu! Konstruktywnych wnioskow z tej polemiki nigdy nie bedzie, poniewaz nikt
                nie zamierza ich szukac. Moje zdanie jest nastepujace - Jedi zrobil dobrze. Na
                miejscu bubu prawdopodobnie tez bylbym zly (to chyba nie jest adekwatne slowo),
                ale nie atakowalbym jediego na forum, a juz na pewno nie w taki sposob. Zasady
                sa znane - nie puszczamy linkow.

                Kleszczo

                P.S. Bubu za czesto poslugujesz sie "/"

                ---

                "Gdy orly milkna, zaczynaja jazgotac papugi"
                • u920 Re:"Gdy milkna orly ,zaczynaja jazgotac papugi" 24.01.04, 03:01
                  Nic dodac nic ujac
                  Adwersazem jest niejaki "mr.jedi",ktory nabral wody w usta.Nie stac go na
                  odpowiedz
                  Coz musimy zadowolic sie (lub nie)innymi wypowiedziami,broniacymi go,moze jest
                  to przyjete miedzy adminami ze wola "NABRAC WODY W USTA".
                  Fakt autentyczny
                  Bedac na chat,cie zauwazylem ze ktos w jezyku niemieckim poszukuje 8-mio
                  letniej dziewczynki do kupienia w celach seksualnych.
                  Zapytalem czy jest tutaj obecny admin? zglosila sie osoba pelniaca ta "funkcje"
                  Wyjasnilem jej o co chodzi oczekujac rakcji z jej strony-efekt byl nastepujacy
                  pare sek pozniej slad zaginal po ADMINIE!!!
                  Bubu klaniam sie nisko- czasami trzeba lat aby ludzie cos zrozumieli
                  podawalas kaganek oswiaty a dostalas jak to bylo-acha "kopa"
                  Pieknie napisane "Gdy milkna orly,zyczynaja jazgotac papugi"ale jakze smutno
                  Pozdrowienia u92
                  • pwrzes Re:"Gdy milkna orly ,zaczynaja jazgotac papugi" 24.01.04, 13:58
                    u920 napisał:

                    > Nic dodac nic ujac
                    > Adwersazem jest niejaki "mr.jedi",ktory nabral wody w usta.Nie stac go na
                    > odpowiedz

                    Zasada pierwsza jest niekomentowanie i nie wyjasnianie kickow,banow. Skoro
                    dostala, to zasluzyla. Koniec, kropka. Nie zgadzasz sie z decyzja - przy
                    wejsciu do pokoju pojawia sie napis gdzie wysylac skarge.

                    > Coz musimy zadowolic sie (lub nie)innymi wypowiedziami,broniacymi go,moze
                    jest
                    > to przyjete miedzy adminami ze wola "NABRAC WODY W USTA".

                    Proponuje przetrzec oczy i zobaczyc ile razy w tym watku wypowiedzial sie
                    ktorys z nas.

                    > Fakt autentyczny

                    A sa nieautentyczne fakty ?

                    > Bedac na chat,cie zauwazylem ze ktos w jezyku niemieckim poszukuje 8-mio
                    [ciach]
                    > pare sek pozniej slad zaginal po ADMINIE!!!

                    A bozia paluszki upier.... i niemozliwe bylo napisanie maila z opisem na adres
                    pojawiajacy sie na wejsciu.

                    > Pieknie napisane "Gdy milkna orly,zyczynaja jazgotac papugi"ale jakze smutno

                    Znaczy ja to orzel, a ty jazgoczaca papuga ?

                    Mors_majacy_ochote_na_flame_war
                    • bubu_bubu Re:"Gdy milkna orly ,zaczynaja jazgotac papugi" 25.01.04, 03:34
                      ..."przy wejsciu do pokoju, pojawia sie napis, gdzie wysylac skarge."

                      Heeeeee, zarty sobie Wasc stroisz czy co?
                      Przeciez to rownoznaczne z pisaniem na Berdyczow;)))

                      "Znaczy ja to orzel, a ty jazgoczaca papuga ?"

