oranje
19.01.04, 23:51
Panie Tyldo – Twój post niczego nie zmieni.
1. Każda społeczność, realna czy wirtualna, rządzi się swoimi prawami.
2. Prawa te ustanawiają ustawodawcy.
3. Ciała ustawodawcze tworzą: (1) namaszczeni przez Stwórcę Społeczności,
oraz (2) powołani wtórnie poprzez tych pierwszych namaszczonych.
4. Tych drugich zawsze jest więcej.
5. Oczywiście, że Ci powołani wtórnie są bardziej ideologiczni, bo już tak to
jest, że neofici w misteriach wierzą zawsze w swą misję (a dziwnym trafem
żaden papież nie pojechał na krucjatę do Ziemi Świętej).
6. Tymczasem misteria odprawiane są nie po to, by zbliżyć ideał, ale po to,
by ideału tego stać się symbolem.
7. O „staniu się symbolem” marzą ci drudzy (często nie uświadamiają sobie
tych marzeń).
8. W tym momencie każdy prosty i początkowo zrozumiały przez wszystkich ryt
doznaje „dobrodziejstw oddolnej inicjatywy”; pojawiają się najpierw nowe
normy wykroczeń i stare kary. Później już nie sposób zwyczajnie się
dowiedzieć - bez ściemniania o „starych prawach, które wszyscy dobrze znamy” -
za co ucina się palec, a za co rękę.
9. Tym samym zanika sens stawiania takich jak Twoje pytań, bo jedni chowają
się za drugich, a drudzy nie wiedzą co odpowiedzieć, bo skąd niby mogliby
wiedzieć?! Cała zaś reszta funkcjonuje w systemie, nie za bardzo zresztą
wiedząc o co w nim chodzi i nie ważąc się choćby na milczenie. Stąd bełkot
wydają nie związany z tematem, bo wiedzą co mogliby stracić. Mogliby stracić
nadzieję (większość nie przyzna się do niej nigdy-przenigdy) na godzinę
powołania i możliwość przypinania szarf i orderów.
10. Ani żadnej rzeczy, która Jego jest - cbdu.