Choinki rozbieranie

16.01.04, 14:16
" Czy może być coś piękniejszego niż wysokie drzewa?"- pytał Poldi Staff.
A ja pytam: "Czy może być coś smutniejszego, niż rozbieranie choinki?"


Patrzymy po sobie- wiemy, że ktoś będzie musiał to wreszcie powiedzieć...czy
to dziś? odwlekanie....nie, już dziś za późno, jutro może....z jutra robi się
pojutrze i popojutrze, już dłużej nie można czekać. Nikt nie chce pierwszy,
przy każdym ruchu osypują się resztki igieł, niedawno sprężystych i
pachnących, teraz suchych, kurzem pokrytych.

Dziewczynki nie chcą pomagać, każda idzie do swoich zajęć, mam wrażenie, że
nawet widzieć nie chcą tego ponurego obrządku. Zdejmujemy bombki w milczeniu,
miny pogrzebowe, nie na darmo moja najstarsza, M., nazwała to kiedyś
wyprowadzeniem zwłok...No, w tym roku dużo tych bombek nie zostało na
gałązkach, nie przeżyły wywracania choinki kilka razy dziennie. Już pies
starał się o to, żebyśmy mieli co zamiatać, i woda ze stojaka zawsze
smakowała mu lepiej, niż ta z miski.

Tak, w tym roku musieliśmy rozebrać ją wcześniej,nie dotrwała do Matki
Boskiej Gromnicznej,przed wilkami strzegącej, ze względu na szczeniaka.
Uśmiechamy się- oboje pomyśleliśmy o tym samym- niedawne są czasy, kiedy to
któraś z raczkujących lub uczących się chodzić dziewczynek strącała bombki.
Pierwsze Święta każdej z nich, już nie u mnie pod sercem, pamiętam to
doskonale.
" Hmm, niedługo nasze wnuki chyba będą pomagać w rozbieraniu choinki, co?"
" Głuptasie, niemożliwa jesteś"

No, lepiej trochę, tylko ta cisza.....a przy ubieraniu śpiewaliśmy przecież,
kolędy.



Tak było przed niecałym miesiącem:

" O, to w tym roku wyjątkowo kupujemy niższe drzewko, tak?"- pyta Pan Domu (
i gospodarstwa ponadto, pozdrawiam tych, co czytali Astrid Lindgren:)
" NIEEEEE"- krzyczą dziewczynki zgodnym chórem.
No, coroczny rytuał odbyty, wiadomo, że będzie do sufitu, ale pytanie i
odpowiedź paść musiały.
Idą więc, biorą sanki, przejęte i zadowolone. Ja nie, oczywiście, ja mam co
robić w kuchni przecież.





Wrócili, zapach żywicy miesza się z zapachem makowca w piekarniku,gotującego
się barszczu i kompotu z suszu- najcudowniejsza mieszanka zapachów, oby się
kiedyś komuś udało zamknąć ją w hermetycznej puszce- wdychanie byłoby
zalecane w chwilach smutku czy spleenu.

"Mamo, tata chciał wziąć mniejszą, ale pilnowałyśmy"
PD mruga do mnie, i bez tego wiem ,że po prostu odbyła się dalsza część
rytuału:)

Teraz muszę się pozachwycać, że wybrali taką gęstą, rozłożystą, pachnącą...

Wszyscy rwą się do ubierania, odwijania świecidełek z bibułek, wyciągania
łańcuchów ( czyj dłuższy?), no, i pierniczki z dziurką, i jabłka
najczerwieńsze, i orzechy w alufolii.

"Zaraz, ale gdzie mam ją postawić?"- zastanawia się PD- "tu będzie za blisko
kominka". Nie mówię nic, przecież wiadomo, że stanie z dokładnością co do
centymetra tam, gdzie w zeszłym roku.

" Nie widziałaś gdzieś mojej piły?"
" Jest pewnie tam, gdzie ją odłożyłeś w zeszłym roku":)

W zeszłym roku...takie śliczne słowa, jeśli to samo zdarza się i w tym.

