Czat "Przyjaciele"....metafora czysta

15.01.04, 15:34
Ostatnio zajrzałam do pokoju Przyjaciele. Jak sama nazwa wskazuje powinno
być tam miło i przyjemnie, ludzie pozytywnie nastawieni itp. No cóż
wchodzę , ładnie sie przedstawiam i co słyszę: "naciśnij krzyżyk w górze
okna" i inne głupie wyprane z kultury zwroty. Ludzie! Obudźcie sie! Co to
jest za sekciarski pokój? Za kogo chcecie aby Was uwazano? Ja uważam Was za
kompletne zera, bo człowiek który w ten sposób sie zwraca do nieznajomej
osoby o której nic nie wie to zero bezwzględne. Ciekawe czy któryś z
tzw."Przyjaciół" powiedziałby mi to w twarz? Bo w klawiaturke łatwo nastukać
co? Nie trzeba odwagi.....I jeszcze jedno być może są w tym pokoju ludzie
normalni, otwarci a Wy Zera robicie im niezłą reklamę. Pozdrawiam i
współczuje Wam waszej głupoty
JR
    • zlota.11 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 15:39
      Drodzy Przyjaciele z Sekty Zer!

      Przy najbliższym spotkaniu powiem Wam wszystkim odważnie w oczy: "naciśnij
      krzyzyk w górze okna".


      :)
      M.
    • gatta13 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 15:41
      Wszyscy Ci to powiedzieli? Że wszystkich obrażasz?
      • zlota.11 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 15:49
        gatta13 napisała:

        > Wszyscy Ci to powiedzieli? Że wszystkich obrażasz?

        :)))
        czy sadzisz, ze ten tekst moze obrazic moich Przyjaciól z tego pokoju?

      • jromanow0 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 16:51
        nie obrażam wszystkich gatta, napisałam przeciez że te zera robią normalnym
        zła reklamę. Czytaj prosze uwazniej........
    • kamila77 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 15:43
      Czy jak wchodzisz do pubu o nazwie "Ogródek cioci Zosi", to oczekujesz, ze
      wzmiankowana Zosia rzuci ci sie w ramiona, poczestuje wlasnorecznie upieczonymi
      ciasteczkami oraz wsunie kieszonkowe?
      Kiedy jakiś palant dosiada sie do mnie w restauracji, tez go poganiam.
      • moneoo Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 16.01.04, 14:21
        > Kiedy jakiś palant dosiada sie do mnie w restauracji, tez go poganiam.

        Ty Kamik popatrz, co za zbieg okoliczności, jak ja się dosiadam, to terz
        dostaje wew łyja, czary szy co?

        • kamila77 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 16.01.04, 14:37
          Usz, to ciebie stuknelam ostatnia razą? Tzw. sorewicz zatem.
          • moneoo Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 18.01.04, 05:33
            oj tam, wiadomo, od ciebie wew ryja dostac, to jak od innych komplementa,co nie?

            Moneo

            Nic nie poradzisz bracie mój, gdy na tronbie siedzi król.
    • she1961_lodz Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 15:47
      Ja bardzo sie wstydze, ze najczesciej mozna mnie zastac w TYM pokoju (fe!). Ale
      mnie dj tak ustawil ustawienia, ze wszystko jedno jaki pokoj wybiore - przenosi
      mnie do nich. Buuuuuuuuuuu.
    • pikus Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 15:50
      Kochana, to ja Ci wytlumacze....Jak sie gdzies wchodzi, to, rozumiesz,
      trzeba grzecznie. Ale nie tylko grzecznie, bo zalozmy, toczy sie na jakis
      temat rozmowa, ludzie sie znaja, gdy wiec jest sie z innej bajki, nalezy
      sprzedac sie dobrze, rozumiesz. Poczuc sie, ze masz oto stolik
      w kawiarni, i sie dosiadasz. Co myslisz, ze od razu
      wszyscy do stop Ci padna? Z Twojej strony pozadane jest
      nastawienie pozytywne o ktorym piszesz, aby przelamac nieuniknione
      nastawienie sceptyczne obecnych. Tak jest zawsze i wszedzie.
      Nie pisz wiec bzdur, nie obrazaj ludzi, bo obawiam sie nie jestes
      w ogole w stanie ich obrazic.

      Pikus


      j
    • mietowe_loczki Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 16:10
      a to ['macocha' ;)] jakaś?
      btw, z tego co pamiętam, nie musiałam się jakoś szczególnie dopraszać, żeby
      mnie tu, na tem czacie, ktokolwiek musiał akceptować ...
    • runek Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 16:10
      nie dam się sprowokować :)
      Ale szacunek dla ciebie z próbę prowokacji.
    • pikus Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 16:36
      potwor napisał:

      >
      > ojej to kobieta jest ??
      >
      > a ja do niej "bracie" zamiast 'siostro"
      > stary potwor nie odroznia juz dziewczynek od chlopczykow...

