Tu leży kasztan.

20.01.04, 12:14

    • niebieskooka.diablica Re: Tu leży kasztan. 20.01.04, 12:19
      Pijany? ;-P
      • panna_mieta_pachnaca Re: Tu leży kasztan. 20.01.04, 12:31
        czy martwy ;P ?
        • urszulka_ma Re: kasztan...sobie "bryka"... 20.01.04, 12:41
          panna_mieta_pachnaca napisała:

          > czy martwy ;P ?

          po co martwy ma leżeć...?
          ja go podniosę..cztery patyki dołożę...
          teraz kasztan jak stołek...
          udaje konika i sobie bryka...:)))
    • grau Re: Tu leży kasztan. 20.01.04, 14:33
      juz go podnieslem

      sz.
      • hippy_pottamus Re: Tu leży kasztan. 20.01.04, 14:37
        ciekawe czy on sie czuje podniesiony?? [np. na duchu] ;-)
      • halina501 Re: Tu leży kasztan. 20.01.04, 14:41
        ...pęknięta na pół kolczasta ,zielona koszulka z białą podszewką leży obok.A on
        lśni brązowymi ,gładkimi bokami i dumnie wystawia biały brzuszek.
        • urszulka_ma Re: tarcza na smuteczki....:))) 20.01.04, 15:05
          halina501 napisała:

          > ...pęknięta na pół kolczasta ,zielona koszulka z białą podszewką leży obok.A
          on
          >
          > lśni brązowymi ,gładkimi bokami i dumnie wystawia biały brzuszek.


          tak...
          koszulka kolczasta będzie wykorzystana
          można zrobić.. kasztanowi tarcze
          do wszystkich smutków..odganiania!
          i..uśmiechu przywoływania...:)))
    • niebieskooka.diablica Re: Tu leży kasztan. 20.01.04, 14:47
      Szary!
      Ty złodzieju!
      Oddawaj tego kasztana!
      Połóż go!
    • wichrowe_wzgorza Re: Tu leży kasztan. 20.01.04, 23:02
      Czy to upadły kasztan był z dojrzałości? A może za młodu z kolcami zerwany???:)
      Co na to kasztan?
    • gatta13 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 12:07
      Śnieg go przysypał.
      • halina501 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 15:22

        gatta13 napisała:

        > Śnieg go przysypał


        ...ale nie marznie.Igloo sobie zbudował:-))))))))
        • urszulka_ma Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 15:35
          halina501 napisała:


          > ...ale nie marznie.Igloo sobie zbudował:-))))))))

          podoba mi się to "igloo"..widziałaś Halinko..?..odwiedzimy go tam?:))))
          • halina501 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 15:41
            urszulka_ma napisała:

            > halina501 napisała:
            >
            >
            > > ...ale nie marznie.Igloo sobie zbudował:-))))))))
            >
            > podoba mi się to "igloo"..widziałaś Halinko..?..odwiedzimy go tam?:))))





            Może nie przeszkadzajmy im teraz Urszulko ... ;)))
            • urszulka_ma Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 15:58
              halina501 napisała:

              > urszulka_ma napisała:
              >
              > > halina501 napisała:
              > >
              > >
              > > > ...ale nie marznie.Igloo sobie zbudował:-))))))))
              > >
              > > podoba mi się to "igloo"..widziałaś Halinko..?..odwiedzimy go tam?:))))
              >
              >
              >
              >
              >
              > Może nie przeszkadzajmy im teraz Urszulko ... ;)))


              no widzisz jaka ja jestem..:(((..już poleciałam..tam..:(((..i swoje trzy grosze
              napisałam..;(((
              • halina501 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 16:05
                urszulka_ma napisała:

                > halina501 napisała:
                >
                > > urszulka_ma napisała:
                > >
                > > > halina501 napisała:
                > > >
                > > >
                > > > > ...ale nie marznie.Igloo sobie zbudował:-))))))))
                > > >
                > > > podoba mi się to "igloo"..widziałaś Halinko..?..odwiedzimy go tam?:))
                > ))
                > >
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > Może nie przeszkadzajmy im teraz Urszulko ... ;)))
                >
                >
                > no widzisz jaka ja jestem..:(((..już poleciałam..tam..:(((..i swoje trzy
                grosze
                >
                > napisałam..;(((


