przyjazn damsko-meska ?

30.03.04, 20:38

Wlasnie temat przyjazni jw.intryguje mnie juz ponad 30 lat.I wciaz pytanie
jest aktualne,bo na dobra sprawe jeszcze nikt nie powiedzial ,ze rzeczywiscie
istnieje przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna,ale ja wierze,ze zdarza sie ,bo
taki uklad zalezy tylko od madrosci tych dwojga ludzi.
    • toulaa Re: przyjazn damsko-meska ? 30.03.04, 20:55
      winka53 napisała:

      >
      > Wlasnie temat przyjazni jw.intryguje mnie juz ponad 30 lat.

      A mnie ten łez padół intryguje już ponad 30 lat ( a nawet czasem ja intryguję
      jego ).



      Za chwilę będziesz tu miała kilkanaście napuszonych i bardzo mądrych odpowiedzi
      w stylu: jak się postarają, będą ją pielęgnować i będziemy wszyscy sobie
      życzliwi, to cośtam.


      Ja odpowiadam na Twój dylemat: NIE jest możliwa, chyba, że po 53 winkach (
      wtedy pewnie mozliwe jest wszystko ).


      P. S. Przepraszam, nie uscisliłaś tylko, czy chodzi Ci o przyjaźń, czy o tzw.
      przyjaźń czatową? Różnica między nimi jest jak między krzesłem a krzesłem
      elektrycznym.

      P. S. Pozdrawiam, żeby nie było,że nie jestem miła.
      • kreon1 Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 21:05
        " Święty Florianie od pożaru
        święty Tadeuszu od burzy
        święta Agnieszko od tego co najprościej
        ocal jak szafirek
        co pojawia się w kwietniu
        Przyjaźń w Milości
        bo wierna i nie dostaje bzika!"

        I chociaż nikogo to oczywiscie nie przekona to Wam powiem ,że przyjaźń miedzy
        kobietą a mężczyzną jest możliwa:)


    • bachantka Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 01:24
      Chyba jako dodatek do kochania jest konieczna. Ale jako rzecz osobna?
      HM..."tylko" przyjaźń między nim a nią zwykle jest grubymi nićmi szyta, ale
      chyba mimo to mozliwa....byłoby pięknie gdyby była możliwa.


      Magnolia - pozdrawiająca wieczornie
      • she_5 Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 01:30
        bachantka napisała:

        > Chyba jako dodatek do kochania jest konieczna. Ale jako rzecz osobna?
        > HM..."tylko" przyjaźń między nim a nią zwykle jest grubymi nićmi szyta, ale
        > chyba mimo to mozliwa....byłoby pięknie gdyby była możliwa.

        strasznie roz-chybo-tany ten post
        po prostu autorka nie ma zdania
        to po co pisze?
        temat trudny - bez dwóch zdań
        ;-)
        she
        • bachantka Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 05:38
          She, czasami się nie wie, się pisze, aby watpić, i aby ktoś może tę wątpliwość
          rozwiał, albo nie.... Temat trudny, a ja się przyznaję do pewnej wobec niego
          bezradności...Czy powiedzieć, że się nie wie do końca, że się nie ma
          pewności... to takie straszne...? Ludzka rzecz chyba.;););)

          Pozdrawiam she;)
          Magnolia

          PS. Wiem jedno, przyjaźń jako fundament pod kochanie to rzecz konieczna. To już
          jest jakieś zdanie....;)
          • grau Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 06:04
            wspierana ognistym seksem
            jest mozliwa :)
            sz.
            • bachantka Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 06:07
              grau napisał:

              > wspierana ognistym seksem
              > jest mozliwa :)
              > sz.
              Wielka życiowa mądrość wsparta wieloletnim doświadczeniem zapewne przemówiła
              przez ciebie, hm? ;)))))))))))

              Pozdrawiam;)
              Magnolia
              • grau Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 06:49
                bachantka napisała:

                > grau napisał:
                >
                > > wspierana ognistym seksem
                > > jest mozliwa :)
                > > sz.
                > Wielka życiowa mądrość wsparta wieloletnim doświadczeniem zapewne przemówiła
                > przez ciebie, hm? ;)))))))))))
                >
                > Pozdrawiam;)
                > Magnolia


                yhm
                :)
                sz.
                • rmar1 Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 07:07
                  a jaka jest definicja przyjazni d-m ? bo od tego zalezy, czy seks jest
                  dopuszczalny, czy nie. czy nie jest tak, ze dwie zainteresowane strony powinny
                  na poczatku ustalic reguly jakie beda obowiazywac ?
    • m_o_k_o Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 07:13
      Nie ma prawdziwej przyjaźni damsko-męskiej. Może jest chwilowa, lecz ona ginie
      w momencie przekroczenia jakieś granicy, w momencie zranienia drugiej osoby.
      Przyjaźń damsko-męska??? Nie ma , ja w nią nie wierzę. Życie pisze takie
      scenariusze, że nawet nie spostrzeżemy się ze złamaliśmy jakąś zasade, ze zbyt
      daleko poszliśmy. I co wtedy, przyjaźń zostaje wyciszona.
      Przyjaźń damsko-męska jest wielką sztuką dla dwóch jakże różnych płci.
      ja w nią nie wierzę.:((
      • grau Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 07:23
        yhm

        sz.
    • morfaer Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 08:02
      przyjazn jako fundament pod zwiazek jest jak najbardziej wskazana :))
      czasami uwazamy ze jest tylko przyjazn i nic wiecej co z czasem u jednej ze
      stron moze sie zmienic w milosc no i juz wtedy no coz roznie z tym bywa :))
      Zreszta coz ja moge wiedziec o milosci zreszta wiekszosc czatusiow zna moja
      opinie o niej. A i wracajac do temeatu :))
      Toulu to nie jest zadna madra wypowiedz stwierdzajac ze trzeba dbac o
      przyjazn :)) Dbac i pielegnowac trzeba o wszystko co sie ma :) no ale to tez
      nie jest zadna nowosc :)
      A jezeli chodzi o przyjazn to ja w nie wierze w przyjazn damsko-meska.
      Choc znam taki przypadek ktory trwa juz jakies 14 lat.
      Ale dla mnie jest to wyjatek ktory tylko potwierdza regule :))

      Pozdrawiam
      Morfaer

      • rena_gd Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 09:17
        ktos tu pytal o definicje przyjazni... to wg mnie taka milosc bez seksu,
        mozliwa miedzy kobieta i mezczyzna tylko wtedy, gdy ci nie fascynuja sie
        fizycznie, traktuja sie jak rodzenstwo, znaja sie np. "od piaskownicy" i tak
        jak niektorzy z bratem czy siostra, tak oni wlasnie z przyjacielem, nie mogliby
        pojsc do lozka... ale to tez zadna gwarancja wlasciwie, bo ludzie sie bardzo
        zmieniaja, z godziny na godzine, z dnia na dzien... przechodza nowe
        doswiadczenia, ktore to wlasnie, nie wiadomo, czy nie wplyna na nich tak, ze
        nagle spojrza na przyjaciela nie sercem, tylko cialem...

        znowu pogmatwany i pelen watpliwosci post... ale nikt nie powiedzial, ze bedzie
        latwo;))
        • maggy Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 13:56
          no wlasnie rena, a czy to trzeba sie od razu fizycznie fascynowac? dlatego moim
          zdaniem mozliwa, choc rzadka :-)
    • wojtek33 Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 09:56
      Jeśli istnieją obiektywne przeszkody w pójściu ze sobą do łóżka, to dlaczego
      nie, istnieje.
      • zedka Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 10:18
        przyjazn damsko-meska nie istnieje, bo predzej czy pozniej zamienia sie ona w cos innego, co? milosc,
        zauroczenie itepe itede jednej ze stron..:)
        chyba, ze ...jedno albo drugie jest odmiennej orientacji seksualnej :)) i wtedy moim skromnym zdaniem
        jest mozliwa!:))

        pozdrawiam
        zed.
        • kriek Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 14:24
          zedka napisała:

          > przyjazn damsko-meska nie istnieje, bo predzej czy pozniej zamienia sie ona w
          c
          > os innego, co? milosc,
          > zauroczenie itepe itede jednej ze stron..:)

          zedzia, to kto pierwszy ma sie zauroczyc? ;-)
      • toulaa Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 19:26
        wojtek33 napisał:

        > Jeśli istnieją obiektywne przeszkody w pójściu ze sobą do łóżka, to dlaczego
        > nie, istnieje.



        woj, wymień ze dwie ( przeszkody )
        • wojtek33 Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 12:04
          toulaa napisała:

          > woj, wymień ze dwie ( przeszkody )

          1. Przynajmniej jedno nie jest stanu wolnego
          2. Przynajmniej jedno preferuje kontakty sexualne ze swoją płcią
          3. Nie podobają się sobie, nie pociągają, nie ma "chemii"
    • kamila77 pozdrowienia dla pikusia,grega,cwi,maciejosa (n/t) 31.03.04, 10:24

      • olivvia Re: pozdrowienia dla pikusia,grega,cwi,maciejosa 31.03.04, 13:58
        Dołączam się, dołączam!!!!!!Mogę chłopaki????
        • pikus Re: pozdrowienia dla pikusia,grega,cwi,maciejosa 01.04.04, 18:34
          olivvia napisala:

          > Dolaczam sie, dolaczam!!!!!!Moge chlopaki????


