jasno? chyba najjasniej

28.03.04, 03:46
...”wszyscy robimy rzeczy i te dobre i te zle, ale ja lubie, kiedy blad czy
glupota, która każdy z nas popelnil, jest stylowa, z klasa. Jeżeli ewidentnie
dasz ciala, to zrob to jak oficer, jak huzar! A nie jak ostatni parobek!”

Autorem tego zdania jest pewien czlowiek, do sensu czlowiek, co zreszta po
zdaniu widac, slychac i czuc – wedle mnie widac, slychac, i czuc.

Cytuje to zdanie, nie sobie a muzom, rzecz jasna, a w scisle okreslonym celu.
Z powodu tego celu będę, tez rzecz jasna,
(zanim oko i ucho zostanie otwarte na tenze, znaczy na cel)
od czci i wiary odsadzona, ponieważ:

1. wiadomo powszechnie, ze „gram” z Agni w jednej druzynie, wiec UZNANE
ZOSTALO, ze nie jest wazne, co ona powiedziala, wazne natomiast jest, ze
powiedziala COKOLWIEK wlasnie ONA.
2. „dokopie” kazdemu, kto "tknie" Agni, Jen czy Lampke (i kilka innych osob,
o których wiadomo lub nie) – oba powyzsze punkty dzialaja, ze tak powiem
viceversnie, rzecz jasna – UZNANE ZOSTALO.
3. tworzymy „kanapowe towarzystwo wzajemnej adoracji”, i znow ulubione przeze
mnie powiedzonko- rzecz jasna – UZNANE ZOSTALO.
Trzeciego wlasciwie już nie musialam dodawac, bo samo przez się zrozumiale
być się zdaje, ale jednak – ku jasnosci - wolalam dodac.

Rozne sa humoru poczucia, najrozne. I chwala im za to – i humorom, i
poczuciom, i ich wlascicielom. Ze sa. I maja prawo być.
Trudno, uhaha – hahahahaahaahahahahaaa
(to dluugie hahaa, to smiech, niezlosliwy, smiech po prostu, żeby wiadomo
było, ze to zart. Choc nie do konca...).
I coz ja na to poradzic mogę (chce?), ze wole stokroc bardziej swoje i
swojopodobne poczucie humoru od cudzego i cudzopodobnego poczucia humoru, he?
Ze daleko bardziej cenie zlosliwostki, aluzyjki (Aluzjo, to nie o Tobie, nie
nadymaj się od razu – obrazi się? nie!), wycieczki w znane-nie-znane obszary,
nizli... (te trzy kropki, to miejsce na wstawienie).
Ze zachwycaja mnie rzeczy-nie-rzeczy jakie mnie zachwycaja.
Czy to, co wyzej, nie daje mi prawa do traktowania roznosci w mojopodobnym
poczuciu humoru?
Czasami quasirekawice quasirzucam. Bez urazy. Bez ocen.
    • rivers Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 05:23
      ewka5 napisała:

      > „dokopie” kazdemu, kto "tknie" Agni, Jen czy Lampke (i kilka innych osob,
      > o których wiadomo lub nie)

      Mam sie juz bac?

      rivers ;)
      • ewka5 jednak ciemno wciaz 28.03.04, 11:10
        rivers napisał:

        > ewka5 napisała:
        >
        > > „dokopie” kazdemu, kto "tknie" Agni, Jen czy Lampke (i kilka
        > innych osob,
        > > o których wiadomo lub nie)
        >
        > Mam sie juz bac?
        >
        > rivers ;)


        - hahahahahaa, no i UZNANE ZOSTALO.

        • binka ludzie widzą i odczytują to co chcą 28.03.04, 11:56
          widzieć i odczytywać- przynajmniej część z nich;
          a słowa bez całej reszty człowieka są częściej chyba (jak można by sądzić z
          tego forum) źródłem NIEporozumień niż porozumień;
          szkoda;
          ewko- pozdrawiam Cię, mając w pamięci Twą realną postać z obrazowym, barwnym
          językiem opowieści i poczuciem humoru na poziomie jak naj;-)
          ale część tu piszących nie uwierzy póki nie zobaczy (a może nie zobaczy) Cię i
          zaszufladkuje, bo tak im wygodniej- świat jest wtedy prostszy dla nich i
          łatwiejszy w odbiorze;

          ps nie wiem czy oddałam myśl jasno, bo w gruncie rzeczy nie czuję się dobrze w
          słowie pisanym
          • ewka5 Re: ludzie widzą i odczytują to co chcą 28.03.04, 12:17
            binka napisała:

            > widzieć i odczytywać- przynajmniej część z nich;
            > a słowa bez całej reszty człowieka są częściej chyba (jak można by sądzić z
            > tego forum) źródłem NIEporozumień niż porozumień; szkoda
            > ewko- pozdrawiam Cię, mając w pamięci Twą realną postać

            - rzecz nie w realnej postaci, skorosmy w swiecie netowym.
            Rzecz w drodze do porozumienia. Czasami na jej poczatku, tej drogi, slowa w lot
            sie lapie, czasami w srodku, a czasami na samym jej koncu konca nie!porozumien
            nie widac. To chyba znowu ten jozef, hahaahahaha.
            I, rzecz jasna, odpozdrawiam, Binko.

