rymy częstochowane

15.01.04, 10:51
Precz z szuflady rymy przeklęte, a sio! Już czas najwyższy rzucić was,
podłe, na to zacne forum, pustemu śmiechowi na pożarcie. Przepiszta, ludziska
ze swych kajetów i dysków wszelkie dowody waszego grafomaństwa, ładnie
proszę:)
A na dobry początek dzieło mego życia(hehe):


* * *
z sensem, czy bez niego
żyć musisz kolego
a jak nie masz chęci
to napij się rtęci
smacznego

Prawda, że ładne?-teraz wasza kolej, czekam niecierpliwie:)
    • pick_nick Re: rymy częstochowane 15.01.04, 13:57
      "...z tworczosci (tfu-rczosci:) cy_nick'a
      niewiele wy_nick'a"
      • kamila77 Re: rymy częstochowane 15.01.04, 14:00
        A tu się akurat zgodzę.
      • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 16.01.04, 09:27
        pick_nick napisał:

        > "...z tworczosci (tfu-rczosci:) cy_nick'a
        > niewiele wy_nick'a"


        a...z wpisu pic_nik'a...co takiego wynika..?
        ..nowa postać krytyka..?
    • ryszq Re: rymy częstochowane 15.01.04, 18:18

      --------------------------------------------------------------------------------
      Słońce i mróz
      ................
      Rozpływało się s ł o ń c e nad m r o z e m z wystawy,
      ,że ma kształty piękniejsze niż kwiecie agawy,
      i głaskało go czule z uśmiechnietą miną,
      aż osłabł od czułosci i sam się rozpłynął.
      --






      --------------------------------------------------------------------------------
      Kropka to taka skromnisia.Udaje taką małą...:)))
      --------------------------------------------------------------------------------



    • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 16.01.04, 09:33
      cy_nick napisał:


      > A na dobry początek dzieło mego życia(hehe):

      > * * *
      > z sensem, czy bez niego
      > żyć musisz kolego
      > a jak nie masz chęci
      > to napij się rtęci
      > smacznego
      >
      > Prawda, że ładne?-teraz wasza kolej, czekam niecierpliwie:)


      nie z szuflady
      a...z potrzeby chwili..rymy powstałe..
      nadają się tu doskonale..
      lepiej bawić się rymami..
      niż... na czacie robotami..

      cyna litery cyklicznie..
      lutem zimnym lutowała...
      myśli sobie cynicznie ..
      ..po co ja je będę chowała?..
      pokażę światu rymy..
      które w szufladę upchałam....

      rymy cyn_nika zawołały:

      nie będziemy się ukrywały..!
      chcemy słonko dnia zobaczyć..
      pisałeś nas przecież ciemną nocą..
      swój żywot światowca..
      chcemy rozpocząć..!
      ..dziś w drogę czas ruszyć..
      z rymami...
      oko... krytyki podkarmić!

      o już..!..krytykanci się zjawili..
      cynie cynicznie dowalili....
      o czym to niby cyna owa
      chce nam tu rymować...?

      radę daje cynikowi..taką...
      niech rymuje ile wlezie...
      i odmawia pacierze..
      żeby..krytyka pióro zabrało się do roboty..
      parę rymów stworzyło..
      ...może poczytać forum będzie miło..?

    • oldpiernik Re: rymy częstochowane 16.01.04, 11:05
      maleńka parafraza
      toć nie przestępstwo
      ni obraza....



      "wot i moj cy_nick na swobodie
      i piszet po posledniej modie
      i łuczsze jemu słat' priwiet
      nakaniec zawajewał swiet"


      s grafomanskom privietom ;))
      • pick_nick Re: rymy częstochowane 16.01.04, 14:55
        Pick_nick zabral sie za piorko i naskrobal:
        "Nie smuc Ulko;wszak na forum rymowanie,nowym nalogiem sie stanie"
        Lecz czy to pisanie na forum,nauczy... poczucia humoru?

        Pozdrawiam serdecznie;)
        • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 16.01.04, 16:36
          pick_nick napisał:

          > Pick_nick zabral sie za piorko i naskrobal:
          > "Nie smuc Ulko;wszak na forum rymowanie,nowym nalogiem sie stanie"
          > Lecz czy to pisanie na forum,nauczy... poczucia humoru?


