sos...

19.02.04, 13:37
prosze o propozycje wyciągnięcia mnie z doła
(zaznaczam uczciwie ze cięzka jestem)
ps doskonale zdaje sobie sprawe z egoistycznego charakteru wątku więc nie
trzeba mnie dobijać uwagami na ten temat
    • urszulka_ma Re: brygada budowlana;))))) 19.02.04, 13:56
      ciężkie czasy nastały..
      ludziska w doły powpadały..
      należy wezwać brygadę budowlaną..O!
      z wyciągarką i z łez suszarką..:)))

      uwaga uwaga nadchodzi..!
      mały śmieszek samochodzik
      wiezie szybko śmiechu worek
      na smuteczek i zły humorek..

      :))))))))))
      • pwrzes Re: brygada budowlana;))))) 19.02.04, 20:18
        Rymy czestochowskie sa co najmniej dolujace :P
        • urszulka_ma Re: Mors też wpadł?:P 19.02.04, 20:57
          jak już wpadłeś Morsie w tego doła
          to nie siedź tam jak dooopa goła..
          tylko połaskocz wąsami binkę
          może zrobi uśmiechniętą minę?..O!
          • pwrzes Re: Mors też wpadł?:P 20.02.04, 08:58
            Z logika tez kiepsko. Na zlosc walne dwa dwukropki i dwa rymy? Laduj z powrotem
            w kf, na co mi twe wypociny.
            • urszulka_ma Re: dziękuję Morsowi za uwagę..:P 20.02.04, 10:48
              pwrzes napisał:

              >na co mi twe wypociny.


              nie dla Ciebie one... nie dla Ciebie..

              te wypociny były dla naszej Bini..
              Ty morsie masz taką grubą..skórę
              że wypocin moich nie potrzebujesz..

              więc ich nie czytaj łaskawie..
              bo możesz znaleźć się na trawie..!
    • hippy_pottamus Re: sos... 19.02.04, 14:08
      binia, uczciwie mowie, ze z dola wyciagac nie umiem; ale gdybys chciala troszke
      towarzystwa, to moge sprobowac sie przekopac ze swojego do twojego; moze okaze
      sie, ze we dwojke jednak razniej? ;-)
      hipek_od-dolny
      • pwrzes Re: sos... 19.02.04, 20:19
        nie zapomnij Glazka zabrac margit ;))
    • same_zalety Re: sos... 19.02.04, 14:11
      droga,
      przedstawie Ci moje sposoby na doła, a fakt że doły jedynie MIEWAM jest dowodem
      na ich skuteczność
      a więc:
      - przeobrażenie doła w agresję za pomocą muzyki, np. rejdż egeinst-oczywiście
      ta lepsza płyta
      - czerwona rioja, lub rioha, jak kto woli- cała butelka-do zmęczenia-spać-i
      rano wstaje nowy dzień, którego jedynym celem staje się leczenie kaca
      - salon odnowy biologicznej z użyciem tych wszystkich duperelowatych specyfików
      - ostatecznie spotkanie z miłymi ludźmi, ale jestem raczej za polubieniem
      spędzania czasu w swoim własnym towarzystwie, co posiada same_zalety.
      pzdr
    • panna_mieta_pachnaca Re: sos... 19.02.04, 14:35
      Biniu kochana! A ja już myślałam, że to zaproszenie na obiadek jezd czy
      cóś...albo może przepis na sos przynajmniej...
      A w wyciąganiu to dobra jestem, choć może nie wyglądam :), więc się chyć a
      mocnoooo

      cmok
      P_M
    • dziadek_jacek Re: sos... 19.02.04, 14:41
      biniu malenka:)))))

      j.
    • halina501 Re: sos... 19.02.04, 14:58
      Gdyby nie było doła,nie docenilibyśmy wierzchoła...
      Dół osiagnięty?.Teraz to już tylko w górę...

      Podaj rękę i hooooop :)))))))
      • grau Re: sos... 19.02.04, 15:03
        binka, hipcia,
        macie tu po pączku
        i juz nie marudzcie


        pozdr.
        sz.
    • oldpiernik Re: sos... 19.02.04, 15:35
      po raz kolejny przeskalujmy zero ;)
      "w górę serca
      niech zwycięża (wpisz co chcesz)"

      sos do pączków, ale się porobiło
      • gatta13 Re: sos... 19.02.04, 16:41
        oldpiernik napisał:

        >
        > sos do pączków, ale się porobiło

        Bo to czekoladowy sos jest. Z uśmiechami i dobrym słowem dla bini. Nie smuć się
        biniu...
      • reery Re: sos... 19.02.04, 18:23
        binka nie wiem jaka jest przyczyna tego dola, ale olej wszystko i jedz na
        wakcje poopalac sie troche:))
        jak ja:))
        pozdr
        reery
    • she1961_lodz z autopsji 19.02.04, 17:56
      Binka, karafka białego wina wypita w 10 minut pomaga na doła. Tylko potem suszy
      troszkę - ale dół znikł :))))))))).