      Nooo jak sie robi odpowiedz zyczac sobie tekst oryginalu,
      to w pierwszej linijce mamy <nick> napisala:

      Pikus
    • szumuszu Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 17:13
      zaintrygował mnie tytuł tego postu
      wywołał reakcję
      ale
      niepotrzebnie
      ponieważ
      ...
      • linusia_75 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 17:38
        oh asiu, jesteś wielka.
        tyle czasu zmarnowałaś, żeby się przekonać, że to półmózgi...
        Ale rozumiem, tylko wiedza z pierwszej ręki ma wartość badawczą ;-)))))))
        Pozdrawiam
        Linusia
        • agni_me Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 18:50
          linusia_75 napisała:

          > tyle czasu zmarnowałaś, żeby się przekonać, że to półmózgi...

          Są ludzie, których dobre zdanie o mnie ubliżałoby mi. I odwrotnie, inwektywy
          takich osób przyjmuję jako swoistą nobilitację. Chwała bogom dla różnych linuś
          wciąż jestem półmózgiem.
          • ewka5 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 22:29
            agni_me napisała:

            > linusia_75 napisała:
            >
            > > tyle czasu zmarnowałaś, żeby się przekonać, że to półmózgi...
            >
            > Są ludzie, których dobre zdanie o mnie ubliżałoby mi. I odwrotnie, inwektywy
            > takich osób przyjmuję jako swoistą nobilitację. Chwała bogom dla różnych
            linuś wciąż jestem półmózgiem.

            - i ja! i ja!
        • nonstop Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 19:22
          linusia_75 napisała:

          > oh asiu, jesteś wielka.
          > tyle czasu zmarnowałaś, żeby się przekonać, że to półmózgi...
          > Ale rozumiem, tylko wiedza z pierwszej ręki ma wartość badawczą ;-)))))))
          > Pozdrawiam
          > Linusia

          No cóż, wolę półmózg niż tzw. "wiedzę z ręki"...
          (chyba, że jak zwykle o konia chodzi i cukier)
        • moneoo Az mi sie chialo... 16.01.04, 14:20
          ... napisać, że lepszym pokojem od "przyjaciół" jest pokój e-dziecko :o)
          Tam są sami przyjaciele.

          Moneo

          PS> Nie strzelajcie do orkiestry, kiedy oni zginą przyjda lepsi.
    • senne_marzenie Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 19:33
      JR, myslisz, ze "wrzucajac" tak komus zyskasz sobie jego przychylnosc? Bardzo
      w to watpie... chociaz moze to i jest jakis sposob na przebicie sie:)
      Osobiscie polecam raczej postarac sie zainteresowac soba otoczenie i pokazac,
      ze jestes warta uwagi osoba, a nie jakimis cieplymi kluchami:)

      Odnosnie tego "naciśnij krzyżyk w górze okna", to faktycznie - juz dawno jest
      demode;) (podobnie alt+F4), no ale coz, taki urok pokoju "Przyjaciele", jesli
      ci ta atmosfera nie pasuje - to jest wiele innych czatow:)

      Pokoj jest "sekciarski"? Do sekty to raczej takiej selekcji nie ma:) Zrozum
      grupe, JR, nie chce dopuszczac do siebie kazdego, tylko wartosciowe osoby:) To
      takie czatowe otrzesiny:))

      pzdr serdecznie, sm.
      • jromanow0 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 23:12
        Wiecie co ludzie? Oszaleć można...... czyżbym rozpętała burzę w szklance
        wody!? Tak Was to zabolało moi drodzy??? Zupełnie nie rozumiem Waszej
        frustracji...Ja po prostu wypowiedziałam sie tak jak czuję a Wy nie musicie mi
        niczego udowadniać, bo nie prosiłam Was o to. Nie jestem dla Was na tyle ważna
        a Was aż tak zabolał mój post? Forum jest od tego aby sie wypowiedzieć...i ja
        sie wypowiedziałam. Nie chciałam nikogo obrazić jeśli uraziłam sorry ale mam
        prawo do Własnego zdania czy sie to komuś podoba czy nie!
        • smokowska Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 16.01.04, 00:16
          jromanow0 napisała:

          > Nie chciałam nikogo obrazić jeśli uraziłam sorry ale mam prawo do Własnego
          zdania czy sie to komuś podoba czy nie!

          czy tobie sie to podoba, czy nie, inni tez maja prawo do wlasnego zdania i czy
          sie to tobie podoba, czy tez nie, maja prawo napisac w twoim watku dokladnie
          to, co im sie podoba.
        • mietowe_loczki Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 09:05
          jromanow0 napisała:
          Nie jestem dla Was na tyle ważna a Was aż tak zabolał mój post?

          kogo zabolał?
    • ewka5 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 15.01.04, 22:26
      potwor napisał:

      > pikus napisał:
      >
      > > Kochana,
      >
      > ojej to kobieta jest ??
      >
      > a ja do niej "bracie" zamiast 'siostro"
      > stary potwor nie odroznia juz dziewczynek od chlopczykow...