          • agni_me Re: ludzie widzą i odczytują to co chcą 29.03.04, 12:49
            biniu, kłaniam głęboko :-)
            • binka dyg agni :-) 01.04.04, 18:37
    • lew_ Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 12:45
      Ewka 19-latka :))..a pozwolisz ze tak sie niesmialo zapytam:)..piszac
      to ..bylas pod wplywem...........(w miejsce kropek prosze wpisac):))
      Swoja droga to juz tu jakis facio pisal ze Ty i aGni zawsze w duecie:))
      ...jak ja lubie duety.....a zwlaszcza te lozkowe:))
      • binka Józef ważny jest, fakt;-) 28.03.04, 13:46
        a tu jak widzisz można nawet gruppensex wywlec z twojego wątku

        ps czy to aby na pewno lew?
    • cwi Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 14:16
      Cóż, dam pokaz arbitralności, subiektywności lub
      - jak kto woli - zaufania.

      Nie śledziłem kto co na Agni gdziekolwiek powiedział, z
      raportu Ewki mniemam, że nie była to wypowiedź z głębin prawdy i
      rozmysłu.

      Ale to, co napisałaś, Ewko, przemawia do mnie, swoim skrajnym
      anty-jakobinizmem. Podoba mi się to. Popieram całkowicie, choć nic nie
      widziałem, niewiele słyszałem i mało mówiłem. Zdecydowanie popieram.
      Na pohybel tym, co słownie gnębią Agni, Jenn, Lampkę lub Ewkę.
      Niezależnie od kontekstu - lub prawie.

      I niech wszystkie drapież-nicki świata się oburzają. Nichaj zowią to
      arbitralnością i subiektywnością, bez mała zatraceniem sprawiedliwości.
      Ja to nazywam zaufaniem. Ha!

      Lubie takie teksty Ewko.

      Pozdrawiam,
      Cwi.
    • lew_ Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 15:27
      No droga Binko masz racje :))ja tylko z jedna ukochana chce do lozka :))...a
      Ten Gruppensex dobrze napisalas:))..po zatym uprzejmnie informuje ze nigdy
      Ewki i Agni nie gnebilem:))Choc one we mnie patykami i kamykami rzucaly .Ale
      z ta nazwa "towarzystwo wezeliniarsko-wzajemnej adoracji to sie absolutnie
      zgadzam:)I jest nawet jeszcze jedno Towarzysto:"Czatowych faryzeuszy "
      • senne_marzenie Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 17:15
        lew_ napisał:

        > po zatym uprzejmnie informuje ze nigdy
        > Ewki i Agni nie gnebilem:))

        a ktos gdzies twierdzil, ze gnebiles?... :)
    • smok_telesfor Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 15:41
      > „dokopie” kazdemu, kto "tknie" Agni, Jen czy Lampke

      a ja sie nie boje i bede "kopal" do nieprzytomnosci

      smok, ktoremu nie chcialo sie nosic teczki, bedzie kopal ... babeczki
    • senne_marzenie zostalo uznane 28.03.04, 17:17
      było to równie jasne, jak oczywiste:)

      wyrazy szacunku dla ewki i pozostałych pań:)
    • poo Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 19:00
      ile można się tłumaczyć?
      • ewka5 Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 19:21
        poo napisała:

        > ile można się tłumaczyć?

        - SIĘ tlumaczyc???
        • poo Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 20:15
          ewka5 napisała:


          > - SIĘ tlumaczyc???

          właśnie tak,wewko miła:))
          czy jestem na kanapie,czy też pood nią-nieważne.Lubię towarzystwo własnie TYCH
          a nie innych ludzi,lubię humor TYCH ,a nie innych.Jeżeli mnie akceptują i
          chociaz trochę lubią,cieszy mnie to bardzo:))
          Komu sie to nie podoba,trudno.Niech sie pluje sam.
          poozdrawiam
          M.
          • corpus_delicti Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 12:16
            jejciu, a ja goopi myślałem, że ławeczka wystarczy, a tu trza mi było kanapę
            kupić....echhhh...:)))) jak to dobrze, że "chociaż trochę lubię" :)))))
          • mietowe_loczki Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 16:09
            no właśnie, skoro ludzie się lubią, trudno od nich wymagać bezstronności, tyle
    • dziadek_jacek Re: jasno? chyba najjasniej 28.03.04, 19:15
      Ewuniu:-),

      cyt: "Jezeli ewidentnie dasz ciala, to zrob to jak oficer, jak huzar! A nie jak
      ostatni parobek".

      Tak jest, na calej linii, tylko, ze z tym sie Ewuniu czlowiek rodzi, tego sie
      nie nabywa i nie nauczy, trza to miec we krwi Ewuniu:-))). Zatem sie nie dziw,
      ze zjawisko to rzadkie bo malo ich juz jest takowych.

      cyt: " "dokopie kazdemu, kto "tknie" Agni, Jen czy Lampke (i kilka innych osob,
      o ktorych wiadomo lub nie)"

      Ewuniu, a to sa jeszcze ludzie co o tym nie wiedza???:-)). Ja myslalem w
      naiwnosci swej, ze to wiedza wszyscy a jesli ktos to nie wie, to slepym byc
      musi pewnikiem:-). ( Albo specjalnie prowokuje, szwinia:-) ).