                      Panie Pwrzes, zupelnie nie pojmuje Panskiego zdenerwowania.
                      Przeciez Pan U92, zgrabnie i klarownie odwrocil " powiedzonko " przytoczone tu
                      przez Pana Kleszczo.../ nie zawsze mozna miec w reku "marchewke" drogi panie;)/

                      nawiasow uzylam celowo;)

                      • pwrzes Re:"Gdy milkna orly ,zaczynaja jazgotac papugi" 25.01.04, 12:22
                        bubu_bubu napisała:

                        > Heeeeee, zarty sobie Wasc stroisz czy co?
                        > Przeciez to rownoznaczne z pisaniem na Berdyczow;)))

                        Czyzby? Bo to trzeba pisac a nie 'pisac'[1]. BTW, to ze nie ma odpowiedzi nie
                        oznacza ze nie sa czytane.

                        > Panie Pwrzes, zupelnie nie pojmuje Panskiego zdenerwowania.
                        ^^^^^^
                        Jakos inaczej sie podpisuje.

                        [1] - czyli skladnie i logicznie a nie w stylu 'jestem grzeczna a ten wredny op
                        mnie wywalil'

                        Mors
                  • bubu_bubu Re:"Gdy milkna orly ,zaczynaja jazgotac papugi" 25.01.04, 03:39
                    "czasami trzeba lat aby ludzie cos zrozumieli"

                    a czasami nigdy nie zrozumieja, drogi Panie U92.

                    pozdrawiam Pana serdecznie

                    bubu
                • bubu_bubu Re: Rozmowa o niczym-czyzby? 25.01.04, 03:13
                  kleszczo napisał:

                  > Witam,
                  >
                  > Duzo slow, duzo zarzutow i ciagle odbijanie pileczki. Mowiac krotko - bez
                  > sensu! Konstruktywnych wnioskow z tej polemiki nigdy nie bedzie, poniewaz
                  nikt
                  > nie zamierza ich szukac.

                  Wnioskow nie nalezy szukac, one sie same nasuwaja;)
                  Prosze nie odpowiadac za wszystkich Panie kleszczo, bo to po pierwsze:
                  nieladnie / nie zdaza sie bowiem by jedna osoba mogla reprezentowac
                  swiatopoglad ogolu /, po drugie: odbiera Pan chec do polemizowania tym
                  " niesmialym ";)


                  Moje zdanie jest nastepujace - Jedi zrobil dobrze. Na
                  > miejscu bubu prawdopodobnie tez bylbym zly (to chyba nie jest adekwatne
                  slowo),
                  >


                  Faktycznie, slowo malo adekwatne do opisywanej tu przeze mnie sytuacji, ale ja
                  nie o tym chcialam....
                  jedi bylby w porzadku, gdyby wykonal komende..kick:)... i na moje
                  pytanie "dlaczego", odpowiedzial zgodnie z jego wiedza i ogolnie pojeta
                  kultura, spokojnie i rzeczowo, a nie lekcewazaco i grubiansko, odsylajac mnie
                  miedzy innymi do nauki angielskiego...hehehe, zebym sobie slowo "kop"
                  na ...sadze dosyc dobrze znany mi jezyk przetlumaczyla /period/

                  > ale nie atakowalbym jediego na forum, a juz na pewno nie w taki sposob.


                  I w tym miejscu, Panie kleszczo, konstruktywne wnioski same sie nasuwaja.
                  Gdyby Pan jedi zachowal sie byle jak, ale sie zachowal!!!, nigdy nie powstalby
                  na forum watek, bedacy moim autorstwem.
                  Czy zgodzi sie Pan ze mna?