      - Potworze, coz, bo nauczyli Cie - w Przyjaciolach zreszta (a fe! Przyjaciele) -
      plec poznawac po ubranku, a tu nagi czlowiek wszedl, wiec sam rozumiesz, ze
      nie mogles poznac.
    • don.k Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 16.01.04, 08:35
      formularz:


      Ostatnio zajrzała(e)m do pokoju ___________ (należy wpisać nazwę wybranego
      pokoju).
      Jak sama nazwa wskazuje powinno być tam miło i przyjemnie, ludzie pozytywnie
      nastawieni, __________________________________ (wpisać dowolne oczekiwania).

      No cóż wchodzę , ładnie sie przedstawiam i co słyszę:
      ________________________________________________________________________________
      __________________( wpisać dowolny ciąg zarzutów, możliwie obrazowo).

      Ludzie! Obudźcie sie!
      Co to jest za sekciarski pokój?
      Za kogo chcecie aby Was uwazano?
      Ja uważam Was za
      __________________________________________________________________
      __________________________________________________________________
      __________________________________________________________________
      (wpisać listę dopuszczalnych na forum, wybranych inwektyw)
      bo człowiek który w ten sposób sie zwraca do nieznajomej
      osoby, o której nic nie wie to_____________ (przytoczyć epitet możliwie
      drastyczny).
      Ciekawe czy któryś z tzw. _____________ (słowo powinno nawiązywać do nazwy
      pokoju powyżej) powiedziałby mi to w twarz?
      Bo w klawiaturke łatwo nastukać, co?

      Nie trzeba odwagi.....I jeszcze jedno, być może są w tym pokoju ludzie
      normalni, otwarci a Wy _______________________ (nazwą mocniej podkreślić
      niechęć) robicie im niezłą reklamę.

      Pozdrawiam i współczuje Wam waszej głupoty.



      Wypełnione formularze proszę przesyłać na adres:
      patrz rubryka "autor"

      będą one gromadzone w celach kolekcjonerskich (i wszelkich możliwych innych
      celach) oraz wykorzystane w dowolnie wybranym przez kolekcjonera momencie w
      tylko jemu wiadomy sposób

      don.k "zbieracz"
    • she1961_lodz zdazylam czy nie? 16.01.04, 14:30
      z tym 26-ym wpisem?
      • olek czyż nie? 16.01.04, 21:20
        bo to taka tradycja jest w tym pokoju. nowa. ekstradycja. jak wchodzisz
        pierwszy raz to naciskasz krzyzyk i dostajesz z powrotem samolot. no i fure
        oczywiscie.
    • cwi Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 16.01.04, 22:16
      :-))))))

      Kiedyś dawno temu, za górami za lasami, w pokoju "Przyjaciele" było pusto. Tak
      pusto, że nawet miał paść trupem cały ten pokój, jak i kilka innych równie
      pustych.

      Ale jakoś nie padł, bo zagnieździło się tam dwadzieściakilka osób, z czego
      jedni częściej inni cześciej.

      Żyją sobie spokojnie, nie rozważają czy lepiej być macochą, czy lepiej
      feministką, księdzem, bi czy kotem w worku. Nie pytają się nikogo skąd kto
      kklika, ani nie zważają ile kto ma lat. Siedzą sobie spokojnie, zdążyli się
      poznać, polubić, zaprzyjaźnić (niektórzy nawet bardzo).

      A tu nagle okazało się, że jak jedne mąż są półgłówkami, półmózgami,
      sekciarzami, wypranymi z kultury, chwastami, pomujami, debilami, zero niczym
      poseł Ziobro.

      Dlaczego? Otóż kilka osób przyznało się tu i ówdzie, że lubi Kamilkę, ktoś tam
      baknął, że w sytuacji rozpadu małżeństwa, osoba pozostawiona jest w
      trudniejszej sytuacji, nonik ze mną podchwyciliśmy kilka wątków bardzo
      nieszczęśliwie napisanych przez jedn Panią, co to - w tych wątkach
      przynajmniej- pretenduje do bycia nową Lady Di.
      W dodatku, o zgrozo, jak rozumiem ktoś pozwolił sobie na marnawy i
      przestarzały dowcip o krzyzyku u góry ekranu. Anieli Pańscy!

