sirius1
05.02.04, 14:51
Poniewaz rzeczy, stany rzeczy, zdarzenia wymagaja wyjasnien,
objasnienia, wytlumaczenia , postaram sie wyjasnic pare rzeczy
na ktore nie zwracamy uwagi, przechodzimy obok nich obojetnie
i za przeproszeniem mamy je gdzies. Na ten przyklad przystanki.
Zwykle, autobusowe, otoz sprawa jest prosta, przystanki nie sa
dla przystankowiczow czyli spacerowiczow przystajacych na przystankach,
sa one miejscami w ktorych zmeczone autobusy moga choc na chwile
przystanac, odsapnac. Fakt ze autobusy miejskie sa czerwone nie wynika
wcale z upodobania wladz miejskich do koloru farby a wynika mianowicie
z faktu slabej kondycji autobusow miejskich i zaczerwienienia lica z powodu
slabej kondycji wyzej wymienionych. Mniemanie moge poprzec faktem
nie wyssanym wcale z palca a z porownania maratonczykow czyli autobusow
dalekobieznych rzadko kiedy czerwonych z zasapanymi czerwonymi
przystankujacymi astmatykami co najwyrazniej ponad wszelka watpliwosc
wyklucza moja pomylke.
Jesli ktokolwiek moze wytlumaczyc inne zjawiska pozornie, podkreslam pozornie
"zwyczajne" bede wdzieczny, nie oczekuje tez zbyt wiele bo nie lubie czekac.
Z powazaniem, pasazer