ciejos
16.01.04, 13:18
...
Nigdy nie dowierzałem ludziom promującym koncepcję obłości Ziemi.
Kula ziemska jako geometryczna bryła nie jest przekonująca z wielu przyczyn.
Rozważmy problem widnokręgu. Geometrycznie zasugerowano mi, że widnokrąg
potwierdza ziemską kulistość - podczas, gdy płaszczyzna też znikałaby po
owalnym zbiegu sprzed oczu mych. Z drugiej strony bliższa mi jest informacja
przy upadku, że sie rozpłaszczyłem - a nie rozobliłem. Rozpłaszczenie na
wycinku sfery nie jest rozpłaszczeniem tylko rozobleniem przecież -
niezaleznie od promienia tejże.
Kiedy patrzę przed siebie dostrzegam plany, nie tylko jako pewien ciąg
zakładanych w przyszłości wydarzeń ale także jako perspektywiczne elementy
przestrzeni kochające podkreślenie głębią ostrości. Tym samym świat wyobraźni
i świat fizyczny w jakiś tajemniczy sposób nakładają się na siebie, tworząc z
jednej strony spójność idei, z drugiej zaś straszliwy charakterologiczny
mezalians. Wszystko to biorąc pod uwagę próbuję po raz setny zdefiniować w
tym wszystkim pojęcie kontaktu i po raz setny przegrywam tę nierówną walkę...
to propozycja tylko...dołączcie sie to zniknie rozpierducha na swiecie :))