      Pi-Es (do wojtka): żałuuuuuuj
    • me_and_myself Re: sos... 19.02.04, 18:09
      Binni, Ty choś do mnie polatać na mopie :) Bedzie wilk syty i Binia bez doła
      • _aaa_ Re: sos... 19.02.04, 19:19
        co wy tam jej o tym winie gadacie....binka walnij sobie sete a potem kolejną aż
        duch zaśnie w ciele umordowanym....pomaga....ale zapalenia oskrzel fuk nie
        dezynfekuje.....sprawdziłam w piątek, ni hu hu nie wypedza....ale po czystej
        wódce kaca rano nie ma tak jak po winnym gronie
        uszanowanie i ide zdychać dalej
        • _aaa_ Re: sos... 19.02.04, 19:20
          .....znaczy chciałąm zasugerować, że doła najlepiej zalać:)...bo rybki binka
          lubi co to skaczą i pływają....:)
    • luckyman1 Re: sos... 19.02.04, 19:35
      A za co ciekawego, można Cię złapać binko, by Cię z tego doła wyciągnąć?:))))
    • urszulka_ma Re: brygada...się zebrała...:))) 19.02.04, 21:01
      popatrz Binko kochana
      brygada się prawie cała zebrała..

      mocno ręce sobie podali
      jak potrafili..tak z doła Binkę wyciągali

      Biniu kochana..uśmiechnij się proszę..
      bo Twej smutnej minki..dłużej nie zniosę..:(
      • marudny Re: brygada...się zebrała...:))) 19.02.04, 22:50
        bineczko ... ech co ja mogę? niewielę ale odrobinę uśmichu i ciepła wysyłam :))
      • miriada Re: terapia antydołowa 19.02.04, 23:03
        Ponieważ udało mi sie ostatnio wyciągnąc kogoś z doła, co poczytuję sobie za
        ogromny sukces, pozwalam sobie zasugerować co następuje:
        Najpierw nalezy stwierdzić jak głęboki jest dół. Płytkie lub średnio głębokie
        doły można zapełnić babską plotkarską imprezą, spotkaniem ze znajomymi lub, jak
        tu już niektórzy radzili, pewną dozą napoju antydepresyjnego.
        Niestety jednak, gdy dół jest głęboki, lub tak głęboki, że aż nie wiadomo jak
        bardzo, te proste metody nie będą skuteczne. I tu zaczynają sie schody (lub
        raczej ich brak), bo z takiego dołu niestety trzeba wygrzebać się samemu.
        Drapać sciany pazurkami, powoli, aż nasypie się na dno dołu tyle ziemi, by móc
        jakoś wyczołgać się na powierzchnię.
        W końcowej fazie wyczołgiwania się, bardzo skuteczny jest klin. Żeby jednak
        zastosować tę metodę trzeba mieć dokładnie zdiagnozowane przyczyny powstania
        dołu. To trochę jak homeopatia. Atakujesz dół tym samym środkiem, który go
        spowodował. Jeśli utrafisz to wiesz, że to już dno kompletne. I o to chodzi,
        bo od dna można sie już tylko odbić. Im lepiej utrafiony klin tym piękniej
        wyfruniesz wystrzelona jak z procy, wysoko ponad swój dół.
        Metoda jest sprawdzona i działa.
        Niestety, brak jeszcze wyników badań klinicznych - co potem.



    • lms binka... 20.02.04, 00:02
      z dołu nie da się już wpaść w dół,
      więc po co z niego wychodzić?
      a może tuż obok są jeszcze wieksze doły
      i tylko czekają na ciebie?
      pociesz się bo zawsze może być gorzej.
      :)

    • laperla Re: sos... 20.02.04, 01:42
      kochana biniu,

      chyba czas na "porzadki wiosenne", albo, jak to ujal ktos bliski mi "podroz do
      wlasnego universum".
      moze wyjedz w cholere, zostaw wszystko na tydzien, przezyja bez Ciebie i
      docenia bardziej. zmien otoczenie, nabierz dystansu, moze przyjdzie Tobie
      latwiej dostrzec to, co pozytywne )))

      pozdrawiam wiosennie

      perelka

      p.s. czy to nie mile swoja droga, ze juz tyle osob sie tu wpisalo?

