niech żyje miłość!

11.02.04, 18:16
Za dni parę walentynki, więc będzie na temat. Oto fragment mojej ulubionej
książki A.de Mello pt."Przebudzenie":

" Pewna kobieta opowiadała mi, że kiedy była dzieckiem, jej kuzyn-jezuita
głosił rekolekcje w kościele jezuitów w Milwaukee. Każdą konferencję
rozpoczynał słowami:"Spełnieniem miłości jest poświęcenie, jej miarą brak
egoizmu". -Wspaniałe stwierdzenie. Zapytałem ją:-Czy chciałabyś, abym cię
kochał kosztem mego szczęścia?
-Tak-odparła.
Jakież to urzekające! Czyż to nie cudowne? Kochałaby mnie kosztem swego
szczęścia, a ja kochałbym ją kosztem mego szczęścia. I tak mielibyśmy w
konsekwencji dwie nieszczęśliwe istoty. Ale to nie ważne, niech żyje miłość".

Życzę owocnych refleksji:)
    • urszulka_ma Re: niech żyje miłość! 12.02.04, 09:55
      tak..trzeba pozbyc się egoizmu..
      swoje "ja' poświęcić..żeby prawdziwie kochać..

      i..sny Twoje dziać się zaczną...

      Pozbędziesz się ciała...
      wyzbędziesz się siebie..

      ...ale jeno czuć będziesz
      żar gwiazd..pęd ognia...
      i pełnię słońca wokół wszystkiego


      www.ewa.bicom.pl/zyczenia/wt10.htm
    • viia Re: niech żyje miłość! 12.02.04, 12:03
      przytoczony fragment niestety tylko potwierdza moją teorię o sekciarskim i
      pretensjonalnym charakterze prozy coelha.

      pozdraviam
      • nonstop Re: niech żyje miłość! 12.02.04, 14:50
        viia napisała:

        > przytoczony fragment niestety tylko potwierdza moją teorię o sekciarskim i
        > pretensjonalnym charakterze prozy coelha.
        >
        > pozdraviam

        tak tak, de Mello i Coello zgrany duet bliźniaków
        eheheh
        • halina501 Re: niech żyje miłość! 13.02.04, 01:14
          nonstop napisał:

          > viia napisała:
          >
          > > przytoczony fragment niestety tylko potwierdza moją teorię o sekciarskim i
          >
          > > pretensjonalnym charakterze prozy coelha.














          > >
          > > pozdraviam
          >
          > tak tak, de Mello i Coello zgrany duet bliźniaków
          > eheheh



          ...i paczka sekciarzy;))))))
    • oldpiernik Re: niech żyje miłość! 12.02.04, 12:30
      hehehe
      śliczne bzdury ;)
      każdy rozumie jak chce

      poświęcenie wbrew sobie, to ofiara daremna (albo wręcz ofiara losu;))
      szczęście posiadania jest czymś zupełnie innym niż szczęście dawania
      pytanie:
      "-Czy chciałabyś, abym cię kochał kosztem mego szczęścia?"
      jest bzdurne tak samo jak próba odpowiedzi na nie

      > Życzę owocnych refleksji:)
      ...i vice versa ;)))
      • urszulka_ma Re: niech żyje miłość! 12.02.04, 13:23

        > "-Czy chciałabyś, abym cię kochał kosztem mego szczęścia?"


        to tak jak pytać słońce..czy chce świecić..tracąc własną energię..

        Miłość jak słońce...
        Słonce jest zawsze sobą..jedyne, niepowtarzalne..
        a jednak..
        Słonce dzieli się swoją energią, ciepłem..ogrzewa świat jak najlepszy kochanek..
        ..daje życie..daje radość..szczęście..wspomaga..daje siłę...
        i nigdy się nie pyta..czy ma się dzielić..tracąc własną...

    • ryszq Re: niech żyje miłość! 12.02.04, 16:52

      > " Pewna kobieta opowiadała mi, że kiedy była dzieckiem.....




      Zwierzała mi się pewna idealistka: ,,Niegdyś mymi ideałami były wiara,nadzieja
      i miłość.Dzisiaj została mi miłość na wiarę,bez nadzieji na małżęństwo"
      ;-)
      • urszulka_ma Re:..mam pytanie..? 12.02.04, 19:50
        czy my tu o "miłości"..jako uczuciu..samym w sobie..

        czy o spisywaniu między (K+M) intercyzy?

        bo to dwie różne rzeczy są..
    • halina501 Re: niech żyje miłość! 13.02.04, 02:49
      Spełnieniem czyjej miłości jest poświęcenie?
      Ale czy wtedy jest to miłość?
      Nie da się kogoś kochać kosztem własnego szczęścia.
      Wręcz przeciwnie .Jeżeli kochamy to jest to szczególnie dla nas wielkie
      szczęście.I nawet największe wyrzeczenia czynimy z przyjemnością.
      W momencie gdy zaczyna nam to przeszkadzać-miłośc się kończy.

      Czego nikomu nie życzę(kończącej się miłości)
      Halina
      A zresztą,jak się kończy to znaczy,że to nie była prawdziwa miłość i nie ma
      czego żałować;)))))
    • maximw Re: niech żyje miłość! 13.02.04, 09:30
      nio...trafne trafne..wiesz,ze logika pelna...toc cenny cynik z ciebie..
      milosierdzie milosne..o,boze!gdziez lotnosc,gdzie niespotykanosc uczuciowe!
      hihi..niech bedzie tak jak jest-wal.day ..rzucam ci odrobine uczucia piszac
      wlasnie te slowa..kamyczek
Pełna wersja