Już, stoi. Jeszcze gwiazda na czubek, jeszcze lampki, i PD wypełnił swoją
część pracy- resztę ja i dziewczynki; ale siada obok, na pewno będzie
udzielał rad, gdzie co ma być.

"Tylko nie dawajcie za dużo bezy"_ uśmiecha się.
" Przeciez wiesz, że choinka MUSI mieć duzo bezy"- odpowiadam uśmiechem.

Jak to dobrze, że za 11 miesięcy znowu będzie ubieranie choinki...











A co do rankingu na NAJSMUTNIEJSZĄ czynnośc, to po prowadzacym rozbieraniu
choinki u mnie na drugim miejscu jest wymazywanie czyjegoś numeru telefonu z
pamięci komórki.



Ktoś ma inną propozycję?


;((
    • annuszka Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 16:09
      toulaa napisała:

      >
      >
      >
      >
      > A co do rankingu na NAJSMUTNIEJSZĄ czynnośc, to po prowadzacym rozbieraniu
      > choinki u mnie na drugim miejscu jest wymazywanie czyjegoś numeru telefonu z
      > pamięci komórki.

      U mnie na pierwszym.
      Pozniej dluuugo,dluuugo nic.
      Pozdr;)

      (Choinka musi miec duzo czego?-bezy?)
      >
      >
      > ;((

      jednak mimo wszystko ;))
      >
      >
      >
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 17.01.04, 09:09
        annuszka napisała:
        (Choinka musi miec duzo czego?-bezy?)


        To taki kod nasz. W filmie "Cztery wesela i pogrzeb" jest scena, gdy Angie
        MacDowell przymierza suknie ślubne a Hugh Grant je komentuje.
        Na jedną,ozdobioną masą koronek, falbanek, kokardek itp., w której Angie
        wygląda jak wielka kopa bitej śmietany, mówi,że " za dużo bezy"/
    • oldpiernik Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 16:22
      smutasku :P

      ranking rankingiem, ale tym razem ja nie wytrzymałem
      jeśli już cytujesz, postaraj się dokładnie, hehe ;)
      chyba, że ja mam inny przekład :))))))))

      rozbieranie choinki nie jest dla mnie związane ze smutkiem
      bo "na gromniczną" już przedwiośnie wyczuwam i to jest jak ponaglenie zimy do
      odejścia...
      przy okazji przypominamy sobie jak bardzo radosne było wyszukiwanie prezentów i
      nikt nie pamięta przedświątecznej nerwowości, tylko przyjemnośc obdarowywania...

      ale co choinka, to historia ;)))

      pozdrawiam
      lekko stłuczony bombek
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 17.01.04, 09:38
        oldpiernik napisał:

        > smutasku :P
        >
        > ranking rankingiem, ale tym razem ja nie wytrzymałem
        > jeśli już cytujesz, postaraj się dokładnie, hehe ;)
        > chyba, że ja mam inny przekład :))))))))
        >
        > wesołku:P


        Bracie, nie wiem, o co goes, gdzie tam jakis przekład? Tam na początku kawałek
        Staffa tylko, reszta to mój Małżonek i ja, więc chyba nie to?:)) A, sakra,
        Rodzina zawsze wie:)))
    • zabi_odbiornik Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 16:37
      tola znowu nawalila tyle tego, ze mi sie nie chce zcytac. w kazdym razie,
      jesli choinka to rodzaj zenski, to jej rozbieranie nalezy zaczac od spodni,
      ewentulanie sukienki.
    • ki_nga Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 16:50
      ..toulaa,bardzo lubię Cię czytać,bardzo dziekuje:)))
      • kreon1 Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 20:04
        ki_nga napisała:

        > ..toulaa,bardzo lubię Cię czytać,bardzo dziekuje:)))

        A ja jeszcze bardziej:))
        A co do najsmutniejszych rzeczy:
        -jak spadają ostatnie liście jesienne
        -jak sie mówi żegnaj, chociaż jak pisał Twardowski ksiądz "koniec to kłamczuch
        w swiecie nieskończonym"
        -kiedy gaśnie przyjażń
        - myśli o ukochanych po tamtej stronie