                  Zasady
                  > sa znane - nie puszczamy linkow.
                  >
                  > Kleszczo
                  >

                  Jeszcze raz gwoli przypomnienia. Nie wiedzialam, ze nie wolno na tym czacie
                  podawac adresow stron internetowych, a zasady powinny dotyczyc wszystkich!!!
                  bez wyjatku, a szczegolnie tych, ktorzy takie prawa ustanawiaja, czyli
                  moderatorow, czy adminow. W nocy z piatku na sobote, admin tego forum, dj,
                  powiesil w mojej obecnosci kilka linkow, do stron nie majacych nic wspolnego
                  z "gazeta". Patrzylam na jego zachowanie, czytalam jego dopowiedzi na moje
                  pytania... i przypominalam sobie Orwell'a
                  " Folwark zwierzecy ";))))...mysle, ze w tym momencie powinnam wyzbyc sie checi
                  do komentowania;)

                  > P.S. Bubu za czesto poslugujesz sie "/"

                  Myslisz, ze za to tez dostane kopa?;)
                  Juz drze na sama mysl;))
                  >
                  > ---
                  >
                  > "Gdy orly milkna, zaczynaja jazgotac papugi"


                  No to ja teraz zamilkne.

                  bubu - wystraszona;)
                  • r_u_s_h Jazgocący rush :) 25.01.04, 04:30
                    To jak Bubu milczy, to ja sobie pojazgotam, bo mnie dawno tu nie było i
                    widzę kilka nowych, pięknych wypowiedzi :))

                    u92 nie gorączkuj się, nikt nikogo nie będzie wieszał, oskarżał, ani brał
                    w obrone, bo wszyscy dorośli jesteśmy i każdy za siebie się wypowiedzieć
                    potrafi (jeśli tego nie robi, to znaczy, że uważa to za zbyteczne, albo
                    niegodne uwagi - to dla ewentualniej odpowiedzi, że jednak nie każdy). Jeśli
                    uważasz, że ktoś załatwia tu jakieś prywatne rozgrywki, atakuje kogoś, a
                    innego bierze w obrone, to jaśniej proszę. Jeśli czytasz "mr. Jedi" to
                    czytaj "op" (bo cały czas mówimy o Jego funcji i korzystaniu z opowania),
                    jeśli czytasz "Bubu" to czytaj co Ją spotkało. Porozmawiałem sobie miło z Bubu
                    o tym wszystkim i napisałem jakie jest moje zdanie, Ty możesz mieć inne, ale
                    jesli chcesz coś powiedzieć, to raczej szukaj sensu w temacie, a nie winy
                    personalnej.

                    Kleszczo, no nie - nie załamuj mnie, bo przestanę wierzyć w ludzi :))
                    Piszesz..."odbijanie piłeczki", "bez sensu", "konstruktywnych wniosków z tej
                    polemiki nie będzie" po czym sam się zabierasz, za wyrażenie swojego zdania,
                    gdybyś raczył przeczytać wszystkie wpisy, to byś zauważył, że dawno to już
                    inni powiedzieli i zauważyli. Czyli "mówiąc krótko" - Kleszczo to Ty też
                    piszesz bez sensu, zero konstruktywnych wniosków etc? Kleszczo no ja może
                    pisze nieraz pierdoły, ale że takie one są to mi dopiero ktoś to później
                    uświadomi, a Ty wiesz, że pierdoły będziesz pisał, a jednak piszesz - to
                    mistrzostwo świata! ;-)))

                    .... a do Bubu sie tylko uśmiechnę, bo jak zobaczyłem jak "rozbrała"
                    tekst Kleszczo na czynniki pierwsze, to się wystraszyłem i nie napisze
                    nic :))))) Jesteśmy umówieni na obiad, to lepiej nic nie psuć, może być
                    całkiem przyjemnie :)) Pozdrawiam Bubu, pozdrawiam wszystkich :)))