                Urszulka _za trzy _ z kruszcu najcenniejszego _ groszy :)))))
                • halina501 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 16:14
                  halina501 napisała:

                  > urszulka_ma napisała:
                  >
                  > > halina501 napisała:
                  > >
                  > > > urszulka_ma napisała:
                  > > >
                  > > > > halina501 napisała:
                  > > > >
                  > > > >
                  > > > > > ...ale nie marznie.Igloo sobie zbudował:-))))))))
                  > > > >
                  > > > > podoba mi się to "igloo"..widziałaś Halinko..?..odwiedzimy go ta
                  > m?:))
                  > > ))
                  > > >
                  > > >
                  > > >
                  > > >
                  > > >
                  > > > Może nie przeszkadzajmy im teraz Urszulko ... ;)))
                  > >
                  > >
                  > > no widzisz jaka ja jestem..:(((..już poleciałam..tam..:(((..i swoje trzy
                  > grosze
                  > >
                  > > napisałam..;(((
                  >
                  >
                  > Urszulka _za trzy _ z kruszcu najcenniejszego _grosze
                  (oczywiście):)))
                  • urszulka_ma Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 16:48
                    > > > > > podoba mi się to "igloo"..widziałaś Halinko..?..odwiedzimy
                    > go tam?:))

                    Halinko..myślałam..o nowym "ogrodzie"..:)))..popatrz dobrze w ogrodzie..:))))
                    • gatta13 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 19:19
                      Urszulko... byłam, ale igloo nie zauważyłam. :)) Trochę tam cieplej jednak. :))
                      • urszulka_ma Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 23:07
                        gatta13 napisała:

                        > Urszulko... byłam, ale igloo nie zauważyłam. :)) Trochę tam cieplej
                        jednak. :))

                        igloo..to domek..który broni przed zimnem:)))wewnątrz jest bardzo cieplutko:)))
                        • gatta13 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 23:49
                          urszulka_ma napisała:

                          > gatta13 napisała:
                          >
                          > > Urszulko... byłam, ale igloo nie zauważyłam. :)) Trochę tam cieplej
                          > jednak. :))
                          >
                          > igloo..to domek..który broni przed zimnem:)))wewnątrz jest bardzo
                          cieplutko:)))


                          Po drodze też nie zmarzłam. :))))
        • halina501 Re: Tu leży kasztan. 24.01.04, 15:38
          Ale,ale...kaszatn nie jest sam!.Tuli się w przytulnym igloo do pięknej Pani
          kasztanowej.Oj będzie wysyp kasztaniątek lśniącobrązowobokich i
          bialobrzuśnych jesienią;))
          • gatta13 Re: Tu leżą... dwa kasztany? 24.01.04, 15:42
            halina501 napisała:

            > Ale,ale...kaszatn nie jest sam!


            :)))
            • r_u_s_h Kominkowe kasztany :) 25.01.04, 04:45
              Gatta, ten kasztan na siostrę? :))) Gatta, pieczone kasztany są dobre, a
              kominek już mamy, więc gdy nam czasu starczy, to pomyśimy, co? :))))
              • halina501 Re: Kominkowe kasztany :) 25.01.04, 09:37
                _u_s_h napisał:

                > Gatta, ten kasztan na siostrę? :))) Gatta, pieczone kasztany są dobre, a
                > kominek już mamy, więc gdy nam czasu starczy, to pomyśimy, co? :))))


                r_u_s_h - kasztanożerca ;))))


                • urszulka_ma Re: ten kasztan .... 25.01.04, 10:21
                  ..nie jest jadalny..!!!


                  ..."Powiedział Pan, powiedział Pan:
                  "Daję Wam ogień,
                  Podajcie sobie ręce i żyjcie w zgodzie,
                  żyjcie w zgodzie z ptakami.
                  Niech płoną serca i oczy Wasze
                  niech nigdy nie znają łez.
                  Nie znają łez."

                  Odszedł, a ciało swe pogodził z ptakiem.
                  I wiecznym cierpieniem
                  I była miłość i była zgoda,
                  Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

                  Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
                  I lunął straszny deszcz.
                  Wtedy krzyknął ktoś i chłód ogarnął wszystkie serca,
                  A w oczach pojawił się strach.
                  Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
                  I upiekli ptaki!...
                  ..upiekli ptaki!..."