      Jak na mnie i tak napisalem duzo, jesli potrzebnie czy nie..raczej
      niepotrzebnie ale milo mi bylo Cie tu czytac, zatem ozwalem sie i ja:-).


      Wyrazy szacunku i milosci dla kanapy calej:-)

      j.
    • grau Re: prima sort 29.03.04, 07:15
      aha
      :)

      sz.
    • bigott Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 12:10
      Ewik,
      Ty moj strazniku moralnosci...
      Przyznaje, ze mialem nieraz ochote na cos,
      co niejeden spokojnie zestawilby z "tykaniem"
      w odniesieniu do osob o ktorych bylas uprzejma wspomniec
      (i szczerze mowiac, Twoja skromna osoba tez przeszla
      mi przez mysl w tym kontekscie).
      Teraz, kiedy wisi nade mna Twoja tak jawnie deklarowana reakcja,
      (choc do konca nie jestem pewien, czy wlasciwie
      interpretuje to "dokopywanie", watpliwosci zawsze
      rozstrzygam na swoja korzysc)
      mam na te niecne czyny jeszcze wieksza ochote :)
      Mam nadzieje, ze przed niechybnym w tej sytuacji wymierzeniem kary,
      uzgodnimy, czy wiele sie pomylilem wywodzac zrodloslow "dokopywania"
      z popularnym w naszej wiosce zwyczajem kopowania siana
      i pozniejsze wykorzystanie tych kop w bardzo roznym celu.

      b.
      • agni_me Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 12:47
        bigot, piewco ulubiony wszelkich niemożności zrozumienia, o jakże dziś ci
        jestem skłonna rację przyznać. Jak bardzo.
        Przecie to, co wewka napisała to nie jest "wiary wyznanie". Wielbiąc ją
        nieprzytomnie wiem, że zna moje możliwości, jak i innych "rumunek" i uważa, że
        jak kto nas zaczepia, to niech się biedak teraz sam broni, każda z nas
        swoje "pojedynki" odbywa sama.
        Gdybyś zechciał jeszcze raz przeczytać, co napisała i czytać to, co ona pisze,
        a nie to, co ci się wydaje. Bogowie, przecie to takie jasne i w prostocie
        piękne.
        Naprawdę bez poznania Józefa nie da się tego zrozumieć?
        • bigott Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 13:51
          Agni najdrozsza,
          egocentryzm moj chyba winic musze sądząc w pierwszej chwili,
          ze napisalas to co napisalas tylko po to, by przymilic sie moim,
          dla wielu trudnym do (nomen omen) zrozumienia adoracjom
          ku nieporozumieniom wszelakim...
          Czytam wiec znow, egocentryzm dlawiac z wielkim trudem,
          mimo to i tak znow moje ulubione slowo na "nie" mi wychodzi.
          Nie przekonasz mnie do kolejnej lektury postu wyjsciowego,
          natomiast nalegal bede bys Ty zrobila to z moim :)
          Zwaz na wiosne, klimaty frywolne, zupelnie odlegle od tych
          aktualnie na forum dominujacych. Kluczem niech bedzie moja nieobecnosc...
          Ja nic nie wiem o tym, przeciw komu i czemu kto cokolwiek tu pisze.

          Jezeli ktos wymienia garstke nickow, a z wlascicielka kazdego z nich
          mialbym wielka przyjemnosc zadzierżgnąć cos, co ktos moglby okreslic,
          ze je "tknalem" (w sposob oczywiscie zupelnie odlegly od intencji autorki)
          a dodatkowo ochota ta podsycana jest szalenie obiecujaca wizja
          dokopania, co niezmiernie kojarzy mi sie (tu wyjasniam wprost, choc
          nieporozumienie szalenie kuszacym) z bezczelna ingerencja w ksztalt
          kopy siana na dopiero co skoszonej łące, to czyz moglem sie oprzec?

          Agni, wiosna idzie, otworz oczy swoje radosne :))

          b.

          ps. i czyz wpis moj jest naprawde tak razaco pierwszym,
          ktory zupelnie nie podarza sladami zalozyciela watku?
          • agni_me Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 15:01
            bigot, chodź dopieszcze twój egocentryzm :-)
            Twój wpis jest jednym z dwóch "dopisków", które skłoniły mnie do myślenia
            (jakiekolwiek jakościowo one jest)i, uważaj, jedynym, na który odpowiedziałam.
            Toć inwokacja ku tobie miała prezentować oczko łobuzerskie. Będę słała w
            miejsce kropek nawiasiki, obiecuję.