          Dziekuje bardzo Kamilce i Olivvce za pozdrowienia. Uwazam je za swoje
          przyjaciolki, a zatem przyjazn jest mozliwa, cbdo :-)

          Pikus
      • adi_100 Re: pozdrowienia dla pikusia,grega,cwi,maciejosa 31.03.04, 14:05
        w poprzednim poscie zedka pisze o odmiennej orientacji, teraz ty pozdrawiasz....
        nie zebym mial cos przeciwko, ale tak oficjalnie, na forum.... :-). swiat gna
        do przodu, kurcze ....

        Pozdr(awiam)

        J.

        ps. jakby ktos nie zrozumial, to zart jest glupi :-)
        • olivvia Re: pozdrowienia dla pikusia,grega,cwi,maciejosa 31.03.04, 14:14
          adi_100 napisał:

          > w poprzednim poscie zedka pisze o odmiennej orientacji, teraz ty
          pozdrawiasz...
          > .
          > nie zebym mial cos przeciwko, ale tak oficjalnie, na forum.... :-). swiat gna
          > do przodu, kurcze ....
          >
          Echhh adi :))
          Bo to są mężczyźni, z którymi można się zaprzyjaźnić.
          Albo, bo to są MĘŻCZYŹNI...prawidziwi tacy :)))
          I tylko tyle i aż tyle
          (bez podtesktów i komentarzy)
          • adi_100 Re: pozdrowienia dla pikusia,grega,cwi,maciejosa 31.03.04, 14:30
            olivvia napisała:
            > Echhh adi :))
            > Bo to są mężczyźni, z którymi można się zaprzyjaźnić.
            > Albo, bo to są MĘŻCZYŹNI...prawidziwi tacy :)))
            > I tylko tyle i aż tyle
            > (bez podtesktów i komentarzy)

            prawdziwe chlopy do przyjazni damsko-meskiej bez podtekstow?
            to ja juz, jak mi bog mily, nic a nic :-)) ale pewnikiem zazdrosc przeze mnie
            przemawia, co? :-)

            Pozdr(awiam)

            J.
    • cwi Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 14:06
      Odpocznij. Jeszcze pięćdziesiąt lat mniej więcej i temat już nie bęzie tak
      intrygujący.

      Cwi
    • adi_100 Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 14:18
      to i ja sie pomadrze i przylacze do choru niewierzacych (sami ateisci?) :-).
      tyle ze ja mam inny argument (jak zwykle). otoz, nie za bardzo potrafie sobie
      wyobrazic wspolmalzonka, ktoremu tlumaczymy (hehehe): "sluchaj, to tylko
      przyjazn, nic nie bylo i nie bedzie, a ze spedzam z nia/nim dlugie godziny? to
      przeciez w zadnym razie nie zaszkodzi naszemu zwiazkowi. twoja zazdrosc jest
      nie na miejscu itp, itd".
      Wyobrazacie to sobie?

      Pozdr(awiam)

      J.

      ps. a swoja droga, to wielka szkoda, ze tak jest ten swiat zbudowany.
      nieporownywalnie wiecej mozna miec z przyjazni damsko-meskiej i jednoplciowej.
      wiem co mowie, uwierzcie :-) bez zadnych podtekstow :-)
      • olivvia Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 14:31
        :) A współmałżonek nie musi wszystkiego wiedzieć, skoro to ma zaboleć ("to"
        znaczy nasza przyjaźń z kimś).
        A tak w ogóle to współmałżonek jest zazdrosny wtedy tylko, jeśli się z nami nie
        przyjaźni, jak sądzę, ale czy ja się na tym znam?