    • oldpiernik Re: sos... 20.02.04, 08:26
      binko!
      odezwij się, co z tym sosem...
      dół rozkopany gremialnie i nic nie wiadomo o skuteczności wysiłków :))
      zaocznie przetestowałem dla ciebie zestaw różnych płynów
      wszystkie działają, ale każdy niesie nieoczekiwane efekty uboczne ;)
      zacząłem kopać by poszerzc mojego doła, i spotkałem mnóstwo ludzi na tym samym
      poziomie, znaczy nie dół, tylko dolina już wyszła
      a kiedy nad tą doliną zaświecło dziś rano słońce, wcale nie myśę o wspinaczce
      HEEEEJ!!!
      jesteś tu?
      :))))))))
      • grau Re: sos... 20.02.04, 09:03
        oldpiernik napisał:

        > binko!
        > odezwij się, co z tym sosem...
        jesteś tu?
        > :))))))))


        tylko zartowalam ????

        sz. :)
        • toulaa Re: sos... 20.02.04, 09:59
          Bini, podaję Ci 3 niezawodne sposoby na spleen:

          1. czekolada
          2. czekolada
          3. czekolada


          Proszę Cię, wypróbuj któryś z nich! Aha, słyszałam jeszcze o jednym, ale tylko
          teoretycznie, bo nam, mężatkom, nie wolno: flrcik, może być nawet wirtualny!:)


          No i nie słuchaj żadnych takich:" głowa do góry!"......noś swój dół z
          godnością, pamiętając, że tylko świnie siedzą w kinie, i tylko blondynki (
          psychiczne) uśmiechają się ( głupkowato) cały czas i nigdy nie czują bólu
          istnienia....
          • binka tenkjowanie bedzie 20.02.04, 10:46
            ula i gatta-cmok za miłe słowa;-)

            szi,3a i same zalety-próbowałam ale z powodu dostępu jedynie do wina marki
            Sangria 8% i jednego piwa jakoś się nie udało znieczulić:-((( heroicznie
            podejmę jednak jeszcze próby z inszym trunkiem

            same zalety-ta odnowa to mi sie podoba tylko kasy brak

            panna-chycam sie-ciungnij

            me;-)))fajny sposób,oczekuj mła,bo moze faktycznie trza bedzie gdzies wyjechac
            (tylko adres podaj)

            perelko i reery-no ja bym chetnie ale...dziecie i kasa(dół jakoś sie poogłebia)

            halinko i Ims-bardzo słuszne uwagi(pod ich wpływem postanowiłam już mniej
            marudzic)

            old-niestety dół nie jest z tych co mijają zaraz ale...dzieki;-)

            szary-nie zartowała;-(

            toula-jem jem i jeszcze raz jem:-)

            lucek-mozesz mi wycieczke na wyspy gorące zafundować (lub te odnowe biologiczną
            co same zalety pisały), a chwycić możesz za poczucie humoru


            maviu słodki;-))))))))

            marudny-przeslij mi smsem numer na fona prosze:-)

            z margit sie przekopujemy ale po wymianie zdan doszłam do wniosku ,że jej dół
            głebszy-trza dłużej kopać

            miriada-od soboty zacznę drapać pazurami

            bardzo wam dziekuje mili i tym ktorzy na czacie tez przyłączyli się do klubu:-)

            (minęła już chyba minuta na oskarowe podziekowania;-))
            zaznaczam, że to tylko autoironia i wynika z lekkiego zażenowania ,że sobie
            pozwoliłam na ten ekshibicjonizm