          Pic_nick Ulkę piórkiem połaskotał..
          Pomyślał..sobie:
          "Jaka ona smutna biedota...
          rymy wciąż pisze..nałogowo..
          trzeba zatroszczyć się jej głową"..

          Zapewniam Cię pick_nick'u miły..
          ile mam w sobie teraz siły..
          śmieje się mocno do Ciebie..
          i czuje się jak w niebie...:)))

          Ja..uwielbiam bawić się rymami...
          mam "frajdę" zszywając je wersami..
          A czy one uczyć mają humoru...?
          to już zależy od ich odbioru...

          Ulka to jest wielka szulka....
          śmieje się rymem do każdego piórka..:))))
          • pick_nick Re: rymy częstochowane 16.01.04, 16:51
            Ciesze sie Droga Ulko,ze Cie polaskotalo me piorko,
            i ze (choc nie jestem aniolem),dzisiaj do nieba Cie wzialem;))
            • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 16.01.04, 17:03
              czuje się jak w niebie..wiadomo Urszulka..
              umarła już dawno..jej młoda koszulka..
              siedzi na obłoku..z aniołami..
              śpiewa sobie rymami...:)))


    • pick_nick Re: rymy częstochowane 16.01.04, 17:33
      "Wielka zes radosc,w domu moim,
      uczynila Droga Urszulko,tym rymowaniem swoim..."

      :))
      • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 16.01.04, 18:22
        urszulka do domu kogoś wnosi..
        radość czy smutek wielki...
        kiedy składa swe literki...?

        nie..nie..

        Wszystko zależy od ucha..
        ...serca które słucha....
        jeśli tylko potrafi do siebie zaprosić:
        radość..
        uśmiech..
        smutek
        ..łzę..
        marzenie....
        wesołe spojrzenie
        słów rymowanych..
        ..znaczenie..

        tak..i..jeszcze radości znak...:)))))


    • cy_nick Re: rymy częstochowane 19.01.04, 14:14
      ok, no to teraz trochę mistyki:)


      gdy wypełnią się słowa apokalipsy
      Bóg przyozdobi swoje uszy w klipsy
      uśmiechnie się idiotycznie
      powie: mhm-faktycznie-
      nie wyglądam teraz jak tata
      i to będzie już koniec świata
      • maggy Re: rymy częstochowane 19.01.04, 15:01
        lecz zanim ten świat się skończy
        wstanie Tatko w opończy
        i zmiecie wszystkie swe kiksy
        pod dywan apokalipsy
        i palce splecie w znak 'OK'
        bo przecież wiecie - 'Jesus saves'
        ;-)
        z grafomańskim pick-nickowym koszykiem ;-)
      • pick_nick Re: rymy częstochowane 19.01.04, 15:06
        "I zagoscila mistyka
        w pisaninie cy_nicka";)
        • moonalisa Re: rymy częstochowane 19.01.04, 21:20
          wiec ja dodam swoje trzy grosze,lecz najpierw zaloze bambosze....
          • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 19.01.04, 23:06
            Mona bambosze założy..
            ..trzy grosze dołoży
            Ciepełkiem ogrzeje..
            ..zmarznięte mierzeje.
            Cynik na ogrzanym pisaku..
            będzie podziwiał świat o brzasku..
            A te okropne klipsy
            wpadną mu do Wisły..

            ..i nie będzie końca świata..oczywiście
            tak jak planował w swoim zamyśle..:)))
    • cy_nick Re: rymy częstochowane 20.01.04, 10:28
      esemesik z wakacji (kiedyś były pocztówki...)

      wybrałem się na picknick pewnego lata
      pobiegać po plaży, pooddychać jodem
      przychodzę, patrzę, a tam koniec świata
      nic w ,nic na i nic pod spodem
      myślę sobie, coś mi tu nie gra w tej scenerii
      sprawdzam radio-no tak, kurna, nie ma baterii
      • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 20.01.04, 10:59
        cy_nick napisał:

        > esemesik z wakacji (kiedyś były pocztówki...)