                    ps. Kleszczo - żartuję, pisz co chcesz, ile chcesz i jak chcesz..... poza tym,
                    co mnie to.... zycie jest takie krótkie. Cześć :)
                    • u920 Re:Test 25.01.04, 17:40
                      Dziekuje za wypowiedzi.Dzieki temu malemu testowi wiem troche wiecej o Was.
                      Byla to mala prowokacja z mojej strony ale pokazala "poziom "lotow orlich.
                      rush zareczam daleki jestem od wieszania itp rzeczy.
                      Bubu zycze dalej wysokich lotow a innym "orlom" niech uwazaja podczas lotow bo
                      im krety pazurki obgryza ;)
                      Z uszanowaniem dla Wszystkich
                      u920
                      • she1961_lodz a propos wypowiedzi u920... 25.01.04, 19:41
                        Moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze ten "charakter pisma" to ja skads znam.
                        Odezwij sie, prosze (jesli nie bladze), obdarzony szlachetnym serduchem
                        specjalisto od wyjsc po angielsku.
                        • u920 Re: a propos wypowiedzi u920... 26.01.04, 00:01
                          Dla she1961_lodz

                          "Sa jeszcze"

                          Sa jeszcze drobne serca drgnienia,

                          dzwonkow swiatecznych kolysanie,

                          usciski dloni i westchnienia,

                          i cieplo, ktore w nas zostanie...



                          Sa jeszcze zlote gwiazd promienie

                          zaklete w malej lez kropelce,

                          bez slow usmiechy i spojrzenia,

                          i radosc podzielona sercem...



                          Sa jeszcze jasne, dobre znaki

                          najczystszym piorem zapisane,

                          co z duszy wioda prostym szlakiem

                          w glab Tajemnicy Niepoznanej
                          • kleszczo ..... 26.01.04, 06:22
                            Tylko kilka slow - bubu Ty masz jakis duzy problem ze soba :) Na serio -
                            duzy. Moze problemy z hormonami? :) A moze cos na uspokojenie, a moze sa to
                            problemy jeszcze innej natury:) W kazdym razie, zyje nadzieja, ze ostatnim
                            poscie (ktory - pro publico bono - nastapi niedlugo) wybaczysz jediemu i
                            scigac go listem gonczym nie bedziesz, tudziez karty As pik dla niego nie
                            przeznaczysz:)
                            A rush ... coz - skoro Ty postanowiles udzielac mi rad, ja odwaze sie udzielic
                            ich Tobie - kieruj sie wlasnym zdaniem, a nie zdaniem tlumu, po to tylko, aby
                            czuc sie w nim bezpiecznie. Lepiej samotnie dochodzic do prawdy, niz biec za
                            glosem przekupek :) A podczas obiadku pamietaj, aby lokcie trzymac przy
                            sobie, a i talerza czy noza oblizywac nie przystoi :) Bo mozesz potem
                            znalezc na forum watek "O zachowaniu przy stole' - auto bubu. :)
                            I wniosek koncowy - nizej juz forum upasc nie moze.

                            Koniec

                            kleszczo

                            ---

                            Glupota objawia sie roznie ... czasem nawet w ciele pieknej kobiety ...
                            • januar1 kleszczo : 26.01.04, 10:22
                              kleszczo jaki Ty jestes glupi....wspolczuje. Bubi pozdrawiam ;)
                  • pikus Re: Rozmowa o niczym-czyzby? 26.01.04, 11:02
                    bubu_bubu napisała:

                    > Jeszcze raz gwoli przypomnienia. Nie wiedzialam, ze nie wolno na tym czacie
                    > podawac adresow stron internetowych,

                    Ignorantia iuris nocet.