        PS. To w formie żartobliwej jest, nie brać sobie do serca :)
        • toulaa Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 19:25
          olivvia napisała:

          > :) A współmałżonek nie musi wszystkiego wiedzieć


          No....ładna filozofia:)



          > A tak w ogóle to współmałżonek jest zazdrosny wtedy tylko, jeśli się z nami
          nie
          >
          > przyjaźni, jak sądzę, ale czy ja się na tym znam?


          Tzn. wpółmałżonek jest zazdrosny tylko wtedy, jeśli się z nami, tzn. ze mną i
          tym moim " przyjacielem " nie przyjaźni, tak? A jak przyjaźni to ok, bo
          zostanie w rodzinie:)

          To właśnie nazywa się przyjaciel domu ( i pani domu ).



          >
      • toulaa Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 19:22
        adi_100 napisał:

        > to i ja sie pomadrze i przylacze do choru niewierzacych (sami ateisci?) :-).
        > tyle ze ja mam inny argument (jak zwykle). otoz, nie za bardzo potrafie sobie
        > wyobrazic wspolmalzonka, ktoremu tlumaczymy (hehehe): "sluchaj, to tylko
        > przyjazn, nic nie bylo i nie bedzie, a ze spedzam z nia/nim dlugie godziny?
        to
        > przeciez w zadnym razie nie zaszkodzi naszemu zwiazkowi. twoja zazdrosc jest
        > nie na miejscu itp, itd".
        > Wyobrazacie to sobie?



        Ja tak, bo ja mam bogatą wyobraźnię:P





        >
        > Pozdr(awiam)
        >
        > J.

        Jejuu, już mnie palce bolą od tego pozdrawiania, ale też pozdrawiam, no.





        >
        > nieporownywalnie wiecej mozna miec z przyjazni damsko-meskiej i jednoplciowej.


        Konia z rzędem temu, kto wyjaśni to zdanie ( to alternatywa czy koniunkcja?)


        toulaa męsko- damska i jednopłciowa


        P. S. A z takich przyjaźni to dzieci można mieć, jeśli o takie " więcej " Ci
        chodziło:)





        • adi_100 Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 09:57
          toulaa napisała:


          > Konia z rzędem temu, kto wyjaśni to zdanie ( to alternatywa czy koniunkcja?)
          > toulaa męsko- damska i jednopłciowa

          czepiasz sie zlosliwcze jak zwykle. czy to jedyne zdanie na forum, ktore nia ma
          sensu? zamiast "i" wstaw "niz" i bedzie ok.

          Pozdr(awiam)

          J.
    • justka3 Re: przyjazn damsko-meska ? 31.03.04, 21:18
      Mozliwa? Jasne, że tak.Prawie wszystko jest możliwe..
      j.
      • hippy_pottamus Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 11:47
        justka3 napisała:

        > Mozliwa? Jasne, że tak.Prawie wszystko jest możliwe..
        > j.
        a co to jest to ”prawie”? ;-))
        m.
        • rena_gd Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 11:53
          hippy_pottamus napisała:

          > a co to jest to ”prawie”? ;-))
          > m.


          przeciwieństwo do "lewie" ;))
          • maggy Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 13:44
            a lewie z grzywą czy bez?? ;-)
    • oldpiernik Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 14:42
      winka53 napisała:

      >
      > Wlasnie temat przyjazni jw.intryguje mnie juz ponad 30 lat.I wciaz pytanie
      > jest aktualne,bo na dobra sprawe jeszcze nikt nie powiedzial ,ze rzeczywiscie
      > istnieje przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna,ale ja wierze,ze zdarza sie ,bo
      > taki uklad zalezy tylko od madrosci tych dwojga ludzi.

      I tyle różnych komentarzy pod spodem... :))

      Mój nie powinien zaszkodzić sprawie, hehehe...

      Czy możliwa jest nienawiść między partnerami różnych płci?
      A wrogość?

      To tak dla równowagi...
      Jest lewie z grzywką.
      Jest prawie....
      Możliwości są olbrzymie... skutki bywają opłakane.

      Quot capita tot sensus. (albo coś koło tego)

      Toulu, Siostro! Wymądrzam się z dedykacja dla Ciebie ;)
      Bez zoowiązań.
      A pozdrowienia?


      PRIMA APRILIS
      • toulaa A przyjaźń ludzko- zwierzęca? 01.04.04, 17:55
        oldpiernik napisał:

        >> Quot capita tot sensus. (albo coś koło tego)


        ...że co? czy to coś o dekapitacji???? :)( swego czasu dekapitowałam żaby będąc
        młodą studentką- co chyba widać zresztą)



        >
        > Toulu, Siostro! Wymądrzam się z dedykacja dla Ciebie ;)


        Ach, jak ja lubię, jak ktoś się dla mnie wymądrza!!!! Po stokroć to wolę niż
        jak głęboko w oczy spogląda, albo słówka czułe jak kwiecie wonne w uszko
        szepcze...