      Bić, zabić, bigosować. Nonstop jest zwyrodniałym kretynem, cwi jedynie może go
      w tym idiotyźmie prześcignąć. Kamila jest żywym wyrzutem sumienia, a do tego
      nie trzyma języka za zębami, kompletna idiotka. Pikus i Potwór to zupełnie
      zdziecinniałe półgłówki (trzeba sprawdzić, czy nie ma czegoś poniżej zera).
      Agni-me jest zapewne zwyrodniałą nastolatką, moneo, ewka, jenny, marcia,
      kwiatki, toula, margit, olek, she - to są przykłady z całą pewnością do
      zagazowania. Jest tam takich więcej. Zilak jest z pewnością do tego
      komunistką, a jezz i olivvka mają wszy jak tarantule. A te wredne Opy
      trzymają, Gregg, Wojtek, Mors, Jedi, Senne... to przecież jedyna opoka tej
      durnej grupy wichrzycieli. (Ja żabę pominę, bo i tak on sam o pomste do nieba
      bądź bot'a woła kazdym swym postem). Skądże się wzieli, chciałoby się zapytać?
      W czymże ich siła, że te drwiny i pyszałkowatośc tak się objawiają!? Nędznicy!

      No cóż.

      Jak sama nazwa pokoju wskazuje "Miło i przyjemnie" powinno tam być miło i
      przyjemnie. A tu nikt się nie stara. Nikt nie prawi tanich komplementów, nikt
      się nie wzrusza na tanie sztuczki, nikt nie usmiecha od pierwszego wejrzenia.

      Nikt - co gorsza - się nie użala nad pożałowania godnymi. Toż to kryminał.

      Nic to, rzekł malutki rycerz, zanim nie skoczyło mu sie w siną daleką błogą
      dal. Ja chciałem jedno rzec, właśnie do Agni, do Kamilki, do Marci, do Touli,
      do Jezz, do Rica, do Sennego, do Gregga, do Jedi, do Pikusa, do Potwora, do
      Nonstopa, do Olka, do Olivvki, do She, do Zera, do Calindry, do 3o, do
      Kwiatków, do perły, do Krieka, do Morsa, do Pabla, do Agniichy, do Paciora, do
      Cosmo, do Geparda, do Reny, do Oriski (jeśli mogę?), do Wojtka, do Zielki, do
      Margit, Do jeszcze paru, o których zapewnie zapominam o tej późnej porze...
      nawet do Krissa i jego szalenie atrakcyjnych koleżanek:

      Nie zmieniajcie się. Nie budźcie się, jak to nazwała autorka pierwszego postu.
      Pozostańcie prawdziwi (aż do bólu), dowcipni, ze zdrową dawka ironii, w miarę
      wolni od samouwielbienia, zdystansowani do formy, niezależni w myśli i
      apodyktycznie w poczuciu humoru.

      Ten pokój - ba! Ci ludzie tak mają. Nie każdy roni łzy nad gadżetami, które
      rozdaje za darmo.

      Czołem!

      Cwi
      • senne_marzenie Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 16.01.04, 22:20
        cwi :)))))))))
        • lampka_nie_winna Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 16.01.04, 23:14
          pasjami lubie TO Towarzystwo Wzajemnej Adoracji
          p_l_
          • pwrzes Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 18.01.04, 12:25
            no to porazka, ja mialem byc znienawidzony :(

            Mors
          • grau Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 06:39
            My jestesmy krasnoludki ....

            sz.
      • she1961_lodz no, to teraz ja... (o sobie) 17.01.04, 00:27
        skoro cwi tyyyyyyyy..yyyle napisal ;-)...

        jromanow0 napisała:
        "Ostatnio zajrzałam do pokoju Przyjaciele. Jak sama nazwa wskazuje powinno
        być tam miło i przyjemnie, ludzie pozytywnie nastawieni itp."