        Ale przecież, zdaje sie trwa karnawał więc glowa do góry!!:)))
        Pozdrawiam wszystkich smutasów:)) Zielonych:)))
        • ki_nga Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 20:59
          Kreon Ty sie ze mną nie licytuj:))pozdrawiam:))
      • peter.steele Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 20:04
        choinka moja została rozebrana wczoraj.
        A tak wogóle to nie lubie jej ubierac a tym bardziej rozbierac zdrcydowanie
        wole zabijac karpie.
        peter_blood_butcher
        • fresca Re: Choinki rozbieranie 16.01.04, 20:47
          mordkarpioderca!

          p.s. choinki sie nie rozbiera
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 17.01.04, 09:40
        Bardzo dziękuję, kingo, przyjemność po mojej stronie.


        :))
        • toulaa Jednak wracajac do adremu:) 17.01.04, 09:54
          > a był on taki, żeby podawać najsmutniejsze:((( chwile czy skojarzenia, niech
          będą, skoro czynnosci nie chcemy. Dziękuję kreonowi, że podał:))), żabę kocham,
          więc niech się do mojej rozwlekłości przyzwyczaja, a teraz będzie z grubej rury
          i poważnie:

          Otóż najsmutniejsze, najtragiczniejsze momenty widzimy wtedy, gdy miłość
          odchodzi, a gdy słyszę te słowa, wyobrażam sobie......a zresztą zobaczcie sami,
          co. Dawno nie było tu J. N., więc pozwolę sobie znów Go cytnąć, jest, moim
          zdaniem, świetny do opisywaniu stanu ducha i uczuć.


          Budzę się szarym świtem i chwytam się za serce
          czy coś tam jeszcze bije, czyżbym miał jeszcze szczęście?
          A może już po mnie, bo mam buty woskowane
          ku śmierci kołowrotek, bezsensowny ten sam ranek.

          Nie ma z kim, nie ma o czym, nie ma co i nie ma jak
          nie ma gdzie i nie ma po co, każdy jest z sobą sam.
          Wychudły Don Kichot siodła swą Rozynantę,
          a ślepy bóg za sterem prowadzi nasza łajbę.

          Telefon niech milczy - nagranych uczuć dramat,
          złe wieści jak bezpieka także przychodzą z rana.
          Już na wpół czujny, na wpół złapany w nocy wnyki,
          mógłbym się zaśmiać, lecz mam uśmiech Myszki Miki
          Ranki bym zniszczył.


          W radiu gra Chick Corea - prezenter dobry człowiek -
          zaprawdę jest wesoło niczym w rodzinnym grobie.
          Uśmiecham się jak mumia, mam wory pod oczami,
          różowy świt mnie nudzi, dzień nowy już nie mami.

          Coś mówisz o tym, co byś znów ze mną robić chciała,
          pomału stygnie pościel, dołki po rozgrzanych ciałach.
          Wszystko oblekła szarość - jak orzec czyjąś winę,
          drwal machnął swą siekierą, łączącą przeciął linę.

          Dwa łóżka jak dwa kraje dzielą pograniczne słupy,
          wzdłuż ozdób na tapecie ciągną się kolczaste druty.
          Gdy sen nadejdzie błogi, już nie męczą żadne zmory.
          wszak była we mnie miłość - dziś pusta złość i gorycz.
          Druty bym zniszczył.

          Przeklęta ta godzina, moment, tej chwile przelot,
          gdy rzeczy się wahają pomiędzy czernią a bielą,
          gdy jeszcze półmrok toczy odwieczną wojnę z brzaskiem,
          bezsenność jest cierpieniem, palącym oczy piaskiem.

          A wszystko huczy w głowie i tępo kłuje w boku,
          chciałbym na dobre zasnąć, nie myśleć i mieć spokój.
          Z łokciami na kolanach - słucham, jak łzy twe płyną
          Na życie już za późno - za wcześnie, żeby ginąć.

