rivers 24.03.04, 13:59 Zgadnijcie na co watek ten jest reakcja. Na wszelki wypadek informuje, ze watek ten nie jest elementem ochydnej nagonki na toulee. rivers ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rena_gd Re: * ohydnej 24.03.04, 14:11 nooo mysle, ze ten pieprz dotyczy smalcu... bo zapomnieli go dodac;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_gajowego to może być reakcja na dowolny inny wątej, w ogólo 24.03.04, 14:17 rivers napisał: > Zgadnijcie na co watek ten jest reakcja. to może być reakcja na dowolny inny wątek, w ogóle na wszystko - ogólnik taki Odpowiedz Link Zgłoś
settembrini Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 14:24 zgadywal na co reakcja watek ten jest nie bede, w kazdym badz razie dyskusji nie podlega fakt, ze pieprzenie zawsze powinno sens miec :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 14:27 Bardzo zdenerwowany riversie....Powiedz o co chodzi. Cóz cie tak tym razem zirytowało, jestem pewna,że nie tylko mnie to ciekawi. Pozdrawiam cię nerwusie (mien siene....itd) Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Rivers pieprzy tylko z sensem?? (a ktory to sens?) 24.03.04, 14:31 wiadomo.... z jakiego powodu sie zdenerwowal, ale nie rozumiem, skad u niego takie slabe nerwy... troche tolerancji prosiemy dla smalcu, jablek, wyborow itp. itd...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_gajowego Re: Rivers pieprzy tylko z sensem?? (a ktory to s 24.03.04, 14:36 rena_gd napisała: > Rivers pieprzy tylko z sensem czasem z trzema sensami naraz... i wszystkie trzy sensy w dąsach i fochach :)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: Rivers pieprzy tylko z sensem?? 24.03.04, 14:43 kobieta_gajowego napisała: > czasem z trzema sensami naraz... i wszystkie trzy sensy w dąsach i > fochach :)))))))))))))) to te sensy muszom byc szczesliwe;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_gajowego Re: Rivers pieprzy tylko z sensem?? 24.03.04, 17:33 rena_gd napisała: > to te sensy muszom byc szczesliwe;)) No, pewno muszą ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 14:37 bachantka napisała: > Bardzo zdenerwowany riversie....Powiedz o co chodzi. Cóz cie tak tym razem > zirytowało, jestem pewna,że nie tylko mnie to ciekawi. To raczej wyraz rozbawionej rezygnacji niz nerwow. A intecja watku bylo pozostawienie inwecji forumowiczow okreslienie tego, co jest pieprzeniem bez sensu. A mozliwosci mamy tu bez liku. Wiec prosze mnie nie pytac, bo to nie o moje osobista frustracje chodzi tylko o jakosc tego forum. Pozdrawiam, rivers Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_gajowego włóż wkład swój 24.03.04, 14:39 rivers napisał: > chodzi tylko o jakosc tego forum. w tę jakość go włóż ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: 12ste - nie nadymaj sie tak 24.03.04, 14:33 senne_marzenie napisała: > bo pekniesz:) > za pozno:(( pooooooooszloooo i buuuuuuuuum;)) Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Obywatelu, nie pieprz bez sensu 24.03.04, 14:57 Autorowi chodziło o tzw. Dekalog tarnowski ( spisany na pergaminie i odnaleziony przez grupę archeologów kierowaną przez prof.dr hab. tyldę, opracowaną przez doc. agni ). Choć, oczywiście, mozna by to też odnieść do wątku lwa i Jego Adwersarzy, gdzie uściślano, kto komu co wsadzi i w co, a wszak już Mleczko narysował słynny rysunek- " Obywatelu, nie pieprz bez sensu ". Dwie refleksje: 1. Smutne, że coraz bardziej trendy jest używanie tzw. brzydkich słów, mówienie o rzyganiach, pieprzeniach, et cetera. 2. Jeszcze smutniejsze, że jeszcze trendniejsze jest narzekanie, jakież to forum jest beznadziejne. Doprawdy, ani czytanie go, ani, tym bardziej, pisanie tu, nie jest obowiązkowe chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Obywatelu, nie pieprz bez sensu 24.03.04, 17:19 toulaa napisała: > wszak już Mleczko narysował słynny rysunek- " Obywatelu, nie pieprz bez sensu " > Smutne, że coraz bardziej trendy jest używanie tzw. brzydkich słów, mówienie > o rzyganiach, pieprzeniach, et cetera. Slusznie. Nalezy zakazac publikowania rysunkow Mleczki. Bedzie weselej. A do listy brzydkich slow proponuje dodac "robienie sobi jaj" (niezorientowanych odsylam do watku o molestowaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Obywatelu, nie pieprz bez sensu 24.03.04, 20:10 rivers napisał: >> Slusznie. Nalezy zakazac publikowania rysunkow Mleczki. Bedzie weselej. No, ja akurat nie chcę niczego ZAKAZYWAĆ. A tak, jak mała dziewczynka nie stanie się dorosłą kobieta przez to, że włoży mamine buty na obcasie i kapelusz, tak i my nie staniemy się Mleczką przez używanie np. słowa " pieprzyć ". Jemu wolno- nam trochę do Niego daleko ( w inteligentnym dowcipie, nie w ilości włosów ). A do > listy brzydkich słów proponuje dodac "robienie sobi jaj" (niezorientowanych > odsylam do watku o molestowaniu). Słońce, co widzisz brzydkiego w sformułowaniu: " robić sobie jaja "? No i pozdrowić zapomniałeś! Pozdrawiam- toulaa. Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: 13ste - nie bierz wszysktiego do siebie 24.03.04, 14:44 ... bo nie udzwigniesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: 13ste - nie bierz wszysktiego do siebie 24.03.04, 14:47 ooooooooooooo i kto to mowi:)))))) :P Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 15:28 1) albo rivers przewidział wątek kreona 2) albo dawno nie "pieprzył", a to, jak wiadomo, rozładowuje nerwy Odpowiedz Link Zgłoś
