rzeczy do wyjasnienia

05.02.04, 14:51
Poniewaz rzeczy, stany rzeczy, zdarzenia wymagaja wyjasnien,
objasnienia, wytlumaczenia , postaram sie wyjasnic pare rzeczy
na ktore nie zwracamy uwagi, przechodzimy obok nich obojetnie
i za przeproszeniem mamy je gdzies. Na ten przyklad przystanki.
Zwykle, autobusowe, otoz sprawa jest prosta, przystanki nie sa
dla przystankowiczow czyli spacerowiczow przystajacych na przystankach,
sa one miejscami w ktorych zmeczone autobusy moga choc na chwile
przystanac, odsapnac. Fakt ze autobusy miejskie sa czerwone nie wynika
wcale z upodobania wladz miejskich do koloru farby a wynika mianowicie
z faktu slabej kondycji autobusow miejskich i zaczerwienienia lica z powodu
slabej kondycji wyzej wymienionych. Mniemanie moge poprzec faktem
nie wyssanym wcale z palca a z porownania maratonczykow czyli autobusow
dalekobieznych rzadko kiedy czerwonych z zasapanymi czerwonymi
przystankujacymi astmatykami co najwyrazniej ponad wszelka watpliwosc
wyklucza moja pomylke.
Jesli ktokolwiek moze wytlumaczyc inne zjawiska pozornie, podkreslam pozornie
"zwyczajne" bede wdzieczny, nie oczekuje tez zbyt wiele bo nie lubie czekac.

Z powazaniem, pasazer
    • halina501 Re: rzeczy do wyjasnienia 05.02.04, 14:57
      Kocham autobusy.Od dzisiaj będę je brała na kolana.
      • halina501 Re: rzeczy do wyjasnienia 05.02.04, 17:36
        ...na barana.

        Pozdrawiam baran
    • hippy_pottamus Re: rzeczy do wyjasnienia 05.02.04, 16:13
      Drogi Sir ;-)
      czerwona karnacja autobusow miejskich w polaczeniu z ich powszechnym kichaniem,
      parskaniem tudziez wydzielaniem z siebie wyjatkowo cuchnacych bekniec kaze
      zaliczyc je do klasy astmatycznych ”pink puffers” czyli autobusow walczacych o
      kazdy kolejny lyk mieszanki paliwowej zbytnio wzbogaconej olejem z
      nieszczelnego silnika.
      tymczasem PKS-y, zwyczajowo w kolorze niebieskim, to przedstawiciele tzw. ”blue
      bloaters”, ktorzy mimo braku kondycji dawno juz zarzucili walke o swieza
      benzynke i z czysta rezygnacja wloka sie powolutku rozmaitymi zupelnie
      nieekspresowymi drogami, rzezac cichutko przy pokonywaniu kazdego kolejnego
      wzniesienia...
      to tyle tytulem :-)
      zdrowka - hip[ek]
      • oldpiernik Re: rzeczy do wyjasnienia 05.02.04, 17:08
        a błękitne linie na ich biednych dalekobieżnych cielskach to efekt zsinienia na
        skutek problemów z krążeniem płynów wewnątrzustrojowych...

        jest jednak światełko nadziei, że zostaną wkrótce zaadaptowane do bardziej
        statycznych zajęć jako kuchnie polowe
        pierwsze próby są już wyraźnie wyczuwalne w pobliżu niektórych egzemplarzy
        obojga kolorów
    • peter.steele Re: rzeczy do wyjasnienia 05.02.04, 21:20
      nie które autobusy smierdzom, a nowe paknom.
      Ale jak jadem se autem to se MKP wpuszczam, a pekaesow nie bo prawo drogowe mi
      tego nie nakazuje :))))
    • gatta13 Re: rzeczy do wyjasnienia 05.02.04, 22:47
      Hmm. W Łodzi PKSy są czerwone i również wloką się niemiłosiernie. Odpada więc w
      moim mieście margitna koncepcja BB. Są natomiast małe ekspresowe busiki, które
      są żółte. Nie mogę tego nijak dopasować do czerwono-żółtych autobusów MPK,
      które są nowe, śliczne i mogłyby być szybkie, ale nie są, bo rozkład jazdy im
      nie pozwala. A może żółty to możliwość szybkiej jazdy, a czerwony -stop? To by
      rzucało nieco światła na ten problem.
      • peter.steele Re: rzeczy do wyjasnienia 06.02.04, 21:10
        zmiencie kolor autobusików na zielony.
        Bo jak wiadomo na zielone sie jedzie na pomarańczowyn sie przyspiesza, jak sie
        zmienia na czerwone lub na zielone, a na czerwonym to sie stoi.
        Więc to wszystko tłumaczy
    • kroliczek8 Re: rzeczy do wyjasnienia 06.02.04, 17:03
      Jejku Sirius jak to dobrze że jesteś bo żyła bym w błogiej
      nieswiadomosci o znaczeniu koloru autobusów i przystanków..
      a swoja drogą to i PKSy i miejskie śmierdzom i się wloką..
      ale to nie ich wina nooo tylko motorniczych ...