        Brat czy nie brat- zawsze to miłe:)


        > Bez zoowiązań.



        Bez zobowiązań????:(((

        ;)


        > A pozdrowienia?



        Ooo, nie, Bracie, teraz już same pozdrowienia nie wystarczą, to za mało,
        jeszcze ktoś pomyśli że Cię nie lubię czy co- teraz cmok, cmok; buzi, buzi i
        mizi, mizi- toulaa, siostra Twoja jedyna.



        P. S. Czy możliwa jest przyjaźń między bratem a siostrą?:P


        • she_5 naturalnie, że tak... 02.04.04, 06:47
          toulaa napisała:
          > A przyjaźń ludzko- zwierzęca?

          Są na to dowody. W literaturze. Vide "Mój przyjaciel słoń" - autora nie pomnę
          (w googlach nie znalazłam).

          --
          she
          • toulaa Re: naturalnie, że tak... 02.04.04, 12:58
            she_5 napisała:

            > toulaa napisała:
            > > A przyjaźń ludzko- zwierzęca?
            >
            > Są na to dowody. W literaturze. Vide "Mój przyjaciel słoń" - autora nie pomnę
            > (w googlach nie znalazłam).




            Tak, racja. Jeszcze " Lessie, wróć " przecież, " Elza z afrykańskiego
            buszu ", " Niedźwiedź pana Adamsa " i " O psie, który jeździł koleją ".

            A o przyjaźni damsko- męskiej literatura milczy, więc coś w tym musi być.





            >
            > --
            > she
            • grau Re: naturalnie, że tak... 02.04.04, 13:27
              za to o
              Zosi Samosi
              bylo

              (w googlach nie szukalem)
    • she1961_lodz Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 14:48
      winka53 napisała:

      >
      > czy rzeczywiscie
      > istnieje przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna?

      tjaaaaaaaaaaa... jasne :(
      pshejaźnić to ja się mogę z własnym mężem chyba tylko :)
      • grau Re: przyjazn damsko-meska ? 01.04.04, 14:54
        she1961_lodz napisała:

        > winka53 napisała:
        >
        > >
        > > czy rzeczywiscie
        > > istnieje przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna?
        >
        > tjaaaaaaaaaaa... jasne :(
        > pshejaźnić to ja się mogę z własnym mężem chyba tylko :)
        >
        >


        w koncu sie pshejasnilo
        zawsze sie w koncu pshejasnia
        • oldpiernik Re: przyjazn damsko-meska albo mesko-damska 01.04.04, 15:13
          pshee
          niby bez różnicy, ale...
          • prawdziwy.krytyk Re: przyjazn damsko-meska albo mesko-damska 01.04.04, 16:46
            oldpiernik napisał:

            > pshee

            Spostrzegawczość to pożyteczna cecha... I pshejemna :)))

            --
            she
    • userid To pytanie MUSI pojawić się na KAŻDYM forum :) 01.04.04, 18:02
      I odpowiedź:
      a. dla ateistów:
      Przyjaźń kobiety i mężczyzny kończy się w łóżku.
      b. dla wierzących:
      Nie, bo to wbrew Prawom Boskim.
      :)
      • toulaa Re: To pytanie MUSI pojawić się na KAŻDYM forum : 01.04.04, 18:23
        userid napisał:

        > I odpowiedź:
        > a. dla ateistów:
        > Przyjaźń kobiety i mężczyzny kończy się w łóżku.
        > b. dla wierzących:
        > Nie, bo to wbrew Prawom Boskim.
        > :)


        userid, czy nie mógłbyś bywać tu częściej?

        piszesz mądrze!
        • userid i jak tu przyjaźnić się z kobietą? 01.04.04, 20:30
          toulaa napisała:
          >
          > userid, czy nie mógłbyś bywać tu częściej?
          >

          po czym oświadczyła że znika z tego forum

          o przewrotności kobieca
          ;-)
          • toulaa się nie da 01.04.04, 21:35
            userid napisał:

            > toulaa napisała:
            > >
            > > userid, czy nie mógłbyś bywać tu częściej?
            > >
            >
            > po czym oświadczyła że znika z tego forum
            >
            > o przewrotności kobieca
            > ;-)