          Co było jeszcze wczoraj, niepotrzebne dziś nikomu,
          Ostatni kawy łyk, bo nie ma więcej kawy w domu.
          Wszak przyjdzie, co przyjść musi, nadejdzie nieproszone,
          Chleb z masłem zawsze spada nie na tę, co chcesz stronę
          Masło bym zniszczył

          Mówisz mi o nadziei i siecią słów oplatasz,
          co jak szpiegowskie sondy krążą dookoła świata.
          Rozebrać się z piżamy może bym umiał jeszcze,
          dwadzieścia lat mówiłem, dziś już mi się mówić nie chce.

          Z plakatu w ubikacji knur spasły do mnie mruga,
          Pędząc zabiera wszystko spienionej wody struga.
          Spłukuje to, co było i niesie wprost do ścieku,
          a mnie tu przyjdzie zostać, nim zbraknie mi oddechu.

          Macam się po nadgarstku, na dworze prawie świta,
          zegar godziny bije i pogodnym dniem nas wita.
          Już na wpół czujny, na wpół złapany w nocy wnyki,
          mógłbym się zaśmiać, lecz mam uśmiech Myszki Miki
          Miłość bym zniszczył.



          >
    • nonstop Re: Choinki rozbieranie 17.01.04, 11:12
      cóż, tym razem toulaa zabiłaś mię
      i to byłoby na tyle...
      • oldpiernik Re: Choinki rozbieranie...post mortem... 17.01.04, 11:19
        ...mnie też...

        teraz upiornie będę Cię straszył...
        • toulaa Re: Choinki rozbieranie...post mortem... 17.01.04, 11:23
          nonstop napisał:

          cóż, tym razem toulaa zabiłaś mię
          i to byłoby na tyle...



          oldpiernik napisał:

          > ...mnie też...
          >
          > teraz upiornie będę Cię straszył...
          >



          :((((

          Drodzy oui i oldpierniku, nie chciałam..........ech, żyzń takaja sobacza.....:
          (((
          • oldpiernik Re: Choinki rozbieranie...post mortem... 19.01.04, 08:23
            i może nienajsmuniejsz, ale najstraszniejsze są strachy piernikowe, hhehehe ;)))

            bracia bywają sssstraszni ;)
            • toulaa Re: Choinki rozbieranie...post mortem... 19.01.04, 12:15
              oldpiernik napisał:

              >> )
              >
              > bracia bywają sssstraszni ;)


              oj, tak:)))


              >
    • justka3 Re: Choinki rozbieranie 17.01.04, 20:41
      Touleńko:)
      A ja w tym roku się wyjatkowo cieszę, bo moja choinka nadal cała i ŻYWA i stoi
      w slicznej doniczce na balkonie:) Postoi sobie tam rok i znów będę na niej
      wieszała różne różności...:)
      POZDR:))
      just:)
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:12
        Justi:))

        Dobry pomysł miałaś z tą doniczką:))

        Czy myślisz, że w przypadku miłości też by poskutkowało???


        Pozdr.- toulaa_ciekawa_teoretycznie
        • justka3 Re: Choinki rozbieranie 20.01.04, 21:29
          Toulaa:))
          ja tam sie na milosci kompletnie nie znam... nie sprzedaja jej w doniczkach..;)
          just
    • pikus Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 00:01
      toulaa napisała:

      > " Czy może być coś piękniejszego niż wysokie drzewa?"- pytał Poldi Staff.
      > A ja pytam: "Czy może być coś smutniejszego, niż rozbieranie choinki?"
      >
      Oczywiscie, ze moze.

      Pikus
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:39
        pikus napisał:

        > > >
        > Oczywiscie, ze moze.
        >
        > Pikus



        No jo, ale ja właśnie pytam, coooooo??????
        • aps Re: Choinki rozbieranie 20.01.04, 10:58
          toulaa napisała:

          > pikus napisał:
          >
          > > > >
          > > Oczywiscie, ze moze.
          > >
          > > Pikus
          >
          >
          >
          > No jo, ale ja właśnie pytam, coooooo??????
          >


          Po 11.09 to w ogole wszystko sie pozmienialo...