            Uwierz proszę, że zrozumiałam treść twego postu, dokopanie skojarzyło mi się
            równie miło, przypomniałam sobie jezioro szerokie i ciocię dostarczoną pocztą.
            No same "józefowe" rzeczy mi się przypomniały.
            Zabrakło mi tylko Józefa.

            agni_jeszcze_nie_wiosenna
    • agni_me Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 13:17
      wewko, powiedz mi jak to jest, że ludziom całkiem umknęło najjaśniej napisane
      zdanie
      > Z powodu tego celu będę, tez rzecz jasna,
      > (zanim oko i ucho zostanie otwarte na tenze, znaczy na cel)
      > od czci i wiary odsadzona, ponieważ:

      rozumiesz to? bo ja wcale, musze ci wyznać.
      Przecież do tego nie potrzeba Józefa, prawda?
      • ewka5 veni, vidi... 29.03.04, 16:04
        Agni, nie chcialam juz nic mowic, dodawac, ale skoro pytasz...

        agni_me napisała:

        > wewko, powiedz mi jak to jest, /.../
        > rozumiesz to? /.../

        - przyszlam, zobaczylam, poddalam/ję się (Nonie, jak to po lacinie?).
        Państwo pozwola, ze pojde sie pociąć.
        • kriek Re: veni, vidi... 29.03.04, 16:40
          ewka5 napisała:

          > Państwo pozwola, ze pojde sie pociąć.

          i jak to, ewko, bede cie w kawalkach zaciagal? ;-)
          • ewka5 Re: veni, vidi... 29.03.04, 17:17
            kriek napisał:

            > i jak to, ewko, bede cie w kawalkach zaciagal? ;-)

            - a, no nie! Jesli mam w perspektywie zaciagnie przez Cie, to przeciez migusiem
            sie poskladam. A szwy... szwy beda w miejscach ukrytych, nawet przed Twoim
            czujnym okiem (i uchem).
            • maggy Re: veni, vidi... 29.03.04, 17:31
              ewka5 napisała:

              Jesli mam w perspektywie zaciagnie przez Cie, to przeciez migusiem
              > sie poskladam. A szwy... szwy beda w miejscach ukrytych, nawet przed Twoim
              > czujnym okiem (i uchem).

              znaczy mogie sie przydac?? ;-)
              • ewka5 Re: veni, vidi... 29.03.04, 17:38
                maggy napisała:

                > ewka5 napisała:
                >
                > Jesli mam w perspektywie zaciagnie przez Cie, to przeciez migusiem sie
                poskladam. A szwy... szwy beda w miejscach ukrytych, nawet przed Twoim
                czujnym okiem (i uchem).
                >
                > znaczy mogie sie przydac?? ;-)

                - Margit, TY zawsze.
            • kriek Re: veni, vidi... 29.03.04, 17:54
              eee, jak maja byc miejsca ukryte, to ja dziekuje.
              a poza tym nie doceniasz mnie; ja szwy, zrosty i strupy potrafie wymacac nawet
              przez trzy warstwy jedwabiu z cekinami ;-)
              • ewka5 Re: veni, vidi... 29.03.04, 18:12
                kriek napisał:

                > eee, jak maja byc miejsca ukryte, to ja dziekuje.
                > a poza tym nie doceniasz mnie; ja szwy, zrosty i strupy potrafie wymacac
                nawet przez trzy warstwy jedwabiu z cekinami ;-)

                - Krieku, boj sie Boga! ja i cekiny?????????? Lomatko! I nie mow mi, ze miala
                byc jakas przenosnia czy inne cos, tfu!
                A taniec brzucha moze byc rownie brzmiacy bez cekinow - gdybys ewentualnie
                tenze mial na mysli (bo - jak zycie pokazuje - ktoz tam moze wiedziec, co drugi
                mial na mysli).
                A tak przy aproposie - mowilam o czujnym oku i uchu. O dloniach ani ciut nie
                mowilam, przeciez...
    • oldpiernik Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 15:26
      Najjaśniejsza Deklaratorko!

      Gdybym tylko wiedział jak, chętnie tknąłbym wymienione kanapowiczki.
      Dlaczego?
      By dowiedzieć się, jak to jest dostać kopa od takich znamienitości, hehehe...

      OLDPOSZUKUJĄCYKONFRONTACJI
      • agni_me Re: jasno? chyba najjasniej 29.03.04, 18:07
        old, na bogów, wszak ewka deklaruje całkiem co innego, masz kłopoty z
        rozumieniem tekstu czytanego?
    • nonstop Rekonkwista 29.03.04, 18:12

      Miło jest być niemiłym (jak i vice versa)
      (podobno)
      ale jeszcze bardziej miło dawać odpór cymbałom,
      rozumiem białe rękawiczki ewki, binki, agni lub she

      lecz ja ich nie noszę.
      i zapraszam do tańca inteligentnych...
      inaczej
      • she_5 przepraszam, mam pytanie... 30.03.04, 10:42
        Czy ja kiedyś zrozumiem nostopa?
    • 1maciejos folii ton 29.03.04, 19:51
      kilkoma opuszkami smyrawszy klawisze życiowego fortepianu napotykam dźwięków
      całą masę...
      ni to kwiaty ni hieny..pośredniość ta przytłacza nie tyle mnie, co mój
      naoliwony realizmem kręgosłup sam w sobie..
      i wtedy
      wtedy mówię dość..