            Słońce, łaskawie spójrz na datę tego oświadczenia.:)


            toulaa przewrotna
            • userid Re: się nie da 01.04.04, 22:18
              no to dowiodłaś żem pierwszy naiwny ;-)
              i jak po czymś takim traktować poważnie słowa kobiety?
              i jak po czymś takim przyjaźnić się z kobietą?
              tylko łóżko
              ;-)))
              • toulaa tak, tylko łóżko ( na temat ) 02.04.04, 00:28
                Pozdrawiam- druga naiwna:)
                • oldpiernik świętymi chcą zostać 02.04.04, 14:09

    • jjfr Re: przyjazn damsko-meska ? 04.04.04, 13:48
      To tak jak z chodzeniem po linie. W zasadzie jest mozliwe, ale dostepne tylko
      nielicznym. I latwo spasc.

      rivers ;)
      • toulaa Czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie? ( CYT ) 07.04.04, 02:26
        Akurat ze średnią córką " przerabiamy " teraz Anię i dziś, nomen omen,
        czytałyśmy ten oto fragment " Ani na uniwersytecie " L. M. Montgomery (
        wszystkich Panów przepraszam za cytowanie " Ani ", oczom Pań będzie to miłe
        zapewne ).

        " przerwał Gilbert ujmując jej dłoń która drżała nieco. - Aniu, muszę ci coś
        powiedzieć.
        O, proszę cię, nie mów! -zawołała Ania błagalnie.
        Muszę. Dłużej nie wytrzymam. Aniu, przecież ja cię kocham! Chyba wiesz o tym.
        Nie umiem ci nawet powiedzieć, jak bardzo cię kocham. Przyrzeknij mi, że
        zostaniesz moją żoną.
        Nie mogę... - szepnęła Ania. - Och, Gilbercie, przecież ty, ty sam wszystko
        popsułeś...
        Czy ja cię w ogóle choć trochę obchodzę? - zapytał Gilbert po długiej chwili
        przykrego milczenia, podczas której Ania nie śmiała podnieść oczu.
        Tak, ale całkiem inaczej. Obchodzisz mnie jak przyjaciel. Ale ja cię nie
        kocham, Gilbercie.
        Jednak może się to kiedyś zmieni?
        Nie, nie wiem! - zawołała Ania tłumiąc łzy. - Chyba cię nigdy nie pokocham w
        ten sposób. Lepiej nie mówmy o tym.
        Nastąpiła znowu chwila milczenia i Ania odważyła się wreszcie podnieść w górę
        głowę. Twarz Gilberta była śmiertelnie blada, a w oczach... Ania zadrżała i
        odwróciła się w inną stronę. Nigdy chyba nie zdoła zapomnieć wyrazu tych oczu.
        Może kochasz kogoś innego? - rzucił Gilbert przytłumionym szeptem.
        Nie, nie - odparła Ania szybko. - Ciebie lubię najbardziej ze wszystkich ludzi
        na świecie, Gilbercie. Ale musimy zostać tylko przyjaciółmi.
        Gilbert roześmiał się z goryczą. - Przyjaciółmi! Niestety, twoja przyjaźń mi
        nie wystarcza. Ja pragnę twojej miłości, ty jednak twierdzisz, że nigdy jej nie
        zdobędę.
        Bardzo mi przykro, Gilbercie. Przebacz mi. - Na więcej Ania nie mogła się
        zdobyć. Gdzież się podziały te wszystkie jej wspaniałe przemowy, które
        stosowała w dawnych swych dziewczęcych marzeniach do odtrąconych konkurentów?
        Gilbert uwolnił jej dłoń ze swego uścisku. - Nie ma tu nic do przebaczenia.
        Widocznie myliłem się sądząc, że masz dla mnie trochę więcej uczucia. Bądź
        zdrowa, Aniu! "



        Co było dalej, wiemy ( tzn. my, kobiety, wiemy, bo czytałyśsmy po wielekroć ;)-
        głupiutka Ania po krótkim epizodzie z niejakim Robertem zrozumiała, że jednak
        nie chce być li tylko przyjaciółką Gilberta, została panią Gilbertową Blythe, i
        żyli długo i szczęśliwie w Wymarzonym domku, a następnie w Złotym Brzegu,
        otoczeni gromadką dzieci. Ach!:))
Pełna wersja