jjfr Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 21:51 wojtek33 napisał: > 1) albo rivers przewidział wątek kreona > 2) albo dawno nie "pieprzył", a to, jak wiadomo, rozładowuje nerwy Czy Swieta Netykieta nic nie mowi o wycieczkach osobistych? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 22:23 A co tu niby jest wycieczką osobistą? Wspomnienie wątku kreona? Odniesienie do tego co napisałeś? Zakładasz wątek na publicznym forum i czego się spodziewasz? że odniosę się do niego na przykładzie pszczółek? Chłopie, ja nie mam pojęcia, jak często uprawiasz sex. Wyjechałeś z takim "abstynenckim" tekstem, to dostałeś odpowiedź, a nie np. rozważania o poziomie popularności rządu. I co to w ogóle za durne określenie te wycieczki osobiste? Zdefiniujesz? Nie przypominam sobie, bym je widział w netykiecie. A jak nie chcesz takich odpowiedzi, to pisz tak, byś nie musiał potem się tłumaczyć, że to miał być żartobliwy wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
jjfr Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 22:43 wojtek33 napisał: > I co to w ogóle za durne określenie te wycieczki osobiste? Zdefiniujesz? Nie > przypominam sobie, bym je widział w netykiecie. "wycieczka osobista" zwana inaczej argumentem ad hominem, polega na zastepowaniu rzeczowej dyskusji atakiem na osobe adwersarza. W tym konkretnym przypadku, za wycieczke osobista uznalem Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 23:00 jjfr napisał: >> Pisze tak jak potrafie, a tlumaczyc sie nie mam powodu. Zaznaczanie z gory, ze > > cos jest zartem niszczy nature zartu, a poza tym uraga inteligencji odbiorcy. Taaak??? A to: "Macku, moj wpis byl Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 25.03.04, 16:01 Wojtku, Widze, ze napisalem cos (lekka reka), co najwyrzniej Cie dotknelo. Jest mi przykro z tego powodu. Ale nijak nie moge zrozumiec o co chodzi. Sorry. Pozdrawiam, rivers Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 26.03.04, 14:47 wojtek33 napisał: > A co tu niby jest wycieczką osobistą? > Wspomnienie wątku kreona? > Odniesienie do tego co napisałeś? Zakładasz wątek na publicznym forum i czego > się spodziewasz? że odniosę się do niego na przykładzie pszczółek? Chłopie, ja > nie mam pojęcia, jak często uprawiasz sex. Wyjechałeś z takim "abstynenckim" > tekstem, to dostałeś odpowiedź, a nie np. rozważania o poziomie popularności > rządu. > I co to w ogóle za durne określenie te wycieczki osobiste? Zdefiniujesz? Nie > przypominam sobie, bym je widział w netykiecie. > A jak nie chcesz takich odpowiedzi, to pisz tak, byś nie musiał potem się > tłumaczyć, że to miał być żartobliwy wątek. chlopie, ales przypieprzyl (z sensem). no, no :-)) Pozdr(awiam) J. Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 26.03.04, 14:47 wojtek33 napisał: > A co tu niby jest wycieczką osobistą? > Wspomnienie wątku kreona? > Odniesienie do tego co napisałeś? Zakładasz wątek na publicznym forum i czego > się spodziewasz? że odniosę się do niego na przykładzie pszczółek? Chłopie, ja > nie mam pojęcia, jak często uprawiasz sex. Wyjechałeś z takim "abstynenckim" > tekstem, to dostałeś odpowiedź, a nie np. rozważania o poziomie popularności > rządu. > I co to w ogóle za durne określenie te wycieczki osobiste? Zdefiniujesz? Nie > przypominam sobie, bym je widział w netykiecie. > A jak nie chcesz takich odpowiedzi, to pisz tak, byś nie musiał potem się > tłumaczyć, że to miał być żartobliwy wątek. chlopie, ales przypieprzyl z sensem, no, no :-)) Pozdr(awiam) J. Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 26.03.04, 22:28 adi_100 napisał: > chlopie, ales przypieprzyl z sensem, no, no :-)) Polecam walki bokserskie. Tam takie komentarze sa jak najbardziej na miejscu :) Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 30.03.04, 10:16 rivers napisał: > Polecam walki bokserskie. Tam takie komentarze sa jak najbardziej na miejscu :) unizenie przepraszam wielmoznego pana. zapamietam raz na jutro, ze do jasnie pana nalezy zwracac sie wylacznie jezykiem bywalcow zawodow krykieta, polo i wyscigow w ascott :-) Pozdr(awiam) J. Odpowiedz Link Zgłoś
1maciejos Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 20:00 hejooo Riversie :)))))) jeżeli jest to reakcja na moją reakcję to ja odreagowuję pozdrawiając Cię serdecznie czasem warto mieć przerwę w pisaniu wyłącznie "mądrych" rzeczy. nabiera się wówczas niezbędnego dystansu do otaczającej nas rzeczywistości jeżeli nie odebrałeś mych radosnych intencji karmiąc się jeno słowem "poziom" jest mi niezmiernie przykro... cóż, życie jest jakie jest moim lekarstwem na pewne rzeczy jest brak na nie recepty.. pewne rzeczy "znoszę" wręcz intuicyjnie .. nie krzycząc "skandal!!!" i nie jest to podyktowane chęcią zwrócenia na siebie uwagi.. nie nie mam tu przecież mnóstwo koleżanek i kolegów... nie jest to także podyktowane wyższym mniemaniem o sobie - o nie.. tej cechy nie lubię... reasumując z określeniem "pieprzenie" się zgodzę.. zaś z określeniem "bez sesnu" nie... nadal to miejsce w moim odczuciu służy możliwością nabrania dystansu do pewnych rzeczy.. jeżeli ta cecha zginie.. zginie to miejsce jeszcze raz pozdrawiam Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