        Pamiętam jak ja tam weszłam pierwszy raz - a nie byłam już wtedy
        czatowogazetową debiutantką, miałam jakiś tam staż w pokoju 40+ (bywalców
        pozdrawiam). Nazwa pokoju Przyjaciele wcale mi się nie kojarzyła tak, jak
        Joannie. Podejrzewałam, że nie są to Przyjaciele_Ludzkości ale
        Przyjaciele_Przyjaciół (samych siebie nawzajem znaczy). Że są jakąś zamkniętą
        grupą ludzi, którzy znają się nieźle między sobą. I chyba wcale się nie
        pomyliłam. Mimo to zaglądałam tam uparcie, codziennie - na parę minut chociaż.
        Najczęściej mnie ignorowano, czasem ktoś coś odpowiedział, prawie nigdy nie
        zaczynano ze mną rozmowy. Krótko mówiąc: "bywało różnie". Wtedy zasuwałam z
        powrotem na "swoje" 40-tki. Tam wygadałam się za wszystkie czasy, było miło,
        normalnie. Co jakiś czas jednak kontrolnie odwiedzałam Przyjaciół. Słuchałam,
        wyciągałam wnioski z ich słów, "poznawałam" bywalców pokoju. Okazało się, że
        niektórzy mieszkają w mieście, w którym pracuję (i "klikam"!). Zainicjowałam
        zresztą nasze spotkanie przed rokiem i miło je wspominam. Nie wiem, dlaczego
        tu przychodzę najchętniej. To znaczy niezupełnie nie wiem - nie zastanawiam
        się nad tym po prostu, nie próbuję werbalizować. Przychodzę, bo jest mi tu
        dobrze oraz, cyt. "miło i przyjemnie" (oczywiście w miarę ;-)), czy to nie
        wystarczy? Mój pierwszy wyjazd na spotkanie czatujących poza moje miasto - to
        właśnie spotkanie w JBP, spotkanie z inicjatywy Przyjaciół. Rzadko Wam, mili,
        o tym mówię, ale nie da się przecenić życzliwości agni_me, margit, rose,
        kamili, agniichy, grega, cwi... to dalece nie wszyscy - w czasie mojego
        pobytu w Warszawie. Myślę, że nadal będę tu przychodzić - jest tu to "coś", co
        mi odpowiada.
        W zasadzie nie wzruszyło mnie nazwanie obecnych tamże ani półmózgami, ani
        zerami - co najwyżej troszkę rozbawiło. Nie gram w wojnę z forumowiczkami e-
        dziecka i pokrewnych.


        senne_marzenie napisała:
        "Zrozum grupe, JR, nie chce dopuszczac do siebie kazdego, tylko wartosciowe
        osoby:) To
        takie czatowe otrzesiny:))"

        Dobrze, senne, że te uśmiechy wstawiłaś, bo gotowa byłam uwierzyć, że jesteśmy
        (mogę tak napisać, "jesteśMY", mogę?) narodem wybranym. Moim zdaniem co
        najwyżej odrobinkę dobranym, pasującym do siebie może stylem pisania,
        myślenia, poczuciem humoru (albo nawet jego brakiem) etc... etc...


        wreszcie cwi napisał:
        ":-))))))"

        Dzięki, że :))))))))))))))...

        "Jak sama nazwa pokoju wskazuje "Miło i przyjemnie" powinno tam być miło i
        przyjemnie. A tu nikt się nie stara. Nikt nie prawi tanich komplementów, nikt
        się nie wzrusza na tanie sztuczki, nikt nie usmiecha od pierwszego wejrzenia."

        Kłamiesz, cwi - nie bójmy się tego słowa. Sama widziałam, a chłopaki w tym
        celują, no.
        Wystarczy, że jakaś młoda laska wejdzie (greg i wojtek wyspecjalizowali się w
        odczytywaniu szkolnych IP), to zara chłopaki w majtki sikajo. Zapominajo o
        wszystkim, o Bożym świecie. O pracy nawet. Ba! O nas zapominajo - Ich P i M
        wszak.

        "Nie zmieniajcie się. Nie budźcie się, jak to nazwała autorka pierwszego
        postu.
        Pozostańcie prawdziwi (aż do bólu), dowcipni, ze zdrową dawka ironii, w miarę
        wolni od samouwielbienia, zdystansowani do formy, niezależni w myśli i
        apodyktycznie w poczuciu humoru."

        Ładnie to ująłeś... cwi (tu bardzo chciałam nazwać Cię Twoim imieniem i to tą
        jego zdrobniałą formą, której na priv czasem używam:))))))))))), ale chyba to
        sekret jest ;-).


        Nie czuję jakiejś wyjątkowości pokoju Przyjaciele. Nie wydaje mi się, żeby w
        innych pokoikach czatowali ludzie mniej wartościowi (ani bardziej) - niektórzy
        są tylko mniej dowartościowani, ale to wszędzie się zdarza. Nie ma o co
        kruszyć kopii. Nie jest eż pokój "nieprzemakalny" - skład jego bywalców wciąż
        ulega zmianom. I nie trzeba mieć poparcia trzech członków i listów
        polecających tudzież referencji czy jakoś tam (nie jestem zbyt rozgarnięta,
        wiadomo). Poza tym wszystko odbywa się na zasadzie dobrowolności i o tym
        powinno się pamiętać: jeśli komuś tu źle - nie przychodzi, proste jak budowa
        cepa. Ale jeśli choć troszkę mnie, czyli she przypomina - zaprawdę powiadam
        Wam: będzie tu przychodził tak długo aż go zaakceptują.