                    > a zasady powinny dotyczyc wszystkich!!!
                    > bez wyjatku, a szczegolnie tych, ktorzy takie prawa ustanawiaja, czyli
                    > moderatorow, czy adminow. W nocy z piatku na sobote, admin tego forum, dj,
                    > powiesil w mojej obecnosci kilka linkow, do stron nie majacych nic wspolnego
                    > z "gazeta". Patrzylam na jego zachowanie, czytalam jego dopowiedzi na moje
                    > pytania... i przypominalam sobie Orwell'a
                    > " Folwark zwierzecy ";))))...mysle, ze w tym momencie powinnam wyzbyc sie
                    checi
                    >
                    > do komentowania;)

                    Ale jest tak, ze ktos jest wlascicielem tego calego prywatnego interesu, i
                    pozwala ludzkosci za darmo korzystac, przedstawicielem zas wlasciciela jest
                    kolega dj, no i w zwiazku z tym wolno mu jakby wiecej. Poza tym, przeciez nie
                    jest "podstawowym prawem czlowieka" korzystanie z tego forum, czy czata.
                    Jak sie komus nie podoba, to nikt sila nie
                    trzyma.


                    > >
                    > > "Gdy orly milkna, zaczynaja jazgotac papugi"



                    >
                    > No to ja teraz zamilkne.
                    >
                    > bubu - wystraszona;)

                    najgorszy jest i tak tupot bialych mew.

                    Pikus
    • r_u_s_h jaśniej do Kleszczo... 26.01.04, 07:00
      Widzę Kleszczo, że do Ciebie trzeba prościej to może wtedy zrozumiesz. W
      dalszym ciągu albo nic nie przeczytałeś, albo nic nie zrozumiałeś. Może też
      Twoja osobowość Cię rozpiera, może uważasz się za mądrzejszego - nie wiem.
      Jedej rady Ci udzieliłem, żebyś przeczytał uważnie co piszą inni, to wtedy byś
      pierdół nie pisał. Ja Ci pomogę, lubię pomagać ludziom, choć Oni nie zawsze to
      potrafią docenić... Przytocze kilka wypowiedzi w porównaniu z Twoim zdaniem,
      tak podobno odmiennym, niezależnym i nie chowającym się w gronie przekupek.

      Napisałeś:
      Moje zdanie jest nastepujace - Jedi zrobil dobrze.

      Moje z pierwszego wpisu:
      On od
      tego jest i gdyby mi się trafiło link z rozpędu podać, to choć dziwnego
      pytania bym nie zadawał "za co?"

      Napisałeś:
      Na
      miejscu bubu prawdopodobnie tez bylbym zly (to chyba nie jest adekwatne
      slowo),

      Moje wcześniejsze słowa:
      Bubu spokojnie :))

      Napisałeś:
      ale nie atakowalbym jediego na forum, a juz na pewno nie w taki sposob.

      Mój wpis pierwszy:
      Ech... myślę,
      że Dżedi zrozumiał naukę, tylko szkoda, że tak Go podsumowałaś na forum, za
      naprawdę szczegół moim zdaniem.

      Napisałeś:
      Zasady
      sa znane - nie puszczamy linkow.

      Moje wcześniejsze słowa z pierwszego postu:
      No przecież też zasady znałaś, że zero linków
      "niegazetowych".

      ...i z drugiego chyba:
      ...i jeśli
      zapytałabyś czy miałaś prawo niewiedzieć o linkach, to powiem, że miałaś, ale
      czy nie wiedziałaś, to inna sprawa.

      Teraz masz jasność Kleszczo - zarzuciłeś wszystkim jakieś odbijanie piłeczki,
      dużo zarzutów "konstruktywnych wniosków z tej polemiki nie będzie" (boszz....
      jakie słowa), gdy tymczasem Twoje zdanie jest identyczne.

      Napisałeś:

      kieruj sie wlasnym zdaniem, a nie zdaniem tlumu, po to tylko, aby
      czuc sie w nim bezpiecznie. Lepiej samotnie dochodzic do prawdy, niz biec za
      glosem przekupek :)

      Cóż Kleszczo, wnioski raczej (jak potrafisz) sam wyciągnij. Ostatnie zdanie
      jeśli tak myślisz jak pisałeś cały czas, to napisałeś też o Tobie.