jjfr Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 20:18 1maciejos napisał: > jeżeli jest to reakcja na moją reakcję to ja odreagowuję pozdrawiając Cię > serdecznie Macku, moj wpis byl Odpowiedz Link Zgłoś
1maciejos Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 20:50 mam wewnętrzną potrzebę zaproponowania wzniesienia ulubionego toastu mojego Taty "za miłość i fantazję..." :)))) jest to najpiękniejsdzy toast jaki znam... Odpowiedz Link Zgłoś
jjfr Re: Trzynaste: Jesli pijesz, to za cos pieknego 24.03.04, 20:59 1maciejos napisał: > mam wewnętrzną potrzebę zaproponowania wzniesienia ulubionego toastu mojego Taty "za miłość i fantazję..." > jest to najpiękniejsdzy toast jaki znam... A wiec stuknijmy sie kieliszkami :)) Toast jes rzeczywiscie piekny. Jesli pozwolisz, to go adoptuje. rivers ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jjfr Re: *Czternaste: Jesli pijesz, to za cos pieknego 24.03.04, 21:02 Ups, pomylilem sie w rachunkach, chyba od nadmiaru toastow. To juz Czternaste! Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Czternaste: Jesli pijesz, to za cos pieknego 25.03.04, 15:25 Tak, jako wielbicielka pięknych toastów, i uroku alkoholowych poszumków do tego toastu i ja się z chęcią dołączę.... Miło, że z tego prowokacyjnego wątku, wyniknęło jednak coś sympatycznego, jakimś cudem.;) PS. A co popijamy w ogóle? Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
1maciejos Re: *Czternaste: Jesli pijesz, to za cos pieknego 25.03.04, 16:58 no to musi być wódka i w oczy patrzenie.. co by piekło i potęgowało blikości wrażenie... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 17:24 1maciejos napisał: > no to musi być wódka i w oczy patrzenie.. co by piekło i potęgowało blikości > wrażenie... ;-))) Patrzec w sobie oczy to na pewno: to dodaje smaku i aromatu kazdemu alkoholowi. Ale aby patrzec sobie dlugo w oczy trzeba pic powoli, a do tego wino lub koniak nadaja sie znacznie lepiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 17:29 Więc najlepiej wino, i niech będzie czerwone, i nich nawet będzie jeszcze dużo patrzenia w oczy, najlepiej w brązowe oczy, i nich sie to to wszytsko spowije w ciężki alkoholowy dymek, tak byłoby nalepiej, dla pieknych toastów i równie pieknego w oczy zerkania, kiedy się serce wien rozgrzewa...Ach, się rozmarzyłam... Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
1maciejos Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 17:31 ekhm... ale to już na zbiorową akcję nie wygląda Rivers.. ;-)) tzn. na zbiorową... ale taką mało zbiorową... p2p znaczy.... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 17:35 Maciejos rozumiem,że chcesz powiedziec cos w stylu: Dwoje to para, troje film dla dorosłych...;) Hm, wobec tego nie pozostaje mi nic innego jak was pozostawic samych panowie z waszym winem, toastem i w oczy sobie zerkaniem;)))))) Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 18:08 bachantka napisała: > Hm, wobec tego nie pozostaje mi nic innego jak was pozostawic samych panowie z > waszym winem, toastem i w oczy sobie zerkaniem;)))))) Hm. Przy calej sympatii do Maciejosa, musze jednak sie przyznac ze zdecydowanie bardziej wole patrzec w oczy bachantkom, a szczegolnie jednej ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 18:29 Więc wobec takiego zawoalowanego zaproszenia oczywiście zostanę, bo wino jest czerwone, a drogi rivers jak zawsze ma urok nieodparty... My bachantki wobec toastów, spojrzen w oczy i czerwonego jak krew wina nierzadko jesteśmy zupełnie bezradne (co nie ozbnacza bezbronne:)))) ) Magnolia - jedyny kwiat, który delikatnie podlany winem, rozkwita ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: szesnaste - miej litość nad czytającymi 25.03.04, 19:49 bogowie, jaki słuszny ten wątek nosi tytuł Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: szesnaste - miej litość nad czytającymi 25.03.04, 20:45 Prawda bywa bezlitosna ... Wznosze toast za Twoje agni zdrowie, patrzac w oczy migdalowe :) rivers ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 26.03.04, 11:30 Jesli nie masz do powiedzenia nic co byłoby choć troche twórcze, interesujące, niegłupie, ciekawe, a nie jedynie złosliwe, to staraj się nie ubierac owego nic w słowa;) Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 26.03.04, 15:04 musiałabyś zamilknąć na wieki, jesteś w stanie? Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 26.03.04, 17:21 Droga agni, moja ty chodząc wśickłości.... Zawsze czytałam twoje forumowe wpisy z nieskrywanym podziwem, gdzyż ceniłam zręczność z jaką łączyłas niebywałą wręcz złośliwość z pewnym wyrafinowaniem i niewątpliwym poczuciem humoru. I to było cenne. Ale jak widze masz do siebie mało dystansu, i choć wspaniale radzisz sobie z podśmiewaniem się z innych, ze śmianiem się z siebie ewidentnie sobie nie radzisz. I...Twoja przecudna złośliwośc zaniża loty, niestety. Chyba stac cię, przy całej twojej inteligencji na cos więcej niż taka prostacka w gruncie rzeczy uwaga,że musiałabym zamilknąc na wieki... Może i musiałabym, nie przeczę, jak każdy czasami pisze bez sensu, ale nie widze powodu, dla którego cały czas miałabym pisac na wysokim "C", odrobina