        Pozdrawiam cieplusieńko Przyjaciól oraz przyjaciół przyjaciól,

        she.


        PS. Napisałam ten tekst tylko dlatego, że mnie cwi w swoim poście dwukrotnie
        wymienił. Inaczej ryczałabym dziś całą noc w poduszkę, jak przed
        półtorarokiem...
        • pikus Re: no, to teraz ja... (o sobie) 17.01.04, 22:02
          Bo Ty, She, nie patrz na to co pokoj Przyjaciele moze dac Tobie. Ty patrz,
          co Ty mozesz dac pokojowi Przyjaciele.

          :-)

          Pikus
          • she1961_lodz Re: no, to teraz ja... (o sobie) 18.01.04, 11:46
            pikus napisał:

            > Bo Ty, She, nie patrz na to co pokoj Przyjaciele moze dac Tobie. Ty patrz,
            > co Ty mozesz dac pokojowi Przyjaciele.
            >
            Po pierwsze: z których słów mojego wpisu wynika - że ja patrzę, co pokój mi
            może dać?
            A po drugie, to "...wszystko mogłam Tobie dać, tak jak Cwiemu, ale wyście
            wcale nie chcieli brać...".
            Albo... "niewiele Wam mogę dać, niewiele Wam mogę dać, bo sam niewiele ma-a-a-
            a-a-am..."
            No, to by było na tyle, pa.

            PS. Kto chce ze mną utworzyć cały mózg? Mam lewą pólkulę, więc wskazany(a)
            byłby(aby) posiadacz(ka) prawej. A zresztą, mogą być obie lewe.
            PS. Ja zawsze chcę brać, wiadomo.
      • pikus Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 02:27
        Drogi Przyjacielu Cwi,

        zdajesz sobie na pewno sprawe z tego, ze pominales cala mase osob- ale tez
        i nie o to tu chodzi, aby tworzyc jakies listy nickow, itp. Tak naprawde kazdy
        moze sie zadomowic wsrod Przyjaciol, pod warunkiem ze nie zachowuje sie
        jak gowniarz, nie szpieguje Kamilki, nie prowokuje, a ma cos interesujacego do
        powiedzenia i jest nastawiony pozytywnie. Aha, i jeszcze ignoruje frienda :-)
        Nawet gdy zdarzaja sie jak to Senne okreslila lagodne "otrzesiny", przy
        odpowiedniej dozie humoru i dystansu do samego siebie mozna i przez to
        przejsc. Nie chodzi o tworzenie jakiegos getta, tylko o kreowanie miejsca gdzie
        narzucone sa pewne standardy zachowan, choc jak sie ujawni osobowosc, to
        jej ekspresja tez jest dopuszczalna, i tak np. wolno Zabie klac, Potworowi
        hmmmmmkac, Nonowi zmieniac nicki pod warunkiem ze beda literackie,
        Poo poodwajac o, a Kamilce wolno wszystko, bo taki ma status.

        :-)

        Pikus

        PS Bo przeciez jestesmy fajni i weseli.
        • kamila77 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 08:51
          pikus napisał:

          > a Kamilce wolno wszystko, bo taki ma status.

          Takich rzeczy to mnie sie nie mowi, no, bo sie rozbestwiam. (A czy ja mam ten
          status w statucie, na pismie znaczy czy ja go mam?)
          • pikus Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 10:21
            kamila77 napisała:

            > pikus napisał:
            >
            > > a Kamilce wolno wszystko, bo taki ma status.
            >
            > Takich rzeczy to mnie sie nie mowi, no, bo sie rozbestwiam. (A czy ja mam ten
            > status w statucie, na pismie znaczy czy ja go mam?)

            Nooo juz tak. Com napisal, napisalem, jak mawial Pilat.

            :-)

            Pikus
      • toulaa Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 08:31
        cwi napisał:
        Żyją sobie spokojnie, nie rozważają czy lepiej być macochą, czy lepiej
        feministką, księdzem, bi czy kotem w worku. Nie pytają się nikogo skąd kto
        kklika, ani nie zważają ile kto ma lat.


        Ale zapomniałeś dodać, cwi, dlaczego nie rozważają tych wszystkich istotnych
        kwestii. Otóż dlatego, że nie mają już na to czasu, skoro ciągle tylko gadają o
        jedzeniu i seksie!!!!!!