      .... a co do Bubu, to widzisz, można się różnić na temat pewnych spraw i tak w
      tym wątku się różniliśmy, ale mimo to rozmawiać o temacie, przy tym uśmiechać
      się i żartować :)

      (o tym co pisałeś o obiadku, to się nawet nie pochywam, bo nie warte jest tego)

      Witaj Kleszczo w gronie przekupek - pozdrawiam :)))))
      • styro Re: jaśniej do Kleszczo... 26.01.04, 16:02
        Takie rzeczy nie maja miejsca na www.polishpub - zapraszam - PolishPub to
        miejsce spotkan polakow z calego swiata
        • kleszczo Obsequium amicos, veritas odium parti 26.01.04, 21:05
          O, spectaculum miserum et acerbum.

          kleszczo
    • r_u_s_h Lubie czytać Kleszczo.... 26.01.04, 22:27
      Kleszczo coraz bardziej lubię Cię czytać :)
      Niektóre zdania które piszesz są bardzo mądre i podobają mi się - chodzi mi
      o te zdania na dole - bardzo mądre myśli, tylko szkoda, że nie Twoje (znów
      się za kimś chowasz?) No i ten ostatni wpis... Szkoda, że nie w języku
      ojczystym, ale rozumiem, że tak zagranicznie to ma ładniej wyglądać - i
      jeszcze jedno - piszesz, że forum już niżej upaść nie może, więc tutaj się
      zdecydowanie różnimy, bo ja myślę, że forum może upaść jeszcze dużo niżej,
      ale niektórzy ludzie już niżej upaść nie mogą....
      Kleszczo - trzym się, pozdrawiam i czekam na kolejną mądrą myśl :))
      • kleszczo .... 26.01.04, 23:15
        No i coz - nie pozostaje mi nic innego jak Ci wspolczuc rush ... bardzo
        wspolczuc. Ale to nie jest Twoja wina - nie przejmuj sie, jeszcze wszystko moze
        byc dobrze. Aha ... i przykro mi, ze nie rozumiesz ... bardzo mi przykro :))))

        K.
        • r_u_s_h Re: .... 26.01.04, 23:31
          Chodź Kleszczo na czat, to porozmawiamy i przedyskujemy to wszystko,
          widziałem, zajrzałeś, ale wypadłeś jak poparzony. Dzięki za życzenia, wyobraź
          sobie, że mama też jeszcze wierzy, że coś będzie ze mnie. Pozdrawiam Kleszczo,
          dzięki za rady, było Ich wiele - poczynając od zachowania przy obiadku z Bubu,
          do określeń jaki i kim jestem. Masz już wolne, a zaproszenie na piwo dalej
          jest aktualne :)
          • bubu_bubu lacina na czacie;) 27.01.04, 00:40
            ...a mnie jest niewymownie przykro, ze z powodu watku zalozonego przeze mnie,
            panowie Kleszczo i Rush z le"d"ka sie poroznili.
            Nie bylo to moja intencja..przysiegam na flage;)))))
            Kleszczo,
            zdaje mi sie, ze troche nie wyczuwasz sytuacji i przez to brniesz w slepa
            uliczke.
            Wszystko by bylo ok, gdybys nagle nie przywalil, jak z armatniego dziala
            LACINA, sumujac uprzednio poziom tego forum.
            Przepraszam Cie najmocniej, ale zabrzmiales jak ministrant z okresu, gdy msze
            odprawiane byly w tym martwym juz jezyku.
            Rush, czlowiek konkretny, z ogromna doza poczucia humoru, zabawnie posumowal
            Twoje wnioski, a Ty napuszyles sie jak paw, zupelnie niepotrzebnie.
            Nie zamienilam z Toba Kleszczo ani jednego zdania na czacie, zatem nie znasz
            mojego wirtualnego piora, ktore naprawde nie ma zabarwienia zlosliwosci czy
            nienawisci.
            Oczywiscie potrafie byc smiertelnie powazna, tak jak to mialo miejsce przy
            pisaniu kilku postow w tym watku, ale umiem sobie rowniez odpuscic, usmiechnac
            sie i pozartowac, czego jakos nie wyczuwam po Twoich wpisach.
            Acha! mam jeszcze jedna zalete.
            Potrafie byc pomocna!
            Dlatego tez dedykuje Ci liste lacinskich mysli, z ktorych mozesz wybrac te
            adekwatne do kolejnych, nadarzajacych sie tematycznie watkow na forum.
            Zauwaz, ze pokusilam sie o zbior z tlumaczeniem na jezyk polski, co
            niewatpliwie mi sie chwali i w ogole;)