zdrowej, ożywczej głupawki jeszcze nikogo nie zabiła, a niejednemu poprawiła humor. Agni...nie wsciekaj się bez powodu...a jesli chcesz mi podokuczać, proszę wróc do swego wyrafinowanego i eleganckiego stylu, który znam z innych twoich wpisów... Z pozdrowieniami - Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 26.03.04, 20:53 Kwiecie spowity w alkoholowy dymek oraz piękne w oczy zerkanie, Nie bardzo wiem, co to "chodząc wśickłości", ale jeśli to chodząca wściekłość, to bardzo mi przykro, że doprowadziłam cię do takiego stanu. Traktuj forum jako zabawę, a jak się nie uda, to choć siadaj. Nie męcz nóg. Przeczytaj sobie jeszcze raz wątek wraz z tytułem, staraj się zrozumieć sens zdań i dojrzeć bezsens innych, a wtedy się okaże, że twój wpis (cytuję zachowując pisownię) "Jesli nie masz do powiedzenia nic co byłoby choć troche twórcze, interesujące, niegłupie, ciekawe, (...), to staraj się nie ubierac owego nic w słowa;)" adresowałaś w zasadzie sama do siebie, ja tylko zwróciłam ci na to uwagę. Co do poziomu złośliwości : taka złośliwość jaki jej adresat, podnoś więc nieustająco swój poziom. Polecałabym zwłaszcza pracę nad logiką i spójnością wypowiedzi oraz poprawną edycją tekstu. Wonne kwiatuszki co „serca wien rozgrzewają w poszumkach alkoholowych” (pozwoliłam sobie zachować pisownię) nie mają zdolności budzić jakichkolwiek negatywnych uczuć, także we mnie. Jedyne co budzą to gromki śmiech, ale to już całkiem inna bajka. agni Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 09:00 Agni, Wścickłości Drogie, zauważam pewną cechę Twoich interlokutorek forumowych - kochają, dopóki nie wdadzą się w dyskusję, potem zdolności im najróżniejszych nie nastarcza, fraza kuleje, i od razu takie obrażone jakieś, i tego :) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 14:37 mietowe_loczki napisała: ... fraza kuleje ... coz tam sens, wazna fraza za dobra fraze to i cnote warto oddac (zakladajac, ze sie jej juz wczesniej nie stracilo) rivers ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 28.03.04, 11:38 rivers napisał: > coz tam sens, wazna fraza No cóż, zgadzam się z Tobą po raz drugi. Często fraza staje się tu jedyną treścią, niestety, nie w stylu takiego jednego przereklamowanego Irlandczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 18:01 mietowe_loczki napisała: > Agni, Wścickłości Drogie, zauważam pewną cechę Twoich interlokutorek > forumowych - kochają, dopóki nie wdadzą się w dyskusję, potem zdolności im > najróżniejszych nie nastarcza, fraza kuleje, i od razu takie obrażone jakieś, i > > tego > :) Loczku miętowy, liścik forumowy oczywiście nie jest do mnie, ale jest zdaje się o mnie, więc ośmielę się odpowiedzieć. Hm... Nie kocham Agni, bo nie znam kobiety. Zdolności, fakt, zapewne mam nikłe, ale na szczęście dość duże, aby nie kończyć swoich wypowiedzi zwrotami w stylu :" i tego". Póki co nie jestem też obrażona, bo jeszcze nie mam o co, jestem zafascynowana Agni w jakiś czysto antropologiczny sposób. Agni ma cudnie powikłaną osobowość. Ciebie loczku nie znam wcale, wiem natomiast,że ty mnie absolutnie nie znosisz...Co ci oczywiście wolno i nie mam żalu, ale wolałabym bardziej otwarte sytuacje, jeśli masz mi coś do zarzucenia, a nie wątpię,że jest to długa lista, to prosiłabym zwracać się z ową listą do mnie, a nie obrzucać mnie błotem w pokoju Przyjaciele. To mimo wszytsko żenujące, a poza tym jestem szalenie ciekawa, za co mnie tak nie znosisz, skoro się nie znamy, ani nigdy chyba nie zamieniłyśmy ani jednego słowa... Kolejna zagadka. Pozdrawiam cię loczku Magnolia Ps. Do Agni i Loczka, jeśli nie macie nic przeciewko temu proponowałabym przenieść nasze dyskusje na maile. Nie wiem, czy formu to dobre miejsce do roztrząsania osobistych sympatii i antypatii, kogo to w końcu poza bezpośrednio zainteresowanymi obchodzi? Oczywiście jest to tylko propozycja. Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 18:06 Tak, widzę te nieszczęsne literówki w powyższym poście i nie trzeba mi ich paluchami pokazywać....:))) Magnolia;))) Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 21:32 Masz rację, forum nie jest dobrym miejscem do roztrząsania takich kwestii. Tylko, że jedyną osobą, która to robi jesteś ty. Nie rób z tego miejsca magla. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 28.03.04, 10:25 bachantka napisała: > Loczku miętowy, liścik forumowy oczywiście nie jest do mnie, ale jest zdaje się > > o mnie, więc ośmielę się odpowiedzieć. Hm... Nie kocham Agni, bo nie znam > kobiety. Zdolności, fakt, zapewne mam nikłe, ale na szczęście dość duże, aby > nie kończyć swoich wypowiedzi zwrotami w stylu :" i tego". Póki co nie jestem > też obrażona, bo jeszcze nie mam o co, jestem zafascynowana Agni w jakiś czysto > > antropologiczny sposób. Agni ma cudnie powikłaną osobowość. Ciebie loczku nie > znam wcale, wiem natomiast,że ty mnie absolutnie nie znosisz...Co ci oczywiście > > wolno i nie mam żalu, ale wolałabym bardziej otwarte sytuacje, jeśli masz mi > coś do zarzucenia, a nie wątpię,że jest to długa lista, to prosiłabym zwracać > się z ową listą do mnie, a nie obrzucać mnie błotem w pokoju Przyjaciele. To > mimo wszytsko żenujące, a poza tym jestem szalenie ciekawa, za co mnie tak nie > znosisz, skoro się nie znamy, ani nigdy