              • gatta13 Re: Kominkowe kasztany :) 25.01.04, 13:33
                r_u_s_h napisał:

                > Gatta, ten kasztan na siostrę? :)))

                Sądząc z tego, co napisała Halinka, to chyba nie jest to siostra. :))) Chociaż
                ja nie wiem, jak tam u kasztanów z kazirodztwem. ;))

                > więc gdy nam czasu starczy

                Rush? Starczy nam czasu na cokolwiek poza...? :)))
                • r_u_s_h Re: Kominkowe kasztany :) 25.01.04, 22:03
                  No najpierw tchnęli życie w kasztana, jakąś kasztankę mu znalały, a teraz
                  rush morderca, jessooo... kasztanożerca, straszne :))) Ja przepraszam kasztana
                  i Jego Panią, już nie chcę jeść pieczonych kasztanów. Będziemy zatem Gatta
                  przy kominku sobą się karmić :))))

                  Ula, dzięki za ten tekst, przypomniałaś mi i skusiłem się wrócić do tego -
                  to "Dzień w którym pękło niebo" (Dżemu). Piękne, właśnie słucham,
                  pozdrawiam :))))
                  • urszulka_ma Re: Kominkowe kasztany :) 25.01.04, 23:41
                    r_u_s_h napisał:

                    > No najpierw tchnęli życie w kasztana, jakąś kasztankę mu znalały, a teraz
                    > rush morderca, jessooo... kasztanożerca, straszne :))) Ja przepraszam
                    kasztana
                    > i Jego Panią, już nie chcę jeść pieczonych kasztanów. Będziemy zatem Gatta
                    > przy kominku sobą się karmić :))))

                    > Ula, dzięki za ten tekst, przypomniałaś mi i skusiłem się wrócić do tego -

                    > to "Dzień w którym pękło niebo" (Dżemu). Piękne, właśnie słucham,
                    > pozdrawiam :))))
                    >


                    czasami warto wrócić..do dobrych tekstów..one wiele mówią..
                    zapominamy o "ptakach" i chcemy je tylko "zjadać"...
                    Ten kasztan jest wyjątkowy..miał być takim "ptakiem"..

                    ale nie martw się..rush..kasztany jadalne też istnieją:))))
                    dla Ciebie na życzenie proszę łap..:)))))))

                    www.gastronomie.pl/produkty/kasztany/zamowienie.phtml

                    pozdrawiam:)))
                    • gatta13 Re: Kominkowe kasztany :) 26.01.04, 06:34
                      No to są i dla nas kasztany, Rush. :)) Tylko bardzo Cię proszę, nie puree. ;))
                      No i nie wiem jednak, jak będzie z czasem...
                      • r_u_s_h Re: Kominkowe kasztany :) 27.01.04, 05:38
                        Wierzę Gatta, że swoim towarzystwem się nie znudzimy, to nie wiadomo ile
                        czasu byśmy mieli, to zawsze mi będzie za mało.
                        Kasztany wybrałem, Ula złota kobieta, nie chciała ze mnie kasztanożercy
                        zrobić to mi pomogła. Ula dzięki :)
                        Gatta myśl coś, bo już pół zapasów zimowych mi opału poszło, a Ciebie
                        dalej ani śladu :))) Buziaki :)))) (zaraz nas wygonią stąd, ale no co? o
                        kasztanach jest cały czas) :))))
                        • halina501 Re: Kominkowe kasztany :) 27.01.04, 07:14
                          Ciekawe,czy kasztan ma łaskotki...
                        • gatta13 Re: Kominkowe kasztany :) 27.01.04, 22:53
                          r_u_s_h napisał:

                          > Wierzę Gatta, że swoim towarzystwem się nie znudzimy, to nie wiadomo
                          ile czasu byśmy mieli, to zawsze mi będzie za mało.

                          Mam nadzieję, że oprócz czynności stricte okołokominkowych będą inne
                          atrakcje? :))

                          > Kasztany wybrałem, Ula złota kobieta, nie chciała ze mnie kasztanożercy
                          > zrobić to mi pomogła. Ula dzięki :)

                          Ula, i ja dziękuję, puree mnie przeraziło jednak troszkę. :)

                          > Gatta myśl coś, bo już pół zapasów zimowych mi opału poszło, a Ciebie
                          > dalej ani śladu :)))

                          I pewnie jeszcze konstruktywnie myśleć mam, co?