            RUSH;))))))
            a jak wpadne na czat, to porozmawiasz ze mna prywatnie?:))))))))))))))
            Uwielbiam sie smiac, podobnie jak Ty;)

            bubu - ubawiona po pachy

            ponizej obiecana lista:




            alteri vivas oporet, si tibi vis vivere (trzeba, byś żył dla innych, jeżeli
            chcesz żyć dla siebie)

            nemo usque ad mortem beatus mansit (nikt aż do śmierci nie był szczęśliwy)

            vive memor, quam sis aevi brevis (żyj pamiętając, jak krótkowieczny jesteś)

            mors certa, hora incerta (śmierć jest pewna, ale jej godzina nieznana)

            amicus certus in re incerta cernitur (pewnego przyjaciela poznasz w sytuacji
            niepewnej)

            ne Caesar quidemsupra grammaticos (nawet Cezar musi poddać się regułom
            gramatyki)

            naturalia non sunt turpia (rzeczy przyrodzone nie są obrzydliwe)

            gutta cavt lapidem non vi, sed saepe cadendo (kropla drąży kamień nie siłą,
            lecz częstym spadniem)

            nuptiae nuptiarum sunt occasiones (jedno wesele jest okazją do drugiego)

            quid leges sine moribus vanae proficiunt (co warte puste prawa bez obyczajów)

            nemo tenetur ad impossibile (nikt nie może być zmuszany do rzeczy niemożliwych)


            nil mirari, nil indignari, sed intellegere (nie dziwić się, nie oburzać, ale
            zrozumieć)

            est mihi cura futuri (gnębi mnie troska o przyszłość)

            quiescere iuventus nescit (młodzież nie może trwać wiecznie)

            suae quisque fortunae faber (każdy jest kowalem własnego losu)

            arrectis auribus (z nastawionymi uszami)

            o, spectaculum miserum et acerbum (o, widowisko nędzne i przykre)

            praesente medico nihil nocet (w obecności lekarza nic nie szkodzi)

            otium pulvinar satnae (nieróbstwo to łoże szatana)

            viirtus sola homines beatos reddit (tylko cnota czyni ludzi szczęśliwymi)

            nimium civiles viles (zbyt grzeczni bywają ordynarni)

            quae volumus, ea credimus libenter, et quae sentimus ipsi, reliquossentire
            speramus (wierzymy chętnie w to, czego pragniemy, i spodziewamy się, że nasze
            uczucia podzielają inni)

            hoc erit post me, quod anteme fuit (to samo będzie po mnie, co było przede mną)

            hominis est errare (rzeczą ludzką jest błądzić)

            de gustibus non est disputandum (o gusta nienależy się spierać)

            nihil est ab omni parte beatum (nie ma bezwzględnego szczęścia)

            verba et voces praetereaque nihil (słowa i słowa, nic ponadto)


            prima facie (na pierwszy rzut oka)

            tuta timens (bojący się nawet tego co bezpieczne)

            ne puero gladium (nie dawaj dziecku miecza)

            mala herba cito crescit (złe ziele rośnie szybko)


            si vis amari, ama (jeśli chcesz być kochany, kochaj)


            diem perdidi (zmarnowałem dzień)

            sit modus in rebus (niech będzie zachowany umiar)

            fugit hora (czas ucieka)

            in merito (w samej treści)

            concordia domi, foris pax (zgoda w domu, pokój na zewnątrz )