chyba nie zamieniłyśmy ani jednego > słowa... Kolejna zagadka. > > Pozdrawiam cię loczku > Magnolia > > Ps. Do Agni i Loczka, jeśli nie macie nic przeciewko temu proponowałabym > przenieść nasze dyskusje na maile. Nie wiem, czy formu to dobre miejsce do > roztrząsania osobistych sympatii i antypatii, kogo to w końcu poza bezpośrednio > > zainteresowanymi obchodzi? Oczywiście jest to tylko propozycja. Pierwsze primo, w kwestii formalnej, nie nazywaj mnie Loczkiem. Drugie, faktem jest, że pisząc do Agni, miałam na myśli Twój post, i sposób , w jaki na niego zareagowałaś dowodzi, że miałam rację. Przy okazji, 'liścik forumowy' nie jest o Tobie, tylko dotyczy Ciebie. Dla mnie to zasadnicza różnica. Nie roztrząsam na forum swoich osobistych sympatii i antypatii, nie w moim stylu, zostawiam ten rodzaj twórczości mistrzom gatunku :) Zagadką nie jest to, że w specyficzny sposób reaguję na niektóre posty, ale o tym pisał już Ktoś Inny gdzieś indziej, więc nie będę się powtarzać. O staranności wypowiedzi, błędach ortograficznych, stylistyce i interpunkcji też możesz sobie poczytać w innych wątkach. Jeśli chodzi o 'przeniesienie dyskusji na maile' to nie, dziękuję. Wolę pewną dozę ekshibicjonizmu forumowego i zastrzegam sobie prawo odpowiadania na wątki jakie chcę i czyje chcę. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 28.03.04, 17:54 lokencjo, toż ja właśnie nie rozumiem. Zaczynam rozmawiać z Kobietką, a kończę z Kucharką. Czary jakieś? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 09:15 agni, ach dokazuj Miła, wciąż dokazuj, kiedyś stopisz obcej ignorancji lód :-) P.S. Nawet reasumuj i rekapituluj wciąż hih Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 17:46 agni_me napisała: > Kwiecie spowity w alkoholowy dymek oraz piękne w oczy zerkanie, > Agni spowita we wściekłość i wrzask, > Nie bardzo wiem, co to "chodząc wśickłości", ale jeśli to chodząca wściekłość, > to bardzo mi przykro, że doprowadziłam cię do takiego stanu. Traktuj forum jako > > zabawę, a jak się nie uda, to choć siadaj. Nie męcz nóg. > Tak, nie ukrywam (bo się nie da), że popełniam fatalne literówki, za co w tym miejscu szczerze przepraszam wszystkich, którzy byli narażeni na obcowanie z tą moją niewątpliwą ułomnością, ale....pracuję nad tym. Agni, nie doprowadziłaś mnie do żadnego groźnego stanu...., ale staraj się dalej, a nuż ci się uda. Cieszę się, że zgadzamy się choć w tej jednej kwestii: forum to zabawa. Co więcej zabawa na siedząco...Mimo literówek, jestem jednak pewna, że doskonale mnie zrozumiałaś, nie śmiałabym cię obrażać podejrzeniem,że było inaczej.... > Przeczytaj sobie jeszcze raz wątek wraz z tytułem, staraj się zrozumieć sens > zdań i dojrzeć bezsens innych, a wtedy się okaże, że twój wpis (cytuję > zachowując pisownię) "Jesli nie masz do powiedzenia nic co byłoby choć troche > twórcze, interesujące, niegłupie, ciekawe, (...), to staraj się nie ubierac > owego nic w słowa;)" adresowałaś w zasadzie sama do siebie, ja tylko zwróciłam > > ci na to uwagę. > Zastanawiam się, czy Ty faktycznie spodziewasz się podziękowań Agni, za to,że jak to ujęłaś: zwróciłaś mi uwagę? Mimo spokojnego tonu, który starasz się zachować....czuję twoją irytację.... Agni, zwrócić komuś uwagę, oznacza, powiedzieć mu, co robi źle, Ty dość bezpośrednio stwierdziłaś, że powinnam zamilknąć, ale zgaduję, że taki już twój subtelny styl... Jeśli kiedyś, gdzieś ubrałam nic w słowa, jeśli robię to za często, to dopiszmy to do długiej listy moich wad, proszę mi na to zwracać uwagę...bezlitośnie, czyli tak jak robi to nieoceniona Agni. Moje 17 przykazanie dopisane tutaj, było jednak sprzeciwem wobec jałowych złośliwości... przede wszystkim. Może nie wyraziłam się jasno...jeśli tak, to znowu moja wina (chyba się bez samobiczowania nie obejdzie). Cóż mogę powiedzieć - jestem człowiek ułomny. Ale to akurat Agni wie, a raczej przeczuwa doskonale. > Co do poziomu złośliwości : taka złośliwość jaki jej adresat, podnoś więc > nieustająco swój poziom. Polecałabym zwłaszcza pracę nad logiką i spójnością > wypowiedzi oraz poprawną edycją tekstu. > Hm...grzech literówek...wiem, to straszne...powinnam iść na kolanach do Częstochowy...albo i dalej. A w dodatku mam ten niski poziom. Czy mogłabyś mi wyjaśnić, jakie to moje niewątpliwe niedoskonałości, stawiają mnie w tak niekorzystnej wobec ciebie pozycji, że nawet ci się mi porządnie podokuczać nie chce?....Hm...ale, ale...chyba nie możesz, bo ty mnie przecież nie znasz Agni, nie znasz mnie wcale. Gdybyś mnie znała, to doprawdy, wymieniłabyś znacznie gorsze z moich wad niż te nieszczęsne literówki i ten niski poziom....Więc może kiedyś jednak pogadamy (choć już kiedyś nam się zdarzyło rozmawiać, tyle tylko,że nie wiedziałaś, że to ja, z tego co pamiętam, było interesująco), poznasz moje liczne słabości i ułomności, i wtedy będziesz mogła mi nawymyślać, ale tak solidnie....I napisać coś bardziej konstruktywnego o tym, jak podłym i małym jestem człowieczkiem, wierz mi te literówki to tylko szczyt góry lodowej, ale ciesze się,że cię najwyraźniej rozbawiły... > Wonne kwiatuszki co „serca wien rozgrzewają w poszumkach alkoholowychR > 21; > (pozwoliłam sobie zachować pisownię) nie mają zdolności budzić jakichkolwiek > negatywnych uczuć, także we mnie. Jedyne co