      • nonstop Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 10:56
        Ok cwi, Droga Metaforo Czysta (że popadnę w Konwencję)
        :-)))
        wszystko pięknie, ale przejdźmy do konkretów, gdzie przesyłka z chusteczką
        odświeżającą?
        Nie zawiedź mię, Miły Przyjacielu!
      • _aaa_ Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta tiaaaa 17.01.04, 12:41
        No ładnie cwi mój wychowanku z innego zupełnie pokoju....o mnie to sie
        zapomniało wymieniająć wsiech po kolei...no ciekawe co ja jestem:))))?
      • jezz_ Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 18.01.04, 12:10
        Cwi na mnie możesz liczyć:))))aaa i jeszcze jedno, za moich czasów mówiło się
        wszy "jak ruskie czołgi":)))))
    • ewka5 poczynilam kroki ku 17.01.04, 02:17
      cwi napisal:
      /.../ moneo, ewka, jenny, marcia,
      kwiatki, toula, margit, olek, she - to są przykłady z całą pewnością do
      zagazowania. /.../

      - wiec ja w sprawie tego, proponowanego slusznie, gazowania chce doniesc
      uprzejmie, ze poczynilam SAMA kroki odpowiednie - wiecej pale.
      Zatem chwila cierpliwosci Jr(omanow)- (to od junior, prawda? i omamów?)
      (jasny gwint! a mialam nie byc zlosliwa od nowego roku! co za podly charakter!
      i jak ja teraz spojrze w lustro?!)
      • oldpiernik Re: płacz.... 17.01.04, 08:12
        ...mleko sie wylało!!!!
        i co teraz?

        OLDPIERNIK ROZMIĘKŁY NIECO
        • toulaa Re: płacz....nad słowami potwora 17.01.04, 08:24
          Potwór napisał:
          Ty pewnie wkupilbys sie w laski znacznie predzej.

          A zapewniam cie ze warto!



          Łomatkobosko, jaka ja byłam naiwna, myślałam, że te laski z tego pokoju są dla
          naszych tylko, dla potwora, nula, cwiego, pikusa, wojtka, nona, maciejosa,
          olda, żaby ( no, czasem tylko, bo woli chyba laski ogólnodostępne?:),frienda
          oczywiście:), Morsa, Mediego, i innych Przystojnych i Inteligentnych bywalców (
          stałych i okazjonalnych) tego pokoju.

          A tu potwór lekką rączką oddaje te laski obcemu, w dodatku nie będąc pewnym, co
          do jego płci:((

          Ach, potworny, wielkieś mi uczynił pustki w sercu mojem tym, że łobcego
          spraszasz na nasze pokoje.

          ta_laska_nebeska
      • mietowe_loczki Re: poczynilam kroki ku 17.01.04, 11:21
        ewka5 napisała:

        a mialam nie byc zlosliwa od nowego roku! co za podly charakter!
        i jak ja teraz spojrze w lustro?!

        Ewko,
        nie bądź dla siebie zbyt surowa. W końcu nie wspomniałaś nic o interpunkcji.
        :)
    • mietowe_loczki Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 09:02
      1. No a jednak nie pomyliłam się. Szkoda tylko, że 'matki Polki' wybierają
      tak mało wysublimowane sposoby krytyki.
      2. Potwór, a od kiedy Ty pisujesz na forum?
      • binka Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 11:40
        zwalę od potwora: hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
        czy niewymienienie przez cwi, pikusia i nikogo innego w tym wątku oznacza ,że
        nie istnieję w pokoju Przyjaciele?;-)))
        i mam płakać jak szi pół roku wczesniej???( choć nie wiem o co chodzi to jak
        tak mogłeś cwi!!!!)
        to ja ide po poduszke:-(