        wysłał wiadomość..pewien jegomość..
        do ukochanej brukselki..
        no i koniec świata wszelki..
        adresy mu się pomyliły..
        teraz płacze jegomość miły..
        bo na obiad zamiast brukselki ...
        będzie musiał zjeść...kartofelki..
        • ryszq Re: rymy częstochowane 24.01.04, 07:22
          urszulka_ma napisała:

          > cy_nick napisał:
          >
          > > esemesik z wakacji (kiedyś były pocztówki...)
          >
          > wysłał wiadomość..pewien jegomość..
          > do ukochanej brukselki..
          > no i koniec świata wszelki..
          > adresy mu się pomyliły..
          > teraz płacze jegomość miły..
          > bo na obiad zamiast brukselki ...
          > będzie musiał zjeść...kartofelki..




          --------------------------------------------------------------------------------

          Potem odcedzi swe krtofelki,
          popuści szelki,
          poczem zamówi ze dwie butelki
          rózanego wina,
          do tego miła dziewczyna
          -taki ma przepis krótki
          na wszelkie smutki.
          A gdy zobaczy jej uśmiech słodki,
          ujrzy i swój cel,co uświęca środki.



          ryszQ

          --------------------------------------------------------------------------------
          Kropka to skromnisia.Udaje taką małą... :-)))
          --------------------------------------------------------------------------------



          • oldpiernik Re: rymy częstochowane 24.01.04, 07:45
            baterie, te "środkami" zwane
            odnalzł był tak gdzieś nad ranem
            i znów na krańcu świata stanął
            choć było bardzo wczesnie rano

            stanął jak wryty tuż przed progiem
            zapragnął napić sie raz z bogiem
            swym stwórcą, człowiek małej wiary
            wtem słyszy - "no to nalej stary"

            i toast wznieśli zgodnym chórem
            za życie, wodę, rzekę, górę...
            na koniec wypił brat za brata
            i odwołany koniec świata....
          • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 24.01.04, 13:50
            > urszulka_ma napisała:

            > > wysłał wiadomość..pewien jegomość..
            > > do ukochanej brukselki..
            > > no i koniec świata wszelki..
            > > adresy mu się pomyliły..
            > > teraz płacze jegomość miły..
            > > bo na obiad zamiast brukselki ...
            > > będzie musiał zjeść...kartofelki..
            >

            > ------------------------------------------------------------------------------
            ryszq napisał:

            >
            > Potem odcedzi swe krtofelki,
            > popuści szelki,
            > poczem zamówi ze dwie butelki
            > rózanego wina,
            > do tego miła dziewczyna
            > -taki ma przepis krótki
            > na wszelkie smutki.
            > A gdy zobaczy jej uśmiech słodki,
            > ujrzy i swój cel,co uświęca środki.
            >

            > ------------------------------------------------------------------------------

            Środki poskutkowały,
            bo uśmiech wywołały..
            końca świata nie spowodowały

            ale ona brukselka pomylona
            teraz ma kłopot wielki
            czy to była na pewno ona..?
            czy może fasolka lub marchewka jaka
            miała uśmiechać się do chłopaka..
            detektywa dobrego wynajmuje
            lecz on zagadkę nie rozwiązuje..
            więc po omacku zgaduje sama
            od jakiego liścik to pana
            środki to mizerne..więc na pocieszenie ..
            wysyła do ...........?uśmiech jak promienie:))))))))))
    • ryszq Re: rymy częstochowane 25.01.04, 07:17

      BĄK
      Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a
      bąk się zląkł.

      BYCZKI
      W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy
      trzmieliny a trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią
      trzy trzewiczki.

      BZYK
      Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury,
      bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury,
      bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!


      CHRZĄSZCZ
      Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w
      trzcinie.
      Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to
      tarzanie?!Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten
      chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim
      zawsze chrząszcz BRZMI w
      trzcinie!
      A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
      - Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w
      trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.

      CIETRZEW
      Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła
      chrząszczy, wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w
      kółko pośród gąszczy.

      CZYŻYK
      Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek,
      po czym przykrył koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła
      boczkiem.


      DZIĘCIOŁ
      Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.