      to z jednej strony

      z drugiej zaś elfów gwieździsta plejada zakochanych (WSZYSTKICH) w Mariolce
      o czym tylko opowiadać sobie i sobie słuchać dystansując wszelakie kolce
      dzieliwszy się emocją, która jak lekki materiał rozpościera się na wszystkie
      kształty świata czyniąc je znośniejszymi.
      w tym wszystkim na plecach napotykam postacie pełne kompletnie wyimaginowanych
      obrysów, będące a to rycerzami a to nie-rycerzami jakimi nagle budząc się z
      tego wszystkiego sam je czynię...
      smiechem się darzymy czasem czasem czasem krzykiem i nie jest to udziwnienie
      wcale nie nie.. to jedynie proszę państwa my jesteśmy dziwni... jak w życiu
      pośród tego wszystkiego prawdziwe kochanie ludzi i szczerość, przychylność
      bezstronność jest widziana także dwojako jakoż dwojaka jest cała ta historia..
      z jednej strony .. o proszsz.. ten gość ma serce z drugiej co to za kibic kurwa
      z sercem na wierzchu miast znakiem jakimś kibicowym.. co to??!!!!!

      tendencyjnie?.. a jakże.. ciejos totalnie tendencyjny dziś..
      a skąd to się bierze? skąd to się bierze???
      skad kibicowanie drużynowanie??
      ano stąd, ze ktoś kiedyś gdzieś został pominięty..zalęgła się choroba
      pominięciowa i pominięcia przekleństwo na sieci(świecie) ciąży..a przecież jak
      nie być pominiętym w miejscu pełnym elektrycznych impulsików, z których
      większośc całkowicie nas nie dotyczy...
      solidarność solimarność solidarmość jak śpiewano kurze rano
      ja lubie Ciebie i Ciebie i Ciebie
      a moja ulubiona grupa to Exploited...
      a jak się komuś nie podoba to cóż...

      i zadnego tłumaczenia... jak kogoś lubie to mu mówię i o tym wie
      a jak nie lubię to miłuję jego człwieczeństwo do Boga podobieństwo abstrakcję
      głupotę ale mu nie mówię i o tym nie wie..

      ..

      właśnie pomyslałem sobie nagle, że czat to obóz harcerski taki... z totemami,
      podkradaniem flag, miejscowym głupkiem i najprzystojniejszym drużynowym z
      wypchanymi gaciami w kroku
      każdy zna swoje miejsce i każdy jest zdefiniowany
      arbitrem jest drużynowy w gaciach przy ognisku puszczający cichacze tak
      kulturalnie, ze każdy wierzy w tak daleką uciążliwość nawozów z pól
      okolicznych...
      co jakiś czas każdy marzy by być drużynowym.. ale czasem.. raz na jakiś czas
      wygrywa marzenie by być miejscowym głupkiem, którego każdy dobrodusznie po
      plecach poklepie i z litości będzie udawał, ze lubi...

      hejoooooooo
      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))


      wiosna kochani
      wzrasta wskaźnik niczym nie skrępowanej głupoty i niczym nie skrępowanego honoru

      ps. kulki rozrzucam nadal bo Was uwielbiam gupki Wy... ha ha ha
      • jenny_s Re: folii ukłon 30.03.04, 09:52
        zechce Pan przyjąć
        głębokie pochylenie czoła
        niemowy kompletnej
        • niklowany_bar Re: folii ukłon 30.03.04, 09:59
          z wyrazami zachlysnietymi calkiem
          od slepej komendy
          • hippy_pottamus Re: folii ukłon 31.03.04, 13:48
            to ja się tęż zachłysnę; choć mi pęwnię umknęłą zezpół sęsów i nąsęsów ;-)
            MaciuSzu ;-))))uwielbiam cię wiosennie też
            m.
      • toulaa Re: folii ton 30.03.04, 23:47
        Z nieba mi spadłeś, maciejaku, muszę udowodnić Autorce wątku, że nie
        przypodowywowywewywuję się ( - ywam się ) mężczyznom. A Tyś się napatoczył
        idealnie, bo 3 dowody Twojej męskości sama widziałam, a ta reszta, to wiesz,
        takie farbowane liski mogą być, w gębie jeno mocne, nie? No, poza tym Ty się
        nie obrazisz!





        No, więc zaczynam:

        Twój post jest równie długi i nudny, co kompletnie pozbawiony jakiegokolwiek
        sensu. Treścią przypomina Mały rocznik statystyczny, a formą odpowiedzi na
        listy czytelniczek " Wysokich obcasów "- do funkcji takiego odpowiadacza
        serdecznie Cię rekomenduję.

        Pseudobarokowa fasada stylu ukrywa bezdenną próżnię sensu. Natrętne
        przywoływanie wizji Mariolki, co już, zapewniam Cię, nuży każdego, świadczy
        wyłącznie o z trudem ukrywanych żałosnych frustracjach, i z góry skazanych na
        niepowodzenie nędznych próbach autolansu. Czy sądzisz może, ze owo " kurwa ",
        wtrącone ad hoc, doda Ci męskości w naszych oczach, odwróci uwage od miałkości
        Twego postu i podejrzeń co do dennie niskiego IQ Autora? Tak, mały, śmieszny (
        po)szumku ? ( " brawo, toulaa, jeszcze chamska wycieczka osobista, dumny jestem
        z ciebie " - to głos diabła w mym sercu ).
        Wyrażam nadzieję, że znajdziesz sobie lepsze zajęcie na wiosnę niż nudzenie nas
        swoimi bzdurnymi i niesmiesznymi pościdłami.

