Jest piąta nad ranem.....

02.02.04, 05:14
.....już skończył się styczeń.
List piszę do Ciebie
pełen ciepłych życzeń.

W Warszawie jest zimno,
poza tym zmian żadnych,
z głowy nie chce zniknąć
krąg myśli bezładnych.

A ja do dziś mam ten uschły już kwiat
wiem, że gdy dawałeś go mi,
myslałeś już, by odejść w świat....
I czy odejść ot tak...

itd.


Z poważaniem- toulaa_famous_blue_raincoat
    • toulaa Tribute to Leonard Cohen 02.02.04, 05:26
      It's four in the morning, the end of December
      I'm writing you now just to see if you're better
      New York is cold but I like where I'm living
      There's music on Clinton Street all through the evening.

      Yes and Jane came by with a lock of your hair
      she said that you gave it to her
      that night that you planned to go clear
      did you ever go clear?

      sincerely- L.Cohen


      A Maciej Zembaty:


      Jest czwarta nad ranem,
      Już kończy się grudzień.
      List piszę do Ciebie-
      czy dobrze się czujesz?

      W New Yorku jest zimno,
      poza tym w porządku,
      muzyka na Clinton street gra na okrągło.

      A Jane do dziś kosmyk włosów ma Twych
      wiem, że gdy dawałeś go jej
      myslaleś już o tym, by zwiać...
      Lecz niełatwo jest zwiać.

      Z poważaniem- L. Cohen.
      • nonstop Tribute to Smok Wawelski 02.02.04, 08:19
        Jest blisko dziewiąta,
        Zaczyna się luty,
        Znów będę dla Ciebie-
        Kolejne szyć buty.

        W Nienacku dość ciepło,
        Śnieg stopniał niedawno,
        Piec szumi muzyką bierwion suchych pradawną.

        Ach, jakie to piękne, tak siedzieć w warsztacie
        I skórę przykrawać nożykiem po tacie
        Już dawno myślałem nad zmianą zawodu
        Lecz szewcem mię ojciec uczynił za młodu.

        Z poważaniem- Sz. Dratewka
        • toulaa Re: Tribute to Smok Wawelski 02.02.04, 09:50
          Dratewko, jesteś Wielki!:)

          toulaa_ czytająca_ " O nonie, co czatowiczom szył buty"
      • wojtek33 Re: Tribute to Leonard Cohen 02.02.04, 10:00
        Toula, specjalnie to robisz? Najulubieńszy kawałek Cohena na to forum wrzucić
        jest bardzo nie fair! Dobrze, że choć bez fragmentu o róży w zębach. Wiesz, że
        za każdym razem, gdy tego słucham mam (gdzieś tam) mrówki? Jak tu wylądują RS,
        Dylan itp. to naprawdę Cię wyszarzę! ;-)))

        p.
        wojtek
        • toulaa Especially for woj once again:) 02.02.04, 10:52
          W swe miejsce na forum zabierze Cię toulaa,
          Możesz czytać jej " poezje",
          Choć to Ciebie nie rozczula,
          Wiesz, że trochę źle ma w głowie( oj, racja:)
          I dlatego chce być tutaj...


          Poczęstuje Cię Cohenem,
          a na deser Rolling Stones'em,
          wiesz, że czytać jej nie sposób,
          choć na czacie rzucisz czasem krótkie " cześć":)


          I już chcesz ją zignorować,
          chcesz " wyszarzyć" posty jej,
          lecz myślisz-dam jej drugą szansę,
          bo Cohenem czułe struny tknęła me..*


          *które i wojtek33 posiada- quod erat demonstrandum. Howgh!


          Hehe, woj, czyśbyś powoli stawał się mym Natchnieniem?:) Wiem, że nie
          przeczuwałeś tego w najkoszmarniejszych snach, że takiego gada na własnej
          piersi wyhodujesz, ale nie bój, juz kończę z Dziewicowatością i wracam do
          tonorum zloslivorum.

          A jeszcze tylko jedno pytanie:

          gdzie masz te mrówki, gdy słuchasz Cohena?:P
          • toulaa Susanne naprawdę:) 02.02.04, 11:38
            Suzanne takes you down to her place near the river
            You can hear the boats go by
            You can spend the night beside her
            And you know that she's half crazy
            But that's why you want to be there
            And she feeds you tea and oranges
            That come all the way from China
            And just when you mean to tell her
            That you have no love to give her
            Then she gets you on her wavelength
            And she lets the river answer
            That you've always been her lover

            And you want to travel with her
            And you want to travel blind
            And you know that she will trust you
            For you've touched her perfect body with your mind


            Zuzanna

            tłumaczenie Maciej Zembaty

            W swe miejsce nad rzeką
            Zabiera cię Zuzanna
            Możesz słuchać plusku łodzi
            Możesz zostać z nią do rana
            Wiesz, że trochę źle ma w głowie
            Lecz dlatego chcesz być tutaj
            Proponuje ci herbatę
            Oraz chińskie pomarańcze
            I gdy właśnie chcesz powiedzieć
            Że nie możesz jej pokochać
            Zmienia twoją długość fali
            I pozwala mówić rzece
            Że się zawsze w niej kochałeś