budzą to gromki śmiech, ale to już > całkiem inna bajka. > Chętnie posłucham tej innej bajki i jestem pewna, że mnie nie zawiedzesz. Oczywiście, nie wierzę, że nie jesteś wściekła. Mogę nie wierzyć, prawda? Na czacie i na privie taka miła, wrażliwa kobieta, na forum zmienia się w kąśliwą jadowitą wobec każdego i na każdy temat... babę...no nie bójmy się tego słowa babę po prostu, której ja nie poznaję, jak to się dzieje Agni? To fascynująca przemiana. Można odnieść wrażenie,że przez większość czasu jesteś niezadowolona i wściekła. Owo wrażnie może być oczywiście mylne. Może nawet jest mylne. Ale może też nie jest, albo może rzucanie się z jadem na wszystko, co się rusza jest jakąś formą zaistnienia? Jak to możliwe u tak mimo wszystko wrażliwej osoby....Zagadka. Agni, jesteś dla mnie zagadką. Czekam więc na dalszy ciąg bajki. Teraz powinno być coś o gromkim śmiechu, którego ja "wątła, niebaczna, rozdwojona w sobie" jestem powodem. > > Pozdrawiam Nieodmiennie rozbawiona twoim zacietrzewniem - Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 27.03.04, 21:24 Kwiecie, spokój i dystans oraz rozbawienie nigdy nie objawiają się coraz dłuższymi i coraz bardziej naładowanymi emocjami wpisami, atakami osobistymi, masą przymiotników wartościujących i "rozdygotanym stylem". Nie oczekuję podziękowań. Raczej zrozumienia, że pisząc coś ponosimy konsekwencje tegoż. Jeśli miałaś na myśli jałowe złośliwości trzeba to było napisać. Twój wpis dotyczył przede wszystkim czegoś innego. To wniosek dość oczywisty biorąc pod uwagę ilość przymiotników "twórcze, interesujące, niegłupie, ciekawe". Ponieważ nie zauważyłam nic odpowiadającego tym przymiotnikom w twoich wpisach, zainteresowałam się, czy jesteś w stanie zamilknąć. Tylko tyle i aż tyle. Mnie wpisy nietwórcze, nieinteresujące, głupie i nieciekawe nie przeszkadzają. Niektóre tylko skłaniają do komentarza. Czytelność i jasność wypowiedzi, brak literówek to nie tylko okazanie rozmówcy szacunku, ale także przejaw elegancji. Twoje wady i zalety zupełnie mnie nie interesują z wielu przyczyn. Nie zamierzam odpowiadać na wszystkie te zdania, które dotyczą mojej osoby. Pragnę zauważyć, że NIGDZIE nie pisałam o tobie, a jedynie o tym, co piszesz. Szkoda, że nie potrafisz się odwzajemnić tym samym. Rozumiem, że pisałaś to w wielkim wzburzeniu. Inaczej nie jestem w stanie sobie wytłumaczyć tego braku klasy i absurdalnego zachowania. Nie sugeruj tylko, proszę, że kiedykolwiek rozmawiałam z tobą na priv. Nie przypominam sobie tego. Jeśli wiara w to, że jestem wściekła sprawi, że poczujesz się lepiej, wierz w to z całych sił. Weź trzy głębokie oddechy i zamiast forum poczytaj coś miłego. Poezja Pawlikowskiej pasowałaby znakomicie, ona lubiła pisać o kwiatuszkach, motylkach i miłości. I jak mantrę powtarzaj przed zaśnięciem : to tylko forum. agni Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 28.03.04, 18:24 Agni i ...osobo ukryta pod "loczkiem miętowym"...(wybacz, ale nie wiem jak cię nazywać) Pozwolę sobie wam odpowiedzieć w jednym poście, aby nie przedłużać tej jałowej dyskusji. Jestem wolna od gwałtownych emocji, wybaczcie jeśli gdzieś mi się między słowa jakiś osobisty atak wkradł, co do stylu....może wam się nie podobać (gusta i upodobania nie podlegają dyskusji - to znane), a długość postu tłumaczę tylko tym, że cytowałam list Agni. Jestem znużona tą bezładną pisaniną, a może raczej jazgotem niewieścim i nie mam ochoty brać udziału w kolejnym forumowym ujadaniu, więc w zasadzie piszcie moje kochane co chcecie, o mnie i moich niekonsekwencjach, moim kiepskim stylu, braku wyczucia i elegancji, tępocie, i ogólnie nieciekawym poziomie, mówiąc szczerze nieszczególnie mnie to wszystko obchodzi. I wybaczcie, ale daruję sobie odpisywanie na wasze kolejne posty, jeśli takowe się pojawią. "Czytelność i jasność wypowiedzi, brak literówek to nie tylko okazanie rozmówcy szacunku, ale także przejaw elegancji. " - napisała Agni i zgadzam się z nią w zupełności, wspomniałam chyba, że pracuję nad sobą w tej kwestii, a za literówki szczerze przepraszam, nie wiem czego mogłybyście chcieć więcej? I po co do tego wracacie z uporem wartym lepszej sprawy? Nigdzie nie pisałaś o mnie Agni....tak? To chyba tylko kwestia definicji, a może mojego subiektywnego, a przez to ułomnego odczucia? Jeśli tak uważasz, twoja sprawa. Mnie wszelkie wzburzenia z powodu tego, co piszecie drogie panie zupełnie omijają. Może się po prostu nie rozumiemy. Pewnie nie zrozumiemy się zresztą nigdy, co bynajmniej nie napawa mnie żalem ani tym bardziej gniewem. Brak klasy i absurdalne zachowanie.... Dobrze niech wam będzie. Ot, opinia. Odczucie. Jeśli tak mnie widzicie, to ok, dla mnie to nie jest żaden problem... Możesz mnie nie pamiętać Agni ani naszego pradawnego priva, jeśli chcesz to i ja zapomnę. To doprawdy jest kolejna rzecz bez znaczenia. Wzrusza mnie troska, z którą zabiegacie o moje uspokojenie...Troska ta jest jednak zupełnie zbędna. Oczywiście to jak piszecie nie jest sympatyczne, może nawet miejscami bywa dość podłe i wstrętne, ale cóż stąd? Nie znam was, chyba nie mam ochoty znać, i to wszystko. Za takim forumowym ujadaniem zawsze kryje się tylko strach. Każdy się czegoś obawia...to czego obawiacie się wy musi być szczególnie paskudne i przytłaczające