        Serdecznie pozdrawiam, hejoo:)))))))- toulaa:)))))))))






        Uffff.......dobrze? Wystarczy? Mam nadzieję!


        Ale, na wszelki wypadek, ponieważ boję się Dies irae, który mi grozi za
        stawianie się na równi z Panem Bogiem, postanowiłam od dziś kończyć każdy post
        zapewnieniem miłości bliźniego do każdego, do kogo go kieruję .
        A więc: Kocham maciejosa1.


        ( mac, mam nadzieję, że obśmiejesz się, tak jak ja- pozdrawiam już normalnie:)
        • kanarek2 Re: folii ton 31.03.04, 17:01
          Toula, jak boniedydy :-)))
          Pozdrawiam,
          k.
          • toulaa Re: folii ton 31.03.04, 18:38
            kanarek2 napisała:

            > Toula, jak boniedydy :-)))

            Ahaa, kanarku, to Ty tym diabłem????:(((



            > Pozdrawiam,
            > k.

            Pozdrawiam
            t.


            Kocham kanarka.
            ( tak piszę, bo..już mnie się nie chce powtarzać, po co:)
        • 1maciejos Re: folii ton 31.03.04, 17:37
          o yesoooooo
          ale dół
          • toulaa Re: folii ton 31.03.04, 18:49
            1maciejos napisał:

            > o yesoooooo
            > ale dół



            Nie wierzę
            • ciejos Re: folii ton 31.03.04, 18:54
              nie wierzysz...
              no dobra noo
              zamykam
              Toulka zamykam..
              piękna akcja... naprawdę
              :))))))))))))
        • 1maciejos zaraz zaraz 31.03.04, 17:44
          toulaa napisała:

          >> ( mac, mam nadzieję, że obśmiejesz się, tak jak ja- pozdrawiam już
          normalnie:)

          to, ze się obśmiałem to jedno ale zaraz zaraz... dlaczego napisałaś "...już
          normalnie"???
          nie zgadzam się na to
          to gwałt na przyjętym stylu
          klasyczna końcówka amerykańskiego filmu z szybkim info, ze spoko..bohater cudem
          jednak przeżył
          protestuję
          ba
          protestuję stanowczo
          proszę bezzwłocznie to wymazać bo całość przez to traci krwisty koloryt
          to jak na wyprutych jelitach sadzać bratki
          protestuję
          i tyle

          ciejosprotestujący
          :)))
          • 1maciejos Re: zaraz zaraz 31.03.04, 18:24
            ... teraz do mnie dotarło, ze to do Ewuszki kierowane pośrednio a jako mięso
            jeno służę..
            to tez się nie zgadzam
            całkowicie
            w ogóle się nie zgadzam i już
            ja niestadny ale emocjonalny
            proszę moim kosztem osobistych wycieczek do Ewki nie czynić bo to nie uchodzi
            wiadomo, ze lubię Ewkę i to mi pachnie wtórną po trzykroc prowokacją...
            trzecim wręcz dnem
            a trzecim dnom mówię stanowcze NIE
            1maciejos vel szumuszu
            maciek jednym słowem
            • toulaa Re: zaraz zaraz 31.03.04, 18:55
              1maciejos napisał:

              > ... teraz do mnie dotarło, ze to do Ewuszki kierowane pośrednio a jako mięso
              > jeno służę..
              > to tez się nie zgadzam
              > całkowicie


              Oooo, przepraszam- maleńkie uzupełnienie- ja NAPRAWDĘ tak uważam ( o Twoim
              poście )!!!!!


              Zadowolony?:)
              • ciejos Re: zaraz zaraz 31.03.04, 18:59
                toulaa napisała:


                > Oooo, przepraszam- maleńkie uzupełnienie- ja NAPRAWDĘ tak uważam ( o Twoim
                > poście )!!!!!
                >
                >
                > Zadowolony?:)

                nigdy bym nie śmiał sądzić inaczej... zadowolony :)

                ciejoszadowolonyjaknic
                • toulaa Re: zaraz zaraz 31.03.04, 19:12
                  ciejos napisał:

                  > nigdy bym nie śmiał sądzić inaczej... zadowolony :)
                  >
                  > ciejoszadowolonyjaknic



                  Ależ łatwo Cie zadowolić, no.....i to niekoniecznie głaskaniem po główce!!!!:)


                  toulaa głaszcząca ( pod włos ) i po główce smerająca ( ach.....)


                  • ciejos Re: zaraz zaraz 31.03.04, 19:32
                    k o n i e c
          • toulaa Sorry( seems to be the hardest word ) 31.03.04, 18:52
            1maciejos napisał:

            > toulaa napisała:
            >
            > >> ( mac, mam nadzieję, że obśmiejesz się, tak jak ja- pozdrawiam już
            > normalnie:)
            >
            > to, ze się obśmiałem to jedno ale zaraz zaraz... dlaczego napisałaś "...już
            > normalnie"???
            > nie zgadzam się na to
            > to gwałt na przyjętym stylu


            Tak, przepraszam bardzo. To jak tłumaczenie pointy dowcipu.


            > klasyczna końcówka amerykańskiego filmu z szybkim info, ze spoko..bohater
            cudem
            >
            > jednak przeżył



            Ooo, ale to akurat lubię, jak potem żyli długo i szczęśliwie......nie?


