niesmialek1
16.02.04, 19:27
To moje pierwsze spotkanie, na tak dużą skalę, z czatującymi w portalu
gazety. Cieszę się, z mozliwosci zobaczenia tych wszystkich, których poznałem
ze zdawkowej rozmowy, lub tylko widując ich nicki. To było miłe, choć
wyznaję, nie pamiętam wszystkich twarzy. Myslę o Olku, jemu należą się
najwieksze dzięki. Wszak to on był inspiratorem tego niezwykłego spotkania.
Wprawdzie kopany w d'oopę przez Mava, ale zawsze. Zorganizował je niezwykle
profesjonalnie. I najważniejsze, miał znakomite nagrania, także wczesnego
jazzu i rock and rolla. To wówczas Isia pokazała nam jak powinno się tańczyć
te stare kompozycje. Znaczny wkład miał także niezwukle sympatyczny Jan.
Bardzo miłe były z nim rozmowy. Diękuje także tym wszystkim, którzy po prostu
tam byli, nadając calemu spotkaniu jakże niezwykły koloryt. Zechcieli
zamienic ze mna kolejne zdawkowe zdania, podeżreć cudownie cuchnace sery i
strzelić kielicha smacznego wina i nie tylko. Ale przede wszystkim szaleć i
bawić się radośnie. Myślę, że to wszystkim było potrzebne. Jedyny
niezadowolony to niewątpliwie Zenek, ale to już jemu Rachelka i Wojtek będą
tłumaczyć sie indywidualnie. Zenek to, w końcu, fajny kumpel. Miałem z nim
serie ostrych starć, ale też i ciepłych czułości.
Nie sposób teraz i tutaj rozpisywać sie na temat tych milych chwil spedzonych
razem. Dziekuje raz jeszcze. Oczekując na kolejne spotkania kłaniam sie nisko
niesmialek... alias elsevier.