            I już chcesz z nią powędrować
            Powędrować chcesz na oślep
            Wiesz, że ona ci zaufa
            Bowiem ciała jej dotknąłeś
            Myślą swą
    • smok_telesfor Re: Jest piąta nad ranem..... 02.02.04, 13:23
      copy&paste dobrze ci wychodzi, a jaki w tym cel? nie masz co robić?
      no i jak tu nie przyznać racji stwierdzeni iż "Rozum to zdolność do działań
      całkowicie niepotrzebnych i bezcelowych"

      smok_telesfor
      • grau Re: Jest piąta nad ranem..... 02.02.04, 13:27
        smok_telesfor napisał:

        > copy&paste dobrze ci wychodzi, a jaki w tym cel? nie masz co robić?
        > no i jak tu nie przyznać racji stwierdzeni iż "Rozum to zdolność do działań
        > całkowicie niepotrzebnych i bezcelowych"
        >
        > smok_telesfor

        czy to jest napad ?

        sz.
        • binka Re: Jest piąta rano..... 02.02.04, 15:04
          Jest piąta rano
          noc boryka się z dniem
          nasze myśli rozbiegane niełatwo znajdą sen....

          Waglewski z płyty "Waglewski żonie"-niestety kaseta mi sie zawieruszyła i nie
          pamietam dalej, a to jest pieeeekneeeeee

          ps z dedykacją dla X
      • urszulka_ma Re: Jest piąta nad ranem..... 02.02.04, 21:04
        smok_telesfor napisał:

        >a jaki w tym cel?

        > smok_telesfor

        jak to jaki..?..bajka do poczytania
        osoby występujace:
        ..smok wawelski
        ..szewczyk..
        no i smok_telesfor który zastanawia się nad celem tej bajki..to mało..?:)))
    • gepard1 Re: Jest piąta nad ranem..... 02.02.04, 15:56
      To ja może coś z SDM :)
      " Czwarta nad ranem
      MOże sen przyjdzie może mnie odwiedzisz
      Czwarta nad ranem
      Może sen przyjdzie może mnie odwiedzisz ...."
      :-))))
      • urszulka_ma Re: Jest piąta nad ranem..... 02.02.04, 21:08
        gepard1 napisał:

        > Może sen przyjdzie może mnie odwiedzisz ....

        Gep..troszkę daleko mieszkasz..;))))
        ale..graj pośpiewamy..:)))
    • peter.steele Re: Jest piąta nad ranem..... 02.02.04, 23:05
      Toulaa to mozesz sobie z powodzeiem zaspiewać

      Godzina piata, minut trzydziesci
      Kiedy pobudka zagrala
      Grupa rezerwy szla do cywila
      Niejedna panna plakala
      Chodzi zandarmeria kolo mego domu
      Dlugo nie pochodza, bo ja tu nie mieszkam
      Chodzi zandarmeria w nocy po kryjomu
      Dlugo nie pochodza, bo ja tu nie mieszkam
      Wzieli juz do armii Jozka i Franciszka
      Ale mnie nie wezma, bo ja tu nie mieszkam
      Wzieli cala wioske, wywiezli do Leszna
      Lecz mnie nie wywieza, bo ja tu nie mieszkam
      Przyszla zandarmeria: gdzie jest ten kolezka?
      A matula rzekla: on juz tu nie mieszka
      Byli tez zandarmi u mojego tescia
      Tesc sie tylko zasmial, on juz tu nie mieszka
      On jest temu winien, on jest temu winien
      Zakapowac go powinien
      On jest temu winien, on jest temu winien
      Zakapowac go powinien
      Dawali kolegom szopena i mieszka
      Koledzy mowili: on juz tu nie mieszka
      Straszyli Andrzeja i pytali Leszka
      Oni tez mowili, ze ja tu nie mieszkam
      Byli po cywilu u grubego Wieska
      Lecz go nie zastali, on jak ja nie mieszka
      Byli u Beaty, Goski no i Grzeska
      Co odpowiedzieli? On tutaj nie mieszka
      Po szerokim stawie plywaja labedzie
      Kto do wojska nie chce, ten w Orzyszu bedzie
      Mamy, mamy fujare takiego, co zadenucjowal
      Przyjaciela swego
      Godzina piata, minut trzydziesci
      Kiedy pobudka zagrala
      Grupa rezerwy szla do cywila
      Nie jedna panna plakala
      Niejednej pannie zal sie zrobilo
      I serce z bolu zadrzalo
      Bo jej kochanek szedl do cywila
      A jej sie dziecko zostalo
      • olek Re: Jest piąta nad ranem..... 03.02.04, 10:19
        truskawka kisielowa - jak zwykle strzal w dziesiatke a nawet w jedenastke
Pełna wersja