      Pozdrawiam pasażerka
      • sirius1 Re: rzeczy do wyjasnienia 06.02.04, 17:27
        Nastepna rzecza wymagajaca wyjasnienia jest istota plecaka,
        turysta na gape nazwalbym rzecz co zabiera sie na wczasy,
        wypady w gory i nad jeziora, czeka po cichutku w szafie piwnicy
        i antresoli i przedziwnym zbiegiem okolicznosci potrzebny jest
        jak slimakowi dom a zolwiowi skorupa. Zabiera sie to nieprawdziwa
        opinia, blizsza prawdzie jest zabierany, coz, mozna zostawic psa, babcie,
        rybki ale plecaka nie mozna zostawic, ba, trzeba go napchac tak zeby
        pekal, wtedy plecak staje sie prawdziwym bufonem i potrzebne jest mu
        rusztowanie z aluminium zeby jego ego nie zlamalo sie niedajboze.
        To nie jest bynajmniej wina plecaka ze zabierac go trzeba, istota
        wyjazdow jest zrzucenie z barkow trosk, zmartwien, stesow, zostawienie
        ich w domu a wtedy powstaje pustka ktorej nienawidzi plecak.
        Stara sie on wypelnic ja w jakis sposob, stara sie pomoc i przykleja
        sie do plecow, daje znac pustota swoja ze na plecach niesc cos trzeba,
        choc wolno, i znow moje mniemania popre przykladem zolwia, obarczony
        i powolny zyje bardzo dlugo.

        Pozdrawiam, tragarz
        • kroliczek8 Re: rzeczy do wyjasnienia 14.02.04, 18:01
          a ja tam gdybym miała plecak to włozyła bym do niego dmuchaną poduszkę i kocyk
          i heja nad morze :o))
    • sarna_z_lasu Re: rzeczy do wyjasnienia 15.02.04, 16:17
      zarówno wędrowniczek z plecakiem jak i auto i busy to "stworzenia do drogi" i
      drózki.
      Kiedy pomyślą o drodze to pomijając czerń lub szrośc albo nawet geząskośc
      owych dróg wiedzą ,że kazda droga jest przewodnikem bo tych dwoje :busa i
      wędrownika zaprowadzi.
      A co się dzieje z wedrownikiem na drodze wirtualnie nazwanej droga.Droga ,która
      nie ma swojego poczatku i konca, droga ,która ma skrzyżowań i zakretasów prawo-
      lewych bez liku.Nie ma na niej czystych drogowskazów są zawsze dwa a naet trzy
      lub cztery .Każdy z tych drogowskazów jest na innej wyskości od oczu i innej
      wielkości. Bo naprzykład taki mały drogowskazik gdy chcesz skręcic w lewo to
      cie nęci swiatłem i muzyka a moze i nawet forsa znaleziona po drodze, a taki
      malutki szrawy i nijaki troche poskrecany i zardzewiwłąy / bo nie wycierany/
      • sarna_z_lasu Re: rzeczy do wyjasnienia 15.02.04, 16:34
        sarna_z_lasu napisała:

        > zarówno wędrowniczek z plecakiem jak i auto i busy to "stworzenia do drogi" i
        > dróżki.
        > Kiedy pomyślą o drodze to :pomijając czerń lub szarość albo nawet grząskość
        > owych dróg wiedzą ,że każda droga jest przewodnikem bo tych dwoje :busa i
        > wędrownika zaprowadzi.
        > A co się dzieje z wedrownikiem na drodze wirtualnie nazwanej "drogą".
        Droga ,która nie ma swojego początku i końca, droga która ma skrzyżowań i
        zakretasów prawo- lewych bez liku.
        Nie ma na niej czystych drogowskazów ,są zawsze dwa a nawet trzy
        lub cztery .
        Każdy z tych drogowskazów jest na innej wyskości od oczu i innej wielkości.
        Bo na przykład :taki mały drogowskazik gdy chcesz skręcić w lewo - to
        > potrafi nęcić swiatłem i muzyką a może i nawet forsą /do znalezienia po
        drodze,
        a taki : malutki ,szarawy i nijaki ,trochę poskręcany i zardzewiały / bo nie
        wycierany i nie odnawiany/
        pokazuje zakręt w prawo.
        Wędrowniczek i bus jadąc szybko lub brawurowo lub na pamięć - nie widzi tego
        drogowskazu w prawo .
        A ten w lewo jest duży i jaskrawy i łatwo zauważalny i naciąga się by wyglądać
        wesoło usmiechniętym , zachęca i mami.
        My wedrujący i nasze busiki do stacji :ZADOWOLENIE mamy czasami w bagażach :
        ścierki i myjki i lepsze reflektory i silne latarki.
        Ale nie zawsze możemy je wyjąć i użyć .Bo albo pada albo wieje albo mróz na
        drodze .
        I nie widzimy dobrych znaków ku "ZADOWOLENIU"
        Błądzimy i zderzamy się i idziemy po błotnistej mazi , brniemy i popychamy
        naszego busa i mamy czarna buźkę i ubłocone buty.
        A gdy apelują i busy i wędrowcy o lepsze oznakowanie - to służby drogowe są
        dalej i trzeba je znaleźć by im powiedzieć ,że źle pracują .Ukryły się i patrzą
        i badają i liczą w tabelkach nasze wskaźniki stłuczek na drodze.

        W paśniku mam sianko hi sarenka
Pełna wersja