            > protestuję
            > ba
            > protestuję stanowczo
            > proszę bezzwłocznie to wymazać bo całość przez to traci krwisty koloryt


            WYMAZUJĘ- było i nie ma, jak w ruskim cyrku.
            • ciejos Re: Sorry( seems to be the hardest word ) 31.03.04, 18:55
              dziękuję :))))))))))))))
              • toulaa Re: Sorry( seems to be the hardest word ) 31.03.04, 18:57
                ciejos napisał:

                > dziękuję :))))))))))))))




                proszę :)))))))))))))

                No, jak rany, normalnie kochamy się, no, kochamy, juhuuuu! To nic nie boli, no!!

                Hejooooo:)))))
                t.
                • ciejos Re: Sorry( seems to be the hardest word ) 31.03.04, 19:05
                  to ja już pójdę...
    • oldpiernik Re: jasno? chyba najjasniej 30.03.04, 10:39
      Kurcze blade, a ja tak chciałem...
      i dalej nic nie rozumiem...
      Ani kopa, najwyżej prztyczek...
      Ani pogłaskania po biednej głupiutkiej główce...

      ...a tak sie dobrze zapowiadał...

      OLDZNIECHĘCONY
    • bachantka Re: jasno? chyba najjasniej 30.03.04, 11:03
      Jaśniej się nie da.


      Pozdrawiam
      Magnolia
    • ewka5 Re: jasno? chyba najjasniej 01.04.04, 00:04
      Toulo - jak oficer! Jak huzar! To lubie!
      • dadaistka_bachanalna Re: jasno? chyba najjasniej 01.04.04, 01:37
        :-)))) Są tacy, co czytają, wewko. Są tacy. :-)
        • jenny_s Re: jasno? chyba najjasniej 01.04.04, 12:10
          Powiem więcej, zdarzają się nawet tacy, co czytają ze zrozumieniem. :)
          • bigott Re: jasno? chyba najjasniej 02.04.04, 11:31
            niczym nie zuzasadniony optymizm :))

            b.
          • toulaa Cała Polska czyta dzieciom ( na temat ) 02.04.04, 12:24
            jenny_s napisała:

            > Powiem więcej, zdarzają się nawet tacy, co czytają ze zrozumieniem. :)



            oby czytała ze zrozumieniem ( ta cała Polska )
            • she_5 CAŁA POLSKA CZYTA CIECIOM 02.04.04, 13:30
              ze szkolnej tablicy ogłoszeń po weekendzie, autentyk

              --
              she
      • toulaa Re: jasno? chyba najjasniej 01.04.04, 17:43
        ewka5 napisała:

        > Toulo - jak oficer! Jak huzar! To lubie!




        No...zawsze to lepiej, niż jak pachołek, czyż nie?



        toulaa- huzar ( i dam)
    • rivers Re: jasno? chyba najjasniej 01.04.04, 17:18
      ewka5 napisała:

      > Czasami quasirekawice quasirzucam.

      Czasami madrosc polega na nierzuceniu rekawicy. Zwyciestwo polega czasami na
      niepodjeciu rekawicy.
      (Nawet jesli te rekawice sa quasi :)

      rivers ;)
      • prawdziwy.krytyk gra słów tylko... ;-) 01.04.04, 17:26
        rivers napisał:

        > Czasami madrosc polega na nierzuceniu rekawicy. Zwyciestwo polega czasami na
        > niepodjeciu rekawicy.
        > (Nawet jesli te rekawice sa quasi :)

        A to nie jest wtedy quasimądrość? I quasizwycięstwo?

        --
        she
        • rivers Re: gra słów tylko... ;-) 01.04.04, 17:50
          prawdziwy.krytyk napisała:

          > A to nie jest wtedy quasimądrość? I quasizwycięstwo?

          Oczywiscie, nie moze byc inaczej jesli walczy sie z quasi-przeciwnikiem ;)
          • bachantka Re: gra słów tylko... ;-) 01.04.04, 18:16
            Hmm, aby byli przeciewnicy, muszą być dwie osoby, które się doceniają i mają
            mimo konfliktu do siebie szacunek, co sprawia,że są sobie równe, tu o takowa
            równośc trudno... niestety. Zawsze jednak i tu gdzie wszystko wirtualne i
            zagrożone nierzeczywistością i w realu także, konfliku nie kończy ten co z
            pietyzmem maniaka dąży do tego, aby "moje było na wierzchu" za wszelką cenę,
            ale ten ktróy pamięta, że jego przeciwnik jest jeszcze mimo wszystko
            człowiekiem skazanym na swą niedoskonałość i dzięki tej pamięci potrafi mu
            wiele rzeczy darować, a nawet niejedną obelgę zmilczeć...[ Koniec końców
            obrażanie się jest tylko dowodem na to,że atak był trafiony, albo co gorsza
            obelga prawdę powiedziała]. Wybaczanie i zrozumiemie jest siłą, nie forsowanie
            swojego "ja", nie posiadanie tzw. ostatniego słowa nawet... "Rozsądny człowiek
            może się wściekać tylko na siebie dlatego mądry człowiek się nie wścieka."(nie
            powiem kto;))W wirtualu i realu jednako.