          :-)

          Pikus

    • grau Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 06:09
      MM :))

      sz.
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:41
        grau napisał:

        > MM :))
        >
        > sz.



        sz.:))


        P. S. To Ty do mnie piszesz a o Marylin Monroe myślisz?:)))
        • ki_nga Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:43
          toulla,ide za Toba krok w krok:))))i czekam:))))
          • toulaa Dead man walking??????? 19.01.04, 12:46
            ki_nga napisała:

            > toulla,ide za Toba krok w krok:))))i czekam:))))



            Dziękuję raz jeszcze, kingo:)))

            I miłej zabawy:)))
    • grzegorzkris Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 08:10
      Smutniejsze od rozbierania choinki może być np. rozbieranie staruszki, lub –
      co chyba jeszcze gorsze - rozbieranie się cwi , no tak ..... dziękuję za
      uwagę :-))
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:43
        grzegorzkris napisał:

        > Smutniejsze od rozbierania choinki może być np. rozbieranie staruszki, lub R
        > 11;
        > co chyba jeszcze gorsze - rozbieranie się cwi , no tak ..... dziękuję za
        > uwagę :-))

        Krisiaku, pozwolisz, że ( pozornie nie a propos)publicznie tu wyznam,że
        baaardzo zazdroszcze Kobiecie Twego życia:)))))
        • grzegorzkris Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 15:23
          składam oficyyyjalne podziekowania w imieniu kobiety mojego życia :)))))
          • wojtek32 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 15:31
            grzegorzkris napisał:

            > składam oficyyyjalne podziekowania w imieniu kobiety mojego życia :)))))

            Nie martw się kris, niedługo te lale będą potrafiły pisać
            • grzegorzkris Re: Choinki rozbieranie 20.01.04, 07:34
              no tak , to pewnie zazdrość przez ciebie przemawia :)
              pewnie sam byś sie bardzo chętnie "pobawił" takimi lalami .............. eee
              ale pewnie byś popsuł :)
    • niedowiary Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:00
      No nie, zaraz pękne. Jakie to piękne. Jakie piękne obrazki. Cały klan-wszyscy
      razem. Każdy każdemu słodzi hiehiehie.
      Dziewczyno, masz szczęscie nie widzisz? Zostałaś zauważona przez nonstopa.
      Dobrze ze nie jestem dziewczyną, pewnie i ja bym robił wszystko, żeby się
      przypodobać nonstopowi. Mistrzostwo świata. Nie ma co. Nonstop Cię nie wykpił.
      A swoją drogą, kogo obchodzą Twoje smutki? Tylko Twój Klan.
      Więc weź się nie popisuj, swoją mądrością i zdolnościami. Kogo to obchodzi?
      Twoja znajomość sztuki i języków? Za każdym razem się popisujesz. Egoizm.
      • gatta13 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:32
        niedowiary napisała:

        > No nie, zaraz pękne. Jakie to piękne. Jakie piękne obrazki. Cały klan-wszyscy
        > razem. Każdy każdemu słodzi hiehiehie.
        > Dziewczyno, masz szczęscie nie widzisz? Zostałaś zauważona przez nonstopa.
        > Dobrze ze nie jestem dziewczyną, pewnie i ja bym robił wszystko, żeby się
        > przypodobać nonstopowi. Mistrzostwo świata. Nie ma co. Nonstop Cię nie wykpił.
        > A swoją drogą, kogo obchodzą Twoje smutki? Tylko Twój Klan.
        > Więc weź się nie popisuj, swoją mądrością i zdolnościami. Kogo to obchodzi?
        > Twoja znajomość sztuki i języków? Za każdym razem się popisujesz. Egoizm.



        A wygląda to jak list dziewczyny nie zauważonej przez nonstopa mimo ogromnego
        pragnienia przypodobania się. :))) A egoizmu nie zauważyłam, ale ja od dziecka
        niedowidzę.

        gatta_zza_szkieł
      • grau Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:33
        jest golo
        jest wesolo
        jest slodko
        jest madrze
        jest cudnie

        nie do wiary

        sz.
      • toulaa Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:59
        niedowiary napisała:

        > No nie, zaraz pękne. Jakie to piękne. Jakie piękne obrazki. Cały klan-wszyscy
        > razem. Każdy każdemu słodzi hiehiehie.