                          >Buziaki :))))

                          Buziaki :))))_

                          >(zaraz nas wygonią stąd,

                          ee, nie będą tacy... prawda?

                          >ale no co? o kasztanach jest cały czas) :))))
                          • r_u_s_h Re: Kominkowe kasztany :) 28.01.04, 03:57
                            Gatta widzę rozbrałaś mój tekst zdanie po zdaniu :))Przy kominku będzie
                            ciepło, to rozumiem, że to przenośnia - będziemy więcej rozbierać? :))))
                            Myśl jak chcesz, tylko pogoń myśli, bo ja już drugą ratę kredytu spłacam
                            za ten kominek, a jeszcze żadnej radości on nie przyniósł :))
                            Trzymaj się mocno mojego ramienia, ja się trzymam mocno futryny i może nas
                            stąd nie ruszą, chyba, że ktoś mi kasztany wysypie pod stopy i one jak mnie do
                            tego wątku przywiodły, tak z poślizgiem (z hukiem) wylecimy :)))
                            Buziak :))))
                            • halina501 Re: Kominkowe kasztany :)Nasycenie 28.01.04, 09:49
                              Emil Zegadłowicz

                              -Jestem cichym wołaniem-
                              -ciepłem jesteś ,oddaniem-
                              -teraz jesteś znużeniem-
                              -a ja jeszcze płomieniem-

                              -przed świtaniem ,nad ranem
                              cała pachniesz kasztanem-
                              -mówisz do mnie westchnieniem-

                              -oczy pachną błękitem-
                              -dłonie nagrzanym żytem
                              -oddech nasieniem-

                              Jest kasztan?Jest;-))
                            • gatta13 Re: Kominkowe kasztany :) 28.01.04, 20:05
                              r_u_s_h napisał:

                              > Gatta widzę rozbrałaś mój tekst zdanie po zdaniu :))

                              Zawsze lubiłam rozbiór... logiczny. :)))

                              >Przy kominku będzie ciepło,

                              To jeszcze nie jest? Nie czekasz tam na mnie w ciągłej gotowości z...
                              kasztanami?

                              >będziemy więcej rozbierać?

                              Ale to już będzie rozbiór nielogiczny :))

                              > Myśl jak chcesz, tylko pogoń myśli

                              Moje myśli... są dużo dalej ;))

                              > bo ja już drugą ratę kredytu spłacam
                              > za ten kominek, a jeszcze żadnej radości on nie przyniósł :))

                              Jeszcze się nic nie zdarzyło, a Ty już wypominasz? ;)

                              > Trzymaj się mocno mojego ramienia, ja się trzymam mocno futryny i może nas
                              > stąd nie ruszą,

                              Trzymam się... Ale jak już jesteśmy blisko drzwi, to może wyskoczymy na
                              momencik? :)))

                              Buuuuuuuuuuuuziak, Rushu.
                              • halina501 Re: Kominkowe kasztany :) 29.01.04, 14:08
                                Kasztany


                                Mówiłaś włosy masz jak kasztany
                                i kasztanowy masz oczu blask
                                i tak nam dobrze mój kochany
                                wśród złotych liści wiatru i gwiazd

                                Gdy wiatr kasztany otrząsł gradem
                                szepnełaś nagle zniżając głos
                                odjeżdżam dzisiaj lecz tam gdzie jadę
                                zabiorę z sobą tę zółtą noc

                                Kochany kochany
                                lecą z drzewa jak wtedy kasztany
                                wprost pod stopy par roześmianych
                                jak rudy lecą grad

                                Jak w noc gdy w alejce
                                rudy kasztan ci dałam i serce
                                a ty rzekł mi trzy słowa nie więcej
                                że kochasz mnie i wiatr

                                Już trzecia jesień park nasz wyzłaca
                                kasztany lecą z drzew trzeci raz
                                a twoja miłość do mnie nie wraca
                                choć tyle błyszczy liści i gwiazd

                                I tylko rudy kasztan mi został
                                mały talizman szczęśliwych dni
                                którą wiatr może zanieść ci
                                w tę piękną pogodną noc

                                Kochany...