            • urszulka_ma Re: tenkjowanie bedzie 20.02.04, 10:56
              to Ty Bineczko masz cmoooooooka mocnego..
              za ten maleńki uśmieszek:)...jaki się pojawił..
              lubię bardzo jak jesteś wesoła..
              nie poddawaj się..proszę..
    • mietowe_loczki Re: sos... 20.02.04, 10:16
      u mnie brak dobrego samopoczucia wynika z tego, że pragnienie miłości zwycięża
      nad zwykłymi faktami i zdrowym rozsądkiem, to raz, a dwa, może warto sobie
      zmierzyć poziom prolaktyny? ;-)
      ciao
      • same_zalety Re: sos... 20.02.04, 15:06
        loczki
        ja Ciebie kooooocham
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
        zwłaszcza za umilenie mi dziś dnia wyrażeniem "kąkurs"
        • mietowe_loczki Re: sos... 20.02.04, 15:33
          via
          a ja Ciebie za popkor i całokształt :)
    • demoniczny_spinacz Re: sos... 20.02.04, 11:06
      A ja naiwny myślałem, że to wątek kulinarny. To co, nie będziemy pisać o
      sosach, zupach i sałatkach? O cierpieniu będzie, tak? No dobrze...
      Ja proponuję wyplatanie koszy. Siedź w tym dole i wyplataj. Był już Szymon
      Słupnik, może być i Binka Dolnik.
      • toulaa Mam jedno oko zielone, a drugie oko niebieskie 20.02.04, 11:58
        Bini, jeszcze dla Ciebie, i nie odganiaj, wbrew radom, wszystkich demonów...:



        Mam jedno oko zielone, a drugie oko niebieskie,
        Patrzę na drogę, którą nadchodzą demony, co nie śpią jeszcze...

        a demon pierwszy to miłość, której zabrakło wiary,
        a demon drugi to strach- ucieczka łotrów od kary,
        a demon trzeci to szczęście- uszczęśliwianie na siłę-
        a demon czwarty- nadzieja- ostatni przed snem posiłek...
      • pikus Re: sos... 20.02.04, 18:07
        demoniczny_spinacz napisał:

        > A ja naiwny myślałem, że to wątek kulinarny. To co, nie będziemy pisać o
        > sosach, zupach i sałatkach? O cierpieniu będzie, tak? No dobrze...
        > Ja proponuję wyplatanie koszy. Siedź w tym dole i wyplataj. Był już Szymon
        > Słupnik, może być i Binka Dolnik.

        sos plus deprecha rowna sie demoniczny spinacz :)) wilkommen

        Pikus
        • senne_marzenie Re: sos... 20.02.04, 23:51
          a ja myslalam, ze to watek o sos...o:)
    • oldpiernik Re: sos... 20.02.04, 12:07
      słońce wyszło, a ja cos też nie w sosie...
      napój wysokomarchewkowy se walnę
      a te katakumby, co nam tu wyszły, ciekawe miejsce do zwiedzania
      hehehe:))
    • wichrowe_wzgorza Re: sos... 20.02.04, 13:12
      Binkaaaaaaaa, nie daj się, przecież wieeesz, że Cię kocham! Może przyjedziesz
      jutro do mnie i pomożesz mi zalepiać dziury w ścianach? Porzucamy się wapnem
      albo gipsem i wesoło będzie:) Buziak
      PS. Trzymaj się Babko
    • zjawa44 Re: sos... 20.02.04, 14:52
      A gdyby tak spojrzec na siebie w lustrze i powiedziec tej co stoi po drugiej
      stronie że jest wsapniałą dziewczyną?....a nuż uwierzy?
    • ryszq Re: sos... 20.02.04, 18:49
      binka napisała:

      > prosze o propozycje wyciągnięcia mnie z doła
      > (zaznaczam uczciwie ze cięzka jestem)
      > ps doskonale zdaje sobie sprawe z egoistycznego charakteru wątku więc nie
      > trzeba mnie dobijać uwagami na ten temat





      Dziouszko miła-a dyć najlepiej Ci humor poprawi nowy ,,szałowy ciuszek"- albo
      inny miły sercu drobiażdżek...-)))Zawsze poprawia!
      • binka Re: sos... 20.02.04, 19:03
        spinacz-jak mi kontrakta załatwisz na te wyroby wiklinowe to moze,moze..

        ryszq i zjawa-nie zawsze pomaga

        rybku;-))ja cibie tez;-))))
        • binka acha.. 20.02.04, 19:05
          ..piku-myslałam ze mi jakie wyznanie poczyni a ty Brute do spinacza;-(((buuuuu
          (szi-powiedz mu coś)
          • _aaa_ Re: acha.. 20.02.04, 20:24
            spinacz.....soso, qurna owszem cynizmu sama ciem osobiście uczyłam, ale na
            publicznym forumie nie przeginaj....to ja na tyle w temacie
            binka, seta....albo podpalana wrózka zielona:))))
          • she1961_lodz pikusowi zawsze chetnie powiem 21.02.04, 11:38
            binka napisała:

            > (szi-powiedz mu coś)

            Piku - patrz na moje usta: cooooos:)-****
            • binka she:-) 21.02.04, 15:25
              • she1961_lodz bikinko :-) 21.02.04, 15:57