        ps czy "niewymienienie" pisze się razem czy osobno????
    • utopia10 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 11:18
      Rzeczywiscie, nie odróżnia. Ilekroc wchodzę do pokoju - parska, prycha i mówi
      do mnie: "stara jędza". Skąd on to wie, zawsze mnie zastanawia. Że stara i że
      jędza? Pozdrawiam mimo to najserdeczniej, z tą wiarą i nadzieją, że w koncu
      jakoś to będzie.
    • utopia10 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 11:46
      No widzisz co narobiłas? A zero na koncu twego nicka to co znaczy? "Młynarzowe"
      ono? Czy prawdziwe? Moze wybiore sie kiedyś do e-dzieci. Tam nie ma zer... {?}
    • utopia10 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 11:50
      Przepraszam, mam jeszcze pytanie o definicje "zera bezwzględnego". Nie
      rozpoznaje różnicy miedzy nim i zerem po prostu. Pozostaje mimo wszystko z
      szacuniem.
      utopia10
      • _aaa_ Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 12:39
        kto kumu znowy depta po odciskach?...cholera, jak nie będę do was częściej
        zagladać to pewnie wilczy bilet dostanę (Robercie ukłony:P)
        • utopia10 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 13:14
          E tam, nic sie nie martw ! Bedzie dobrze. Popatrz tylko jaki ciekawy problem
          wynalazla ta mała jr....0. Przecież jeśli przyjąć istnienie zera bezwzględnego,
          to należałoby dopuścic także zero względne. Mamy zatem dwie nowe, nowe liczby.
          Jeśli do tego uwzględnić jeszcze postulat zwany zwyczajowo
          postulatem "Młynarz'a". Definiujący jak wiadomo zero jako jedno "ziebro", to
          dochodzimy do zbiorowosci aż trzech zer. I to nie wspominajac nic, ani słówkiem
          jeszcze o zerach wizytujacych uporczywie pokój metaforycznych przyjaciół. A
          więc świat zer, zupełnie zaniedbany naukowo. Bo czymże moze być granica sumy
          tych liczb, zakładając,że liczność ich populacji dąży do nieskończoności. Mamy
          kolejny problem właśnie. Rozumiesz _aaa_ , że zgłębiając tę kwestię dochodzimy
          do coraz to nowych problemów. Czy zostaną rozwiązane, oto prawdziwy problem. e-
          dziecko.
          Jak zwykle z poważaniem, dodając jeszcze uniżone ukłony
          utopia10
          • oldpiernik bezwzględne zero uczuć 17.01.04, 13:21
            to przyczyna przyzywania zer na usprawiedliwienie własnych kompleksów, kiedy
            wnętrze nie grzeje...
            i wracamy do najsmutniejszego aspektu czatowania ...

            nie łudźcie się, w pustej skorupie nie będzie przytulnie, nigdy...
            dlatego mam nadzieję, że i w pokoju o nazwie "przyjaciele", i w pokoju "40+", i
            w pokoju "rozmowy" zjawię sie z własnym wewnętrznym kociołkiem i będę sie
            śmiał, jak zwykle - poważnie i czule, szyderczo i wesoło, z siebie i z innych...


            koniec manifestu
          • _aaa_ Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 15:44
            utopia10 napisała:
            "Rozumiesz _aaa_ , że zgłębiając tę kwestię dochodzimy
            >
            > do coraz to nowych problemów. "

            uchuuuuu....lubiem dogłębne poznawanie...dochodzenie też:P...oraz te nowe:))))
            • pwrzes Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 18.01.04, 12:32
              a nie *tych* nowych ? ;)

              Mors
    • poo Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 17:02
      a ja? chcę do sekty!!!!!!!!
      • binka Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 18:25
        poo-a nie jesteś w niej???;-))))) sekciaro ty;-)
      • maggy Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 21:36
        ciiii poo, jesteś w sekcie :-) tylko cwi musiał o masełku pamiętać ;-)
        P.S.
        myślisz, że razem mamy jeden cały mózg? ;-)
    • olek Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 17.01.04, 22:22
      ja mam takie pytanie
      jak czysta jest ta metafora własciwie?
      • ewka5 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 18.01.04, 12:05
        olek napisał:

        > ja mam takie pytanie jak czysta jest ta metafora własciwie?

        - Oleczku, ani czysta ani wlasciwie ani metafora.
        Ona jest metafoora (ze dwora?).
      • jezz_ Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 18.01.04, 12:08
        olek napisał:

        > ja mam takie pytanie
        > jak czysta jest ta metafora własciwie?

        Jak łza:)))))
      • _aaa_ Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 08:55
        ofkors czysta wyborowo olek:)
    • bigott Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 08:41
      to ja chyba se zaloze ten internet,
      bo znowu gadajom o jakiejs sekcie,
      w mnie tam nie ma...
      moj egocentryzm az skrzypi z zazdrosci

      b.

      PS.
      Choc z drugiej strony moja, jakze daleko posunieta, autoironia
      bedzie musiala sporo sie napracowac by przekonac moj ego_aspekt
      do zaakceptowania okreslenia "polmuzgowca"...
      moze udalo by sie jakos do tych wywrotowcow dostac z calym rozumkiem
      (na swoje usprawiedliwienie mam tyle, ze on chyba wielkosciom
      odpowiada polowie statystycznego)?
      • bigott Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 08:42
        cholerka, zapomnialem zapytac
        czy wystarczy byc,
        czy trzeba jeszcze cos miec?

        b.
        • kamila77 Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 08:53
          Wystarczy mieć "Wystarczy być", najlepiej ostatnie wydanie,o.
          • oldpiernik Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 10:33
            " a ja mam słońce w kapeluszu
            słońce w kapeluszu
            słońce w kapeluszu..."
            • rena_gd Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 10:40
              a mi jest szkoda lata:))
        • maggy Re: Czat "Przyjaciele"....metafora czysta 19.01.04, 12:51
          żeby być trzeba mieć, najlepiej pul muzga ;-)
          m._półmózg_zapisany ;-)
Pełna wersja