                                słowa K.Wodnicka

                              • r_u_s_h Re: Kominkowe kasztany :) 01.02.04, 03:42
                                gatta13 napisała:
                                >
                                > Trzymam się... Ale jak już jesteśmy blisko drzwi, to może wyskoczymy na
                                > momencik? :)))
                                >
                                > Buuuuuuuuuuuuziak, Rushu.

                                Długo mnie nie było, znakiem tego Gatta gdzieś wyskoczyliśmy :))) tylko
                                cii... ze szczegółami :))

                                Buźka Gatta :))

    • peter.steele Re: Tu leży kasztan. 31.01.04, 01:22
      chwala jego pamieci
    • ich_bin Re: Tu leży kasztan. 31.01.04, 11:23
      Mniej romantycznie,ale czy wiedzieliscie,ze:
      polscy uchodzcy nazywaja Austriakow kasztanami?
      • r_u_s_h Re: Tu leży kasztan. 01.02.04, 03:44
        ich_bin napisała:

        > Mniej romantycznie,ale czy wiedzieliscie,ze:
        > polscy uchodzcy nazywaja Austriakow kasztanami?

        Isia, Ty nie pytaj czy wiemy, tylko powiedz dlaczego. Wiem, że mój dziadek na
        konia mówił "kasztan", ale na pewno nie był on z Austrii :))
    • ich_bin Re: Tu leży kasztan. 01.02.04, 11:11
      rush,prawdobodobnie ta nazwa wywodzi sie stad ,ze Austriacy jedza kasztany.
      Dla uchodzcow to bylo nowoscia widziec na Placu Stefana w Wiedniu stoiska z
      kasztanami.
      Jadlam je,nawet mi smakowaly.Jadlam jako Polka i nie myslalam jeszcze wtedy,ze
      na Austriakow mowi sie "kasztany".
      Czlowiek uczy sie cale zycie i glupim umiera.
      • halina501 Re: Tu leży kasztan. 06.02.04, 14:21
        Już dosyć się należał.
        Poczuł wiosnę i teraz pręży wszystkie swoje członki.
        Czas wypuścić korzonki
        Wrosnąć w glebę żyzną,
        Wiotką łodyżkę wypuścić do słońca.

        I tak bez końca,bez końca,bez końca....

        Z ciepłymi przedwiosennymi pozdrowieniami
        Halina
        • gatta13 Re: Tu leży kasztan. 06.02.04, 22:38
          Niniejszym oświadczam, upoważniona przez niżej wymienioną, że kasztan został
          zabrany przez Rybkę i teraz on leży obok niej i dobrze im razem.

          "Kiedy nie wiesz jak zacząć, zacznij od TU LEŻY KASZTAN, a potem się zobaczy,
          co będzie dalej. " Kubuś Puchatek. :)

          P.S. Rush? Co będzie dalej? Za tym pierwszym dalej? ;)))(Ciii...)
          • r_u_s_h Re: Tu leży kasztan. 07.02.04, 10:47
            gatta13 napisała:

            > P.S. Rush? Co będzie dalej? Za tym pierwszym dalej? ;)))(Ciii...)

            Za pierwszy dalej, tak jak z górą, lasem, rzeką - będzie drugie dalej i
            jeszcze może kilka. Ważne, żeby w lesie się nie pogubić i górę pokonywać
            wspólnie, a nie mijać z dwóch różnych stron.

            P.S. Dalej mogą być chrzciny Gatta :)) (ale ciiii....)
            • ryszq Re: Tu leży kasztan. 07.02.04, 11:11
              r_u_s_h napisał:
              P.S. Dalej mogą być chrzciny Gatta :)) (ale ciiii....)

              --------------------------------------------------------------------------------

              Za sprawą kolei:

              Pociąg był opóżniony
              i ztej oto przyczyny
              gdym jechał na wesele-
              tafiłem na chrzciny..:)))
            • gatta13 Re: Tu leży kasztan. 08.02.04, 13:28
              r_u_s_h napisał:

              > P.S. Dalej mogą być chrzciny Gatta :)) (ale ciiii....)


              Kasztan już ochrzczony. :)))
    • peter.steele Re: Tu leży kasztan. 08.02.04, 14:03
      Tu leży kasztan Chwała jego pamięci
Pełna wersja