            non qui parum habet, sed gui plus cupit, paupere est (nie ten jest biedny, kto
            posiada mało. lecz ten, kto pragnie więcej)

            muros erigunt, mores neglegunt (wznoszą mury, a lekcewżą obyczaje)

            fata viam invenient (przeznaczenie znajdzie drogę)

            honos habet onus (zaszczyt pociąga za sobą obowiązki)

            novus fructus, novus luctus (nowe dzieci, nowy kłopot)

            consuetudo est altera natura (przyzwyczajenie jest drugą naturą)
            • r_u_s_h Re: lacina na czacie;) 27.01.04, 03:05
              bubu_bubu napisała:


              > RUSH;))))))
              > a jak wpadne na czat, to porozmawiasz ze mna prywatnie?:))))))))))))))
              > Uwielbiam sie smiac, podobnie jak Ty;)
              >
              > bubu - ubawiona po pachy

              Bubu, bardzo chętnie - w Twoim towarzystwie zawsze czas miło płynie :))))

              rush - nie bardzo ubawiony, bardziej zamyślony nad człowiekiem....
              • bubu_bubu Re: lacina na czacie;) 27.01.04, 04:36
                Niepoprawny marzycielu, zamyslony nad czlowiekiem....dedykuje Ci to strone:)))
                www.thesahara.net/lennon.htm
                • bubu_bubu Re: lacina na czacie;) 27.01.04, 04:40
                  acha!!!! wlacz przedtem glosniki i ewentualnie amp;)))))))))))))))

                  uklony Rush, glebokie uklony

                  pochylona bubu;))
                • r_u_s_h muzyczne forum.... 28.01.04, 03:38
                  Dziękuję Bubu - zapisałem sobie to w "ulubionych" na pewno czesto tam będę
                  zaglądał, bo widzę tam więcej smakowitych kąsków. Pozdrawiam :)))

                  Pozwolę sobie jeszcze pozdrowić mr. Dżedaja :))) żeby chociaż trochę na temat
                  w tym wątku było :)))))

                  rush - i już....
          • kleszczo W sprawie piwa. ... 27.01.04, 01:03
            Czyzybs rush myslal, ze ucieklem z Twojego powodu?! Musze Cie rozczarowac :)
            A co do piwa? Z przyjemnoscia. Detale mozemy dopracowac na czacie:)

            K.
            • r_u_s_h Re: W sprawie piwa. ... 27.01.04, 02:21
              Jak zauważyłeś Kleszczo wcześniej, to ja nie myślę i nic nie rozumiem
              z tego co piszesz, więc znów wychodzi na to, że nie bardzo wiesz co piszesz.
              Faktem jest, że zajrzałeś na czat, nawet więcej pofatygowałem się za Tobą na
              czat "o wszystkim" i próbowałem z Tobą rozmawiać na ogólnym, to milczący
              byłeś bardzo. Rozumiem - smarowałeś znów coś w sposób przemyślany i wytworny
              na forum. Zostawiłem Ci wiadomość, że wracam na 40+, więc Kleszczo
              rozczarowałeś mnie fakt, ale nie tym, że ja nie byłem Twoim konkternym
              powodem ucieczki, tylko tym, że masz jakąś dziwną manierę prowadzenia dyskusji
              na forum, a nie czacie wisisz.
              Cieszę się Kleszczo, że jesteś człowiekiem, cieszę się, że się ciągle
              rozwijasz. To tyle wyjaśnień odnośniego moich stwierdzeń, że wyskoczyłeś jak
              poparzony.
              Zaproszenie do rozmowy oczywiście przyjmuję, bardzo chętnie chwile
              sobie z Tobą bym porozmawiał, bo w końcu kilka zdań gdzieś zapisanych nie
              może jeszcze świadczyć o człowieku.

              ps. Zapomniałeś o jakimś mądrym zdaniu na końcu, a Bubu tyle się
              napracowała....
Pełna wersja