      GORYL
      Turlał goryl po Urlach kolorowe korale, rudy góral kartofle
      tarł na tarce wytrwale, gdy spotkali się w Urlach góral tarł,
      goryl turlał chociaż sensu nie było w tym wcale.


      HUCZEK
      Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ?
      Ale heca... - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął.
      Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla
      huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.

      JAMNIK
      W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach,
      szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu, ważkom pęki
      skrzypu wręcza, traszkom suchych trzcin naręcza, a gdy
      zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna, po
      czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....


      KRÓLIK
      Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk, a przy
      kranie, robiąc pranie, królik gra na fortepianie.

      KRUK
      Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk w purpurowym
      kapturku,raptem strasznie zakrakał i zrobiła się draka, bo mu
      kura ukradła robaka.

      MUSZKA
      Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki - różdżką
      nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała.
      - Po cóż czary, moja muszko? Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
      Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki!

      PCHŁA
      Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie. Przytupnęła,
      podskoczyła i pianino przewróciła.

      SZCZENIAK
      W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu klaszczą kleszcze na deszczu,
      szepcze szczygieł w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie,
      piszczy pszczoła pod Pszczyną, świszcze świerszcz pod leszczyną,
      a trzy pliszki i liszka taszczą płaszcze w Szypliszkach.

      TRZNADLE
      W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
      - Możesz mi pożyczyć szpadel? Muszę nim przetrzebić chaszcze,
      bo w nich straszą straszne paszcze.
      Odrzekł na to drugi trznadel:
      - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel! Gdy wytrzeszczysz oczy w
      chaszczach, z krzykiem pierzchnie każda, paszcza!


      ŻABA
      Warzy żaba smar, pełen smaru gar, z wnętrza gara bucha para, z
      pieca bucha żar, smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze
      smar







      --------------------------------------------------------------------------------

      Kropka to taka skromnisia.Udaje taką małą...:)))

      --------------------------------------------------------------------------------
      • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 25.01.04, 10:34
        Trzy gąski szły wąską ścieżyną..
        na ścieżce wierszyki czytały
        ..swoje języki połamały
        Płaczą rozpaczają, że już nie gęgają
        na obiad się tylko nadają...
        • ryszq Re: rymy częstochowane 31.01.04, 19:56

          • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 02.02.04, 08:18
            są gęsi i gęsi..

            spotkałam wczoraj jedną gęś
            skręcić jej łep miałam chęć
            swoje złości zostawię w sobie
            niech głupia gęś żyje sobie
    • urszulka_ma Re: rymy częstochowane 02.02.04, 08:20

      .."Był sobie las, zielony las
      A w lesie sejm burzliwy
      Bo zwierząt chór prowadził spór
      co znaczy być szczęśliwym.

      Więc bury miś, kudłaty miś
      pomedytował krótko
      Szczęśliwym być to miodek pić
      i mieć porządne futro.

      Pracować wciąż i piąć się wzwyż
      orzekła mała myszka.
      A ślimak rzekł mieć własny dom
      z garażem i ogródkiem

      A polny wiatr, obieżyświat
      przeleciał z końca świata
      Szczęśliwym być to znaczy żyć
      nie robić nic i latać.

      Zasępił się posępny sęp
      i rzecze zasępiony
      A czy ja wiem szczęśliwy ten
      kto ma silniejsze szpony.

      Przyleciał kos i zabrał głos
      i rzekł niewiele myśląc
      Szczęśliwym być to znaczy drwić
      i gwizdać na to wszystko.

      Aż wreszcie ktoś na pomysł wpadł
      wśród sporów i dociekań
      A może by, a może tak
      zapytać się człowieka

      I właśnie tu, aż mówić wstyd
      Skończyła się ballada
      Bo człowiek siadł w zadumę wpadł
      I nic nie odpowiedział..."
    • cy_nick Re: rymy częstochowane na podtrzymaniu 27.02.04, 17:28
      Umiera już ten wątek, ech, w tak młodym wieku, jaka to szkoda...
      No dobra, coś na podtrzymanie:

      Zapytała raz Edyta, kto to taki erudyta
      Nikt jej nie chce odpowiedzieć,
      Ale ona musi wiedzieć
      A więc sama szpera, gmera
      w mądrych księgach i papierach
      Z biblioteki do księgarni
      Wyrazami mózg swój karmi
      Jada z Kantem, śpi z Platonem
      Tak wertuje tom za tomem
      Nawet w ferie i wakacje
      Wchłania nowe informacje
      A nuż trafi na to słowo,
      co nie daje żyć jej zdrowo?
      Póki co, nie myśląc o tym
      od soboty do soboty
      i od piątku aż do piątku
      czyta wszystko, bez wyjątku
      Zadręczają się sąsiedzi
      -co w nią wlazło?
      -co w niej siedzi?
      Mama z tata tez zmartwieni
      Tak od zimy do jesieni
      W końcu, w trosce o jej zdrowie
      zawezwano pogotowie
      Lekarz przybył na wezwanie
      i choć stwierdzić nie był w stanie
      co przyczyną jej kłopotów,
      użył kilku mądrych zwrotów
      A Edytka od niechcenia
      trudny wyraz w sens zamienia
      i odważnie dla riposty
      daje wyraz nie mniej prosty
      Doktór zrobił bystrą minę:
      "Zna dziewczyna medycynę"
      Zaś rodzicom rzekł z zachwytem:
      -macie w domu erudytę!
      Wnet powstało zamieszanie
      -Czy to wszystko przez czytanie?
      -I czy można mieć nadzieję?
      Lekarz się poczciwie śmieje
      Zaś Edytka myśli sobie:
      -cóż...odpowiedź poznam w grobie...
      • cy_nick Re: rymy częstochowane na podtrzymaniu 01.03.04, 19:30
        Tego się obawiałem, że to się zamieni w materiał dowodowy moich zbrodni
        przeciwko sztuce,ale skoro wy nie chcecie pisać, to ja muszę...

        P.S.Picknicku,a tak na ciebie liczyłem...(ale przecież ja nie umiem liczyć)


        jeśli ci w życiu nic nie wychodzi
        prócz zębów, włosów i żony
        nie myśl-to nic nie szkodzi,
        bo jesteś już przecież skończony
        a jeśli mimo tych ciosów
        optymizm z ciebie wciąż tryska
        stuknij się w pustą czaszkę bez włosów
        boś kretyn, nie optymista
        :)
        • cy_nick Re: rymy częstochowane na podtrzymaniu 04.03.04, 11:06
          W okolicy potylicy
          mieszka rezolutna weszka
          Krytykują ją krytycy,
          że podgryza wciąż Wojcieszka
          Ma Wojcieszek gęsty meszek
          na swej głowie-każdy to wie
          Niezły z niego rzezimieszek
          -mdleją panie, drżą panowie
          Tylko jedna weszka wredna
          się nie kaja, kpi z hultaja
          Wgryza się do czaszki sedna,
          nerwy łotra wciąż rozstraja
          Wojciech skubie się po czubie
          Wojciech drapie się po czapie
          Wzdycha tęsknie-takie lubię,
          będziesz moją, gdy cię złapię
          A gdy zwieję już z więzienia,
          będzie ślub i weselisko...
          Weszka na to-masz złudzenia
          Wszak ja jestem ateistką!
    • cy_nick Re: rymy częstochowane-pożegnanie 05.03.04, 20:22
      Rzuciłem się szczupakiem
      w swej wyobraźni toń
      i wnet poczułem, że zderzakiem
      jest moja skroń

      Płycizny tak bezdennej
      choćbyś i pytią był
      nie wyśnisz w żadnej marze sennej
      nie ma sił

      I jak tu pisać wiersze
      Jak słowem kartkę zszyć
      Gdy horyzonty wcale szersze
      nie chcą być

      Uznałem, że pomoże
      mi kielich, albo dwa
      i wnet wskoczyłem w takie morze
      co nie ma dna

      A gdy mnie o brzeg rzucił
      potężnej fali cios
      gdybym był w stanie, to zanucił-
      bym na głos

      I jak tu...


      A teraz, gdy z natchnienia
      z literek sklecę rym
      wiem że i tak do powiedzenia
      nic nie mam w nim...
Pełna wersja