skoro prowokuje was to tylu bezładnych ataków na zwykle bogu ducha winnych ludzi.Więc na waszą troskę odpowiem współczuciem...zupełnie szczerym. To musi byc naprawdę nieprzyjemne mieć w sobie tyle jadu...może nawet jest w gruncie rzeczy dość nieprzyjemnie wykorzystywać swą inteligencję do tego, by dokopywać innym... bez wyraźnego powodu. Nie wnikam. Nie obchodzi mnie to najzwyczajniej w świecie. Cokolwiek macie na mój temat do powiedzenia zwyczajnie mnie to nie interesuje. I jest to wielka ulga, bo gdyby mnie interesowało, wasze słowa mogłyby mnie naprawdę boleśnie dotknąć. Nie znam was, nie wiem więc czy warto liczyć się z waszymi opiniami. Jedyne co wiem to to,że z lubością jazgoczecie na ludzi we wszystkich kierunkach. Jesli was to bawi... W sumie nie moja sprawa.... Albowiem jako osoby równie mi obce co obojętne jesteście dla mnie niegroźne...Nic co powiecie nie może mnie ani rozgniewać, ani zranić, ani obrazić. Aby więc nie przedłużać...piszcie co chcecie. Nie zajmuje mnie to szczególnie, a może nawet nudzi.... nawet najgłośniejszy wrzask w końcu dla ucha obojętnieje przez swą monotonię... Pozdrawiam z całkowitym spokojem Magnolia Ps. A za ewentualne braki w stylu, interpunkcji, za trywialne literówki, z góry przepraszam...każdego komu zdarzy się przeczytać niniejszy post. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: 17 - jesli nie masz nic do powiedzenia.... 28.03.04, 19:13 To się w żargonie medycznym nazywa projekcja, czyli przypisywanie innym własnych zachowań i uczuć. I przestało być śmieszne, jest tylko żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 19:51 bachantka napisała: > Więc wobec takiego zawoalowanego zaproszenia oczywiście zostanę, bo wino jest > czerwone, a drogi rivers jak zawsze ma urok nieodparty... Hm... To chyba jest juz inny watek? Co nie znaczy, ze nie bede chetnie kontynuowal, ale raczej na innym forum ;) rivers Odpowiedz Link Zgłoś
1maciejos Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 20:00 hmm.. najwyraźniej wyrzucili mnie z baru... ech.. i tak zawsze.. ;-)))))) ciejos_bez_winny Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Za zdrowie Pań, za zdrowie.... 25.03.04, 21:25 Jako ( niestety ) abstynentka zwykle nudzę się przy toastach, choć jako często jedyna trzeźwa w towarzystwie mogę bawić się obserwacjami, jak bardzo wypity alkohol zmienia bliźnich ( " wypity alkohol uderza w tętnice", jak śpiewał Munio Staszczyk ). W każdym razie mój ukochany toast z tych, które słyszałam, to: " zdrowie pięknych pań i...mojej żony" ( zresztą znajomy, który go często go wygłasza, ma ku temu powody:) Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: Za zdrowie Pań, za zdrowie.... 26.03.04, 14:58 toulaa napisała: > W każdym razie mój ukochany toast z tych, które słyszałam, to: " zdrowie > pięknych pań i...mojej żony" ( zresztą znajomy, który go często go wygłasza, ma > > ku temu powody:) niejaki przymanowski janusz wzniosl kiedys toast nastepujacy "zdrowie, pan, panow i twoje zofio nalkowska" mial powody?? :-)) Pozdr(awiam) J. > > Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 25.03.04, 21:29 1maciejos napisał: > hmm.. najwyraźniej wyrzucili mnie z baru... > ech.. i tak zawsze.. ;-)))))) > ciejos_bez_winny Maciejaku, mówiłam, że coś Mariolka jest za tolerancyjna,na Jej miejscu dałabym Ci ( bobu)! To Ty zamiast Ją w dniu imienin hołubić z obcymi pijesz?:) t._oburzona:) Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 26.03.04, 11:32 Tou, maciejos, serdecznie zapraszam was do wspólnych toastów, również bezalkoholowych... Dobry toast nigdy nie jest zły...;) Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 26.03.04, 11:26 rivers napisał: > Hm... To chyba jest juz inny watek? Co nie znaczy, ze nie bede chetnie > kontynuowal, ale raczej na innym forum ;) > > rivers Hm. Jest to mysl wielce optymistyczna w kontekście tego,że z riversa jest ogrodnik nadzwyczaj słaby...My Magnolie zasługujemy na coś więcej;) Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
jjfr Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 26.03.04, 15:38 bachantka napisała: > z riversa jest ogrodnik nadzwyczaj słaby... no i sie wydalo ... Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 26.03.04, 14:54 łał, rivers, sprawdz czy masz brazowe oczy. jakby co, poratuj sie kolorowymi szklami kontaktowymi. Pozdr(awiam) J. Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 26.03.04, 17:24 Adi, ty paskudo! :)))))))) A ty jakie masz oczęta?...... Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 30.03.04, 10:13 bachantka napisała: > Adi, ty paskudo! faktycznie, rodolf valentino to ja nie jestem, ale zeby od razy tak, z grubej ....:-) > A ty jakie masz oczęta?...... hmm, no jakby to ... tego ... co ta ja chcialem ... no niby ... brazowe!!! :-) I winko lubie, i swiece plonace podczas kolacji, tylko z tym ogrodnictwem u mnie tez nie tęgo :-) Pozdr(awiam) J. Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 30.03.04, 10:40 Adi.... > faktycznie, rodolf valentino to ja nie jestem, ale zeby od razy tak, z > grubej ....:-) > Hm, wybacz...;)paskudo dotyczyło tej uroczej złośliwej uwagi, a nie twojego domniemanego wyglądu;) Valentino był taki sobie, więc właściwie nie ma czego żałować... > hmm, no jakby to ... tego ... co ta ja chcialem ... no niby ... brazowe!!! :- ) > I winko lubie, i swiece plonace podczas kolacji, tylko z tym ogrodnictwem u > mnie tez nie tęgo :-) > Ha, i plączemy się w zeznaniach i zażanowanie nadpłynęło skądiś....Ach ci brązowoocy faceci, romantycy, wielbiciele win, kispscy w ogrodnictwie, ale jednak...mają swój nonszalancki urok..;) > Pozdr(awiam) > Pozdrawiam także Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 30.03.04, 13:27 bachantka napisała: > ale jednak...mają swój nonszalancki urok..;) to jest to, co tygrysy lubia najbardziej :-) Pozdr(awiam) J_urokliwie_nonszalancki_ Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: *Pietnaste: Jesli pijesz, to patrz w oczy 30.03.04, 13:33 bachantka napisała: > > Hm, wybacz...;)paskudo dotyczyło tej uroczej złośliwej uwagi, a nie twojeg > o domniemanego wyglądu;) Magnolio, zawsze jestem zlosliwy, zawsze bardziej lub mniej udanie zartuje :-) i prosze nie uzywac "w moim kierunku" takich slow jak: wybacz, przepraszam, nie chcialam, sie nie powtorzy itd. na przyszlosc prosze dokopac i zmieszac z blotem. byle z usmiechem na usciech :-)) Pozdr(awiam) J. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 24.03.04, 20:02 rivers napisał: . > > Na wszelki wypadek informuje, ze watek ten nie jest elementem ochydnej > nagonki na toulee. No, zaraz, wszak jeden wątek o ohydnej nagonce na toulę już napisałeś, czyż nie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grau Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 26.03.04, 06:26 w koncu wlozono Wklad w Jakosc, czy nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 27.03.04, 19:07 W jakość nie, ale chcą nas zabić Ilością. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Osiemnaste: nie podlizuj się 27.03.04, 23:56 Tzn. pardon, że tak mało męskowojskowo napisałam, zgodnie z poetyką tego wątku powinno być: Osiemnaste: Nie właź w dupę. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Osiemnaste: nie podlizuj się 28.03.04, 10:27 Jasne. Wypraszam sobie taki rodzaj dyskryminacji i dziękuję za korektę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Osiemnaste: nie podlizuj się 29.03.04, 02:14 toulaa napisała: > powinno być: Osiemnaste: Nie właź w dupę. toulaa napisala: > Smutne, że coraz bardziej trendy jest używanie tzw. brzydkich słów, mówienie > o rzyganiach, pieprzeniach, et cetera. Rozszczepienie osobowosci? Czy podwojne standardy? Odpowiedz Link Zgłoś
piterr21 Re: Osiemnaste: nie podlizuj się 29.03.04, 11:02 Wiele wody upłynęło w Wiśle, Potomacu i innych "riversach", aż sie zdobyłeś drogi Riversie na tak daleko idące stwierdzenia. :)) Tym niemniej myślę, że korzystając z dorobku nauk ścisłych, można było a priori założyć już na płaszczyźnie kwantowej dualizm korpuskularno-falowy wszelkich "światełek" w przyrodzie (tych od słoneczek też). Ale z drugiej strony tu chodzi tylko o czatowe i forumowe persony, które - wiadomo - powstały jeno dla rozrywki i miłego spędzenia czasu (w odróżnieniu od osób fizycznych, których okoliczności poczęcia tez może miały, acz nie tylko, z rozrywką coś wspólnego). Więc niby dlaczego od czegoś, co z założenia jest żartem, mielibyśmy oczekiwać spójności. Przecież to nie byłoby spójne z założeniem. -)) A 18-te , nota bene, jeśli spojrzeć na nie z boku, jest właśnie wystarczająco "spoiste", by nie tak łatwo było tam wleźć. ;) Tak więc otrzymujemy spójność formy z treścią, i wszyscy są zadowoleni. Piotrr_pieprząc_bez_sensu_z_bezsenności_i_podziwiając_"Bez-w-oknie"_bez_wonności --------------------------------------------------------------- wszystko jest bardziej złożone niż na pierwszy rzut oka wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
lucy.berliner jedyny pozytek 19.05.04, 19:40 jedyny pozytek z tego watku jest taki, ze dowiedzialam sie, ze piterr21 zyje i ma sie dobrze. pozdrawiam piterra niniejszym serdecznie, lucy Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Osiemnaste: nie podlizuj się 29.03.04, 11:59 rivers napisał: > Rozszczepienie osobowosci? Czy podwojne standardy? Nie, Słońce, przyjmuję, w tym wątku, TWOJE standardy. To chyba MIŁE z mojej strony, prawda? Nie doczytałeś do końca? Napisałam: " Nie podlizuj się, pardon, ZGODNIE Z POETYKĄ WĄTKU powinno być: nie właź w dupę ". Pozdrawiam serdecznie:))))))))) ( czy dostateczna liczba uśmiechów? ) t. zawsze miła dla miłych, a nie dla tych, w którą stronę wiatr zawieje ( rzeka popłynie ) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Osiemnaste: nie podlizuj się 29.03.04, 14:45 Aha. Po prostu hipokryzja. Pozdrawiam, rivers ;) Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Osiemnaste: nie podlizuj się 30.03.04, 20:33 rivers napisał: > Aha. Po prostu hipokryzja. Bardzo dziękuję za samookreślenie. > > Pozdrawiam, > rivers ;) Pozdrawiam, toulaa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 28.03.04, 11:46 grau napisał: > w koncu wlozono Wklad w Jakosc, czy nie ? w kwestii formalnej: czy to znowu o, pardon, stosunkach damsko-męskich? Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: Jedenaste: nie pieprz bez sensu 29.03.04, 12:04 mietowe_loczki napisała: > w kwestii formalnej: czy to znowu o, pardon, stosunkach damsko-męskich? pardon... noo ja myslalam, glupia, ze o damsko-damskich i mesko-meskich tudziez:)) Odpowiedz Link Zgłoś