                • pikus macie wszystkie filizanki w szafce? (n/t) 22.02.04, 22:57
                  • binka Re: macie wszystkie filizanki w szafce? (n/t) 23.02.04, 07:47
                    ja piku, ich habe alle Tasse in das Schrank(in mein )

                    ps chyba tak to szło
                    zaznaczam ,że polskie klepki tez mam wszystkie
                    • she1961_lodz Ja mam wątpliwosci - ale bikince gratuluję :)(n/t) 23.02.04, 07:56

        • ryszq Re: sos... 21.02.04, 07:27
          binka napisała:


          >
          > ryszq i zjawa-nie zawsze pomaga
          >




          A moze bajka z morałem coś da?:-)
          Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno
          całe noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie,
          że będzie się opierdzielać. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno
          skrzydło założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną nóżką.
          Nagle biegnie sobie ścieżyną zając:
          -Co robisz sowa?
          -Nic. Opierdzielam się.
          -A to tak można?
          -A nie widać?
          -To ja też będę się opierdzielać!
          Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę
          i wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając:
          -Co robisz zając?
          -Opierdzialam się.
          -A to tak można?
          -A nie widać?
          -No widzę, widzę! To ja też będę się opierdzielać!
          Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył
          sobie jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu. Nagle zza
          drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego zająca, oblizał
          się. Spojrzał do góry i pyta sowę.
          -Hej sowa, Co robisz?
          -Opierdzielam się!
          -A te dwa zające też się opierdzielały?
          -Tak. A jakże.
          Wilk chwile pomyślał i do sowy:
          -No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opierdzielać!
    • nowa_mz_z_bdg Re: sos... 20.02.04, 20:36
      A co ciebie zdołowało? Moze bede mogła ci pomóc:-)
      • mua_b_p Re: sos... 21.02.04, 03:47
        ..to jest zagadka co nasza Binie zdolowalo??.Go Binia,go.....!Uwazaj tylko na
        mydlo :))na tych wyspach,wiadomo:))
        • toulaa N/t 21.02.04, 10:05
          " Źle,źle zawsze i wszędzie,
          Ta nić czarna się przędzie:
          Ona ze mną, przede mną i przy mnie,
          Ona w każdym oddechu,
          Ona w każdym uśmiechu,
          Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...
          (...)
          I zagrałem...i jeszcze mi smutniej..."

          C. K. Norwid- Moja piosnka I
        • toulaa Re: sos... 21.02.04, 10:07
          mua_b_p napisała:

          > ..to jest zagadka co nasza Binie zdolowalo??.


          Wiadomo, co...tylko jedno może zdołować kobietę...plemię wężowskie Adamowe
          oczywiście...
          • ryszq Re: sos... 21.02.04, 10:50
            Ach tak? - Pamietaj i ,,zapomnij" -są jednakowo potrzebne w życiu.


            --------------------------------------------------------------------------------
            Kropka to taka skromnisia.Udaje taką małą...:)))-------------------------------
            -----------

            ryszQ
            • binka Re: sos... 21.02.04, 11:17
              aaa-wróżka to mi juz dawno wyfrunęła:-((( pij za mnie;-))

              ryszq-dobra ta bajeczka;-))

              toula...:-)

              a kto to mua _b_ p??
    • ewka5 Re: sos... 21.02.04, 21:59
      Binko! Wylaz! Ale juz! (moze byc?)
    • nonstop Re: sos... 21.02.04, 23:14
      zawsze można się powiesić,
      (nawet w dole, a może zwłaszcza)
      • maggy Re: sos... 22.02.04, 21:41
        m0ze nawet sk0rzystam...
      • _aaa_ Re: sos... 22.02.04, 22:13
        nonstop napisał:

        > zawsze można się powiesić,
        > (nawet w dole, a może zwłaszcza)

        non jak zwykle praktyczny....potem tylko kilka machnięć łopatą....
        • binka koniec wątku 23.02.04, 07:52
          dziękuje za wszystkie miłe słowa i praktyczne rady-skorzystałam z takich jak
          ewkowe(mogło być jak najbardziej:-))
          zdecydowanie nie z nonowych (brzydko się potem wyglada)
          dół został w dużej mierze zasypany, a reszte przysypie czas

          cmoooooooki w poliki:-)
          • feministka0.75 P.S. 23.02.04, 11:57
            Witaj Binko!
            Skoro nie potrzebujesz już rad to tylko pozdrawiam
            :)
            Fem3/4
Pełna wersja