ryszq
29.02.04, 09:46
Taak!- rzeczywiście jest coś magicznego w zjawisku czatowania czy wogóle być
czatownikiem lub forumowiczem- a często i jednym i drugim. Jest czasmi
naprawdę miło i po domowemu.Ale nie zawsze.Czatowanie jest często ucieczką
czasami od samotnośći (jak powiedziała K Janda-samotność to najgorsze z
więzień ) ,czasami od nieudanego małżeństwa,od ludzi którzy nas męczą,od
pracy która nudzi, od rzeczywistości.Znam wielu którym internet (czat,bycie
na forum ) pomógł.Naprawdę.Ale każdy ma jakąś swoją osobowość w rzeczywistym
życiu-ale na czacie wydaje się być inna-nieśmiały zaczyna rozpychać się
łokciami,spokojny-rzuca się w atakach histerii , tym zrównoważonym czasem
odbija przysłowiowa szajba-ten nieśmiały staje się rasowym podrywaczem,
impotent-namiętnym kochankiem,ta przecietna-staje się piękną,można się
przeistoczyć w wampa,pogromcę serc ,ten sknerus staje się naraz człowiekiem
z gestem,itd.Często jest tak, że wkroczywszy w ów świat witrualny tworzymy
własną wirtualną twarz,jabyśmy przeprogramowali własne ego.Rozmawiając nie
znamy swego rozmówcę tak naprawdę,- jak wyglada,często nie wiemy nawet jakiej
płci,ile lat-często wydawać się nam może ,że ten i ów jest chłodny,
zimny,obcesowy-zupelnie inny niż w rzeczywistości-albo odwrotnie-czuły ciepły
nadzwyczaj sympatyczny.Ale słowa docierają do nas z całą dosłownością i
czytamy je nie widząc iskierek rozbawienia w oczach,usmiechu-i stąd
popularnośc owych ,,buziek" za pomocą których możemy wyrazić
radość,konsternację,smutek,zdziwienie.Przeczytałem ,ze czatując tworzymy swój
świat, wyobrażnia czatownika tworzy wspaniałe obrazy,ukladamy wlasny
wizerunek osoby z którą rozmawiamy, a owe piekno i uroki witualnego czata
jest w jakiś spoób zaklete w kiczowatych obrazkach ,,emotikonów".Ale czatują
także Ci których odrzuciło społeczeństwo- wpadają zawsze ci sami-bez
kultury, albo ci z nałogami,lub ci co sobie rady nie dają.Nie wszyscy
są ,,poukładani",wpadają ci z przeróznymi fobiami ,ostatnio rozpanoszyło
się zjawisko tzw.,,klonowania" Tych których ono dotknęło,wiedzą ,że nie jest
mile ,nawet wtedy gdy ,,klon"nie jest specjalnie ,,upierdliwy"-i robi sobie
tylko tzw...,,jaja".Może to kogoś bawi-ale moim zdaniem jest to wchodzenie z
buciorami w prywatność.Ale mimo to internet (czatowanie,foruowanie) jest
zjawiskiem niesamowitym-pozwala rozmawiać z ludzmi z którzy nigdy nie poznali
by się w życiu.Prawda?Czat to w jakimś sensie ucieczka w inny świat,poznanie
innych,chęć poznania ich potem w realu-i okazuje się ,że można nawiązać potem
przyjaznie-niemożliwe przecież by zaistanialy w życiu realnym- czat nam to
umożliwił-poznałem urokliwych ludzi-właśnie w tensposób..Takich nie poznalem
w życiu realnym.Niektórych czat zbliżył do siebie na tyle ,że po prostu są ze
sobą.Sama znajomość w sieci ,w wiekszości przypdkow jest jednak krucha-
kończy się w momencie wygaszenia monitora.Ale pamiętać należy ,że za nikami
są ludzie i jeżeli przeszarżujemy, to powinniśmy znaleść proste
słowo ,,przepraszam".Jednak w jakimś sensie ta sieciowa znajomość wyzwala w
nas często zjawisko szczerości,hmm-rozmawiająć z osobą na drugim krańcu
Polski a nawet świata mozna się otworzyć przed nią-czasmi jest w nas taką
chęć-może dlatego ,że wydaje się ta osoba przez naszą wyobraznię nazbyt
wyidealizowaną?-i jednocześnie tajemniczą. Bo tajemniczość jest
pociągająca.I sexi bardzo. Zresztą i tak wszystko zależy od punktu
widzenia....
------------------------------------------------------------------------------
--
Kropka to taka skromnisia.Udaje taką małą...:)))-----------------------------
-------------
ryszQ