bez tematu

30.03.04, 10:05
czuje coś w rodzaju zmęczenia
to pewnie rodzaj choroby
którą lekiem odpowiednim wyleczyć można

każda sytuacja uczy nas czegoś nowego
nieumstwo, zatem, towarzyszy nam przez całe życie
powinniśmy być wyrozumiali wobec swoich błędów

do następnego razu ...

nie umiem ubrać w słowa to co chcę wyrazić
jedyne co się nasuwa, to właśnie „zmęczenie”
poddaje się
więcej bitew toczyć nie będę

gdzie duma ?
uciekła ze wstydu
na tzw. koniec świata, który zaczyna być jego początkiem
tylko po to, by dać dowód słowom „i tak w koło Macieju”

    • bachantka Re: bez tematu 30.03.04, 11:18
      tak_jak_ja napisała:

      > czuje coś w rodzaju zmęczenia
      > to pewnie rodzaj choroby
      > którą lekiem odpowiednim wyleczyć można
      >
      > każda sytuacja uczy nas czegoś nowego
      > nieumstwo, zatem, towarzyszy nam przez całe życie
      > powinniśmy być wyrozumiali wobec swoich błędów
      >
      > do następnego razu ...
      >
      > nie umiem ubrać w słowa to co chcę wyrazić
      > jedyne co się nasuwa, to właśnie „zmęczenie”
      > poddaje się
      > więcej bitew toczyć nie będę
      >
      > gdzie duma ?
      > uciekła ze wstydu
      > na tzw. koniec świata, który zaczyna być jego początkiem
      > tylko po to, by dać dowód słowom „i tak w koło Macieju”
      >
      Znam to zmęczenie pełne gotowości do wzlotu i chęci do upadku...Nie ma na nie
      odpowiedzi ono jest po prostu, ono bywa, ale znika także, bo czyż "w koło
      Macieju" nie zkałada jego znikania. Duma nie ucieka jednak, duma czasami
      przycicha, bo bywa, że człowiek zmęczony musi odłożyc tarczę i w znużeniu swoim
      się pogrążyć. Nie ma leku i jest lek, czas leczy wszystko, ludzie leczą
      wszystko, spokój leczy wszystko.
      I nieumstwo nasze jeszcze, nieuniknione, męczące. Uwikłani w tylko to jedno
      jedyne nasze życie, nigdy nie mamy możliwości sprawdzić żadnej z naszych
      hipotez przy pomocy doświadczenia i nigdy sie nie wie co powinno się było
      zrobić, a co było błędem, nigdy się nie wie tego do końca ani przedtem ani
      potem, bo nie ma idealnych rozwiązń. Nie ma też powtórek...Nie można zawrócić i
      wybrac raz jeszcze.... Więc wybiera się wciąż od nowa, zgaduje się z mniejszym
      lub większym wyczuciem. I czasami czuje się już tylko to zmęczenie. Splin.
      Weltsmerz. Znużenie.
      "Wielkimi korzeniam ze skały w kształcie czaszki wyrastają zdarzenia, wizerunki
      rosną. A ja błąznem jestem...Ikarem na wieki wieków, skazanym na zgubę."(Fowles)

      W zamyśleniu pozrdawiam
      Magnolia
      • tak_jak_ja Re: bez tematu 30.03.04, 11:39
        to ma nas ratować, że tak odczuwających jest dużo
        nie wiem jednak, czy to powód do choćby małej radości
        wszystko powinno być bardziej proste, chociaż w swoim zagmatwaniu jest o tyle
        ciekawsze jak spontaniczne
        czy to proste byłoby wówczas nudne?
        chodzi o całokształt
        :)
        • bachantka Re: bez tematu 30.03.04, 12:16

          Nie, ratuje nas to tylko,że nie sami się zostajemy na świecie. Czy to powód do
          radości? Nie wiem, ale dobry powód do nadziei. Człowieka ratuje tylko drugi
          człowiek. Nudne i proste? To też chyba niekoniecznie się łączy. Proste
          rozwiązania okazują się często najlepsze, właśnie przez swą prostotę i
          oczywistość, ale czy są przez to nudne? Nie wiem , nie wiem, nie wiem. Bardzo
          często po prostu nie wiem. No i jeszcze całokształt.... Jest niezmienny, więc
          zostawmy to. Tak jak jest, tak być musi. Czy ma sens roztrząsanie tego co
          niezmienne? Życie nie może być prostsze...ale powinno być dobre, chociaż
          czasami. Powinno mieć sens...choć niekiedy. I trochę blasku... od czasu do
          czasu.

          Pozdrawiam
          Magnolia
          > :)
          • tak_jak_ja Re: bez tematu 30.03.04, 13:55
            ostatnio spostrzegam, że na wiele pytańnie podobnie jak Ty, zwyczajnie
            odpowiadam "nie wiem"
            chociaż do tej pory uważałam, że wiem aż za dużo :) byłam zaarozumiała :-)
            dziekuję za ładne słowa :)
            pozdrawiam również
            • piorko.w.bandazach Re: bez tematu 03.04.04, 18:21
              "a ja nie wiem i nie wiem
              i trzymam sie tego jak zbawiennej poreczy"
              W.Szymborska

              a ode mnie: kto nie zna ciszy, ten nic nie wie...[:-))]

              moj przyjaciel gdy czyta takie mile rzeczy mowi, ze swiadomosc, ze gdzies tam
              jest ktos kto mimo oddalenia i niewyrazalnych mysli zna cie i rozumie zamienia
              ten swiat w ogrod pelen kwiatow i pysznych owoców...

              Ilez to madrosci sie w ludziach ukrywa..
              w aforyzmach przeroznych tez :-)


              Pozdrawiam,
              p
    • 1maciejos Re: bez tematu 04.04.04, 02:14
      hop do góry...
Pełna wersja