Po drugiej stronie lustra...

16.01.04, 22:42
co jest?

Ściana. A za tą ścianą jeszcze jedna albo i kilka następnych. Potem ulica i
kilka skrzyżowań. W ten sposób bez mapy można dojść do niejednego lasu i
morza niejednego. Mogą być - wedle uznania - Wyspy Kanaryjskie, Ural,
wrzosowiska w Irlandii... Kto co woli. Oto wygoda podróży w wyobraźni

Panna
    • luckyman1 Re: Po drugiej stronie lustra... 17.01.04, 15:07
      hahahaha w wyobrażni, to ja Marsa juz dawno zdobyłem.
      Pozdrowienia
    • jadowita.zmijka Re: Po drugiej stronie lustra... 20.01.04, 11:23
      panna_mieta_pachnaca napisała:

      > co jest?
      >
      > Ściana. A za tą ścianą jeszcze jedna albo i kilka następnych. Potem ulica i
      > kilka skrzyżowań. W ten sposób bez mapy można dojść do niejednego lasu i
      > morza niejednego. Mogą być - wedle uznania - Wyspy Kanaryjskie, Ural,
      > wrzosowiska w Irlandii... Kto co woli. Oto wygoda podróży w wyobraźni
      >
      > Panna


      Tej! Mientka!
      A co Ty tak się w lustrze przeglądasz, hę? Piękniejsza już nie będziesz ;-P
      Za to brzydsza będziesz i pomarszczona - to za ten kumbajn dla mię ;-P
Pełna wersja