        Drogi niedowiary,
        uprzedzam,że telewizor posiadam zaledwie od trzech tygodni, więc nie znam się
        na "Klanie", ale masz śliczny śmiech, taki...hieni. Czy rzęsy również masz
        ładne? To niemożliwe- wtedy byłbyś już moim Ideałem...


        > Dziewczyno, masz szczęscie nie widzisz? Zostałaś zauważona przez nonstopa.
        > Dobrze ze nie jestem dziewczyną, pewnie i ja bym robił wszystko, żeby się
        > przypodobać nonstopowi. Mistrzostwo świata. Nie ma co. Nonstop Cię nie wykpił.

        Ach, czy aby wiesz to na pewno? Powtórz to, błagam, naprawdę nie mogę uwierzyć
        własnemu szczęściu! Straciłam już nadzieję, a tu proszę! za jednym razem
        zostałam zauważona i przez nonstopa , po 5 miesiącach bezowocnych starań, i, co
        doprawdy jest wydarzeniem tyleż nieoczekiwanym, co rozkosznym, jeszcze przez
        taką Perłę Czatu ( chyba) i Forum, jak Ty!!!!! Czego mogłabym pragnąć
        więcej??????*

        > A swoją drogą, kogo obchodzą Twoje smutki? Tylko Twój Klan.

        Hmmmm, czy ten Klan nosi kilty? jeśli tak, to zielone, ok?
        Swoją droga, to wydawało mi się, że jeszcze mam za mało dzieci, by klan
        stworzyć, ale może....


        > .
        * Do nonstopa: Wybacz, oui, ale wygląda na to, że mamy wspólnego " znajomego",
        i że oboje nas bardzo lubi, czemu trudno się dziwić w przypadku dusz boldowo-
        wagowego pokrewieństwa. Hmmmm, szkoda, że nie chce się ujawnić, prawda?
        • grau Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 14:11
          toulaa napisała:

          > >
          > Drogi niedowiary,
          > uprzedzam,że telewizor posiadam zaledwie od trzech tygodni, >


          DVD na nastepne Boze Narodzenie ?
          sz :))
    • gatta13 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:36
      A z najsmutniejszych...
      Stare kalendarze odnajdywane przypadkiem, i zanotowane w nich nazwiska, o
      których już nie pamiętam.
      • maggy Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:58
        nie, no jeszcze smutniej jest jak ktoś ci mówi 'czesc' na ulicy, a ty - jak w
        starym kalendarzu - nijak go nie kojarzysz z żadnym nazwiskiem ;-))
    • zlota.11 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 12:57
      bardzo smutny jest widok Krecika, który płacze siedząc na swoim kopczyku i
      marząc o spodenkach z wielkimi kieszeniami :)
      (joooo)
      • gatta13 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 13:10
        zlota.11 napisała:

        > bardzo smutny jest widok Krecika, który płacze siedząc na swoim kopczyku i
        > marząc o spodenkach z wielkimi kieszeniami :)
        > (joooo)


        Krecik, przy pomocy kolejno: żabki, bociana, jeżyka, borówek, mrówek, raka i
        ptaszka upragnione spodenki dostał. Już nie jest smutny. :)))
      • kamila77 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 14:53
        I jak Teletubisie mowia "pa-pa". I odchodzo.
        • oldpiernik Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 16:13
          smutek jest niczym przy rozpaczy
          kiedy upragniona ostatnia butelka rozpada się wraz z zawartością
          na bardzo chłonnym gruncie
          • gatta13 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 16:20
            Old?? Rozbiłeś ostatnią?
            • hippy_pottamus Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 16:23
              to pewnie o te kamyki, co je sam kazał poukładać koło studni ogrodowej...
              a trunku żal
              zwłaszcza jak to ten malinowy był...
              • gatta13 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 16:35
                A może ten bardzo chłonny grunt to z piernika, co? ;))
                • hippy_pottamus Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 16:45
                  neee gatta, wtedy by nie rozpaczal ;-0 [chyba, ze obludnie] ;-)
                  • gatta13 Re: Choinki rozbieranie 19.01.04, 17:17
                    Przy którejś ścieżce widziałam piwniczkę, ale ścieżki tak się plączą... Hmm, to
                    chyba nie ten wątek? ;))
Pełna wersja