            Z pozdrowieniami jak zawsze
            dla she i riversa
            magnolia
          • toulaa Re: gra słów tylko... ;-) 04.04.04, 16:58
            rivers napisał:

            >
            > Oczywiscie, nie moze byc inaczej jesli walczy sie z quasi-przeciwnikiem ;)



            Byle tylko nie z Quasi- modem ;)


            toulaa nie Esmeralda
    • lew_ Re: jasno? chyba najjasniej 02.04.04, 20:32
      Ewa od tego Twojego ciaglego powtarzania "jak oficer anie jak parobek" to mi
      sie w glowie meci...Pokaz mi takiego pana w mundurze co sie dzis zastrzeli
      jak zdefrauduje kase swego oddzialu.To sa czasy ktore juz nie wroca a po za
      tym to juz nawet przed 100 latmi byli oficerowie ktorzy okazali sie wie´kszymi
      tchorzami na polu bitwy niz ich zolnierze(parobki dla Ciebie Ewko)!!Masz
      poprostu nieuzasadnione i wygorowane mniemanie o sobie a takze o
      innych..ktorych tu z nika wymianial nie bede!!!
      • ewka5 Re: jasno? chyba najjasniej 02.04.04, 22:48
        Lewku, jak tak dalej pojdzie, to pokocham Cie miloscia bezgranicznie bezdennie
        glupia, no.
        • binka a jak wypowiedziałaś w złą godzinę? 03.04.04, 20:50
          i Ci się spełni Ewo?
          ;-)))
    • 1maciejos Re: jasno? chyba najjasniej 03.04.04, 13:50
      przeczytałem to wszystko, co jest napisane w tym wątku raz jeszcze (wszystkie
      posty) i słowo daję... nic nie rozumiem
      czas najwyższy to powiedzieć
      nie rozumiem ani jednego słowa
      nawet pół
      chciałem pytać o wyjaśnienie jakieś
      ale jakie
      nie da się wyjaśnić chyba
      rozumiem każdy post .. przynajmniej taką mam nadzieję
      że rozumiem znaczy
      ale całości nie rozumiem nic a nic
      moze to ktos wyjaśni jakimś zdaniem jednym co tu się odbywa
      może dwoma
      :))))

      szumuszuzdezorientowany

      ps. czy dzieje się coś o czym nie wiem?
      czy też wiem o czymś co akurat wcale się nie dzieje?
      pogubiono
      • me_and_myself Re: jasno? chyba najjasniej 03.04.04, 21:16
        Maciuś, alowju.
        ja na ten przykład to nic nie kumam, bo mam niestałe IQ, z tendencją do
        lecącego na łeb na szyję ;)
        • 1maciejos Re: jasno? chyba najjasniej 03.04.04, 22:03
          a to ja też to mam ;))
          • me_and_myself Re: jasno? chyba najjasniej 03.04.04, 22:04
            wiadomo! bez tego byłbyś maciejka ;)
            • 1maciejos Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 00:22
              boszszbroń.. to by było..;-)))
              chociaz tak już do mnie nieraz mówiono.. hmmm
              no i znowu nie wiem co o tym myśleć
              to IQ to mi już się osunęło chyba....
              • maciek_maciejka Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 14:20
                co by takiego strasznego bylo?
                najwyzej bys byl taki gapa jak ja:)
                prawda ewuniu?;)
                • 1maciejos Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 14:28
                  matkooo no.. ale ja własnie jestem taki
                  tylko czy to dobrze?...hmm
                  ;-))
                  • ewka5 Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 14:52
                    1maciejos napisał:

                    > matkooo no.. ale ja własnie jestem taki
                    > tylko czy to dobrze?...hmm
                    > ;-))

                    - nie wartosciuj, mily, nie wartosciuj.
                    • 1maciejos Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 17:08
                      Ewka...
                • me_and_myself Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 17:34
                  maciejka to ona ładnie pachnie. bardzo ładnie nawet.
                  ładna pomyłka ;)
          • binka IQ... 03.04.04, 22:22
            ...to ja sobie na wszelki wypadek nie mierzę
            • 1maciejos Re: IQ... 04.04.04, 01:02
              no to ja też..;-))
          • binka Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 14:33
            1maciejos napisał:

            > a to ja też to mam ;))

            czy to znaczy, że me TEŻ TO ma????

            boszzzzzz ,świat mi się wali
    • lew_ Re: jasno? chyba najjasniej 04.04.04, 08:39
      Ja zrozumialem tylko parobek i oficer:))..ale ogolnie chodzi tu ewce o to ze
      jak ktos jej przyjaciolki ruszy to dostanie od Ewki w lep:))
      Droga Ewko nie wychylaj sie zbyt mocno z okna bo.....milosc to uczucie
      (faktycznie udowodnione)glupie...zaczyna sie na ustach a konczy na d......
      i poniewaz TY Ewko zawsze z Agni w duecie::L))..to ustrzelilbym dwie muchy
      za jednym "uderzeniem":)))do tego jeszcze tylko Jadowi´ta Zmijke(wy wszystkie
      3 razem) i moje marzenie byloby spelnione:))..wiec pokochaj mnie Ewko
      nawet miloscia bezdennie glupia no....prosze ,prosze,prosze:)
Pełna wersja